Każda planeta jest inna, wyjątkowa i unikalna. Stworzona wg oddzielnego, doskonałego zamysłu. Najbliższa nam Wenus podobna rozmiarami jest zupełnie inna. Ma trującą atmosferę i gładką, kulistą powierzchnię. Ziemia nie jest plaska, lecz spłaszczona na biegunach w czasie Potopu. Wenus ma odwrotną rotację niż inne planety i większość księżyców co podważa ewolucyjną genezę Układu Słonecznego, który rzekomo miał wyłonić się z chmury gazowej. W zaawansowanych dyskusjach astrofizycy uzasadniają odwrotną rotację Wenus uderzeniem innej planety. Wymyślono nawet nazwę tej nieistniejącej planety. Jak daleko w 21 wieku posuwa się mitologia.
Czy spalenie Pisma Świętego osłabi naszą wiarę w Boga Stworzyciela? Nie ! Czy zabicie chrześcijanina odbierze nam wiarę Zbawiciela ? Nie ! Czynnikiem, która ukształtował poglądy ewolucyjne Darwina, była książka prawnika Ch. Lyella (1797-1875), w której dowodził. że te same siły, które działają obecnie, kształtowały oblicze Ziemi także z w epokach poprzednich. To zasada aktualizmu geologicznego. Czy ktoś widział globalną powódź ? Nie ! Więc mówi się, że nie było Potopu - domniemanie. Leyll jako prawnik wymyślił, że historia Mojżesza powinna być zakwestionowana bez obrażania wiernych. Wymyślił historię ziemi od nowa, a to nie ma nic wspólnego z nauką. Ch Lyell pojechał do Wodospadu Niagara i zapytał miejscowego - ile rocznie cofa się wodospad - 3 stopy. Ale uznał, że miejscowy przesadza i przyjął jedną stopę rocznie. Wąwóz Wodospadu ma długość 35 tys stóp, więc Niagara ma 35.000 lat, a nasza planeta nie może 6000 lat. Lyell nie wspomina o Biblii aby nie obrazić wierzących. Wszyscy którzy przeczytali jego PODSTAWY GEOLOGII uznali, że Biblia to fikcja. Darwin przeczytał >Podstawy Geologii> i od razu miał starszy wiek ziemni, na której mogła przebiegać ewolucja. Ale ...znaleziono rysunek Niagary z 1677 z gazety z którego wynika, wodospad cofa się rocznie 12 stop na rok, co daje Potop kilka tysięcy lat temu - jeśli przyjmiemy zasadę aktualizmu
Pamiętacie pierwsze lekcje historii ? Jakież wszytko było proste i nie trzeba było się uczyć aby dostać 5. Jacy byli pierwsi ludzie ? Prymitywni ! A pierwsze narzędzia i domostwa - prymitywne. Wszystko prymitywne. Porównuje się praludzi do Buszmenów, Pigmejów, ew Indian z Amazonii. Czy mieszkańcy Amazonii dopiero co zeszli z drzewa ? A zaginione miasta Amazonii ? Widzimy na filmach porośnięte dżunglę fantastyczne budowle. „Płynęliśmy koło jakichś wysp, które uchodziły za niezamieszkane, ale kiedy znaleźliśmy się pomiędzy nimi, naszym oczom ukazały się liczne osady (…), kiedy nas zobaczyli, wypłynęli nam naprzeciw w ponad dwustu pirogach, a każda wiozła dwudziestu lub trzydziestu Indian, niektóre nawet czterdziestu" – zanotował 25 czerwca 1542 r. Gaspar de Carvajal, kronikarz ekspedycji, którą pół wieku po pierwszej wyprawie Kolumba wzdłuż Amazonki poprowadził konkwistador Francisco de Orellana. De Carvajal po powrocie do Hiszpanii opisywał wspaniale miasta, zamieszkane przez tysiące ludzi, otoczone fortyfikacjami, szerokie, dobrze utrzymane drogi. Wtedy nikt jednak nie dał wiary jego odkryciu, bo nie potwierdziły go relacje późniejszych podróżników i misjonarzy " Indiańska cywilizacja porównywalna z sumeryjską i egipską wznosząca piramidy wyginęła od europejskich epidemii, a wspaniałe osiedla, ogrody i drogi w kilkadziesiąt lat porosła dżungla. Dzisiejsi mieszkańcy dżungli nie wiedzą o swej świetnej przeszłości
a tajemnicze figury na Pustyni Atacama ? Statki kosmiczne nie potrzebowały aż takich znaków do nawigacji. Pewnie pozostałości po manewrach wojskowych. Wg Wikinga starożytne cywilizacje posiadały liczne, dobrze zorganizowane armie ze znakami macierzystej jednostki na tarczach. Już wtedy był kult jednostki wojskowej i jej znaku.Te figury to pewnie symbole wojskowe umocowane w gruncie. - jako pozycje obronne w ćwiczeniach. W epoce Kolumba cywilizacje indiańskie były już w stadium schyłkowym. Majowie mordowali rocznie nawet 80 tysiecy jeńców - dziewczyny i chłopcy- na ofiarnych piramidach. Maryja Dziewica z Guadalupe w 1531 roku prosiła o zaprzestanie ofiar z ludzi - które były praktykowane przez szamanów nawet pod hiszpanistką władzą
Teoria Ewolucji podobna jest do powieści o przygodach Winnetou. Karol May opisywał fantastyczne Przygody Winnetou i Old Scheterlenda jak by tam był. W rzeczywistości K May nigdy nie był w Ameryce i tylko dwie rzeczy w jego poczytnych kiedyś powieściach są prawdziwe, tzn. dwie nazwy własne: Apacze i Bobrowy Strumień. Na spotkaniu z czytelnikami starsza pobożna pani ubolewała, że Winnetou umarł bez chrztu - na to pisarz powiedział, że on przy tym był i zdążył w ostatniej chwili ochrzcić Wodza. Na tej fikcji powstała cała kinematografia, a pamiętam, że na przygody Winnetou jeździliśmy do kina w Makowie Maz.
Niedawno na opiniotwórczym portalu długo exponowano pramatkę Lucy jako akt murzyńskiej aktorki Whoopi Goldberg z odważnie wysuniętą piersią, a 15 lat temu ukazała się powieść MARZENIE LUCY nieśmiałej i co nieco ubranej. Teoria ewolucji to ideologia oparta na fikcji literackiej, bo Lucy to małpa.
powyzej pisałem, że co dwa lata przybywa półtorej sekundy na rok. Co czwarty rok przestępny, a także sekundy przestępne - zauważalne przez astrofizyków. Z okazji kataklizmu w Japonii dowiadujemy się, że Księżyc oddala się rocznie od ziemi na 2 centymetry. Extrapolując przypuszczamy, że w czasie potopu Noego orbita Srebrnego Globu była 120 m bliżej. ZASADA ANTROPICZNA – to hipoteza kosmologiczna, że fundamentalne stałe fizyczne (stała Plancka, prędkość światła, stała grawitacji itp.) mają dokładnie takie wartości, aby umożliwić powstanie życia, a w szczególności umożliwić pojawienie się istoty myślącej, człowieka na Ziemi. Zwolennicy zasady antropicznej przedstawiają dowody, że minimalne zmiany stałych fizycznych, np. stałej Plancka uniemożliwiłyby istnienie wszechświata w obecnej postaci. Prawdopodobnie nałożenie się maximum przyciągania Słońca i księżyca spowodowało katastrofalne tsunami. Dynamiczna równowaga ziemi i księżyca, a także ww sekunda przestępna / fan/
... dynamiczna równowaga ziemi i księżyca, a także ww sekunda przestępna dowodzi, że poczatek był kilka tysiecy lat temu. W żadnym wypadku nie były to mityczne miliony lat życia na ziemi.
Naukowcy odkryli nową "kolebkę ludzkości". Poprzednia bajka, że kolebką ludzkości była w Afryce Południowej na śmietnik. Zespół naukowców przeprowadził szeroko zakrojone badania genetyczne wśród wielu łowiecko-zbierackich populacji afrykańskich. Wyszło, że najbardziej różnorodne genetycznie populacje wśród Afrykanów to Buszmeni i pigmeje ze środka Afryki. EUREKA - już wiedzą, że to najstarsze populacje Homo sapiens, że pochodzimy jednak z Afryki Południowej. Opublikowano w >>Proceedings of the National Academy of Sciences
wątek POŻEGNANIA Z AFRYKĄ ma na celu ośmieszenie biblijnego rodowodu ludzkości. Badanie wędrówek ludów na podstawie genów to uczone gusła. Takie wyssane teorie uczonych powstają gdy kończą się dotacje na badania Tylko zapisy kronikarzy i dokumenty mogą być źródłem datowania. Nie wiedzielibyśmy o Bitwie pod Grunwaldem gdyby nie zapisy Jana Długosza, choć kronika też podlega naukowej weryfikacji. Odwrotnie, to były wędrówki do Afryki. Pierwsza po Potopie związana była z Wieżą Babel i powstaniem języków. Następna to rozproszenie Egipcjan i innych narodów starożytnych w wyniku barbarzyńskich wojen Króla babilońskiego Nabuchodonozora. Na filmach widzimy pozostałości wspaniałych pałaców częściowo zasypanych przez pustynie. To Nabuchodonozor w wyniku 40 letniej wojny opisanej w KS Ezechiela zburzył i zniszczył cały dorobek ludów Afryki nad M. Śródziemnym. Wiadomo, że pod naporem armii babilońskiej liczące setki tysiecy wojowników ludzie uciekali w głąb Afryki i mieszali się z Murzynami. Dochodzi kolonizacja grecka, fenicka, Kartagina i rzymska Afryki
Jak mądra jest Święta Ewolucja. Ewolucja sprawiła, że ziemia nie jest pustkowiem, dała nam ją za mieszkanie. Ewolucja uregulowała temperaturę i skład atmosfery, a także zarówno nasłonecznienie korzystne dla wszelkich form życia. W bibliotece jest gruba księgą napisana przez zakonników - Teologia Ewolucji to mądrości nad mądrościami. I stało się: odkryty kod DNA potwierdza, że biologia nie ma sensu bez ewolucji. Międzynarodowe konsorcjum, w skład którego wchodzą Polacy, ustaliło sekwencję genomu drobniutkiego orzęska. Ma on 40 tys. genów, a zatem 2 więcej niż człowiek. I tu nastąpiła konsternacja uczonych biologów, bo to jakby zaprzecza idei ewolucji od prostych 1komorkowców do wyższych istot tj. ssaków, a dalej czlowieka wolnego i rozumnego. W końcu jednak uczeni doszli do wniosku, ze bogatszy gen pantofelka niż człowieka jest jednak dowodem ewolucji
TEMAT SWIATECZNY: SŁODKOWODNE I ZARAZEM MORSKIE ! Nigdy nie złapano węgorza składającego ikrę, nietrudno zrozumieć, dlaczego Arystoteles był zdezorientowany. Bez mikroskopu w żaden sposób nie mógł dociec, skąd się owe ryby biorą. Wprawdzie naukowcy wyjaśnili tę intrygującą tajemnicę węgorza, ale przy okazji stwierdzili, że zadziwia on pod jeszcze innymi względami. Sam się przekonaj, czy etapy rozwoju europejskiego węgorza słodkowodnego nie są pasjonujące. Zagadkowy początek
Każdej wiosny miliony maleńkich węgorzy długości 5 -- 8 centymetrów zjawia się u wybrzeży Europy Zachodniej i Afryki Północnej. Skąd przybywają? Aż do lat dwudziestych naszego stulecia nikt tego nie wiedział.
Jednak pod koniec XIX wieku dokonano zdumiewającego odkrycia, które przyczyniło się do rozwiązania tej zagadki. Zaobserwowano, że podobnie jak żaba i motyl, węgorz rozpoczyna życie w innej postaci. Biolodzy po raz pierwszy zauważyli, że leptocefal --wątła, przezroczysta "rybka" z malutką główką, kształtem przypominająca liść wierzbowy, przechodzi metamorfozę, czyli przeobraża się w niewielką, przezroczystą larwę, zwaną szklanym węgorzem.
Kiedy już ustalono zależność między "szklanymi węgorzami" a leptocefalami, można było odszukać miejsce ich pochodzenia. W roku 1922 duński oceanograf Johannes Schmidt odkrył, że tarliskiem wszystkich atlantyckich węgorzy jest Morze Sargassowe -- rozległy, bogaty w roślinność wodną obszar na północnym Atlantyku. Odbywają tam tarło zarówno węgorze amerykańskie, jak i europejskie, a z tym wiąże się następna tajemnica. Obierają różne kierunki
Drogi larw węgorzy amerykańskich i europejskich rozchodzą się gdzieś w pobliżu Bermudów. "Nie znaleziono odpowiedzi na pytanie, skąd wiedzą, gdzie się udać, skoro jeszcze nigdy nie widziały swego ,domu"" -- czytamy w książce The Fresh & Salt Water Fishes of the World (Słodko- i słonowodne ryby świata). Dalej powiedziano: "Węgorz amerykański przemierza jakieś 1600 kilometrów; podróż ta trwa około roku. Węgorz europejski pokonuje odległość 5000 kilometrów lub więcej, co zajmuje mu w przybliżeniu trzy lata. Równie zadziwiający jest fakt, że te dwa gatunki [których prawie nie sposób odróżnić] charakteryzuje niejednakowe tempo wzrostu, w związku z czym u celu każdy ma prawie takie same rozmiary".
Jakiś zdumiewający instynkt nakazuje dwom gatunkom węgorzy zmierzać w różnych kierunkach. O tym zagadkowym zjawisku powiedziano w książce Fishes of La-kes, Rivers & Oceans (Ryby jezior, rzek i oceanów): "W jaki sposób i dlaczego wykonują one ten zadziwiający manewr, jest rzeczą równie niepojętą, jak w czasach Arystotelesa ich rozród". Życie w wodach słodkich
Po przepłynięciu oceanu dorastający narybek, który teraz jest żółtobrunatny, instynktownie wpływa do rzek i podąża pod prąd, żeby dotrzeć do jezior, stawów i strumieni, gdzie po co najmniej 15 latach osiągnie dojrzałość. W drodze do swego celu pokonuje wszelkie przeszkody.
Jak napisano w pewnej książce, "brzegi rzek są miejscami czarne od tych migrujących rybek" (The Royal Natural History). Dalej czytamy: "Zaobserwowano, że młode węgorze wspinają się na śluzy na jeziorach, wpełzają do rur wodociągowych i kanalizacyjnych (...), a nawet przemieszczają się po wilgotnym terenie, byle dotrzeć do upragnionego miejsca". W Irlandii Północnej na najtrudniejszym odcinku rzeki Bann rybacy umieścili dla narybku węgorzy słomiane drabiny. Rybki wślizgują się po nich do specjalnych zbiorników, gdzie są liczone: przybywa ich 20 milionów rocznie! Przekształcenia i wędrówka
Kiedy węgorze stają się dorosłe, zachodzą dalsze tajemnicze procesy. W książce Fishes of the Sea (Ryby morskie) napisano: "Osiągnięciu dojrzałości towarzyszy seria istotnych zmian. Zwiększa się średnica oczu, które przystosowują się do widzenia w głębinach morskich, jelita zaczynają zanikać, natomiast rosną gruczoły rozrodcze. Kolor z żółtobrunatnego zmienia się w srebrzystoszary".
Co roku jesienią dorosłe węgorze wyruszają z powrotem do Morza Sargassowego, gdzie dotrą po przebyciu 5000 kilometrów. Nikt nie wie, jak dokonują tego wyczynu nawigacyjnego. Przestają jeść i w czasie sześciomiesięcznej podróży utrzymują się przy życiu dzięki nagromadzonym zapasom tłuszczu. Biolodzy twierdzą, że gdy węgorze znów znajdą się w głębokich wodach Morza Sargassowego, samica składa od 10 do 20 milionów jaj, samiec je zapładnia, po czym dojrzałe, osobniki giną. Zapłodniona ikra wypływa na powierzchnię, następnie wykluwają się z niej listkowate leptocefale i cykl się zamyka.
Dlaczego nigdy nie złowiono węgorza składającego ikrę? Christopher Moriarty twierdzi, że węgorze wówczas "już nie żerują, gdyż ich narządy trawienne obumarły, toteż nie można ich złapać na przynętę". I dodaje: "Tarło odbywają na znacznych głębokościach, a ponieważ Morze Sargasso-we zajmuje obszar większy niż Wyspy Brytyjskie i w dodatku węgorze są płochliwe -- zawsze udaje im się umknąć przed trałami, przesuwanymi z dużą szybkością". Być może pewnego dnia wszystkie tajemnice dotyczące tych niezwykłych stworzeń zostaną zgłębione. Tymczasem jednak -- zdaniem badacza Christophera Moriar-ty"ego -- "węgorz zajmuje doprawdy poczesne miejsce" pośród innych fascynujących ryb.
SZCZĄTKI RYDWANÓW FARAONA Bardzo ciekawą rzeczą jest nie tylko to, co znaleziono w Zatoce Akaba, ale również sama historia tego odkrycia. Amerykański badacz Ronald Wyatt (zmarły w 1999) doszedł do wniosku, że biblijna góra Synaj leży nie na dzisiejszym Półwyspie Synajskim, ale w Arabii Saudyjskiej. Postanowił więc szukać przypuszczalnego miejsca przejścia Izraelitów przez morze nie nad Zatoką Sueską, ale nad Zatoką Akaba (obie zatoki stanowią część Morza Czerwonego). Należało znaleźć plażę, która mogła by pomieścić ok. 3 milionów ludzi wraz z ich stadami (w przybliżeniu tylu właśnie Hebrajczyków uciekło z Mojżeszem z Egiptu). Ale czy taka plaża istnieje po egipskiej stronie Zatoki Akaba, gdzie zbocza górskie schodzą w wielu miejscach wprost do morza? Tak się akurat "przypadkowo" składa, że taka potężna plaża istnieje w Nuweiba. Gdy pan Wyatt przyjrzał się bliżej tej okolicy odkrył niesamowitą rzecz: dojście do tej plaży z głębi Półwyspu Synaj jest możliwe tylko poprzez system wąskich korytarzy górskich będących wyschniętymi korytami rzecznymi, tzw. wadi. Jedyna droga do plaży w Nuweiba prowadzi przez ponad 30-kilometrowej długości Wadi Watir. Jest to miejsce idealnie odpowiadające opisowi biblijnemu: "Faraon zaś powie o synach izraelskich: Zabłądzili w kraju, zamknęła ich pustynia" (Exodus 14:3). W dawnych czasach jedyna droga ucieczki dla Izraelitów mogła by prowadzić tylko przez środek morza, gdyż na północ od plaży znajdowała się forteca egipska (Pi-Hahirot?) na południu zaś zbocza gór zstępują wprost do Morza Czerwonego. W tej pustynnej, górskiej okolicy plaża w Nuweiba była zapewne w oczach faraona jak ślepy zaułek, pułapka, w którą Izraelici sami się zapędzili
ARCHEOLOGIA BIBLIJNA Potwierdzono starożytność dwóch stanowisk na górze Ararat
Archeolog dr Joel D. Klenck (absolwent Uniwersytetu Harvarda i dyrektor Paleontological Research Corporation) przebadał dwa stanowiska na górze Ararat w Turcji odkryte przez kurdyjskiego przewodnika Ahmeta Ertugrula.
O jednym z tych stanowisk głośno było w kwietniu 2010 roku, gdyż łączono je z poszukiwaniami arki Noego na tej górze.
„Badane miejsca są godne uwagi” – stwierdza Joel Klenck. – „Są to duża drewniana struktura oraz jaskinia. Stanowiska zawierają materiał archeologiczny, który wydaje się pochodzić przede wszystkim z epipaleolitu [mezolitu, średnia epoka kamienna] .” (Znaleziska z tej epoki w innych miejscach na terenie Bliskiego Wschodu zostały datowane radiowęglowo na okres pomiędzy 13 100 a 9 600 p.n.e.)
Na temat miejsca położonego na wysokości 4200 metrów i przykrytego zwałami lodu i kamieni, Klenck mówi: „Drewniana struktura przedstawia różny stan zachowania i wykazuje szeroki wachlarz materiałów roślinnych, w tym konstrukcje z cyprysu oraz jedno pomieszczenie z podłogą pokrytą nasionami ciecierzycy”.
Klenck zauważa również, że był pod wrażeniem znajdujących się tam zabytków archeologicznych, szczególnie czterech kamiennych mis oraz innych pozostałości kamiennych i ceramicznych.
Wydaje się również, że drewnianą konstrukcję odwiedzano również w późniejszych czasach. W pobliżu budowli znaleziono misy z chalkolitu (epoka miedzi, datowana 5 800-3 000 p.n.e.) oraz z epoki brązu (datowana 3 000-1 200 p.n.e.). Archeolog wyjaśnia: „Te artefakty wskazują raczej na krótkie wizyty na stanowisku w późniejszych epokach, bowiem te misy różnią się od zabytków epipaleolitycznych, które przeważają w materiale archeologicznym”.
Joel Klenck wyjaśnia, jak wygląda badane przez niego stanowisko: „Obszar drewna powyżej dużej struktury ma długość 121,1 metra i szerokość 23,8 metra. Konstrukcja jest głęboka co najmniej na 5,2 metra i kilka pomiarów kątów ścian zewnętrznych wskazało na przesunięcie się wewnątrz w kierunku podstaw budowli. Ponadto znajduje się tam coś w rodzaju schodów prowadzących do wewnątrz wielopłaszczyznowej struktury i konstrukcje gniazdowo-czopowe”.
Badacz dodaje też: „Struktura jest przysypana tonami lodu i kamieni, a większa część budowli pozostaje niezbadana”.
Być może niedługo będziemy mogli zwiedzać piramidy w Europie, bliżej i większe. Na razie są opory biurokratyczne i środowiska profesorskiego - ale bądźmy dobrej myśli ...
skoro piramidy były w Egipcie, Meksyku i w innych regionach, to czemu nie mogą być w Europie ? Saddam Husajn kazał odtworzyć Wieżę Babel, która była wzorcem dla pozostałych piramid. Przy okazji : piramidy egipskie nie służyły - jak uczono nas do pochówku faraonów. Cmentarz faraonów znajduje się w Dolinie Królów.
jaka jest równica między malowidłem wykonanym w skale ludzką ręka, a wizerunkiem danym przez Stwórcę - ten drugi jest piękny i niezniszczalny. Panoramiczne obrazy w jaskini Lascaux we Francji odkryte w latach `40, pochodzące rzekomo sprzed 15 tysięcy lat zostały zamknięte dla zwiedzających. Okazało się, że oddech publiczności powoduje zagrzybienie i zanik malunków, teraz pieczołowicie odnawianych w pełnym swietle reflektorów. Natomiast wizerunek Maryi Dziewicy z Gwadelupa na zwykłej derce z 1575 zachowuje swoje piękno mimo oddechów milionów pielgrzymów rocznie. W Muzeum chodzimy w kapciach - tam każdy w czym wejdzie. Podobny wizerunek z 18 wieku znajduje się w Las Lajos w Kolumbii. To piękna postać Madonny z Dzieciątkiem w grocie skalnej. To nie malowidło. Obraz jest częścią skały, jeśli nawet okruch skalny odpadnie, to wizerunek pozostaje w swej doskonalosci. Każdy ma chyba coś ze św. Tomasza i chciałby na własne oczy to widzieć z publikowanymi szczegółami - np. pod mikroskopem. Ewolucjoniści mają większa wiarę. Jeśli jakieś zdarzenie sprzed milionów lat opisano w podręczniku lub artykule - to dla nich oczywiste.
W październiku 1980 w czasie historycznej konferencji w Chicago 160 wybitnych światowych znawców ewolucji stanęło wobec niepodważalnych faktów jakimi są dowody kopalne i w efekcie obwieściło faktyczną śmierć darwinizmu. Eksperci przyznali, że prowadzone przez 120 lat prace wykopaliskowe w poszukiwaniu zapisu kopalnego wykazały, że nie istnieją żadne utrwalone w skamieniałościach ogniwa pomiędzy jednym gatunkiem a drugim.
W sprawozdaniu z konferencji "Newsweek" (3/11/80) stwierdzał: "Brakujące ogniwo pomiędzy człowiekiem a małpami ... nie jest niczym innym jak jedynie najbardziej fascynującym z całej hierarchii złudnych tworów. W dowodach kopalnych brakujące ogniwa są regułą ... Im więcej uczonych poszukiwało form pośrednich, które rzekomo znajdują się pomiędzy gatunkami, tym większa ich liczba odczuwała rozczarowanie. Dowód, którego dostarcza zapis kopalny nieodparcie świadczy przeciwko klasycznemu darwinizmowi, jaki przyjęła w szkołach ... większość z nas
wynika z tego, ze megality Stonehenge wykuto w rodzimej skale ... a poganie znów maja pierwszeństwo :
W Korei Południowej władze oświatowe zdecydowały się usunąć z podręczników do szkół średnich elementy ewolucjonistycznej teorii Darwina. Gazeta VaticanInsider zauważa, że znamienne jest to, iż na takie posunięcie zdecydował się kraj, w którym dominuje zachodnia kultura naukowa. Oznacza to, że teoria ewolucji, która stała się powszechnie obowiązującą, miała w rzeczywistości na celu przede wszystkim walkę z religią.
Z wnioskiem o usunięcie rażących błędów w teorii ewolucji wystąpiło stowarzyszenie odpowiedzialne za korygowanie błędów zawartych w szkolnych podręcznikach – STR. Wsparli je wybitni naukowcy i nauczyciele.
Teoria Darwina nie zniknie całkiem z koreańskich podręczników dla uczniów szkół średnich. Usunięte zostaną pewne jej elementy. Na przykład nie znajdzie się w nich teoria nt. ewolucji koni i twierdzenie, jakoby archeopteryks był przodkiem wszystkich ptaków.
Nie będzie w nich także wielu elementów o rzekomej „ewolucji człowieka” i „adaptacji dziobów zięb” z Galapagos, na których przykład powoływał się Karol Darwin w swojej książce „O powstawaniu gatunków.”
Darwin uważał australijskich Aborygenów za prymitywne i niezbyt ewoluowane ‘człekokształtne małpy’. Spodziewał się, że ‘bardziej dzikie rasy’ wyginą, gdyż przetrwanie najsilniejszych oznacza, że ich miejsce zajmą ewolucyjnie zaawansowane ‘rasy cywilizowane’.2 Ewolucyjny pogląd na pochodzenie ludzkości jest podstawą zamieszczenia okolic Jeziora Mungo na liście Dziedzictwa Światowego. Pogląd ten nie był łaskawy dla pierwszych Australijczyków. Wiele okrucieństw zostało dokonanych na społecznościach Aborygenów właśnie z powodu tych ewolucyjnych poglądów.
Niewiarygodnie,że w XIX wieku polowano na Aborygenów jako na eksponaty naukowe. Ich szczątki były posyłane do Europy dla zilustrowania ewolucyjnych wystaw w muzeach. Dopiero obecnie szczątki te są zwracane oryginalnym społecznościom.
Biblia podaje jednak prawdziwą historię ludzkości. Pierwsi Aborygeni, którzy osiedlili się w Australii, byli potomkami ludzi inteligentnych i wynalazczych, podobnie do wszystkich innych kultur owego czasu. Jak wszyscy inni, byli potomkami Noego, który zbudował Arkę i kierował nią, a także tych, którzy utworzyli zaawansowana cywilizację u wieży Babel.
Australijscy Aborygeni zatracili część swej wiedzy technologicznej-może to stać się w jednym pokoleniu, jeśli rodzice nie przekażą swej wiedzy dzieciom. (Być może stało się to z powodu odcięcia od reszty świata i trudności związanych z pogarszającym się klimatem, gdy kontynent wysychał po Epoce Lodowcowej.) Są oni, podobnie jak inne narody, stworzeni na obraz i podobieństwo Boże
No cóż poczucie wyższości swojej rasy dotykało wszelkich europejskich nacji .... W niwelowanie jednak ewolucji na rzecz kreacjonizmu jest dziwne . To że Jakiś Papierz ma takie a nie inne zdanie jest w istocie rzeczy, próbą zawrócenia nauki religijnym kijem . W historii Kościoła nauka była zawsze niebezpieczna , wystarczy przejrzeć indeks ksiąg zakazanych {http://www.cvm.qc.ca/gconti/905/BABEL/Index%20Librorum%20Pr
ohibitorum-1948.htm} . Może jest to temat zastępczy który ma zagłuszyć krytykę wywołaną szalejącą pedofilią kapłanów ?
Drogi Fanie .. Niestety mieszkańcy Państwa Środka , których jest około 1,3 mil . Sądzą że nie są potomkami Adama i Ewy ? Dlaczego więc generalizuje Pan wszystko do jednego wyznania . Oraz jedynie słusznej teorii ? Dlaczego pytam się jedynym dla pana wyznacznikiem jest Biblia a nie inne święte księgi . Czyż nie właśnie Aborygeni z mitologią mającą 50. 000 lat tradycji są bliżej Boga niż Potomkowie plemiennego boga Izraela ? Z całym szacunkiem ale Biblia i biblijny Adam oraz Ewa nawet według nauki kościoła są nie-starsi niż 7000 lat .
Brak słów...w XXI wieku tak wiele osób jest przekonanych że są stworzeni przez jakąś siłę wyższą, boga, albo coś innego... Nic jednak dziwnego skoro w szkołach jest 10 lekcji religii w tygodniu, a nauczyciele biologii nie potrafią wytłumaczyć ewolucjonizmu. Drodzy Państwo: Ewolucja jest faktem. Gdyby tak nie było, nauki takie jak biologia, biotechnologia, biochemia, farmakologia, czy nawet medycyna nie mogłyby dalej się rozwijać. Rozejrzyjcie się proszę, współżyjemy z tysiącami gatunków, gdy niektórych zaczyna brakować zaburza się ład układu i wzajemnych powiązań. Cóż... ktoś te zależności stworzył? Poukładał? Nonsens!!! Jeśli biocenoza się chwieje, wstępują nowe gatunki, całość zaczyna się przekształcać, czasem trwale skutecznie, czasem degraduje całkiem. Ale żaden bóg, ani inny kosmita nie kreśli nowych planów, nie wstawia nowych zwierzątek, grzybów, roślin. Działają same, stosując znane sobie, wypracowane w toku ewolucji właśnie strategie przetrwania, a jeśli warunki sprzyjają tworzą nowe. I to jest ewolucja, trwająca wciąż, nieprzerwanie i nadal i dotycząca także naszego gatunku. Uff... pod tablicą Przasnysza powinna widnieć informacja: "WITAMY W CIEMNOGRODZIE!"
Mieszkańcy Państwa Środka liczą 1, 3 miliarda ? Taką liczbę mieszkańców z jednej pary rodziców przy założeniu, że pokolenie trwa 30lat, a każda para ma czworo dzieci osiągamy po 30 pokoleniach czyli w ciągu 900 lat. Jesteśmy szachowani informacjami o rzekomych setkach tysięcy, nawet milionami lat rozwoju rodzaju ludzkiego. Jednak obserwacja rozwoju demograficznego wskazuje, że początek, czyli moment w którym Noe wyszedł z Arki, aby ponownie zasiedlić ziemię był kilka tysięcy lat temu. Gdyby ludzkość trwała 50 tys lat - to pytanie - gdzie kości i szczątki setek miliardów naszych przodków. Chińczycy są raczej potomkami Noego. Proszę przyjrzeć się chińskim piramidom typu babilońskiego
Do Fana Myli Pan pojęcia mimo zakłada pan że - ludność rośnie w stałym postępie. Zakładając w Pański sposób Polska ma kilkaset milionów mieszkańców . Egipt około tryliona i a cały świat dziesiątki trylionów tp ... Drogi panie udaj się pan do najbliższej Parafii , poproś proboszcza o udostępnienie ksiąg metrykalnych i po analizie śmiertelności . Choćby z lat 20-40 XXw. Zmienisz Pan zdanie . Po drugie nawet super zabezpieczone groby królewskie występujące w Europie, z rzadka zawierają szczątki . Z prostej przyczyny Chemia , Kwasowość , Woda i tp . Mumie występują wyłącznie w określonych warunkach mikrobiologicznych . Dla Pana ciekawości dodam że istnieje prawdopodobieństwo że nasi Przodkowie zażywali leków z mumii , importowanych masowo w celach leczniczych . Ilość mumii do eksploracji w Egipcie ocena się na około kilkaset milionów . I to wykonanych przez proces bądź szczątkowej lub naturalnej mumifikacji . Wracając do piramid to narody delty dwóch rzek nigdy nie budowali piramid . Zigurat nie jest piramidą , aczkolwiek cegła ( którą wymyślili) już służyła do budowy późnych piramid egipskich . Zresztą Wiara nie wymaga niczego OPRÓCZ WIARY .. Pozdrawiam
Ciekawe obliczenia. Szkoda tylko że nie zostały wzięte pod uwagę takie czynniki ekologiczne jak warunki życia i rozwoju typu klimat, zalesienie, dostępność pożywienia, choroby, wojny, migracje, czy mutacje genetyczne... czynniki ważne dla ewolucji.
Pierwsze iskierki o nieprawdziwości ewolucji dotarły do Polskie przez artykuły prof. Macieja Giertycha w Rycerzu Niepokalanej z 1986 i 87 roku. Jak brutalna jest walka z prawdą świadczy fakt zaprzestania druku ww opracowań gdy zachorował Redaktor naczelny RYCERZA NIEPOKALANEJ o. Domański nb. współpracownik św Maxymiliana Kolbe. Gdy o. Domański wrócił do RYCERZA,,, w 1987 opublikował pozostałe opracowania prof. Giertycha o stanie wiedzy w USA, UK i Australii nt. nieprawdziwości ewolucji i kreacjonizmu. O Burmistrzu następnym razem
Poglądy kreacjonistyczne prof. Gertycha z Wikipedii część artykułu , ważne jest stanowisko Polskiego Kościoła
"Głosi poglądy kreacjonistyczne, jest zwolennikiem "teorii młodej ziemi", członkiem Cercle Scientifique et Historique (zarejestrowanej w Belgii organizacji zrzeszającej kreacjonistów katolickich).
W październiku 2006 zorganizował konferencję w Parlamencie Europejskim, na której przekonywał, że nie ma dowodów prawdziwości teorii ewolucji biologicznej i nie powinna być ona wykładana w szkołach. W swoich publikacjach i przemówieniach podaje w wątpliwość zasady teorii ewolucji. Uważa m.in., że mutacje są szkodliwe, więc nie mogą prowadzić do wykształcenia cech przydatnych dla organizmów. Twierdzi także, że dziś obserwuje się nie ewolucję ale "dewolucję", ponieważ widzi się wymieranie gatunków, a nie widzi procesu powstawania nowych organizmów wzajemnie płodnych i nie zdolnych do krzyżowania się z populacją wyjściową[7].
Powołując się na liczne legendy o smokach i potopie, występujące w wielu kulturach i w różnych częściach świata, stwierdził, że dinozaury i inne zwierzęta miały styczność z ludźmi, jednakże większość tych stworzeń wyginęła w następstwie ogólnoświatowego potopu. Jego poglądy stoją w opozycji do teorii ewolucji biologicznej, a także oficjalnego stanowiska biskupów polskich, których zdaniem "fundamentalistyczny kreacjonizm nie jest zgodny z nauką katolicką". "
Zwolennicy Kreacjonizmu są zaprawdę zabawni . Praktycznie co roku znajdują się pod wpływem choćby kreacjonistycznie niedozwolonej ewolucji mikroorganizmów. Negują nawet dowody w postaci coraz to nowych odmian wirusów i bakterii . I chociaż im cieknie z nosa, to widocznie zakładają że Stwórca na bieżąco żeby sprostać ICH wierzeniom, kreuje nowe mikroorganizmy lub zmienia kod genetyczny mikrobów .. Zaiste wielka zuchwałość FANA że Bóg dla niego stworzył nową mutację grypy .. :)
nową mutację grypy ? A może te złośliwy szczepy grypy były, tylko akurat się ujawniły ? 10 lat temu byłem na spotkaniu o najnowszych, objętych cenzurą osiągnięć dot. tajemnicy życia. Profesor mikrobiologii mówił, że szczepy grypy co roku mają nowa strategię. Również nasz organizm przygotowuje się do obrony. To sztab, dowództwo bez naszej wiedzy zarządza organellami, np. po ataku wirusa, wniknięciu do komórki wirus podlega dekompozycji. Komorka spożywa wirusa, a złośliwe fragmenty wirusa wystawiane są na zewnątrz, czyli expozycja jako rozpoznanie dla innych komórek… podaję z pamięci ponieważ biuletyn z tego spotkania dałem do naszego LO im KEN. W każdej komórce i w całym ustroju działa niematerialny, całościowy czynnik życia. Nauka eksperymentalna właściwie doszła do istoty wszelkiego tworzywa. Fizyka nuklearna doszła do poziomu cząstek elementarnych i fundamentalnych oddziaływań, a biologia molekularna do struktury cząsteczek organicznych. Można eksperymentować i manipulować żywymi komórkami. Ale weźmy kameleona, który zmienia barwy ochronne wobec otoczenia. Zmiana koloru nie jest zjawiskiem mechanicznym, nie automatycznym, nie wyuczonym, nie wynikiem długotrwałego procesu adaptacji, lecz świadomą, operatywną decyzją pozamaterialnego czynnika życia. Boski element życia doskonale definiuje fascynujące zjawisko instynktu w świecie zwierzęcym. Badacze obserwują przedziwne wędrówki ptaków i innych stworzeń. Nie wiedzą jednak – jakie to czujniki i radary w bocianich główkach pozwalają im co roku wracać na swoje siedlisko. Kreacjonizm wyjaśnia, że instynkt to wiedza dana każdemu stworzeniu przez Boga Ojca, niezbędna dla trwania gatunku. To wiedza permanentna, kompletna i jak wynika z istoty międzykontynentalnych ptasich lotów pochodzi od inteligentnej mocy, co obejmuje Wszechświat cały.
"Zmiana koloru nie jest zjawiskiem mechanicznym, nie automatycznym, nie wyuczonym, nie wynikiem długotrwałego procesu adaptacji, lecz świadomą, operatywną decyzją pozamaterialnego czynnika życia. " Cię kocham Bracie bo zmiana żony na młodszą i o Bardziej jędrnym biuście jest cytuje Ciebie "lecz świadomą, operatywną decyzją pozamaterialnego czynnika życia."
Zakładając Kreacjonizm jako wyznacznik Działań Przedwiecznego Boga, zakładać można że wszyscy despoci byli wykreowani Przez Kreatora niejako zaprogramowani jak te wirusy ? . Czyli Ewolucja nie stworzyła np Adolfa . Hitlera ?
Komórka nie zjada wirusa(!) tylko eliminuje inne komórki (z naszego organizmu), które są nim (wirusem) zainfekowane. Zainfekowane komórki ujawniają to innym odpowiednimi białkami, które komórki obronne odczytują (odpowiednimi (pasującymi) białkami) i pełnoprawnie je zabijają. Eliminacja komórek zarażonych ma na celu eliminację wirusa. Cały system jest oparty na białkach i szlakach biochemicznych. Nie ma tu żadnej "nadprzyrodzonej siły" ze strony komórek (chorych i zdrowych) do wykonywania tych mechanizmów. Jest bodziec - jest reakcja. A nie, komórka - "ah, jej! zainfekował mnie wirus! muszę umrzeć dla dobra ustroju! Zabijcie mnie!" I jeszcze coś, drogi Panie Fan dyskusja dyskusją (i ciekawa i potrzebna i może nawet nie głupia), ale proszę oszczędzać sobie "Bogów Ojców" itp. To nie świątynia, tylko forum portalu e.Przasnysz. Uważam iż w zupełności wystarczy samo "Bóg".
Ograniczone, skąpe zasoby wody pitnej ! O tym był wczoraj film pop. naukowy. Wkradł się jednak błąd co odnawiania zasobów wody czystej w wyniku opadów deszczu. Pokazano schemat, jak woda z opadów przechodzi do gruntu i głębiej. Ale jak wiadomo wody powierzchniowe są już od lat zanieczyszczone. Więc opady nie zwiększają zasobów czystej wody podziemnej. Wody głębinowe są izolowane i nieodnawialne. Ciągle zadziwiam się nad mądrością starożytnych, którzy mieli cysterny na wody opadowe
Niestety szkoda Twojego umysłu Fanie .... Woda powierzchniowa zawsze w ten czy inny sposób będzie zanieczyszczona i dopiero filtrowanie przez liczne osady w tym i skały. Prowadzi do krystalicznej czystości wody . A cysterny to budowano tam gdzie były niezwykle głęboko wody gruntowe . Okresowa zasoby występujące w porze wilgotnej wystarczały jako rezerwuar wody pitnej przechowywanej właśnie w tych cysternach ...
„Dwie rzeczy zasmuciły moje serce, a trzecia wzbudza we mnie gniew: wojownik, któremu nędza odebrała siłę; mężowie roztropni, odrzuceni jako nic nie znaczący; człowiek, który od sprawiedliwości przechodzi do grzechu, Pan przeznacza go pod miecz". / Z mądrości Syracha /
radzę nie powoływać sie na schematy podręcznikowe, które są opóźnione o dziesięciolecia wobec aktualnej wiedzy. Jeśli ktoś chcialby znaleźć miejsce w Afryce, gdzie znajduje sie najwięcej piramid, to Egipt wcale nie byłby najlepszym wyborem. Najwiecej piramid w jednym miejscu można zobaczyć w południowo-wchodnim Sudanie, niedaleko Nilu na terenach, które w starożytności zwano Nubią. Piramidy są... w Chinach, Mexycu i Bośni a także w Rosji. Po 1990 w podręczniku historii dla moich dzieci Autorka napisała, ze czas zerwać z podręcznikową tradycją i przyznać, że to jednak cywilizacja sumeryjska /dodam pochodząca od Noego/ była pierwsza historyczną..../fan/
Jakiż to "przemądrych" spraw można się dowiedzieć z tej dyskusji Wszyscy jesteśmy potomkami Noego... zastanawiające. A może Neo, taki z Matrixa? Nikt przecież nie może powiedzieć, że tak nie jest, prawda?
5 października 1877 roku, niedaleko osady Chinook w Montanie, stojący na czele Indian Nez Perce Wódz Józef złożył broń i poddał się amerykańskiej kawalerii. Gdy wódz przebywał w niewoli, skradziono mu zawieszony na szyi woreczek z amuletami. Zawierał on wiele symbolicznych przedmiotów, ale jeden z nich wywołał szczególne zainteresowanie wśród żołnierzy. Była nim niewielka, wypalona w glinie tabliczka z niezrozumiałymi znakami. Kiedy zapytano Wodza Józefa co to jest, ten odpowiedział, że tabliczka była przekazywana z pokolenia na pokolenie przez wiele generacji i została ona odziedziczona po przodkach. Wódz Józef przypomniał wówczas towarzyszącą tabliczce historię o białym człowieku, który dawno temu pojawił się wśród Indian i nauczył ich wielu rzeczy.... http://www.wykop.pl/ramka/1044013/sumeryjska-tabliczka-wod
za-jozefa/
Każda planeta jest inna, wyjątkowa i unikalna. Stworzona wg oddzielnego, doskonałego zamysłu. Najbliższa nam Wenus podobna rozmiarami jest zupełnie inna. Ma trującą atmosferę i gładką, kulistą powierzchnię. Ziemia nie jest plaska, lecz spłaszczona na biegunach w czasie Potopu. Wenus ma odwrotną rotację niż inne planety i większość księżyców co podważa ewolucyjną genezę Układu Słonecznego, który rzekomo miał wyłonić się z chmury gazowej. W zaawansowanych dyskusjach astrofizycy uzasadniają odwrotną rotację Wenus uderzeniem innej planety. Wymyślono nawet nazwę tej nieistniejącej planety. Jak daleko w 21 wieku posuwa się mitologia.
Czy spalenie Pisma Świętego osłabi naszą wiarę w Boga Stworzyciela? Nie !
Czy zabicie chrześcijanina odbierze nam wiarę Zbawiciela ? Nie !
Czynnikiem, która ukształtował poglądy ewolucyjne Darwina, była
książka prawnika Ch. Lyella (1797-1875), w której dowodził. że te same siły, które działają obecnie, kształtowały oblicze Ziemi także z w epokach poprzednich. To zasada aktualizmu geologicznego.
Czy ktoś widział globalną powódź ? Nie !
Więc mówi się, że nie było Potopu - domniemanie.
Leyll jako prawnik wymyślił, że historia Mojżesza powinna być zakwestionowana bez obrażania wiernych.
Wymyślił historię ziemi od nowa, a to nie ma nic wspólnego z nauką.
Ch Lyell pojechał do Wodospadu Niagara i zapytał miejscowego - ile rocznie cofa się wodospad - 3 stopy. Ale uznał, że miejscowy przesadza i przyjął jedną stopę rocznie. Wąwóz Wodospadu ma długość 35 tys stóp, więc Niagara ma 35.000 lat, a nasza planeta nie może 6000 lat. Lyell nie wspomina o Biblii aby nie obrazić wierzących. Wszyscy którzy przeczytali jego PODSTAWY GEOLOGII uznali, że Biblia to fikcja. Darwin przeczytał >Podstawy Geologii> i od razu miał starszy wiek ziemni, na której mogła przebiegać ewolucja.
Ale ...znaleziono rysunek Niagary z 1677 z gazety z którego wynika, wodospad cofa się rocznie 12 stop na rok, co daje Potop kilka tysięcy lat temu - jeśli przyjmiemy zasadę aktualizmu
Pamiętacie pierwsze lekcje historii ? Jakież wszytko było proste i nie trzeba było się uczyć aby dostać 5.
Jacy byli pierwsi ludzie ? Prymitywni !
A pierwsze narzędzia i domostwa - prymitywne. Wszystko prymitywne. Porównuje się praludzi do Buszmenów, Pigmejów, ew Indian z Amazonii.
Czy mieszkańcy Amazonii dopiero co zeszli z drzewa ?
A zaginione miasta Amazonii ? Widzimy na filmach porośnięte dżunglę fantastyczne budowle.
„Płynęliśmy koło jakichś wysp, które uchodziły za niezamieszkane, ale kiedy znaleźliśmy się pomiędzy nimi, naszym oczom ukazały się liczne osady (…), kiedy nas zobaczyli, wypłynęli nam naprzeciw w ponad dwustu pirogach, a każda wiozła dwudziestu lub trzydziestu Indian, niektóre nawet czterdziestu" – zanotował 25 czerwca 1542 r. Gaspar de Carvajal, kronikarz ekspedycji, którą pół wieku po pierwszej wyprawie Kolumba wzdłuż Amazonki poprowadził konkwistador Francisco de Orellana. De Carvajal po powrocie do Hiszpanii opisywał wspaniale miasta, zamieszkane przez tysiące ludzi, otoczone fortyfikacjami, szerokie, dobrze utrzymane drogi. Wtedy nikt jednak nie dał wiary jego odkryciu, bo nie potwierdziły go relacje późniejszych podróżników i misjonarzy "
Indiańska cywilizacja porównywalna z sumeryjską i egipską wznosząca piramidy wyginęła od europejskich epidemii, a wspaniałe osiedla, ogrody i drogi w kilkadziesiąt lat porosła dżungla. Dzisiejsi mieszkańcy dżungli nie wiedzą o swej świetnej przeszłości
a tajemnicze figury na Pustyni Atacama ? Statki kosmiczne nie potrzebowały aż takich znaków do nawigacji. Pewnie pozostałości po manewrach wojskowych. Wg Wikinga starożytne cywilizacje posiadały liczne, dobrze zorganizowane armie ze znakami macierzystej jednostki na tarczach. Już wtedy był kult jednostki wojskowej i jej znaku.Te figury to pewnie symbole wojskowe umocowane w gruncie. - jako pozycje obronne w ćwiczeniach.
W epoce Kolumba cywilizacje indiańskie były już w stadium schyłkowym.
Majowie mordowali rocznie nawet 80 tysiecy jeńców - dziewczyny i chłopcy- na ofiarnych piramidach.
Maryja Dziewica z Guadalupe w 1531 roku prosiła o zaprzestanie ofiar z ludzi - które były praktykowane przez szamanów nawet pod hiszpanistką władzą
Teoria Ewolucji podobna jest do powieści o przygodach Winnetou.
Karol May opisywał fantastyczne Przygody Winnetou i Old Scheterlenda jak by tam był. W rzeczywistości K May nigdy nie był w Ameryce i tylko dwie rzeczy w jego poczytnych kiedyś powieściach są prawdziwe, tzn. dwie nazwy własne: Apacze i Bobrowy Strumień. Na spotkaniu z czytelnikami starsza pobożna pani ubolewała, że Winnetou umarł bez chrztu - na to pisarz powiedział, że on przy tym był i zdążył w ostatniej chwili ochrzcić Wodza. Na tej fikcji powstała cała kinematografia, a pamiętam, że na przygody Winnetou jeździliśmy do kina w Makowie Maz.
Niedawno na opiniotwórczym portalu długo exponowano pramatkę Lucy jako akt murzyńskiej aktorki Whoopi Goldberg z odważnie wysuniętą piersią, a 15 lat temu ukazała się powieść MARZENIE LUCY nieśmiałej i co nieco ubranej. Teoria ewolucji to ideologia oparta na fikcji literackiej, bo Lucy to małpa.
powyzej pisałem, że co dwa lata przybywa półtorej sekundy na rok. Co czwarty rok przestępny, a także sekundy przestępne - zauważalne przez astrofizyków.
Z okazji kataklizmu w Japonii dowiadujemy się, że Księżyc oddala się rocznie od ziemi na 2 centymetry. Extrapolując przypuszczamy, że w czasie potopu Noego orbita Srebrnego Globu była 120 m bliżej.
ZASADA ANTROPICZNA – to hipoteza kosmologiczna, że fundamentalne stałe fizyczne (stała Plancka, prędkość światła, stała grawitacji itp.) mają dokładnie takie wartości, aby umożliwić powstanie życia, a w szczególności umożliwić pojawienie się istoty myślącej, człowieka na Ziemi. Zwolennicy zasady antropicznej przedstawiają dowody, że minimalne zmiany stałych fizycznych, np. stałej Plancka uniemożliwiłyby istnienie wszechświata w obecnej postaci. Prawdopodobnie nałożenie się maximum przyciągania Słońca i księżyca spowodowało katastrofalne tsunami. Dynamiczna równowaga ziemi i księżyca, a także ww sekunda przestępna / fan/
... dynamiczna równowaga ziemi i księżyca, a także ww sekunda przestępna dowodzi, że poczatek był kilka tysiecy lat temu. W żadnym wypadku nie były to mityczne miliony lat życia na ziemi.
Naukowcy odkryli nową "kolebkę ludzkości". Poprzednia bajka, że kolebką ludzkości była w Afryce Południowej na śmietnik. Zespół naukowców przeprowadził szeroko zakrojone badania genetyczne wśród wielu łowiecko-zbierackich populacji afrykańskich. Wyszło, że najbardziej różnorodne genetycznie populacje wśród Afrykanów to Buszmeni i pigmeje ze środka Afryki. EUREKA - już wiedzą, że to najstarsze populacje Homo sapiens, że pochodzimy jednak z Afryki Południowej. Opublikowano w >>Proceedings of the National Academy of Sciences
poprawiam: wyszło im, że pochodzimy jednak z Afryki Środkowej
/fan/
wątek POŻEGNANIA Z AFRYKĄ ma na celu ośmieszenie biblijnego rodowodu ludzkości. Badanie wędrówek ludów na podstawie genów to uczone gusła. Takie wyssane teorie uczonych powstają gdy kończą się dotacje na badania Tylko zapisy kronikarzy i dokumenty mogą być źródłem datowania. Nie wiedzielibyśmy o Bitwie pod Grunwaldem gdyby nie zapisy Jana Długosza, choć kronika też podlega naukowej weryfikacji.
Odwrotnie, to były wędrówki do Afryki. Pierwsza po Potopie związana była z Wieżą Babel i powstaniem języków.
Następna to rozproszenie Egipcjan i innych narodów starożytnych w wyniku barbarzyńskich wojen Króla babilońskiego Nabuchodonozora. Na filmach widzimy pozostałości wspaniałych pałaców częściowo zasypanych przez pustynie. To Nabuchodonozor w wyniku 40 letniej wojny opisanej w KS Ezechiela zburzył i zniszczył cały dorobek ludów Afryki nad M. Śródziemnym. Wiadomo, że pod naporem armii babilońskiej liczące setki tysiecy wojowników ludzie uciekali w głąb Afryki i mieszali się z Murzynami.
Dochodzi kolonizacja grecka, fenicka, Kartagina i rzymska Afryki
Jak mądra jest Święta Ewolucja. Ewolucja sprawiła, że ziemia nie jest pustkowiem, dała nam ją za mieszkanie. Ewolucja uregulowała temperaturę i skład atmosfery, a także zarówno nasłonecznienie korzystne dla wszelkich form życia. W bibliotece jest gruba księgą napisana przez zakonników - Teologia Ewolucji to mądrości nad mądrościami. I stało się: odkryty kod DNA potwierdza, że biologia nie ma sensu bez ewolucji. Międzynarodowe konsorcjum, w skład którego wchodzą Polacy, ustaliło sekwencję genomu drobniutkiego orzęska. Ma on 40 tys. genów, a zatem 2 więcej niż człowiek. I tu nastąpiła konsternacja uczonych biologów, bo to jakby zaprzecza idei ewolucji od prostych 1komorkowców do wyższych istot tj. ssaków, a dalej czlowieka wolnego i rozumnego. W końcu jednak uczeni doszli do wniosku, ze bogatszy gen pantofelka niż człowieka jest jednak dowodem ewolucji
TEMAT SWIATECZNY: SŁODKOWODNE I ZARAZEM MORSKIE !
Nigdy nie złapano węgorza składającego ikrę,
nietrudno zrozumieć, dlaczego Arystoteles był zdezorientowany. Bez
mikroskopu w żaden sposób nie mógł dociec, skąd się owe ryby biorą.
Wprawdzie naukowcy wyjaśnili tę intrygującą tajemnicę węgorza, ale
przy okazji stwierdzili, że zadziwia on pod jeszcze innymi względami.
Sam się przekonaj, czy etapy rozwoju europejskiego węgorza
słodkowodnego nie są pasjonujące.
Zagadkowy początek
Każdej wiosny miliony maleńkich węgorzy długości 5 -- 8 centymetrów
zjawia się u wybrzeży Europy Zachodniej i Afryki Północnej. Skąd
przybywają? Aż do lat dwudziestych naszego stulecia nikt tego nie
wiedział.
Jednak pod koniec XIX wieku dokonano zdumiewającego odkrycia, które
przyczyniło się do rozwiązania tej zagadki. Zaobserwowano, że podobnie
jak żaba i motyl, węgorz rozpoczyna życie w innej postaci. Biolodzy po
raz pierwszy zauważyli, że leptocefal --wątła, przezroczysta "rybka" z
malutką główką, kształtem przypominająca liść wierzbowy, przechodzi
metamorfozę, czyli przeobraża się w niewielką, przezroczystą larwę,
zwaną szklanym węgorzem.
Kiedy już ustalono zależność między "szklanymi węgorzami" a
leptocefalami, można było odszukać miejsce ich pochodzenia. W roku
1922 duński oceanograf Johannes Schmidt odkrył, że tarliskiem
wszystkich atlantyckich węgorzy jest Morze Sargassowe -- rozległy,
bogaty w roślinność wodną obszar na północnym Atlantyku. Odbywają tam
tarło zarówno węgorze amerykańskie, jak i europejskie, a z tym wiąże
się następna tajemnica.
Obierają różne kierunki
Drogi larw węgorzy amerykańskich i europejskich rozchodzą się gdzieś w
pobliżu Bermudów. "Nie znaleziono odpowiedzi na pytanie, skąd wiedzą,
gdzie się udać, skoro jeszcze nigdy nie widziały swego ,domu"" --
czytamy w książce The Fresh & Salt Water Fishes of the World (Słodko-
i słonowodne ryby świata). Dalej powiedziano: "Węgorz amerykański
przemierza jakieś 1600 kilometrów; podróż ta trwa około roku. Węgorz
europejski pokonuje odległość 5000 kilometrów lub więcej, co zajmuje
mu w przybliżeniu trzy lata. Równie zadziwiający jest fakt, że te dwa
gatunki [których prawie nie sposób odróżnić] charakteryzuje
niejednakowe tempo wzrostu, w związku z czym u celu każdy ma prawie
takie same rozmiary".
Jakiś zdumiewający instynkt nakazuje dwom gatunkom węgorzy zmierzać w
różnych kierunkach. O tym zagadkowym zjawisku powiedziano w książce
Fishes of La-kes, Rivers & Oceans (Ryby jezior, rzek i oceanów): "W
jaki sposób i dlaczego wykonują one ten zadziwiający manewr, jest
rzeczą równie niepojętą, jak w czasach Arystotelesa ich rozród".
Życie w wodach słodkich
Po przepłynięciu oceanu dorastający narybek, który teraz jest
żółtobrunatny, instynktownie wpływa do rzek i podąża pod prąd, żeby
dotrzeć do jezior, stawów i strumieni, gdzie po co najmniej 15 latach
osiągnie dojrzałość. W drodze do swego celu pokonuje wszelkie
przeszkody.
Jak napisano w pewnej książce, "brzegi rzek są miejscami czarne od
tych migrujących rybek" (The Royal Natural History). Dalej czytamy:
"Zaobserwowano, że młode węgorze wspinają się na śluzy na jeziorach,
wpełzają do rur wodociągowych i kanalizacyjnych (...), a nawet
przemieszczają się po wilgotnym terenie, byle dotrzeć do upragnionego
miejsca". W Irlandii Północnej na najtrudniejszym odcinku rzeki Bann
rybacy umieścili dla narybku węgorzy słomiane drabiny. Rybki wślizgują
się po nich do specjalnych zbiorników, gdzie są liczone: przybywa ich
20 milionów rocznie!
Przekształcenia i wędrówka
Kiedy węgorze stają się dorosłe, zachodzą dalsze tajemnicze procesy. W
książce Fishes of the Sea (Ryby morskie) napisano: "Osiągnięciu
dojrzałości towarzyszy seria istotnych zmian. Zwiększa się średnica
oczu, które przystosowują się do widzenia w głębinach morskich, jelita
zaczynają zanikać, natomiast rosną gruczoły rozrodcze. Kolor z
żółtobrunatnego zmienia się w srebrzystoszary".
Co roku jesienią dorosłe węgorze wyruszają z powrotem do Morza
Sargassowego, gdzie dotrą po przebyciu 5000 kilometrów. Nikt nie wie,
jak dokonują tego wyczynu nawigacyjnego. Przestają jeść i w czasie
sześciomiesięcznej podróży utrzymują się przy życiu dzięki
nagromadzonym zapasom tłuszczu. Biolodzy twierdzą, że gdy węgorze znów
znajdą się w głębokich wodach Morza Sargassowego, samica składa od 10
do 20 milionów jaj, samiec je zapładnia, po czym dojrzałe, osobniki
giną. Zapłodniona ikra wypływa na powierzchnię, następnie wykluwają
się z niej listkowate leptocefale i cykl się zamyka.
Dlaczego nigdy nie złowiono węgorza składającego ikrę? Christopher
Moriarty twierdzi, że węgorze wówczas "już nie żerują, gdyż ich
narządy trawienne obumarły, toteż nie można ich złapać na przynętę". I
dodaje: "Tarło odbywają na znacznych głębokościach, a ponieważ Morze
Sargasso-we zajmuje obszar większy niż Wyspy Brytyjskie i w dodatku
węgorze są płochliwe -- zawsze udaje im się umknąć przed trałami,
przesuwanymi z dużą szybkością". Być może pewnego dnia wszystkie
tajemnice dotyczące tych niezwykłych stworzeń zostaną zgłębione.
Tymczasem jednak -- zdaniem badacza Christophera Moriar-ty"ego --
"węgorz zajmuje doprawdy poczesne miejsce" pośród innych fascynujących
ryb.
zawsze mnie zatanawialo: 40 tys km na dobę. tj 1670 km na godzinę i jak my wytrzymujemy taki obrót ? A drzewa stoją spokojnie
SZCZĄTKI RYDWANÓW FARAONA
Bardzo ciekawą rzeczą jest nie tylko to, co znaleziono w Zatoce Akaba, ale również sama historia tego odkrycia. Amerykański badacz Ronald Wyatt (zmarły w 1999) doszedł do wniosku, że biblijna góra Synaj leży nie na dzisiejszym Półwyspie Synajskim, ale w Arabii Saudyjskiej. Postanowił więc szukać przypuszczalnego miejsca przejścia Izraelitów przez morze nie nad Zatoką Sueską, ale nad Zatoką Akaba (obie zatoki stanowią część Morza Czerwonego). Należało znaleźć plażę, która mogła by pomieścić ok. 3 milionów ludzi wraz z ich stadami (w przybliżeniu tylu właśnie Hebrajczyków uciekło z Mojżeszem z Egiptu). Ale czy taka plaża istnieje po egipskiej stronie Zatoki Akaba, gdzie zbocza górskie schodzą w wielu miejscach wprost do morza? Tak się akurat "przypadkowo" składa, że taka potężna plaża istnieje w Nuweiba. Gdy pan Wyatt przyjrzał się bliżej tej okolicy odkrył niesamowitą rzecz: dojście do tej plaży z głębi Półwyspu Synaj jest możliwe tylko poprzez system wąskich korytarzy górskich będących wyschniętymi korytami rzecznymi, tzw. wadi. Jedyna droga do plaży w Nuweiba prowadzi przez ponad 30-kilometrowej długości Wadi Watir. Jest to miejsce idealnie odpowiadające opisowi biblijnemu: "Faraon zaś powie o synach izraelskich: Zabłądzili w kraju, zamknęła ich pustynia" (Exodus 14:3). W dawnych czasach jedyna droga ucieczki dla Izraelitów mogła by prowadzić tylko przez środek morza, gdyż na północ od plaży znajdowała się forteca egipska (Pi-Hahirot?) na południu zaś zbocza gór zstępują wprost do Morza Czerwonego. W tej pustynnej, górskiej okolicy plaża w Nuweiba była zapewne w oczach faraona jak ślepy zaułek, pułapka, w którą Izraelici sami się zapędzili
co się dzieje z Gwiazdą Polarną? Czy Gwiazda Polarna porusza się po Niebie, aby stanąć na Osi Obrotu naszej malutkiej Ziemi
ARCHEOLOGIA BIBLIJNA
Potwierdzono starożytność dwóch stanowisk na górze Ararat
Archeolog dr Joel D. Klenck (absolwent Uniwersytetu Harvarda i dyrektor Paleontological Research Corporation) przebadał dwa stanowiska na górze Ararat w Turcji odkryte przez kurdyjskiego przewodnika Ahmeta Ertugrula.
O jednym z tych stanowisk głośno było w kwietniu 2010 roku, gdyż łączono je z poszukiwaniami arki Noego na tej górze.
„Badane miejsca są godne uwagi” – stwierdza Joel Klenck. – „Są to duża drewniana struktura oraz jaskinia. Stanowiska zawierają materiał archeologiczny, który wydaje się pochodzić przede wszystkim z epipaleolitu [mezolitu, średnia epoka kamienna] .” (Znaleziska z tej epoki w innych miejscach na terenie Bliskiego Wschodu zostały datowane radiowęglowo na okres pomiędzy 13 100 a 9 600 p.n.e.)
Na temat miejsca położonego na wysokości 4200 metrów i przykrytego zwałami lodu i kamieni, Klenck mówi: „Drewniana struktura przedstawia różny stan zachowania i wykazuje szeroki wachlarz materiałów roślinnych, w tym konstrukcje z cyprysu oraz jedno pomieszczenie z podłogą pokrytą nasionami ciecierzycy”.
Klenck zauważa również, że był pod wrażeniem znajdujących się tam zabytków archeologicznych, szczególnie czterech kamiennych mis oraz innych pozostałości kamiennych i ceramicznych.
Wydaje się również, że drewnianą konstrukcję odwiedzano również w późniejszych czasach. W pobliżu budowli znaleziono misy z chalkolitu (epoka miedzi, datowana 5 800-3 000 p.n.e.) oraz z epoki brązu (datowana 3 000-1 200 p.n.e.). Archeolog wyjaśnia: „Te artefakty wskazują raczej na krótkie wizyty na stanowisku w późniejszych epokach, bowiem te misy różnią się od zabytków epipaleolitycznych, które przeważają w materiale archeologicznym”.
Joel Klenck wyjaśnia, jak wygląda badane przez niego stanowisko: „Obszar drewna powyżej dużej struktury ma długość 121,1 metra i szerokość 23,8 metra. Konstrukcja jest głęboka co najmniej na 5,2 metra i kilka pomiarów kątów ścian zewnętrznych wskazało na przesunięcie się wewnątrz w kierunku podstaw budowli. Ponadto znajduje się tam coś w rodzaju schodów prowadzących do wewnątrz wielopłaszczyznowej struktury i konstrukcje gniazdowo-czopowe”.
Badacz dodaje też: „Struktura jest przysypana tonami lodu i kamieni, a większa część budowli pozostaje niezbadana”.
Być może niedługo będziemy mogli zwiedzać piramidy w Europie, bliżej i większe. Na razie są opory biurokratyczne i środowiska profesorskiego - ale bądźmy dobrej myśli ...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Piramidy_w_Bo%C5%9Bni
skoro piramidy były w Egipcie, Meksyku i w innych regionach, to czemu nie mogą być w Europie ? Saddam Husajn kazał odtworzyć Wieżę Babel, która była wzorcem dla pozostałych piramid. Przy okazji : piramidy egipskie nie służyły - jak uczono nas do pochówku faraonów. Cmentarz faraonów znajduje się w Dolinie Królów.
jaka jest równica między malowidłem wykonanym w skale ludzką ręka, a wizerunkiem danym przez Stwórcę - ten drugi jest piękny i niezniszczalny.
Panoramiczne obrazy w jaskini Lascaux we Francji odkryte w latach `40, pochodzące rzekomo sprzed 15 tysięcy lat zostały zamknięte dla zwiedzających. Okazało się, że oddech publiczności powoduje zagrzybienie i zanik malunków, teraz pieczołowicie odnawianych w pełnym swietle reflektorów.
Natomiast wizerunek Maryi Dziewicy z Gwadelupa na zwykłej derce z 1575 zachowuje swoje piękno mimo oddechów milionów pielgrzymów rocznie. W Muzeum chodzimy w kapciach - tam każdy w czym wejdzie.
Podobny wizerunek z 18 wieku znajduje się w Las Lajos w Kolumbii. To piękna postać Madonny z Dzieciątkiem w grocie skalnej. To nie malowidło. Obraz jest częścią skały, jeśli nawet okruch skalny odpadnie, to wizerunek pozostaje w swej doskonalosci. Każdy ma chyba coś ze św. Tomasza i chciałby na własne oczy to widzieć z publikowanymi szczegółami - np. pod mikroskopem.
Ewolucjoniści mają większa wiarę. Jeśli jakieś zdarzenie sprzed milionów lat opisano w podręczniku lub artykule - to dla nich oczywiste.
W październiku 1980 w czasie historycznej konferencji w Chicago 160 wybitnych światowych znawców ewolucji stanęło wobec niepodważalnych faktów jakimi są dowody kopalne i w efekcie obwieściło faktyczną śmierć darwinizmu. Eksperci przyznali, że prowadzone przez 120 lat prace wykopaliskowe w poszukiwaniu zapisu kopalnego wykazały, że nie istnieją żadne utrwalone w skamieniałościach ogniwa pomiędzy jednym gatunkiem a drugim.
W sprawozdaniu z konferencji "Newsweek" (3/11/80) stwierdzał: "Brakujące ogniwo pomiędzy człowiekiem a małpami ... nie jest niczym innym jak jedynie najbardziej fascynującym z całej hierarchii złudnych tworów. W dowodach kopalnych brakujące ogniwa są regułą ... Im więcej uczonych poszukiwało form pośrednich, które rzekomo znajdują się pomiędzy gatunkami, tym większa ich liczba odczuwała rozczarowanie. Dowód, którego dostarcza zapis kopalny nieodparcie świadczy przeciwko klasycznemu darwinizmowi, jaki przyjęła w szkołach ... większość z nas
Fałszerstwo W 20 WIEKU POPRAWIONO WSZYSTKIE GŁAZY A TAKŻE DOSTAWIONO NOWE - tylko po co ? Poniżej foto ...
http://nowaatlantyda.com/2012/06/02/stonehenge-ep-1-falsze rstwo/
Gratuluję autorowi tematu. Dyskusja na wysokim poziomie
wynika z tego, ze megality Stonehenge wykuto w rodzimej skale ... a poganie znów maja pierwszeństwo :
W Korei Południowej władze oświatowe zdecydowały się usunąć z podręczników do szkół średnich elementy ewolucjonistycznej teorii Darwina.
Gazeta VaticanInsider zauważa, że znamienne jest to, iż na takie posunięcie zdecydował się kraj, w którym dominuje zachodnia kultura naukowa. Oznacza to, że teoria ewolucji, która stała się powszechnie obowiązującą, miała w rzeczywistości na celu przede wszystkim walkę z religią.
Z wnioskiem o usunięcie rażących błędów w teorii ewolucji wystąpiło stowarzyszenie odpowiedzialne za korygowanie błędów zawartych w szkolnych podręcznikach – STR. Wsparli je wybitni naukowcy i nauczyciele.
Teoria Darwina nie zniknie całkiem z koreańskich podręczników dla uczniów szkół średnich. Usunięte zostaną pewne jej elementy. Na przykład nie znajdzie się w nich teoria nt. ewolucji koni i twierdzenie, jakoby archeopteryks był przodkiem wszystkich ptaków.
Nie będzie w nich także wielu elementów o rzekomej „ewolucji człowieka” i „adaptacji dziobów zięb” z Galapagos, na których przykład powoływał się Karol Darwin w swojej książce „O powstawaniu gatunków.”
Ewolucja i Pierwsi Australijczycy1
Darwin uważał australijskich Aborygenów za prymitywne i niezbyt ewoluowane ‘człekokształtne małpy’. Spodziewał się, że ‘bardziej dzikie rasy’ wyginą, gdyż przetrwanie najsilniejszych oznacza, że ich miejsce zajmą ewolucyjnie zaawansowane ‘rasy cywilizowane’.2 Ewolucyjny pogląd na pochodzenie ludzkości jest podstawą zamieszczenia okolic Jeziora Mungo na liście Dziedzictwa Światowego. Pogląd ten nie był łaskawy dla pierwszych Australijczyków. Wiele okrucieństw zostało dokonanych na społecznościach Aborygenów właśnie z powodu tych ewolucyjnych poglądów.
Niewiarygodnie,że w XIX wieku polowano na Aborygenów jako na eksponaty naukowe. Ich szczątki były posyłane do Europy dla zilustrowania ewolucyjnych wystaw w muzeach. Dopiero obecnie szczątki te są zwracane oryginalnym społecznościom.
Biblia podaje jednak prawdziwą historię ludzkości. Pierwsi Aborygeni, którzy osiedlili się w Australii, byli potomkami ludzi inteligentnych i wynalazczych, podobnie do wszystkich innych kultur owego czasu. Jak wszyscy inni, byli potomkami Noego, który zbudował Arkę i kierował nią, a także tych, którzy utworzyli zaawansowana cywilizację u wieży Babel.
Australijscy Aborygeni zatracili część swej wiedzy technologicznej-może to stać się w jednym pokoleniu, jeśli rodzice nie przekażą swej wiedzy dzieciom. (Być może stało się to z powodu odcięcia od reszty świata i trudności związanych z pogarszającym się klimatem, gdy kontynent wysychał po Epoce Lodowcowej.) Są oni, podobnie jak inne narody, stworzeni na obraz i podobieństwo Boże
No cóż poczucie wyższości swojej rasy dotykało wszelkich europejskich nacji .... W niwelowanie jednak ewolucji na rzecz kreacjonizmu jest dziwne . To że Jakiś Papierz ma takie a nie inne zdanie jest w istocie rzeczy, próbą zawrócenia nauki religijnym kijem . W historii Kościoła nauka była zawsze niebezpieczna , wystarczy przejrzeć indeks ksiąg zakazanych {http://www.cvm.qc.ca/gconti/905/BABEL/Index%20Librorum%20Pr ohibitorum-1948.htm} . Może jest to temat zastępczy który ma zagłuszyć krytykę wywołaną szalejącą pedofilią kapłanów ?
http://www.fordham.edu/halsall/mod/indexlibrorum.asp
Drogi Fanie .. Niestety mieszkańcy Państwa Środka , których jest około 1,3 mil . Sądzą że nie są potomkami Adama i Ewy ? Dlaczego więc generalizuje Pan wszystko do jednego wyznania . Oraz jedynie słusznej teorii ? Dlaczego pytam się jedynym dla pana wyznacznikiem jest Biblia a nie inne święte księgi . Czyż nie właśnie Aborygeni z mitologią mającą 50. 000 lat tradycji są bliżej Boga niż Potomkowie plemiennego boga Izraela ? Z całym szacunkiem ale Biblia i biblijny Adam oraz Ewa nawet według nauki kościoła są nie-starsi niż 7000 lat .
Brak słów...w XXI wieku tak wiele osób jest przekonanych że są stworzeni przez jakąś siłę wyższą, boga, albo coś innego...
Nic jednak dziwnego skoro w szkołach jest 10 lekcji religii w tygodniu, a nauczyciele biologii nie potrafią wytłumaczyć ewolucjonizmu. Drodzy Państwo: Ewolucja jest faktem. Gdyby tak nie było, nauki takie jak biologia, biotechnologia, biochemia, farmakologia, czy nawet medycyna nie mogłyby dalej się rozwijać. Rozejrzyjcie się proszę, współżyjemy z tysiącami gatunków, gdy niektórych zaczyna brakować zaburza się ład układu i wzajemnych powiązań. Cóż... ktoś te zależności stworzył? Poukładał? Nonsens!!! Jeśli biocenoza się chwieje, wstępują nowe gatunki, całość zaczyna się przekształcać, czasem trwale skutecznie, czasem degraduje całkiem. Ale żaden bóg, ani inny kosmita nie kreśli nowych planów, nie wstawia nowych zwierzątek, grzybów, roślin. Działają same, stosując znane sobie, wypracowane w toku ewolucji właśnie strategie przetrwania, a jeśli warunki sprzyjają tworzą nowe. I to jest ewolucja, trwająca wciąż, nieprzerwanie i nadal i dotycząca także naszego gatunku.
Uff... pod tablicą Przasnysza powinna widnieć informacja: "WITAMY W CIEMNOGRODZIE!"
Mieszkańcy Państwa Środka liczą 1, 3 miliarda ? Taką liczbę mieszkańców z jednej pary rodziców przy założeniu, że pokolenie trwa 30lat, a każda para ma czworo dzieci osiągamy po 30 pokoleniach czyli w ciągu 900 lat. Jesteśmy szachowani informacjami o rzekomych setkach tysięcy, nawet milionami lat rozwoju rodzaju ludzkiego. Jednak obserwacja rozwoju demograficznego wskazuje, że początek, czyli moment w którym Noe wyszedł z Arki, aby ponownie zasiedlić ziemię był kilka tysięcy lat temu. Gdyby ludzkość trwała 50 tys lat - to pytanie - gdzie kości i szczątki setek miliardów naszych przodków. Chińczycy są raczej potomkami Noego. Proszę przyjrzeć się chińskim piramidom typu babilońskiego
Do Fana
Myli Pan pojęcia mimo zakłada pan że - ludność rośnie w stałym postępie. Zakładając w Pański sposób Polska ma kilkaset milionów mieszkańców . Egipt około tryliona i a cały świat dziesiątki trylionów tp ... Drogi panie udaj się pan do najbliższej Parafii , poproś proboszcza o udostępnienie ksiąg metrykalnych i po analizie śmiertelności . Choćby z lat 20-40 XXw. Zmienisz Pan zdanie . Po drugie nawet super zabezpieczone groby królewskie występujące w Europie, z rzadka zawierają szczątki . Z prostej przyczyny Chemia , Kwasowość , Woda i tp . Mumie występują wyłącznie w określonych warunkach mikrobiologicznych . Dla Pana ciekawości dodam że istnieje prawdopodobieństwo że nasi Przodkowie zażywali leków z mumii , importowanych masowo w celach leczniczych . Ilość mumii do eksploracji w Egipcie ocena się na około kilkaset milionów . I to wykonanych przez proces bądź szczątkowej lub naturalnej mumifikacji . Wracając do piramid to narody delty dwóch rzek nigdy nie budowali piramid . Zigurat nie jest piramidą , aczkolwiek cegła ( którą wymyślili) już służyła do budowy późnych piramid egipskich . Zresztą Wiara nie wymaga niczego OPRÓCZ WIARY .. Pozdrawiam
Ciekawe obliczenia. Szkoda tylko że nie zostały wzięte pod uwagę takie czynniki ekologiczne jak warunki życia i rozwoju typu klimat, zalesienie, dostępność pożywienia, choroby, wojny, migracje, czy mutacje genetyczne... czynniki ważne dla ewolucji.
Czyżby pan Fan był byłym , przepraszam Ciągłym kandydatem na burmistrza ? Myślę że raczej nie ...
Pierwsze iskierki o nieprawdziwości ewolucji dotarły do Polskie przez artykuły prof. Macieja Giertycha w Rycerzu Niepokalanej z 1986 i 87 roku. Jak brutalna jest walka z prawdą świadczy fakt zaprzestania druku ww opracowań gdy zachorował Redaktor naczelny RYCERZA NIEPOKALANEJ o. Domański nb. współpracownik św Maxymiliana Kolbe. Gdy o. Domański wrócił do RYCERZA,,, w 1987 opublikował pozostałe opracowania prof. Giertycha o stanie wiedzy w USA, UK i Australii nt. nieprawdziwości ewolucji i kreacjonizmu. O Burmistrzu następnym razem
Poglądy kreacjonistyczne prof. Gertycha z Wikipedii część artykułu , ważne jest stanowisko Polskiego Kościoła
"Głosi poglądy kreacjonistyczne, jest zwolennikiem "teorii młodej ziemi", członkiem Cercle Scientifique et Historique (zarejestrowanej w Belgii organizacji zrzeszającej kreacjonistów katolickich).
W październiku 2006 zorganizował konferencję w Parlamencie Europejskim, na której przekonywał, że nie ma dowodów prawdziwości teorii ewolucji biologicznej i nie powinna być ona wykładana w szkołach. W swoich publikacjach i przemówieniach podaje w wątpliwość zasady teorii ewolucji. Uważa m.in., że mutacje są szkodliwe, więc nie mogą prowadzić do wykształcenia cech przydatnych dla organizmów. Twierdzi także, że dziś obserwuje się nie ewolucję ale "dewolucję", ponieważ widzi się wymieranie gatunków, a nie widzi procesu powstawania nowych organizmów wzajemnie płodnych i nie zdolnych do krzyżowania się z populacją wyjściową[7].
Powołując się na liczne legendy o smokach i potopie, występujące w wielu kulturach i w różnych częściach świata, stwierdził, że dinozaury i inne zwierzęta miały styczność z ludźmi, jednakże większość tych stworzeń wyginęła w następstwie ogólnoświatowego potopu. Jego poglądy stoją w opozycji do teorii ewolucji biologicznej, a także oficjalnego stanowiska biskupów polskich, których zdaniem "fundamentalistyczny kreacjonizm nie jest zgodny z nauką katolicką". "
Zwolennicy Kreacjonizmu są zaprawdę zabawni . Praktycznie co roku znajdują się pod wpływem choćby kreacjonistycznie niedozwolonej ewolucji mikroorganizmów. Negują nawet dowody w postaci coraz to nowych odmian wirusów i bakterii . I chociaż im cieknie z nosa, to widocznie zakładają że Stwórca na bieżąco żeby sprostać ICH wierzeniom, kreuje nowe mikroorganizmy lub zmienia kod genetyczny mikrobów .. Zaiste wielka zuchwałość FANA że Bóg dla niego stworzył nową mutację grypy .. :)
nową mutację grypy ? A może te złośliwy szczepy grypy były, tylko akurat się ujawniły ?
10 lat temu byłem na spotkaniu o najnowszych, objętych cenzurą osiągnięć dot. tajemnicy życia. Profesor mikrobiologii mówił, że szczepy grypy co roku mają nowa strategię. Również nasz organizm przygotowuje się do obrony. To sztab, dowództwo bez naszej wiedzy zarządza organellami, np. po ataku wirusa, wniknięciu do komórki wirus podlega dekompozycji. Komorka spożywa wirusa, a złośliwe fragmenty wirusa wystawiane są na zewnątrz, czyli expozycja jako rozpoznanie dla innych komórek… podaję z pamięci ponieważ biuletyn z tego spotkania dałem do naszego LO im KEN.
W każdej komórce i w całym ustroju działa niematerialny, całościowy czynnik życia. Nauka eksperymentalna właściwie doszła do istoty wszelkiego tworzywa. Fizyka nuklearna doszła do poziomu cząstek elementarnych i fundamentalnych oddziaływań, a biologia molekularna do struktury cząsteczek organicznych. Można eksperymentować i manipulować żywymi komórkami. Ale weźmy kameleona, który zmienia barwy ochronne wobec otoczenia. Zmiana koloru nie jest zjawiskiem mechanicznym, nie automatycznym, nie wyuczonym, nie wynikiem długotrwałego procesu adaptacji, lecz świadomą, operatywną decyzją pozamaterialnego czynnika życia.
Boski element życia doskonale definiuje fascynujące zjawisko instynktu w świecie zwierzęcym. Badacze obserwują przedziwne wędrówki ptaków i innych stworzeń. Nie wiedzą jednak – jakie to czujniki i radary w bocianich główkach pozwalają im co roku wracać na swoje siedlisko. Kreacjonizm wyjaśnia, że instynkt to wiedza dana każdemu stworzeniu przez Boga Ojca, niezbędna dla trwania gatunku. To wiedza permanentna, kompletna i jak wynika z istoty międzykontynentalnych ptasich lotów pochodzi od inteligentnej mocy, co obejmuje Wszechświat cały.
"Zmiana koloru nie jest zjawiskiem mechanicznym, nie automatycznym, nie wyuczonym, nie wynikiem długotrwałego procesu adaptacji, lecz świadomą, operatywną decyzją pozamaterialnego czynnika życia. " Cię kocham Bracie bo zmiana żony na młodszą i o Bardziej jędrnym biuście jest cytuje Ciebie "lecz świadomą, operatywną decyzją pozamaterialnego czynnika życia."
Zakładając Kreacjonizm jako wyznacznik Działań Przedwiecznego Boga, zakładać można że wszyscy despoci byli wykreowani Przez Kreatora niejako zaprogramowani jak te wirusy ? . Czyli Ewolucja nie stworzyła np Adolfa . Hitlera ?
Komórka nie zjada wirusa(!) tylko eliminuje inne komórki (z naszego organizmu), które są nim (wirusem) zainfekowane. Zainfekowane komórki ujawniają to innym odpowiednimi białkami, które komórki obronne odczytują (odpowiednimi (pasującymi) białkami) i pełnoprawnie je zabijają. Eliminacja komórek zarażonych ma na celu eliminację wirusa. Cały system jest oparty na białkach i szlakach biochemicznych. Nie ma tu żadnej "nadprzyrodzonej siły" ze strony komórek (chorych i zdrowych) do wykonywania tych mechanizmów. Jest bodziec - jest reakcja. A nie, komórka - "ah, jej! zainfekował mnie wirus! muszę umrzeć dla dobra ustroju! Zabijcie mnie!"
I jeszcze coś, drogi Panie Fan dyskusja dyskusją (i ciekawa i potrzebna i może nawet nie głupia), ale proszę oszczędzać sobie "Bogów Ojców" itp. To nie świątynia, tylko forum portalu e.Przasnysz. Uważam iż w zupełności wystarczy samo "Bóg".
na razie YT o spiralnym ruchu planet, bo spirala daje życie
http://www.youtube.com/watch?v=ZHx6-keJbi8&feature=relmfu
Ograniczone, skąpe zasoby wody pitnej ! O tym był wczoraj film pop. naukowy. Wkradł się jednak błąd co odnawiania zasobów wody czystej w wyniku opadów deszczu. Pokazano schemat, jak woda z opadów przechodzi do gruntu i głębiej. Ale jak wiadomo wody powierzchniowe są już od lat zanieczyszczone. Więc opady nie zwiększają zasobów czystej wody podziemnej. Wody głębinowe są izolowane i nieodnawialne. Ciągle zadziwiam się nad mądrością starożytnych, którzy mieli cysterny na wody opadowe
Niestety szkoda Twojego umysłu Fanie .... Woda powierzchniowa zawsze w ten czy inny sposób będzie zanieczyszczona i dopiero filtrowanie przez liczne osady w tym i skały. Prowadzi do krystalicznej czystości wody . A cysterny to budowano tam gdzie były niezwykle głęboko wody gruntowe . Okresowa zasoby występujące w porze wilgotnej wystarczały jako rezerwuar wody pitnej przechowywanej właśnie w tych cysternach ...
Milo poczytać kulturalne posty
Brak zainteresowania tematem. Szkoda
Tematy ciekawe, tylko dyskusja wygasła.
„Dwie rzeczy zasmuciły moje serce, a trzecia wzbudza we mnie gniew: wojownik, któremu nędza odebrała siłę; mężowie roztropni, odrzuceni jako nic nie znaczący; człowiek, który od sprawiedliwości przechodzi do grzechu, Pan przeznacza go pod miecz". / Z mądrości Syracha /
radzę nie powoływać sie na schematy podręcznikowe, które są opóźnione o dziesięciolecia wobec aktualnej wiedzy.
Jeśli ktoś chcialby znaleźć miejsce w Afryce, gdzie znajduje sie najwięcej piramid, to Egipt wcale nie byłby najlepszym wyborem. Najwiecej piramid w jednym miejscu można zobaczyć w południowo-wchodnim Sudanie, niedaleko Nilu na terenach, które w starożytności zwano Nubią. Piramidy są... w Chinach, Mexycu i Bośni a także w Rosji. Po 1990 w podręczniku historii dla moich dzieci Autorka napisała, ze czas zerwać z podręcznikową tradycją i przyznać, że to jednak cywilizacja sumeryjska /dodam pochodząca od Noego/ była pierwsza historyczną..../fan/
Ponieważ cytować pewnych wypowiedzi ...... nie można . Wjęc polemika jest zbędna . Wygrałeś Fanie :)
Jakiż to "przemądrych" spraw można się dowiedzieć z tej dyskusji Wszyscy jesteśmy potomkami Noego... zastanawiające. A może Neo, taki z Matrixa? Nikt przecież nie może powiedzieć, że tak nie jest, prawda?
Kreacjoniści jesteście zabawni
5 października 1877 roku, niedaleko osady Chinook w Montanie, stojący na czele Indian Nez Perce Wódz Józef złożył broń i poddał się amerykańskiej kawalerii. Gdy wódz przebywał w niewoli, skradziono mu zawieszony na szyi woreczek z amuletami. Zawierał on wiele symbolicznych przedmiotów, ale jeden z nich wywołał szczególne zainteresowanie wśród żołnierzy. Była nim niewielka, wypalona w glinie tabliczka z niezrozumiałymi znakami. Kiedy zapytano Wodza Józefa co to jest, ten odpowiedział, że tabliczka była przekazywana z pokolenia na pokolenie przez wiele generacji i została ona odziedziczona po przodkach. Wódz Józef przypomniał wówczas towarzyszącą tabliczce historię o białym człowieku, który dawno temu pojawił się wśród Indian i nauczył ich wielu rzeczy....
http://www.wykop.pl/ramka/1044013/sumeryjska-tabliczka-wod za-jozefa/