Reklama

Spór o „Łucznika” i zamówienia zbrojeniowe. Polityczna narracja kontra stanowisko spółki

22/04/2026 13:34

Wokół sytuacji Fabryki Broni „Łucznik” – Radom rozgorzała publiczna dyskusja po wypowiedzi posła Przemysława Czarnka, który zasugerował możliwe problemy zakładu związane z kończącymi się zamówieniami państwowymi. Spółka odpowiedziała stanowczo, zarzucając, że część tez „wprowadza opinię publiczną w błąd”.

Alarmujące słowa polityka

W swojej wypowiedzi Czarnek wskazał na ryzyko utraty ciągłości produkcji i zatrudnienia:

„Dziś kończą się ostatnie zamówienia państwowe. Już w maju może zabraknąć pracy, a 140 pracowników stoi przed widmem zwolnień.”

Polityk podniósł także kwestię finansowania sektora obronnego:

„Z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych niewykorzystano ok. 20 mld zł rocznie. To pieniądze, które mogły pracować dla polskich firm i pracowników.”

W jego ocenie brak decyzji zakupowych może mieć poważne konsekwencje dla całej branży:

Reklama

„Brak decyzji dziś to realne zagrożenie dla przyszłości polskiej zbrojeniówki.”

Czarnek zaapelował również o natychmiastowe działania:

„Żądamy natychmiastowych zamówień dla ‘Łucznika’. Polski przemysł musi być fundamentem naszego bezpieczeństwa!”

Stanowisko spółki: „produkcja trwa, kontrakty są”

Na te zarzuty odpowiedziała Fabryka Broni „Łucznik” – Radom, podkreślając, że sytuacja zakładu jest stabilna, a wypowiedzi o braku pracy nie znajdują potwierdzenia.

W oficjalnym komunikacie zaznaczono:

„Fabryka Broni realizuje obecnie kontrakty nie tylko obejmujące dostawy pistoletów VIS 100 do końca listopada 2026 r., ale także zamówienia na karabinki GROT i pistolety VIS 100 w latach 2027–2029 oraz granatniki podwieszane w okresie 2026–2029.”

Reklama

Spółka wyraźnie podkreśla ciągłość działalności:

„Produkcja zakładu prowadzona jest w sposób ciągły, w oparciu o aktualny portfel zamówień, a naturalne przejścia pomiędzy kolejnymi etapami realizacyjnymi nie oznaczają wstrzymania działalności.”

Odpowiadając na doniesienia o możliwych zwolnieniach, zarząd stwierdził:

„Sugestie, jakoby w maju bieżącego roku miało dojść do braku zamówień, a zakładowi grożą zwolnienia pracowników, nie mają odzwierciedlenia w sytuacji Spółki.”

Inwestycje i rozwój

Firma przypomina również o prowadzonych inwestycjach i rozwoju potencjału produkcyjnego. Jak wskazano:

Reklama

„Poziom 80 000 karabinków rocznie został osiągnięty dopiero po oddaniu do użytkowania w listopadzie 2025 r. nowej hali produkcyjnej oraz jej doposażeniu w nowoczesny park maszynowy.”

Dodatkowo trwa projekt modernizacyjny:

„Proces inwestycyjny jest częścią szerszego programu modernizacji, obejmującego m.in. projekt ‘Robotyzacja i cyfryzacja procesów produkcyjnych w Fabryce Broni’.”

Szerszy kontekst sporu

Różnica stanowisk dotyczy przede wszystkim interpretacji tych samych zjawisk. Strona polityczna wskazuje na potencjalne zagrożenia wynikające z niewystarczającego tempa nowych zamówień, podczas gdy spółka akcentuje stabilność wynikającą z wieloletnich kontraktów i dywersyfikacji działalności.

Reklama

W tle pojawia się również kwestia wykorzystania środków publicznych oraz programów wsparcia dla przemysłu obronnego, w tym postulowanego przez polityków większego zaangażowania instrumentów finansowych państwa.

Między polityką a gospodarką

Spór o „Łucznika” pokazuje, jak silnie sektor zbrojeniowy pozostaje powiązany z decyzjami politycznymi i strategią państwa. Z jednej strony pojawiają się apele o natychmiastowe zwiększenie zamówień, z drugiej – zapewnienia o stabilnej sytuacji i długofalowym planowaniu produkcji.

Na dziś jedno jest pewne: przyszłość zakładów takich jak radomski „Łucznik” będzie w dużej mierze zależeć od tego, jak skutecznie uda się połączyć interesy państwa, przemysłu i rynku pracy.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Partie polityczne - więcej informacji

Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości