Przez pokolenia rytm życia na polskiej wsi wyznaczały pory roku i rzetelna praca na roli. Dziś ten odwieczny porządek ściera się z nową, trudną rzeczywistością – sąsiedztwem luksusowych willi i przybyszów, którzy szukając sielskiego krajobrazu, nie akceptują zapachu obornika, pianie koguta i ryk krów o świcie. Narastający konflikt coraz częściej znajduje finał w sądach, które w imię ochrony spokoju nowych lokatorów paraliżują pracę rolników na ich własnej ziemi. Nadzieją na zmianę jest prezydencki projekt ustawy, który od pół roku czeka na rozstrzygnięcia w Sejmie.
Fundament sprawiedliwej koegzystencji
Prezydencka inicjatywa ustawodawcza ma stać się prawną tarczą dla producentów żywności. Zgodnie z jej założeniami, rolnicy mają zyskać realną ochronę przed skargami na uciążliwości, które są nierozerwalnie związane z charakterem ich pracy. Nowe przepisy wprowadzają kluczową zasadę „pierwszeństwa": osoba decydująca się na zamieszkanie w sąsiedztwie istniejącego gospodarstwa, przyjmuje na siebie obowiązek akceptacji jego specyfiki. Wieś ma pozostać przede wszystkim przestrzenią produkcji, a nie tylko „sypialnią" dla miast, chroniąc tych, którzy od dekad dbają o bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
Czy parlamentarna większość poprze rolników?
Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia prowadzenia działalności rolniczej wpłynął do laski marszałkowskiej jako inicjatywa Prezydenta RP w sierpniu 2025 roku. Od tego czasu dokument przeszedł pierwsze czytanie i trafił do prac w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Choć prace trwają już wiele miesięcy, rolnicy nie tracą nadziei na szybki finał procesu legislacyjnego. Oczy opinii publicznej zwrócone są na koalicję rządzącą, w której istotną rolę odgrywa partia o rodowodzie ludowym. Środowiska wiejskie liczą, że polityczna deklaracja wsparcia dla polskiej wsi zamieni się w konkretne głosy „za" podczas ostatecznego głosowania.
Kluczowe zmiany w przepisach:
Zasada pierwszeństwa: Jeśli gospodarstwo funkcjonowało legalnie przed powstaniem nowej zabudowy mieszkaniowej w sąsiedztwie, roszczenia dotyczące zapachów czy hałasu będą uznawane za bezzasadne.
Ograniczenie drogi sądowej: Nowe prawo ma skutecznie utrudnić pozywanie rolników o odszkodowania za „naruszenie spokoju", o ile ich działalność jest prowadzona zgodnie z prawem i dobrą praktyką rolniczą.
Planowanie przestrzenne: Samorządy zostaną zobligowane do wyraźniejszego rozdzielania stref produkcji rolnej od terenów mieszkaniowych. Ma to zapobiec sytuacjom, w których domy jednorodzinne powstają „płot w płot" z chlewniami czy oborami.
Ustawa ta jest jednym z najbardziej wyczekiwanych aktów prawnych przez polskie środowisko rolnicze. Jej przyjęcie oznaczałoby koniec ery, w której wieloletnia tradycja i warsztat pracy rolnika musiały ustępować przed roszczeniami nowych mieszkańców.
Jarosław Stanisław Włodarczyk
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze