[cytat]Jeszcze im malo za osiem miesiecy pracy[/cytat] A ty, gdybyś mógł zarabiać więcej, o nie chciałbyś? juz widzę, jak zrzekasz się podwyżki twierdząc, że za mało pracujesz i nie należy Ci się.
Pracując w prywatnym sektorze jeśli komuś nie odpowiadają warunki systemu wynagradzania to najzwyczajniej szuka nowej, lepiej płatnej pracy, w sektorze publicznym każdemu przychodzi do głowy tylko STRAJK, nie zmiana zawodu, szukanie lepiej płatnej pracy. A moi drodzy nauczyciele nie zapominajcie, że to sektor prywatny finansuje wasze pensje i zwolnienia L4. Każdy w obecnych czasach, żeby coś osiągnąć musi podejmować dodatkowe etaty, a Wy w szczególności macie do tego możliwości przy tygodniowym 18 godzinnym systemie pracy, także do dzieła.
[cytat]Byłem kiedyś z polonistką. Powiem krótko- masakra !!
Zgadzam się z Tobą kolego w 100%[/cytat] Wymagania mają ale kogoś. A od siebie żadnych. Mój związek rozpad się po 2latach. Szkoda tylko że nie wcześniej..
[cytat][quote=]Byłem kiedyś z polonistką. Powiem krótko- masakra !!
Zgadzam się z Tobą kolego w 100%[/cytat] Wymagania mają ale kogoś. A od siebie żadnych. Mój związek rozpad się po 2latach. Szkoda tylko że nie wcześniej..
Bardzo mi przykro, ale wchodząc w związek zawsze jest ryzyko tym bardziej z nauczycielem.
[cytat]To będzie ten protest czy nie???? Wg mnie powinien być skoro rząd ma ich gdzieś [/cytat] Protest powinien być, ale przeciwko społecznej nienawisci. Potem się dziwić dzieciom, że szukania nauczycieli.
[cytat]To będzie ten protest czy nie???? Wg mnie powinien być skoro rząd ma ich gdzieś Protest powinien być, ale przeciwko społecznej nienawisci. Potem się dziwić dzieciom, że szukania nauczycieli.[/cytat] No i wystrajkowali 160 zł brutto. Porażka. Nauczyciele walczcie o samozatrudnienie. Wtedy będziecie dyktować warunki.
samozatrudnienie to świetny pomysł, w końcu szkoły zabiegałyby o nauczycieli z wykształceniem uzyskanym w renomowanych uczelniach, nauczycieli z pasją, wiedzą i zaangażowaniem, co w konsekwencji by wpłynęło na poziom nauki. oczywiście bez przywilejów wynikających z karty nauczyciela. Ciekawe po ile godzin mogliby wtedy pracować .......
Znam kilka nauczycielek i one szczerze twierdzą, że to najlepszy zawód dla kobiety. Zawsze są w domu z dziećmi, po swojej pracy odbierają swoje dziecko i nie musi ono korzystać ani ze świetlicy ani z opiekunki. Ferie, wakacje, święta zawsze są w domu. A i pieniądze niezłe. I to jest wypowiedź tej uczciwej części nauczycieli, a do tego, pracującej z pasją. Ci co najmniej się angażują krzyczą najgłośniej. Z racji swojego zawodu mam stały kontakt z dużą ilością osób i uwierzcie mi nauczyciela i ja i moje koleżanki wyczujemy już przy pierwszym zdaniu. Są to w znacznej większości (oczywiście nie wszyscy) osoby traktujące innych z góry, mają nakazujący ton głosu, mimo, że to oni coś ode mnie potrzebują, i jeżeli mają coś wypełnić czy napisać to... tragedia. Trudne do współpracy, często niegrzeczne. Czasem to aż szkoda, że takie osoby uczą nasze dzieci. Żeby tylko nie krytykować to napiszę kilka słów o niestety mniejszości, przeważnie mężczyźni, już w wieku 60+ mądrzy a przy tym kulturalni.
[cytat]samozatrudnienie to świetny pomysł, w końcu szkoły zabiegałyby o nauczycieli z wykształceniem uzyskanym w renomowanych uczelniach, nauczycieli z pasją, wiedzą i zaangażowaniem, co w konsekwencji by wpłynęło na poziom nauki. oczywiście bez przywilejów wynikających z karty nauczyciela. Ciekawe po ile godzin mogliby wtedy pracować ....... [/cytat] tak jak obecnie lekarze, czyli po 25 godzin na dobę
[cytat]Byłem kiedyś z polonistką. Powiem krótko- masakra !! [/cytat]
Dlaczego masakra? Pewnie ona myślała, że przy bara bara będzie recytowała Pana Tadeusza, a tu się okazało, że ledwie Inwokację zdąży? Lepiej jest z matematyczką, bo dla niej ważniejsze jest mnożenie :)
nauczyciele powinni właściwie zagłosować i wybierać gdy był na to czas, Nie mam pretensji do Policjantów i Rolników bo w PRL były filmu kryminalne i policjant /Belmondo/ mówi do drugiego: ;;; do niczego się nie nadawałem, do żadnej pracy też,,,więc zostałem policjantem .. ale od nauczycieli wymagamy więcej i więcej tez płacić. Choć my Polacy pracujemy najwiecej w Europie za minimum, a patrząc na Dację T na naszych drogach to i Rumuni nas niedługo prześcigną
[cytat]Nie powinni aż tyle zarabiać. Czemu pielęgniarka zarabia mniej a ma bardziej odpowiedzialne stanowisko? [/cytat] Za pacjentów na oddziale odpowiada lekarz i pielęgniarki, a za uczniów w klasie nauczyciel. Zgadnij, którzy podopieczni są bardziej współpracujący?
każda praca wiąże się z odpowiedzialnością mniejsza bądź większa, tylko jest jedna kwestia pielęgniarek jest deficyt na rynku pracy a nauczycieli przynajmniej na naszym terenie nie brakuje......
[cytat]każda praca wiąże się z odpowiedzialnością mniejsza bądź większa, tylko jest jedna kwestia pielęgniarek jest deficyt na rynku pracy a nauczycieli przynajmniej na naszym terenie nie brakuje......[/cytat] Co ty piszesz? Obejrzyj oferty pracy!
[cytat]każda praca wiąże się z odpowiedzialnością mniejsza bądź większa, tylko jest jedna kwestia pielęgniarek jest deficyt na rynku pracy a nauczycieli przynajmniej na naszym terenie nie brakuje......[/cytat] Podobnie jak pielęgniarek.
[cytat]i to duża przesada nie zarabiają tyle co mówią a o wiele więcej za pracę 18 godzin tygodniowo ,nieprawda że pracują w domu takie kłamstewka można wciskać małym dzieciom.Praca jak praca ,każdy decyduje się sam gdzie chce pracować ,nie podoba się to można zmienić zawód [/cytat]
jasne albo dzieci więcej robić hahaha.....
Najlepiej niech każdy sam swoje dzieci uczy, zamknijmy szkoły, pozwalniajmy nauczycieli i sprywatyzujmy je wtedy będzie duuuuuuzo lepiej !!!!!!
[cytat]i to duża przesada nie zarabiają tyle co mówią a o wiele więcej za pracę 18 godzin tygodniowo ,nieprawda że pracują w domu takie kłamstewka można wciskać małym dzieciom.Praca jak praca ,każdy decyduje się sam gdzie chce pracować ,nie podoba się to można zmienić zawód
jasne albo dzieci więcej robić hahaha.....
Najlepiej niech każdy sam swoje dzieci uczy, zamknijmy szkoły, pozwalniajmy nauczycieli i sprywatyzujmy je wtedy będzie duuuuuuzo lepiej !!!!!! [/cytat] popieram, tylko że wtedy nikt nie będzie słuchał kwiku rodziców, że nie ma kto zająć się ich dziećmi! Ma się pszczoły, ma się miód, ma się dzieci, ma się smród!
Jeśli już o tych prawach i profitach nauczycielskich , to mały przykład ...Wiemy , że pan starosta przasnyski staje przed dyrektorami , rodzicami i przedstawicielami kuratora w dniu 07.03.2019 r. i stwierdza , że szkoły powiatowe , które wezmą udział w strajku ON zamknie , bo nie są mu potrzebne , przestanie być dla nich organem prowadzącym , a subwencję oświatową przekaże dla szkoły prywatnej - to typowe zastraszanie połączone z arogancją i kompletną nieznajomością prawa . Inna sprawa , że żaden z dyrektorów czy związkowców nie odezwał się ani słowem - "pięknie" zawalczyliście o swoich współpracowników !
Czytam i zastanawiam się, dlaczego sprawa podwyżek dla nauczycieli budzi zawsze tyle emocji. Przecież faktem bezspornym jest, że wymagania formalne dla tego zawodu są tak wysokie, jak rzadko gdzie. Poczytajcie trochę Ustawy o systemie oświaty i rozporządzeń na temat szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nauczycieli. SZOK! Kiedy strajkują inne zawody, opinia publiczna przychylnie reaguje na protesty, chociaż często bardzo utrudniają one życie normalnym ludziom. Nauczyciele strajkują na ogół biernie. Wynika to zapewne z lęku o utratę pracy. Jest to grupa zawodowa niesamowicie zastraszona i manipulowana przez każdą "polityczną brygadę". Obiecanki przed wyborami, potem wielka klapa. Oczywiście ze względu na wielkość tej populacji wyborców. System awansu sprzyja zastraszeniu. Zastrajkuję, a potem obleją mnie na egzaminie. W którym zawodzie, aby dojść do średniej krajowej trzeba przepracować 15 lat? Na dodatek w ciągłym stresie, bo w trakcie awansu zawodowego nauczyciel wciąż jest narażony na kontrolę i obserwację, trzy razy staje przed komisją egzaminacyjna tylko z racji awansu i wciąż musi się doskonalić, bo to jest warunek konieczny do awansu. Po to też utrzymuje się rzeszę nikomu niepotrzebnych placówek i ludzi, takich jak różnego rodzaju centra kształcenia czy doskonalenia nauczycieli, ośrodki rozwoju, kuratoria oświaty, etc. . To są twory na okoliczność miejsc pracy dla aktualnie rządzących, mnożące koszty oświaty w kraju, a nie służące ani nauczycielom ani społeczeństwu... Kuratoria oświaty miały rację bytu, kiedy oświata była centralnie finansowana. Obecnie rolę finansowania zrzucono na samorządy, wystarczyłaby więc oprócz rzeszy ludzi w Ministerstwie Oświaty, jedna dodatkowa osoba zatrudniona w samorządzie do nadzoru pedagogicznego. I dochodzimy do pieniędzy, które można byłoby przeznaczyć bezpośrednio na podwyżki dla nauczycieli. Przyczyną złego stanu w oświacie są także niewydolne związki zawodowe, których przywódcy pobierając wysokie wynagrodzenia grzeją od wielu lat stołki, bardziej martwiąc się o siebie niż o reprezentowany zawód. Dlatego żaden strajk nie przynosi spodziewanych efektów. Wybierzcie więc kochani nauczyciele właściwych reprezentantów. To wy ich utrzymujecie. Jeśli chodzi o profity zawodu nauczyciela takie jak wakacje, ferie, itp to w wielu zawodach jest o wiele więcej korzyści, tylko się o tym nie mówi i opinia publiczna o tym nie wie. To sieć mieszkań i hoteli, w których pracownicy mogą spędzać wczasy za symboliczna odpłatnością lub za darmo z całymi rodzinami , to prywatne ubezpieczenia zdrowotne w najlepszych klinikach obejmujące bezpłatne badania i pobyty w szpitalach i sanatoriach, to służbowe mieszkania, z których rezygnując pracownik otrzymuje sowite rekompensaty, to remonty mieszkań za darmo, to służbowe samochody z paliwem służące również w celach prywatnych i rodzinnych, to trzymiesięczne urlopy, to bezpłatne wczasy w kraju i za granicą lub sowite dopłaty do tych wczasów i wiele, wiele innych. Przy nich, fundusz socjalny nauczycieli to śmieszna kwota, tym bardziej, że w większości trzeba ją wykorzystać wspólnie i podzielić się nią z liczą rzeszą pracowników administracji i obsługi zatrudnionej w szkołach. Stąd te wycieczki, których niektórzy zazdroszczą. Kolejna przyczyna to upadek wszelkich autorytetów. Kiedyś nauczyciel był postacią szanowaną w środowisku. Teraz? Każdy z nas zna się na wszystkim i jest najmądrzejszy w różnych dziedzinach życia takich jak: medycyna, oświata,i wiele innych. No może jeszcze przed prawem mamy respekt, bo tu niestety trzeba nauczyć się czytać ze zrozumieniem i na dodatek właściwie interpretować przepisy, a bardzo wielu z nas tego nie potrafi.{diabelek Sądzę też, że przyczyna niechęci do nauczycieli ma także podłoże psychologiczne. Odzywają się w nas różnego rodzaju fobie szkolne, których polska szkoła dostarcza niestety wiele. Często w życiu dorosłym śni nam się przedszkole czy szkoła i budzimy się z krzykiem. Dlatego nie będziemy popierać protestu nauczycieli !!!
NIE ZASTRZEGAM PRAW AUTORSKICH I KAŻDY POSEŁ CZY SENATOR( W TYM ROKU WYBORY) MOŻE MÓJ TEKST WYKORZYSTAĆ ABY POPRAWIĆ STAN POLSKIEJ OŚWIATY
Im mają więcej czasu i niższe wykształcenie tym więcej krytykują. Ludzie wezcie się za robotę a nie obsrywanie nauczycieli, policjantów, pielęgniarek, itp, itd.
Z nudy wam się w d...ach poprzewracało! Zostańcie jednym z tych, jak to piszecie darmozjadów i poczujcie jak w tych zawodach mają dobrze :D
Pan starosta chyba zapomniał jaki wykonywał wcześniej zawód ?Chyba nauczyciela i skoro tak dużo zarabiał dlaczego zmienił pracę.Najgorzej jak ktoś zapomina.
[cytat]i to duża przesada nie zarabiają tyle co mówią a o wiele więcej za pracę 18 godzin tygodniowo ,nieprawda że pracują w domu takie kłamstewka można wciskać małym dzieciom.Praca jak praca ,każdy decyduje się sam gdzie chce pracować ,nie podoba się to można zmienić zawód [/cytat]
ktos tu myli 18 godzin pracy z pensum 18 godz tyg to jest pensum a nie wlasciwa liczba okreslajaca czas pracy BARANY!!!!!!!!
Nauczyciele mogą sobie strajkować do woli w FERIE lub w WAKACJE .Proszę nie wykorzystywać naszych dzieci , dla osiągnięcia waszych celów ! Róbcie to , ale bez naszych dzieci ! Cierpliwość rodziców względem nauczycieli jest na wykończeniu !
Popieram pana Starostę .Nauczyciele niech się solidnie zajmą swoją pracą i niech nie straszą naszych dzieci . Won od stresowania naszych dzieci , a strajki to możecie sobie przeprowadzać nawet przez całe wakacje . Macie na to bardzo dużo wolnego czsu !
Rolnicy nigdy nie strajkują w żniwa , sklepikarze nie strajkują w okresie przedświątecznym a nauczyciele co robią ? Tylko oni strajkują w okresie egzaminów szkolnych . TO SKANDAL ! Takich nauczycieli należy zwolnić w trybie NATYCHMIASYOWYM ! To pisze matka ucznia .
"Powyższy tekst jest długiZapewne niewiele osób go przeczyta a jeszcze mniej zrozumie" Oj, to prawda i to jest właśnie namacalny dowód na to, aby nauczyciele zarabiali bardzo dużo i nauczyli wreszcie społeczeństwo czytać ze zrozumieniem, analizować i wyciągać wnioski
Jakieś dziwne rzeczy w grafikach maja po 15-20 godzin lekcyjnych a podobno pracują po 60 zegarowych. Chyba na 2 etacie w Biedronce. Trafiają się wspaniali nauczyciele ale niestety większość klepie przez 50 lat to czego się nauczyli na studiach i to co jest w książce absolutnie nie przywiązując wagi do tego żeby kogoś tym zainteresować. O próbie nauczenia zrozumienia to już nie ma mowy. Przeważnie jest tak że jak ktoś w miarę nadąża temat jest uznawany za przerobiony. Szkoda tej dziecięcej chęci zabawy (i nauki przez nią), ciekawości świata, kreatywności, indywidualności .. . No ale wiadomo że nie chodzi o to żeby nauczyć ale wyhodować dobrego pracownika. I nie o stronę przygotowania zawodowego chodzi tylko żeby go nauczyć "musisz coś robił, będziesz oceniany" .. . Jakoś wszędzie indziej wpadli na inne systemy nauki. Dziecko które jest zdolne w jakimś kierunku może wybierać zajęcia w tej dziedzinie a inne przedmioty ogarniać w stopniu podstawowym. W Polsce każdy się uczy tej samej encyklopedii na pamięć bo wiedzieć gdzie ona jest nie wystarczy :D.
To co mówi minister edukacji - o zarobkach 5800zł - to jakaś bajka! Chciałbym tyle zarabiać jako nauczyciel, a nawet połowy tego nie zarabiam.
Poza tym polecam wszystkim, którzy się tu wypowiadają, przejść przez taką "karierę": - najpierw 5 lat studiów magisterskich (na szczęście dziennych więc bezpłatnych ale utrzymanie w stolicy sporo kosztuje) a co wakacje praca fizyczna, by zarobić na akademik, - 2 podyplomówki (3 lata) - pełnopłatne (+dojazdy i noclegi podczas zjazdów) - bo żeby mieć etat w jednej szkole to trzeba skończyć kilka kierunków, - staż - 1 rok, egzamin zawodowy - 2 lata przerwy i kolejny staż - 3-letni, na kolejny stopień - oczywiście zakończony egzaminem, - teraz kolejna przerwa (wymagana prawem) by móc robić kolejny awans.
Każdy awans to, owszem, podwyżka, ale też wytężona praca - drugie tyle co z uczniami - bo przygotować konkursy, scenariusze, wycieczkę, nie mówiąc o przygotowaniach do zajęć - często prowadzonych w obecności dyrektora czy opiekuna stażu.
Poza tym jeszcze jakieś szkolenia przedmiotowe (popołudnia lub w weekendy) czy konferencje organizowane przez MEN, kuratorium itp.
Ot i tyyyyyle czasu mamy i tylko leżymy. A zaczynający pracę nauczyciel (po studiach) zarabia tyle co studenciaki w pierwszej lepszej jadłodajni.
Nie wspomnę już o dzisiejszych dzieciakach, a szczególnie rodzicach - mają tylko wymagania i myślą że ich dzieci zjadły wszystkie rozumy, a nauczyciel ma im służyć, bo jak tylko źle spojrzy na "cudowne dziecko" to zaraz skargi do dyrektora, kuratorium czy Bóg wie jeszcze gdzie...
Kocham swoją pracę i nie zmienię jej, nawet jeśli strajki nie przyniosą rezultatu (ja nie strajkuję). Ale na miłość Boską - spójrzcie prawdzie w oczy! Po latach studiów, ciągłych egzaminach, dalszej nauce i niejednokrotnie stresie związanym z "madkami" 2,5 tyś to żadne kokosy, bo budowlaniec po zawodówce więcej zarabia. I nie wmawiajcie, że mamy tyle wolnego, bo mamy co robić i w czasie wolnym. Poza tym bierzemy odpowiedzialność za Wasze dzieci, ręcząc niemal głową za ich zdrowie i życie.
A co do wolnego - z chęcią pojechałbym np. we wrześniu czy październiku w góry - bo widoki piękne, ceny niższe po sezonie, ale nie mam na to szans, bo wrzesień to dla nauczyciela czas wzmożonej pracy. Za to każdy inny zawód może sobie na to pozwolić... Nie wiem więc czy faktycznie narzucony czas urlopu jest aż takim dobrodziejstwem. Wątpię...
Jeszcze im malo za osiem miesiecy pracy
[cytat]Jeszcze im malo za osiem miesiecy pracy[/cytat]
A ty, gdybyś mógł zarabiać więcej, o nie chciałbyś? juz widzę, jak zrzekasz się podwyżki twierdząc, że za mało pracujesz i nie należy Ci się.
nie ma przymusu pracy w szkole,nie pasuje to zmienić pracę na lepiej płatną i tyle.
Smutne jest to, ze o swoich zonach tak wypowiadaja sie drugie polowki a oni zapewne wiedza najlepiej.
Byłem kiedyś z polonistką. Powiem krótko- masakra !!
Pracując w prywatnym sektorze jeśli komuś nie odpowiadają warunki systemu wynagradzania to najzwyczajniej szuka nowej, lepiej płatnej pracy, w sektorze publicznym każdemu przychodzi do głowy tylko STRAJK, nie zmiana zawodu, szukanie lepiej płatnej pracy. A moi drodzy nauczyciele nie zapominajcie, że to sektor prywatny finansuje wasze pensje i zwolnienia L4. Każdy w obecnych czasach, żeby coś osiągnąć musi podejmować dodatkowe etaty, a Wy w szczególności macie do tego możliwości przy tygodniowym 18 godzinnym systemie pracy, także do dzieła.
[cytat]Byłem kiedyś z polonistką. Powiem krótko- masakra !! [/cytat]
Zgadzam się z Tobą kolego w 100%
[cytat]Byłem kiedyś z polonistką. Powiem krótko- masakra !!
Zgadzam się z Tobą kolego w 100%[/cytat]
Wymagania mają ale kogoś. A od siebie żadnych. Mój związek rozpad się po 2latach. Szkoda tylko że nie wcześniej..
[cytat][quote=]Byłem kiedyś z polonistką. Powiem krótko- masakra !!
Zgadzam się z Tobą kolego w 100%[/cytat]
Wymagania mają ale kogoś. A od siebie żadnych. Mój związek rozpad się po 2latach. Szkoda tylko że nie wcześniej..
Bardzo mi przykro, ale wchodząc w związek zawsze jest ryzyko tym bardziej z nauczycielem.
[cytat][quote=]Byłem kiedyś z polonistką. Powiem krótko- masakra !!
Zgadzam się z Tobą kolego w 100%
Wymagania mają ale kogoś. A od siebie żadnych. Mój związek rozpad się po 2latach. Szkoda tylko że nie wcześniej..
Bardzo mi przykro, ale wchodząc w związek zawsze jest ryzyko tym bardziej z nauczycielem.[/cytat]
W każdym zawodzie jest takie ryzyko, a wierność jest niezależna od zawodu. Zastanówcie się, co piszecie.
To będzie ten protest czy nie???? Wg mnie powinien być skoro rząd ma ich gdzieś
[cytat]To będzie ten protest czy nie???? Wg mnie powinien być skoro rząd ma ich gdzieś [/cytat]
Protest powinien być, ale przeciwko społecznej nienawisci. Potem się dziwić dzieciom, że szukania nauczycieli.
Z nauczycielem jest ciężkie życie..
[cytat]To będzie ten protest czy nie???? Wg mnie powinien być skoro rząd ma ich gdzieś
Protest powinien być, ale przeciwko społecznej nienawisci. Potem się dziwić dzieciom, że szukania nauczycieli.[/cytat]
No i wystrajkowali 160 zł brutto. Porażka. Nauczyciele walczcie o samozatrudnienie. Wtedy będziecie dyktować warunki.
samozatrudnienie to świetny pomysł, w końcu szkoły zabiegałyby o nauczycieli z wykształceniem uzyskanym w renomowanych uczelniach, nauczycieli z pasją, wiedzą i zaangażowaniem, co w konsekwencji by wpłynęło na poziom nauki. oczywiście bez przywilejów wynikających z karty nauczyciela. Ciekawe po ile godzin mogliby wtedy pracować .......
Znam kilka nauczycielek i one szczerze twierdzą, że to najlepszy zawód dla kobiety. Zawsze są w domu z dziećmi, po swojej pracy odbierają swoje dziecko i nie musi ono korzystać ani ze świetlicy ani z opiekunki. Ferie, wakacje, święta zawsze są w domu. A i pieniądze niezłe. I to jest wypowiedź tej uczciwej części nauczycieli, a do tego, pracującej z pasją. Ci co najmniej się angażują krzyczą najgłośniej. Z racji swojego zawodu mam stały kontakt z dużą ilością osób i uwierzcie mi nauczyciela i ja i moje koleżanki wyczujemy już przy pierwszym zdaniu. Są to w znacznej większości (oczywiście nie wszyscy) osoby traktujące innych z góry, mają nakazujący ton głosu, mimo, że to oni coś ode mnie potrzebują, i jeżeli mają coś wypełnić czy napisać to... tragedia. Trudne do współpracy, często niegrzeczne. Czasem to aż szkoda, że takie osoby uczą nasze dzieci. Żeby tylko nie krytykować to napiszę kilka słów o niestety mniejszości, przeważnie mężczyźni, już w wieku 60+ mądrzy a przy tym kulturalni.
[cytat][quote= napisa_:]Byłem kiedyś z polonistką. Powiem krótko- masakra !!
Zgadzam się z Tobą kolego w 100%
Wymagania mają ale kogoś. A od siebie żadnych. Mój związek rozpad się po 2latach. Szkoda tylko że nie wcześniej..
Bardzo mi przykro, ale wchodząc w związek zawsze jest ryzyko tym bardziej z nauczycielem.
W każdym zawodzie jest takie ryzyko, a wierność jest niezależna od zawodu. Zastanówcie się, co piszecie. [/cytat]
Mnie wyrzuciła z domu bo ksiazek nie czytalem
[cytat]samozatrudnienie to świetny pomysł, w końcu szkoły zabiegałyby o nauczycieli z wykształceniem uzyskanym w renomowanych uczelniach, nauczycieli z pasją, wiedzą i zaangażowaniem, co w konsekwencji by wpłynęło na poziom nauki. oczywiście bez przywilejów wynikających z karty nauczyciela. Ciekawe po ile godzin mogliby wtedy pracować ....... [/cytat]
tak jak obecnie lekarze, czyli po 25 godzin na dobę
[cytat]Byłem kiedyś z polonistką. Powiem krótko- masakra !! [/cytat]
Dlaczego masakra? Pewnie ona myślała, że przy bara bara będzie recytowała Pana Tadeusza, a tu się okazało, że ledwie Inwokację zdąży?
Lepiej jest z matematyczką, bo dla niej ważniejsze jest mnożenie :)
czytam i leje ze smiechu
[cytat][quote= napisa_:]Byłem kiedyś z polonistką. Powiem krótko- masakra !!
Zgadzam się z Tobą kolego w 100%
Wymagania mają ale kogoś. A od siebie żadnych. Mój związek rozpad się po 2latach. Szkoda tylko że nie wcześniej..
Bardzo mi przykro, ale wchodząc w związek zawsze jest ryzyko tym bardziej z nauczycielem.
W każdym zawodzie jest takie ryzyko, a wierność jest niezależna od zawodu. Zastanówcie się, co piszecie.
Mnie wyrzuciła z domu bo ksiazek nie czytalem[/cytat]
Nauczyciel powinien pracować po 12 godzin dziennie. Wtedy i mąż by miał spokój. A tak to w głowach się przewraca z nudów
nauczyciele powinni właściwie zagłosować i wybierać gdy był na to czas, Nie mam pretensji do Policjantów i Rolników bo w PRL były filmu kryminalne i policjant /Belmondo/ mówi do drugiego: ;;; do niczego się nie nadawałem, do żadnej pracy też,,,więc zostałem policjantem .. ale od nauczycieli wymagamy więcej i więcej tez płacić. Choć my Polacy pracujemy najwiecej w Europie za minimum, a patrząc na Dację T na naszych drogach to i Rumuni nas niedługo prześcigną
Nie powinni aż tyle zarabiać. Czemu pielęgniarka zarabia mniej a ma bardziej odpowiedzialne stanowisko?
[cytat]Nie powinni aż tyle zarabiać. Czemu pielęgniarka zarabia mniej a ma bardziej odpowiedzialne stanowisko? [/cytat]
Za pacjentów na oddziale odpowiada lekarz i pielęgniarki, a za uczniów w klasie nauczyciel. Zgadnij, którzy podopieczni są bardziej współpracujący?
każda praca wiąże się z odpowiedzialnością mniejsza bądź większa, tylko jest jedna kwestia pielęgniarek jest deficyt na rynku pracy a nauczycieli przynajmniej na naszym terenie nie brakuje......
[cytat]każda praca wiąże się z odpowiedzialnością mniejsza bądź większa, tylko jest jedna kwestia pielęgniarek jest deficyt na rynku pracy a nauczycieli przynajmniej na naszym terenie nie brakuje......[/cytat]
Co ty piszesz? Obejrzyj oferty pracy!
[cytat]każda praca wiąże się z odpowiedzialnością mniejsza bądź większa, tylko jest jedna kwestia pielęgniarek jest deficyt na rynku pracy a nauczycieli przynajmniej na naszym terenie nie brakuje......[/cytat] Podobnie jak pielęgniarek.
[cytat]i to duża przesada nie zarabiają tyle co mówią a o wiele więcej za pracę 18 godzin tygodniowo ,nieprawda że pracują w domu takie kłamstewka można wciskać małym dzieciom.Praca jak praca ,każdy decyduje się sam gdzie chce pracować ,nie podoba się to można zmienić zawód [/cytat]
jasne albo dzieci więcej robić hahaha.....
Najlepiej niech każdy sam swoje dzieci uczy, zamknijmy szkoły, pozwalniajmy nauczycieli i sprywatyzujmy je wtedy będzie duuuuuuzo lepiej !!!!!!
[cytat]i to duża przesada nie zarabiają tyle co mówią a o wiele więcej za pracę 18 godzin tygodniowo ,nieprawda że pracują w domu takie kłamstewka można wciskać małym dzieciom.Praca jak praca ,każdy decyduje się sam gdzie chce pracować ,nie podoba się to można zmienić zawód
jasne albo dzieci więcej robić hahaha.....
Najlepiej niech każdy sam swoje dzieci uczy, zamknijmy szkoły, pozwalniajmy nauczycieli i sprywatyzujmy je wtedy będzie duuuuuuzo lepiej !!!!!! [/cytat]
popieram, tylko że wtedy nikt nie będzie słuchał kwiku rodziców, że nie ma kto zająć się ich dziećmi! Ma się pszczoły, ma się miód, ma się dzieci, ma się smród!
To chyba przesada z tą podwyżką. Inne grupy społeczne bardziej zasługują.
Jeśli już o tych prawach i profitach nauczycielskich , to mały przykład ...Wiemy , że pan starosta przasnyski staje przed dyrektorami , rodzicami i przedstawicielami kuratora w dniu 07.03.2019 r. i stwierdza , że szkoły powiatowe , które wezmą udział w strajku ON zamknie , bo nie są mu potrzebne , przestanie być dla nich organem prowadzącym , a subwencję oświatową przekaże dla szkoły prywatnej - to typowe zastraszanie połączone z arogancją i kompletną nieznajomością prawa . Inna sprawa , że żaden z dyrektorów czy związkowców nie odezwał się ani słowem - "pięknie" zawalczyliście o swoich współpracowników !
[cytat]To chyba przesada z tą podwyżką. Inne grupy społeczne bardziej zasługują.[/cytat]
To niech te inne grupy tez strajkuja, kazdy ma do tego prawo.
Protest zaostrza się, ale nikt nie wierzy, że takich słabiaków jak nauczycieli stać na protest! No to się zdziwią!
Czytam i zastanawiam się, dlaczego sprawa podwyżek dla nauczycieli budzi zawsze tyle emocji. Przecież faktem bezspornym jest, że wymagania formalne dla tego zawodu są tak wysokie, jak rzadko gdzie. Poczytajcie trochę Ustawy o systemie oświaty i rozporządzeń na temat szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nauczycieli. SZOK!
Kiedy strajkują inne zawody, opinia publiczna przychylnie reaguje na protesty, chociaż często bardzo utrudniają one życie normalnym ludziom. Nauczyciele strajkują na ogół biernie.
Wynika to zapewne z lęku o utratę pracy. Jest to grupa zawodowa niesamowicie zastraszona i manipulowana przez każdą "polityczną brygadę". Obiecanki przed wyborami, potem wielka klapa. Oczywiście ze względu na wielkość tej populacji wyborców. System awansu sprzyja zastraszeniu. Zastrajkuję, a potem obleją mnie na egzaminie. W którym zawodzie, aby dojść do średniej krajowej trzeba przepracować 15 lat? Na dodatek w ciągłym stresie, bo w trakcie awansu zawodowego nauczyciel wciąż jest narażony na kontrolę i obserwację, trzy razy staje przed komisją egzaminacyjna tylko z racji awansu i wciąż musi się doskonalić, bo to jest warunek konieczny do awansu.
Po to też utrzymuje się rzeszę nikomu niepotrzebnych placówek i ludzi, takich jak różnego rodzaju centra kształcenia czy doskonalenia nauczycieli, ośrodki rozwoju, kuratoria oświaty, etc. . To są twory na okoliczność miejsc pracy dla aktualnie rządzących, mnożące koszty oświaty w kraju, a nie służące ani nauczycielom ani społeczeństwu... Kuratoria oświaty miały rację bytu, kiedy oświata była centralnie finansowana. Obecnie rolę finansowania zrzucono na samorządy, wystarczyłaby więc oprócz rzeszy ludzi w Ministerstwie Oświaty, jedna dodatkowa osoba zatrudniona w samorządzie do nadzoru pedagogicznego. I dochodzimy do pieniędzy, które można byłoby przeznaczyć bezpośrednio na podwyżki dla nauczycieli.
Przyczyną złego stanu w oświacie są także niewydolne związki zawodowe, których przywódcy pobierając wysokie wynagrodzenia grzeją od wielu lat stołki, bardziej martwiąc się o siebie niż o reprezentowany zawód. Dlatego żaden strajk nie przynosi spodziewanych efektów. Wybierzcie więc kochani nauczyciele właściwych reprezentantów. To wy ich utrzymujecie.
Jeśli chodzi o profity zawodu nauczyciela takie jak wakacje, ferie, itp to w wielu zawodach jest o wiele więcej korzyści, tylko się o tym nie mówi i opinia publiczna o tym nie wie. To sieć mieszkań i hoteli, w których pracownicy mogą spędzać wczasy za symboliczna odpłatnością lub za darmo z całymi rodzinami , to prywatne ubezpieczenia zdrowotne w najlepszych klinikach obejmujące bezpłatne badania i pobyty w szpitalach i sanatoriach, to służbowe mieszkania, z których rezygnując pracownik otrzymuje sowite rekompensaty, to remonty mieszkań za darmo, to służbowe samochody z paliwem służące również w celach prywatnych i rodzinnych, to trzymiesięczne urlopy, to bezpłatne wczasy w kraju i za granicą lub sowite dopłaty do tych wczasów i wiele, wiele innych. Przy nich, fundusz socjalny nauczycieli to śmieszna kwota, tym bardziej, że w większości trzeba ją wykorzystać wspólnie i podzielić się nią z liczą rzeszą pracowników administracji i obsługi zatrudnionej w szkołach. Stąd te wycieczki, których niektórzy zazdroszczą.
Kolejna przyczyna to upadek wszelkich autorytetów. Kiedyś nauczyciel był postacią szanowaną w środowisku. Teraz? Każdy z nas zna się na wszystkim i jest najmądrzejszy w różnych dziedzinach życia takich jak: medycyna, oświata,i wiele innych. No może jeszcze przed prawem mamy respekt, bo tu niestety trzeba nauczyć się czytać ze zrozumieniem i na dodatek właściwie interpretować przepisy, a bardzo wielu z nas tego nie potrafi.{diabelek
Sądzę też, że przyczyna niechęci do nauczycieli ma także podłoże psychologiczne. Odzywają się w nas różnego rodzaju fobie szkolne, których polska szkoła dostarcza niestety wiele. Często w życiu dorosłym śni nam się przedszkole czy szkoła i budzimy się z krzykiem.
Dlatego nie będziemy popierać protestu nauczycieli !!!
NIE ZASTRZEGAM PRAW AUTORSKICH I KAŻDY POSEŁ CZY SENATOR( W TYM ROKU WYBORY) MOŻE MÓJ TEKST WYKORZYSTAĆ ABY POPRAWIĆ STAN POLSKIEJ OŚWIATY
Powyższy tekst jest długiZapewne niewiele osób go przeczytaa jeszcze mniej zrozumie
Im mają więcej czasu i niższe wykształcenie tym więcej krytykują. Ludzie wezcie się za robotę a nie obsrywanie nauczycieli, policjantów, pielęgniarek, itp, itd.
Z nudy wam się w d...ach poprzewracało!
Zostańcie jednym z tych, jak to piszecie darmozjadów i poczujcie jak w tych zawodach mają dobrze :D
Pan starosta chyba zapomniał jaki wykonywał wcześniej zawód ?Chyba nauczyciela i skoro tak dużo zarabiał dlaczego zmienił pracę.Najgorzej jak ktoś zapomina.
Byłem naucielelem zostawiła mnie zona. Teraz jestem kurierem i jestem szczęśliwy
[cytat]Byłem naucielelem zostawiła mnie zona. Teraz jestem kurierem i jestem szczęśliwy[/cytat]
TO PRAWDA, PIENIADZE SZCZESCIA NIE DAJA.
[cytat]i to duża przesada nie zarabiają tyle co mówią a o wiele więcej za pracę 18 godzin tygodniowo ,nieprawda że pracują w domu takie kłamstewka można wciskać małym dzieciom.Praca jak praca ,każdy decyduje się sam gdzie chce pracować ,nie podoba się to można zmienić zawód [/cytat]
ktos tu myli 18 godzin pracy z pensum
18 godz tyg to jest pensum a nie wlasciwa liczba okreslajaca czas pracy
BARANY!!!!!!!!
Nauczyciele mogą sobie strajkować do woli w FERIE lub w WAKACJE .Proszę nie wykorzystywać naszych dzieci , dla osiągnięcia waszych celów ! Róbcie to , ale bez naszych dzieci ! Cierpliwość rodziców względem nauczycieli jest na wykończeniu !
Popieram pana Starostę .Nauczyciele niech się solidnie zajmą swoją pracą i niech nie straszą naszych dzieci . Won od stresowania naszych dzieci , a strajki to możecie sobie przeprowadzać nawet przez całe wakacje . Macie na to bardzo dużo wolnego czsu !
Rolnicy nigdy nie strajkują w żniwa , sklepikarze nie strajkują w okresie przedświątecznym a nauczyciele co robią ? Tylko oni strajkują w okresie egzaminów szkolnych . TO SKANDAL ! Takich nauczycieli należy zwolnić w trybie NATYCHMIASYOWYM ! To pisze matka ucznia .
Mało pracują a jeszcze im źle. Zawsze mogą dorobic przy kładzeniu kostki
I tak dobrze zarabiacie siedząc za przeproszeniem na du..e. ! ! !
"Powyższy tekst jest długiZapewne niewiele osób go przeczyta a jeszcze mniej zrozumie"
Oj, to prawda i to jest właśnie namacalny dowód na to, aby nauczyciele zarabiali bardzo dużo i nauczyli wreszcie społeczeństwo czytać ze zrozumieniem, analizować i wyciągać wnioski
Mało pracują a jeszcze im źle. Zawsze mogą dorobic przy kładzeniu kostki
Jakieś dziwne rzeczy w grafikach maja po 15-20 godzin lekcyjnych a podobno pracują po 60 zegarowych. Chyba na 2 etacie w Biedronce.
Trafiają się wspaniali nauczyciele ale niestety większość klepie przez 50 lat to czego się nauczyli na studiach i to co jest w książce absolutnie nie przywiązując wagi do tego żeby kogoś tym zainteresować. O próbie nauczenia zrozumienia to już nie ma mowy. Przeważnie jest tak że jak ktoś w miarę nadąża temat jest uznawany za przerobiony.
Szkoda tej dziecięcej chęci zabawy (i nauki przez nią), ciekawości świata, kreatywności, indywidualności .. .
No ale wiadomo że nie chodzi o to żeby nauczyć ale wyhodować dobrego pracownika. I nie o stronę przygotowania zawodowego chodzi tylko żeby go nauczyć "musisz coś robił, będziesz oceniany" .. .
Jakoś wszędzie indziej wpadli na inne systemy nauki. Dziecko które jest zdolne w jakimś kierunku może wybierać zajęcia w tej dziedzinie a inne przedmioty ogarniać w stopniu podstawowym. W Polsce każdy się uczy tej samej encyklopedii na pamięć bo wiedzieć gdzie ona jest nie wystarczy :D.
Obecne społeczeństwo jest mądre i wykształcone . Wielu naucycieli nie dorasta im do pięt a się mądrzą . Do roboty , a nie cwaniakować !
To co mówi minister edukacji - o zarobkach 5800zł - to jakaś bajka! Chciałbym tyle zarabiać jako nauczyciel, a nawet połowy tego nie zarabiam.
Poza tym polecam wszystkim, którzy się tu wypowiadają, przejść przez taką "karierę":
- najpierw 5 lat studiów magisterskich (na szczęście dziennych więc bezpłatnych ale utrzymanie w stolicy sporo kosztuje) a co wakacje praca fizyczna, by zarobić na akademik,
- 2 podyplomówki (3 lata) - pełnopłatne (+dojazdy i noclegi podczas zjazdów) - bo żeby mieć etat w jednej szkole to trzeba skończyć kilka kierunków,
- staż - 1 rok, egzamin zawodowy
- 2 lata przerwy i kolejny staż - 3-letni, na kolejny stopień - oczywiście zakończony egzaminem,
- teraz kolejna przerwa (wymagana prawem) by móc robić kolejny awans.
Każdy awans to, owszem, podwyżka, ale też wytężona praca - drugie tyle co z uczniami - bo przygotować konkursy, scenariusze, wycieczkę, nie mówiąc o przygotowaniach do zajęć - często prowadzonych w obecności dyrektora czy opiekuna stażu.
Poza tym jeszcze jakieś szkolenia przedmiotowe (popołudnia lub w weekendy) czy konferencje organizowane przez MEN, kuratorium itp.
Ot i tyyyyyle czasu mamy i tylko leżymy. A zaczynający pracę nauczyciel (po studiach) zarabia tyle co studenciaki w pierwszej lepszej jadłodajni.
Nie wspomnę już o dzisiejszych dzieciakach, a szczególnie rodzicach - mają tylko wymagania i myślą że ich dzieci zjadły wszystkie rozumy, a nauczyciel ma im służyć, bo jak tylko źle spojrzy na "cudowne dziecko" to zaraz skargi do dyrektora, kuratorium czy Bóg wie jeszcze gdzie...
Kocham swoją pracę i nie zmienię jej, nawet jeśli strajki nie przyniosą rezultatu (ja nie strajkuję). Ale na miłość Boską - spójrzcie prawdzie w oczy!
Po latach studiów, ciągłych egzaminach, dalszej nauce i niejednokrotnie stresie związanym z "madkami" 2,5 tyś to żadne kokosy, bo budowlaniec po zawodówce więcej zarabia. I nie wmawiajcie, że mamy tyle wolnego, bo mamy co robić i w czasie wolnym. Poza tym bierzemy odpowiedzialność za Wasze dzieci, ręcząc niemal głową za ich zdrowie i życie.
A co do wolnego - z chęcią pojechałbym np. we wrześniu czy październiku w góry - bo widoki piękne, ceny niższe po sezonie, ale nie mam na to szans, bo wrzesień to dla nauczyciela czas wzmożonej pracy. Za to każdy inny zawód może sobie na to pozwolić... Nie wiem więc czy faktycznie narzucony czas urlopu jest aż takim dobrodziejstwem. Wątpię...