W niedzielę 24 maja Święte Miejsce ponownie wypełniło się obecnością pielgrzymów, którzy przybyli na tradycyjny odpust ku czci Zesłania Ducha Świętego — dawnych Zielonych Świątek. Od ponad trzech stuleci uroczystość ta pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń religijnych północnego Mazowsza, żywo wpisanym w historię i duchowość ziemi przasnyskiej.
Choć dziś pielgrzymów przybywa mniej niż dawniej, gdy wierni z najdalszych zakątków puszczy kurpiowskiej docierali tu już w wigilię święta, Święte Miejsce nadal zachowuje swój wyjątkowy charakter. Wśród szumu starych lip, modlitwy i dźwięku kościelnych pieśni można było poczuć atmosferę dawnych odpustów .
Podczas uroczystej mszy świętej kazanie wygłosił ksiądz Paweł z Płocka. Wspomniał, że w wigilię Zesłania Ducha Świętego w Płocku odbyło się tylko jedno świecenie diakonatu. Przyjął je pochodzący z Przasnysza Jakub Ciesielski. Dla wielu wiernych stało się to symbolicznym znakiem działania Ducha Świętego — cichego, ale przynoszącego owoce. Bo czyż nie właśnie w takich powołaniach objawia się Jego obecność?
Tegorocznemu odpustowi towarzyszył także delikatny, ciepły wiatr. W chwilach modlitwy zdawało się, że Duch Święty przychodzi właśnie tak, jak opisuje Go Pismo Święte — nie w huku i gwałtowności, lecz w lekkim powiewie, który porusza serca .
Nieodłącznym elementem odpustu pozostaje tradycyjne obejście ofiary wokół ołtarza oraz spotkania na placu przykościelnym. Dawne odpustowe korkowce i huk strzelających kapiszonów zastąpiły dziś obwarzanki, lody i kolorowe wiatraki.
Święte Miejsce to jedno z najstarszych sanktuariów północnego Mazowsza. Według miejscowej tradycji początki kultu sięgają drugiej połowy XVII wieku. W lesie zwanym Bartnym Borkiem Matka Boża miała objawić się trzem pastuszkom na lipie. Obok znajdowała się studnia, której wodzie przypisywano niezwykłe właściwości. W miejscu objawienia powstała drewniana kaplica, a z czasem sanktuarium, do którego od pokoleń przybywają pielgrzymi z całego regionu.
Jarosław Stanisław Włodarczyk
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze