Senator z Przasnysza Krzysztof Bieńkowski wystąpił na antenie Kanału Zero, gdzie odniósł się do planowanych zmian dotyczących rozszerzenia tzw. opłaty reprograficznej, określanej przez polityków Prawa i Sprawiedliwości mianem „podatku od smartfonów”.
W swoim wystąpieniu senator związany z partią Prawo i Sprawiedliwość przekonywał, że nowe przepisy mogą bezpośrednio wpłynąć na wzrost cen urządzeń elektronicznych, takich jak smartfony, tablety, laptopy czy telewizory. Zdaniem Bieńkowskiego dodatkowe koszty ostatecznie poniosą konsumenci.
– „To skok na kieszenie Polaków” – mówił senator podczas rozmowy, krytykując sposób wprowadzania nowych regulacji.
Polityk podnosił również argument, że zmiany są wdrażane poprzez rozporządzenie, a nie ustawę, co — według niego — ogranicza możliwość szerszej debaty parlamentarnej. W mediach społecznościowych senator publikował materiały, w których ostrzegał przed dodatkowymi opłatami nakładanymi na elektronikę użytkową.
Temat nowej opłaty reprograficznej od miesięcy budzi emocje zarówno wśród polityków, jak i branży elektronicznej. Zwolennicy rozwiązania podkreślają, że środki mają trafiać do twórców i artystów jako rekompensata za kopiowanie treści na prywatny użytek. Krytycy wskazują natomiast, że w praktyce może to oznaczać wyższe ceny sprzętu elektronicznego dla klientów.
Wystąpienie senatora z Przasnysza odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych i ponownie wywołało dyskusję dotyczącą kosztów nowych regulacji dla zwykłych użytkowników elektroniki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze