Jednego wieczoru w Łazie czas jakby się zatrzymał. Zamiast smartfonów były kasety magnetofonowe, zamiast playlist – dobrze znane przeboje, a zamiast siedzenia przed ekranem – wspólny parkiet, śmiech i zabawa do muzyki, którą wielu pamięta jeszcze z czasów swojej młodości. 8 sierpnia 2026 roku mieszkańcy Łaz i okolic przenieśli się w kolorowe lata 90.
Retro dyskoteka była wydarzeniem, podczas którego muzyka stała się pretekstem do wspólnego spędzenia czasu i powrotu do wspomnień sprzed kilku dekad. Charakterystyczne gadżety, stroje, dobrze znane melodie i atmosfera sprawiły, że nawet ci, którzy przyszli tylko na chwilę, szybko odnajdywali się w rytmie największych przebojów tamtych lat.
Dla dzisiejszych nastolatków kaseta magnetofonowa może być niemal muzealnym eksponatem. Dla pokolenia dorastającego w latach 90. była jednak czymś zupełnie innym – sposobem na słuchanie ulubionej muzyki, wymienianie się nagraniami i tworzenie własnych muzycznych kolekcji.
Nie było Spotify, YouTube ani muzyki dostępnej jednym kliknięciem. Był magnetofon, kaseta i oczekiwanie na ulubiony utwór. A kiedy z głośników rozbrzmiewały pierwsze takty hitu, parkiet szybko się zapełniał.
W Łazie można było poczuć właśnie ten klimat. W repertuarze nie zabrakło muzyki, która w latach 90. była niemal obowiązkowym elementem festynów, wesel i dyskotek. Boys, Shazza, Akcent, Top One, Classic, Milano czy Fanatic – to nazwiska, których przedstawiać nie trzeba tym, którzy pamiętają tamtą dekadę.
Szczególnie disco polo przeżywało wówczas prawdziwy rozkwit. Piosenki szybko wpadały w ucho, a ich teksty znały całe sale. Nie trzeba było wielkich efektów ani skomplikowanej oprawy. Wystarczyła muzyka, znajomi i parkiet.
Retro dyskoteka miała jednak coś więcej niż tylko muzyczny charakter. Była również okazją do przypomnienia sobie, jak wyglądała wspólna zabawa przed erą smartfonów.
Nie było ciągłego robienia zdjęć, sprawdzania powiadomień czy nagrywania każdego momentu. Była za to rozmowa, śmiech, taniec i bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem.
I właśnie ten aspekt wydarzenia szczególnie mocno wybrzmiał podczas sierpniowej imprezy.
– Było kolorowo, było głośno, momentami bardzo retro… a przede wszystkim było RAZEM! – podsumowało wydarzenie Koło Gospodyń Wiejskich Żurawinki w Łazie.
Uczestnicy udowodnili również, że do dobrej zabawy nie potrzeba metryki. Na parkiecie spotkały się różne pokolenia, a wspólna muzyka szybko zatarła różnice wieku.
Jedną z największych wartości takich wydarzeń jest możliwość spotkania się różnych pokoleń. Dla jednych była to podróż do czasów młodości, dla innych – okazja do poznania muzyki i klimatu, o którym wcześniej słyszeli przede wszystkim z opowieści rodziców.
Retro impreza pokazała, że wspomnienia mogą być doskonałym sposobem na budowanie lokalnej wspólnoty. Wspólna zabawa, rozmowy i muzyka stworzyły przestrzeń, w której mieszkańcy mogli po prostu pobyć razem.
– Na dobrą zabawę nigdy nie jest za późno – podkreślali organizatorzy, dziękując wszystkim, którzy pojawili się tego wieczoru w Łazie.
Wśród gości wydarzenia znalazł się również Wicestarosta Powiatu Przasnyskiego Jarek Szmulski, który uczestniczył w imprezie wraz z małżonką Żanną Szmulską.
Retro dyskoteka była częścią zadania „Pokolenie razem – piknik dla dzieci i zabawa w stylu lat 90. dla dorosłych”, obejmującego dwa wydarzenia integracyjne.
Projekt realizuje Koło Gospodyń Wiejskich Żurawinki w Łazie, które otrzymało na jego realizację 4 100 zł dofinansowania z Gminy Chorzele.
Pomysł połączenia wydarzeń skierowanych do dzieci i dorosłych doskonale wpisuje się w ideę integracji mieszkańców. Każde pokolenie ma swoje wspomnienia, muzykę i sposób spędzania czasu, ale wspólna zabawa może stać się miejscem, gdzie te światy spotykają się ze sobą.
Po zakończeniu imprezy organizatorzy nie kryli zadowolenia z frekwencji i atmosfery.
– Dziękujemy za tę podróż w czasie! Były lata 80., były lata 90., były hity, które zna każdy… i były nogi, które następnego dnia zdecydowanie przypominały, że młodość nie trwa wiecznie! – żartowały „Żurawinki”.
I chyba właśnie w tym zdaniu najlepiej zawiera się charakter całego wydarzenia. Było trochę nostalgii, dużo muzyki, jeszcze więcej tańca i przede wszystkim okazja, by na kilka godzin odłożyć codzienność na bok.
Bo choć kasety magnetofonowe dawno ustąpiły miejsca serwisom streamingowym, a wielkie magnetofony zastąpiły niewielkie telefony, pewnych rzeczy nie zmieniła żadna technologia.
Dobra muzyka nadal potrafi połączyć ludzi. A najlepsze wspomnienia wciąż tworzą się wtedy, gdy przeżywamy je razem.
Organizatorzy już zapowiadają kolejne wydarzenia, a uczestnikom pozostaje mieć nadzieję, że następna podróż w czasie również będzie tak taneczna i pełna dobrej energii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze