Jakim żmudnym musi być los każdego co wstępuje na to forum.... Mam w dupie to co napiszecie pod moim postem, tak że by była jasność.
Nie zamierzam nikogo szkalować, ni się wywyższać. Przasnysz to wszak przepiękne miasto w największym województwie w Polsce. Z perspektywami. Dlaczego Wam się to nie podoba?
Jeżeli lubię ciszę, spokój i ogólną zadumę to jadę nad nieuczęszczane jezioro w głębi Mazur i stamtąd nie wracam.
W większości psuedo-tematów na tym forum panuje poczucie wyodrębnienia jednostki. Nie potraficie działać jak zespół. Rozumiem, indywidualności się chwali, jednakże w Przasnyszu próżno szukać takowych.
Owszem paru się znajdzie poza granicami wielkomiejskimi. I oni są od Was bardziej obdarzeni charyzmą i poczuciem postępu.
Lubię kiedy mówią, że nic nie zdziałam w Przasnyszu, bo sami wiążą koniec z końcem. Po to powstał i się trzyma Przasnysz, żeby tu ludzie się rodzili, wychowywali, zyskiwali doświadczenie, wieźli Przasnysz na wyższy szczebel układanki.
Powiecie teraz, po co to wszystko? Ja widzę sens. Przejrzyjcie na oczy. LUDZIE. Wyjdźcie z domów, mieszkań, komórek. Postarajcie się, tfu, ZMIEŃCIE świat wokół siebie na lepszy, po to żyjemy.
Jeżeli nie chcecie w Przasnyszu, droga wolna, możecie iść w stronę Słońca, albo Księżyca (podróżujący nocą), mnie tam obojętne.
Lecz nie macie prawa narzekać. To Wy drodzy Przasnyszanie wybraliście teraźniejsze rządy, i to Wy musicie za nich cierpieć.
Jednakże wcale nie musi to wyglądać w ten sposób, całkowicie bierny i pozbawiony sensu. Działajcie, macie jedno życie, nie chcecie go zmarnować.
Spełniajcie marzenia. Radujcie się otaczającym Was światem. Kochajcie. Miejcie poczucie spełnienia każdej chwili. Nie pracujcie z przymusu.
Tak wiem, każda praca to z przymusu. Rzućcie. Nie stworzono nas po to byśmy harowali, wszak po to byśmy się cieszyli. Korzystali życia co nie miara.
Ludzie, róbcie to co chcecie, byle było to dobre. Do dzieła!
Widzisz, Bracie, po co Ci to było?! Tu nie ma debaty, tu nie działają morały, tu jest urząd miasta. Ale kilka nędznych chwil z naszych marnych żyć zastąpiłeś jakże rozwijającym muśnięciem refleksją przyszłego inteligenta.
Obawiam się, że ci, do których to napisane, nie zrozumieją...Ich myślenie i reakcje są jak budowa cepa- bardzo proste. Nie chce im się nic robić, za to potrzebują codziennej porcji jadu wylanej na kogoś obok . Wezwanie do inicjatywy, otwarcia na to, co wokół zdecydowanie za trudne. Co i widać po komentarzu....
Kochać, a nienawidzić to duża przepaść się wydaje, jednak nie. Można dziś wielbić, jutro się tracić w drugą stronę.
Czyż nie byłoby pięknie gdybyśmy mogli się dziś przenieść w inny, lepszy świat?
Dlaczego Wy chcecie tkwić w jednostajności?!
Mogłoby się wydawać iż się mylę. Wiecie, że tak nie jest. Każdy potrzebuje odrobinę szczęścia. Pieniądz rządzi światem, zgoda. Mnie nie winić, za ten paskudny wynalazek.
Roi się Wam w głowach niesamowitych treści ogrom. Spróbujcie choć raz przestać, nie pójść, ale podążyć w odwrotnym kierunku. Minąć i zapomnieć.
Boli mnie brak szacunku, kim Ty jesteś by móc prawić mądrości? Są nic niewarte. Słowa bez sensu. Składanki jakich wiele. Wysil się, powiedz/napisz, coś innego. czego jeszcze nie było. Wyraź swoje JA, chcę je poznać.
Strach przed zmianą. Studiują to. Ale co oni wiedzą, każdy potrafi się zamknąć w jestestwie. Nie wyłamiesz tych kłód. Jesteś bezsilny.
Człowiek żyje 60-80 lat. Wiadomo, to tylko statystycznie. Nikomu nie bronię życia do 300, ani umierania po 18stce (aczkolwiek szkoda). Czy wiesz, że jedynym celem twojego istnienia jest przejście na emeryturę? Chce Ci się? Na poważnie? Przerażasz mnie i tych za mną i obok mnie.
Podnieś się, wstań, wyjdź przed, zrób jeden (mogą być dwa i więcej) uczynki, dzięki którym ktoś powie: " Nieźle się pan/pani wyłamała z powszechnych stereotypów".
Wiedzcie, że strofowanie nie leży, strofowanie nie stoi, strofowanie się, jest po prostu nie na czasie.
Dlaczego mam taką głęboką i spotęgowaną wrażliwość, że nawet prosty pijany "żulek" spod baru czy zbłąkany pies wywołują we mnie nić bolesnej prawdy. Smutku. Tak nie musi być.
Każdemu przypisane miejsce na Świecie. Waszym zadaniem jest je odnaleźć. Nie pytajcie mnie jak, zbędnych pytań nie rozpatruję.
Lubię świat oczami, lecz przede wszystkim zamknijcie je, teraz popatrz przed siebie. Widzisz, że może być inaczej? A zamknąłeś je na chwilę, a co będzie jeśli podniesiesz swoje leniwe/zapracowane pośladki i zaczniesz wprowadzać w życie swoje marzenia.
Ot, nowy kaznodzieja! żart oczywiście Zorganizuj coś, przyjdę, popatrzę, posłucham. A może coś zrozumiem, może coś we mnie zostanie? Działaj, skoro można! Pokaż, a naśladowcy znajdą Cię sami Powodzenia
[cytat]Ot, nowy kaznodzieja! żart oczywiście Zorganizuj coś, przyjdę, popatrzę, posłucham. A może coś zrozumiem, może coś we mnie zostanie? Działaj, skoro można! Pokaż, a naśladowcy znajdą Cię sami Powodzenia [/cytat]
pozwalamy aby watpliwości nas drązyly,jak sobie radzisz z takimi myslami,szukasz potwierdzenia swoich watpliwosci u innych... wzajemne uczenie sie od siebie..
Jak czytam te pseudointelektualne wywody to mi się wnętrzności przewracają! człowieku! Duuuuużo jeszcze musisz przeczytać i zobaczyć w życiu zanim się weźmiesz za "nawracanie" innych na jedynie słuszną drogę. Ale życzę powodzenia!
Jak może działać dowolny urząd miasta na forach internetowych? http://www.tv.rp.pl/artykul/873550,935383- -Rozmowa-Ziemkiewicza---cz-1--Fora-internetowe--czyli--kto-t o-pisal-----wideo-.html
Pisząc nie pisząc. Chcąc nie chcący pisnąć. Napiszę.
Rozmyślałem, czy pisać tak samo jak ostatnio czy użyć słów dostępnych (chyba ja) dla większości.
Przeglądając artykuły (newsy) zamieszczane na głównej stronie dochodzę (a może nie) do wniosków o tyle następujących:
- ktoś mi dyktuje to wypstrykam w klawiaturę - choroby sprzedają się najlepiej (chyba, że mi tak wmówiono?) - po co ględzić? jak można mnie zaprosić do napisania czegoś oryginalnego. Chętnie, nie pogardy używając pogardzę nie gardząc.
Sztuczne zapychacze - artykuły o alkoholizmie i depresji. Tym nie żyje Przasnysz. Z ogólnie rozpowszechnionymi problemami ima się cały świat. Jednak dla niektórych to są informacje z pierwszej ręki. W życiu o tym nie czytali, nikt ich o tym nie uświadamiał. Przestań jeden z drugim, bo mi się zwykle niedobrze robi, nie tylko mi...
Patrzę tylko na te newsy pierwsze z brzegu, o osobach niezdecydowanych, którzy mogą legalnie paradować ulicami; o petach... dziś złapano, jutro złapią, pojutrze wypuszczą... nie ja papierosy wymyśliłem ( zlikwidować cholerstwo) - nie da się? Da się. Wypuścić ustawowo - wstrzykujemy trutkę dla szczurów do każdego peta. Znajdą się odważni, poginą. Nie zapłaczę ja...
Zajmijmy się tym co dziś i jutro. To nie jest właściwe miejsce do wylewania płaczów, używania obelg (chociaż wpadłem na innowacyjny pomysł, do Was wszyscy narzekający, nabzdyczeni, dziwni, chorobliwie normalni, wylejcie TU swoje żale, złości, nienawiść, nie żałujcie sobie niczego).
Chyba się zacznę podpisywać, bo jeszcze chyba kiedyś napiszę...
Wyrzucenie psa z samochodu na środku ulicy (nie przaśnej),a zdemolowanie życia małej istocie (tj. człowiekowi) to się ma jakoś do siebie?
Nie wiem co z was za okrutnicy, padlinożercy najczęściej...
Trzask pękających serc, mało wam było? Pogoń za "karierą"? Wy i pogoń, wy i kariera, przestańcie się ośmieszać. Na szacunek zasługują Ci co walczą, nie ci co po sznurkach doszli do zbłaźnych celów...
Dam wam ludzie z kompleksami (95%) miejsce do złapania tchu, chodźcie na nową ścieżkę zdrowia do Sierakowa, przebiegnijcie się wokół, wylejcie swe marnotrawne problemy w ziemię.
Przychodzicie z pracy, robicie obiad, jecie, kładziecie się, telewizja, seks?, sen. Sen? Śnicie w ogóle?
Macie czas na takie prozaiczne sprawy? Nie macie, wmawiacie to sobie ułomni ludzie. Nie zna wasza ułomność umiaru. Chcecie, to róbcie.
Nie róbcie, więcej przed każdym z Was stało możliwości. Zatraciliście je? Każdy z Was, otworzył dziś oczy, spojrzał w lustro i mruknął, że jest z siebie dumny?
Nie? To dobrze. Nie unoście się dumą. Nigdy. Lecz, nie o to w tym wszystkim chodzi. Bądźcie szczęśliwi. Nie potraficie? Wszyscy potrafią, najprostsze to tu i teraz.
Chcecie na prawdę wypełniać pustkę innych bardziej szczęśliwych od Was? Postawcie się. Zróbcie ten krok w przód. Coś się Wam nie podoba? Powiedzcie to, dość tłumienia w sobie!
Dziś jest czas by o tym podyskutować, nie wiecie kiedy przyjdzie przyszłość. Nie wiecie co będzie za 24 godziny.
Tak się tylko Tobie zdaje chłopcze/dziewczynko, że wiesz. Niczego nie wiesz.
Jednak jak wynika z obserwacji, większość z Was dopuściła się zła. Każdy się sponiewiera, większość żałuje...
Dlaczego ludzie boicie się pisać? Wyduście choć parę tych prostych słów... coś od serca, coś co być może zmieni postać rzeczy...
Kreatywność? Wiecie co to jest. Używajcie w każdym przypadku... Nie bądźcie bierni.
Przeszkadza Ci ten kolor ściany? Niech będzie. I tak nie masz nic do gadania jeżeli ta ściana nie należy do Ciebie, człowiek sobie lubi róż, to maluje róż, inny lubi czerń, rysuje czerń. Spokojnie, zarobisz, pomalujesz na jaki tylko będziesz chciał.
Wiem. Zarabiają w większości niesprawiedliwie... czy ktoś Ci mówił, że będzie z górki? Nie? To rzuć co robisz.
Ci z Was co czytają, napiszcie choć głupie słowo, ale zostawcie swój ślad.
A ja kocham Przasnysz. Jako gówniaż też narzekałem. Mówiłem, że tu nic nie ma no i wogóle. Od tamtej pory zwiedziłem bardzo dużo naszych polskich dużych miast no i zdanie moje szybko się zmieniło. Dlatego z doświadczenia wiem, że narzekają tylko niedojrzali, zaszufladkowani młodzi ludzie, którzy albo nigdy, albo tylko na wycieczce szkolnej wyjeżdżali z Przasnysza.
Jak chcecie tak robicie. Nic Wam nikt nie nakazuje, żadnych przykazów i zakazów.
Róbcie co uważacie za stosowne. Stosowne? Wiem, że nasza rzeczywistość się zmienia. Na dobre! Bądźcie bardziej rozjarzmieni w łóżku, stole, etc.
Żałując sobie teraz, zyskacie parę monet, nic poza tym. 0 szczęścia, 0 przyjemności, 0 rozkoszy, 0 przeżyć, 0 doznań, 0 przygody, 0 uniesień. 0 jeszcze po wiele. Nie marnujcie, nie traćcie, nie zyskujcie, nie bogaćcie się. Bądźcie sobą.
Choć pisząc to do wszystkich. Mam na uwadze, również złych ludzi czytających me wypociny. Złym się urodziłeś, złym się stałeś, zło będziesz szerzył. Do was, jesteście wielką gigantyczną kupą na obrazie normalności, stworzoną przez większość zwykłych obywateli. Jeżeli nie dosięgnie was kara tu i teraz, w końcu i tak. Każdego. Bądź czujny, bo ja czuwam...
Środowisko powinno się opuszczać w przyjaznym nastroju, toteż krótka anegdota: idąc przed siebie nawet w najbardziej niespodziewanym miejscu, uważajcie po ludzku na psie kupy. Ja dziś wdepnąłem...
Nie da się. Po prostu się nie da. Znaczy idzie z tym żyć, ale w osamotnieniu. Powiedzcie teraz swojemu mężowi/żonie, partnerowi/partnerce, koledze/koleżance, dziadkowi/mamie/babci/tacie, waszą skrytą tajemnicę o dużym polu rażenia.
Tak jak nauczyliście się dukać poszczególne słowa, później zdania, tak samo płynnie tworzycie bujne historie, które tak usilnie i żałośnie sprzedajecie w swoim otoczeniu.
Nie pomyślałeś/pomyślałaś, że robisz z siebie kretyna, nie przed kimś, przed sobą?
Wiem. Ty tak robisz, bo myślisz, że każdy tak robi. Otóż nie. Są jeszcze ludzie, którzy prawdy w oczy powiedzieć się nie boją. Jeżeli kłamiesz najbliższemu, wyobraź sobie jaki z Ciebie materiał na polityka...
Przynudzam. To teraz anegdota. Któregoś dnia zapukały do mnie pewne istoty. Coś o życiu zaczęły mi przez próg biadolić. Ja, wszak uprzejmy, zaprosiłem ów postaci do sieni. Troszkę przerażone z twarzy, poblakłe, lecz weszli. Monolog z ich strony trwał jeszcze z 5 min. Na tyle im pozwoliłem. Wypowiadając tylko "nie", "do widzenia". Pożegnałem. Z chęcią wszedłbym w głębszą dyskusję, lecz błagam, bez takiego PIE*******A!
Istnieją pytania na które nie możesz udzielić odpowiedzi. Największym z tych pytań jesteś Ty. Kim Ty właściwie jesteś?
Budzisz się każdego ranka, żyjesz, myślisz o sobie jaki to ja "fajny" jestem, jaką mam wspaniałą dziewczynę/wspaniałego chłopaka, dobrą pracę, pieniądze. Mam wszystko, tylko gdzieś do pełni szczęścia brak tych detali
A może jednak nie jesteś taka/taki, jeśli przeszkadza Ci to kim jesteś, masz wyrzuty sumienia, uwolnij je z siebie. To pomaga. Nie masz bliskich by obdarować się swoimi dobrami, zostaw, sami się po nie zgłoszą.
Macie dla kogo budzić się, otwierać oczy, wstawać dzień po dniu?
Macie. Cieszcie się i doceńcie to. Życie się nie powtórzy, krzywda wyrządzona żonie/partnerce/partnerowi/mężowi zostanie na całe życie. Czcijcie każdą chwilę waszego parszywego życia.
Nie macie. Na pewno nie stawajcie na krawędzi jakiegoś wieżowca, chcąc popełnić samobójstwo. Tyle spraw ważnych na tym padole łez, że się nie macie na prawdę czym przejmować. Wiadomo, chcecie się dla kogoś budzić, postarajcie się, znajdziecie. Wszystko dla ludzi, tak ten świat skonstruowany jest.
Pamiętacie jakiś smak/zapach, kojarzący się jednoznacznie ze szczęściem? Przypomnijcie sobie teraz, dojrzewajcie w radości.
Po prostu zrzucam z siebie część ciężaru pisząc tu parę zdań. Jak widać, nie jest źle, swoją rzeszę czytelników już zyskałem.
Stricte, teraz o Przasnyszu. Podoba Wam się kierunek rozwoju naszego miasta? Są nowe ulice, chodniki, lampy, rynek, targowica, wycięte drzewa, strefa gospodarcza. Źle czy dobrze?
Tak szczerze przyznaj się co Ci przeszkadza bezrobotny człowieku w tym mieście prócz tego, że nie potrafisz znaleźć miejsca zatrudnienia.
Pamiętajcie o tym, że człowiek od zarania dziejów nie był stworzony do pracy. On miał się cieszyć życiem, przy okazji upolować sobie jakiś posiłek i spędzić miło czas z towarzyszką płci przeciwnej.
Unikajcie oglądania w telewizji wszelkich wiadomości, programów publicystycznych, itp. Nie dość, że wypiorą Wam mózg, to jeszcze zaczniecie wymyślone bzdury propagować i pisać, mówić, wygłaszać na forum.
Nie zachęcam do czytania książek, bo sam ich zaledwie kilka sztuk przeczytałem. Wiedza kryje się w Waszym otoczeniu, inteligencja w Waszych głowach. Spróbujcie połączyć, a wyjdzie Wam niezły mix. Pożyteczny, przede wszystkim.
Uświadczam, iż nie mało pełnych wiedzy Was w tym grajdole. Lecz zasiedliście sobie w wygodnych fotelach i macie to wszystko w nosie. Wstań jeden z drugą. Nie siłą, acz z głową. Wszystko trafi do narodu.
Taki blog mi się z tego całego tematu tworzy. Nie lubię blogów, choć z blogów czerpałem istotne doświadczenia. Z pewnością, już mi powinni za to płacić.
Nie zauważacie nawet, jak można Was wówczas mamić. Każdy psychol na takiej imprezie ma jeden cel.
Wy się nie za bardzo nad-używacie w tamtej rzeczywistości? Jeżeli teraz tego nie rozgraniczycie, później może być za późno.
Ludzie z samej Przaśni, wiem, iż macie w sobie niewyczerpany potencjał, wyjdźcie przed blok, posesję i pokażcie na co Was stać. Nic Wam to nie zaszkodzi, a że się sąsiad zdziwi? Wal go w dziób.
Cieszcie się każdym dniem, nie czekajcie na jutro. Masz ochotę potańczyć, tańcz! Pośpiewać, śpiewaj! Wiruj na wietrze. Mąż/żona mówią Wam, opanujcie się. Nie. Bo jak nie teraz to nigdy. Liczę na Was.
Pomyślcie sobie jaki potem szacunek na dzielni zyskacie:)
Stereotypowe myślenie. Nikt nikogo nie wsadzi w kaftan i nie wywiezie.
Jest XXI wiek. Prawa człowieka obowiązują, możemy robić co chcemy, i mówi to człowiek z dorobkiem -600zł mandatów za brak przestrzegania swobody obywatelskiej w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy.
Uwierzcie mi. Jeżeli nie my, to kto? Liczyć na potomków, że zniszczą zbrodnicze urzędy sądowe, policyjne, prokuratorskie, może się stać, lecz mało prawdopodobne. My musimy wyjść tu i teraz, władza w końcu nie da rady.
Powiedzcie mi, jak można sponsorować budowę nowych komend policji i struktur sądów, a nie sposób jest dać biednemu potrzebującemu z nie jego winy?
Gdzie ten kraj upadł? To jest gorzej niż Korea Północna, bo tam przynajmniej rodzą się w niewoli, a nam się wydaje, że jesteśmy wolni
Dziwni przasnyszanie i okolice jak Wy się zapatrujecie na spędzanie wolnego czasu, tzw. relaksacji pośród kniei, drzew i traw z browarem w dłoni?
Gorszy Was czy nie? Ci ludzie nic, Ci przecież złego nie robią. To Ty dzwonisz i stwarzasz niepotrzebne problemy.
Każdy chce jakoś wypocząć. Alkohol jest legalny w tym kraju, to dlaczego każe się za jego spożywanie? Nie pojmuję.
Każdy dorosły pije na swoją odpowiedzialność i rządowi polskiemu nic do tego nie powinno być.
Kasa musi się jednak zgadzać. Łatwiej złapać kryminalistę-rowerzystę po jednym piwie jadącego bez świateł i nie po ścieżce rowerowej niż prawdziwego przestępcę mordującego w tym samym czasie niewinną osobę.
[cytat]Dziwni przasnyszanie i okolice jak Wy się zapatrujecie na spędzanie wolnego czasu, tzw. relaksacji pośród kniei, drzew i traw z browarem w dłoni?
Gorszy Was czy nie? Ci ludzie nic, Ci przecież złego nie robią. To Ty dzwonisz i stwarzasz niepotrzebne problemy.
Każdy chce jakoś wypocząć. Alkohol jest legalny w tym kraju, to dlaczego każe się za jego spożywanie? Nie pojmuję.
Każdy dorosły pije na swoją odpowiedzialność i rządowi polskiemu nic do tego nie powinno być.
Kasa musi się jednak zgadzać. Łatwiej złapać kryminalistę-rowerzystę po jednym piwie jadącego bez świateł i nie po ścieżce rowerowej niż prawdziwego przestępcę mordującego w tym samym czasie niewinną osobę.
Pozdrawiam
Rzucony w bezkres [/cytat]"Nie wiem co brałeś ale to działa." Napisz co to.
Dzisiaj jest piękny dzień, dzień w którym nastał nowy świat.
Do rzeczy(ów), wszyscy bez wyjątku należymy do zakłamanego społeczeństwa. Nikt mi nie wmówi, że tak nie jest. Nikt się tego nie wyprze.
Nudno Wam z pewnością w tym pełnym błahych sytuacji świecie. Chcecie przeżyć przygodę życia, poczuć smak prawdziwej adrenaliny, być miotani przez "szatana". Nie zaznacie, póki nie zrobicie tego kroku naprzód.
Żyć jest jedno. Jeżeli to czytasz i żyjesz 15, 25, 40, 50, 60, 70, >80 lat ciesz się. Przeżyłeś/aś na świecie pełnym niebezpieczeństw. Bądź z siebie dumny człowieku! Nikt nigdy nie mówił, że będzie łatwo. Nikt nigdy Ci nie powie, że już z górki, chyba że jakiś oszołom.
Ciekawi mnie tak zupełnie niezupełnie czy na takie forum jak to ePrzaśń wchodzą ludzie o wyższym, niższym czy zupełnie bez wykształcenia, a jednak z wiedzą obytą i zdobytą przez lata doświadczeń...
Nienawidzę. To słowo piszemy łącznie. Koniec kącika poprawnej polszczyzny.
Ilu z was drodzy mężowie, zdradziła kobieta? Nie wiecie, baa, tego się nie da policzyć. Zdrada jest największym bezeceństwem jakie może istnieć. Mnie odpowiada system arabski radzenia sobie w takich przypadkach. Otóż, niewierną żonę po prostu możemy ukamienować na oczach tłumu. Mimo, że jestem gorliwym Katolikiem, taka forma zadośćuczynienia w tym przypadku jest właściwa. Zaraz mnie zjecie konserwatywni bogobojni czarodzieje w komentarzach, że tak nie może być, ale wiecie gdzie ja mam wasze zdanie.
[cytat]Dobry psychiatra jest juz w chorzelach zapraszamy!!![/cytat] To wy już mata tam chyba wszystko - a weterynarz jest - to idź tam - jeden zastrzyk i po krzyku... śpisz jak kamień...
Jakim żmudnym musi być los każdego co wstępuje na to forum....
Mam w dupie to co napiszecie pod moim postem, tak że by była jasność.
Nie zamierzam nikogo szkalować, ni się wywyższać. Przasnysz to wszak przepiękne miasto w największym województwie w Polsce. Z perspektywami. Dlaczego Wam się to nie podoba?
Jeżeli lubię ciszę, spokój i ogólną zadumę to jadę nad nieuczęszczane jezioro w głębi Mazur i stamtąd nie wracam.
W większości psuedo-tematów na tym forum panuje poczucie wyodrębnienia jednostki. Nie potraficie działać jak zespół. Rozumiem, indywidualności się chwali, jednakże w Przasnyszu próżno szukać takowych.
Owszem paru się znajdzie poza granicami wielkomiejskimi. I oni są od Was bardziej obdarzeni charyzmą i poczuciem postępu.
Lubię kiedy mówią, że nic nie zdziałam w Przasnyszu, bo sami wiążą koniec z końcem. Po to powstał i się trzyma Przasnysz, żeby tu ludzie się rodzili, wychowywali, zyskiwali doświadczenie, wieźli Przasnysz na wyższy szczebel układanki.
Powiecie teraz, po co to wszystko? Ja widzę sens. Przejrzyjcie na oczy. LUDZIE. Wyjdźcie z domów, mieszkań, komórek. Postarajcie się, tfu, ZMIEŃCIE świat wokół siebie na lepszy, po to żyjemy.
Jeżeli nie chcecie w Przasnyszu, droga wolna, możecie iść w stronę Słońca, albo Księżyca (podróżujący nocą), mnie tam obojętne.
Lecz nie macie prawa narzekać. To Wy drodzy Przasnyszanie wybraliście teraźniejsze rządy, i to Wy musicie za nich cierpieć.
Jednakże wcale nie musi to wyglądać w ten sposób, całkowicie bierny i pozbawiony sensu. Działajcie, macie jedno życie, nie chcecie go zmarnować.
Spełniajcie marzenia. Radujcie się otaczającym Was światem. Kochajcie. Miejcie poczucie spełnienia każdej chwili. Nie pracujcie z przymusu.
Tak wiem, każda praca to z przymusu. Rzućcie. Nie stworzono nas po to byśmy harowali, wszak po to byśmy się cieszyli. Korzystali życia co nie miara.
Ludzie, róbcie to co chcecie, byle było to dobre. Do dzieła!
lecz się
Widzisz, Bracie, po co Ci to było?! Tu nie ma debaty, tu nie działają morały, tu jest urząd miasta. Ale kilka nędznych chwil z naszych marnych żyć zastąpiłeś jakże rozwijającym muśnięciem refleksją przyszłego inteligenta.
nie wiem kto to pisal ale dobrze napisal :)
Obawiam się, że ci, do których to napisane, nie zrozumieją...Ich myślenie i reakcje są jak budowa cepa- bardzo proste. Nie chce im się nic robić, za to potrzebują codziennej porcji jadu wylanej na kogoś obok . Wezwanie do inicjatywy, otwarcia na to, co wokół zdecydowanie za trudne. Co i widać po komentarzu....
przykra prawda
Kochać, a nienawidzić to duża przepaść się wydaje, jednak nie. Można dziś wielbić, jutro się tracić w drugą stronę.
Czyż nie byłoby pięknie gdybyśmy mogli się dziś przenieść w inny, lepszy świat?
Dlaczego Wy chcecie tkwić w jednostajności?!
Mogłoby się wydawać iż się mylę. Wiecie, że tak nie jest. Każdy potrzebuje odrobinę szczęścia. Pieniądz rządzi światem, zgoda. Mnie nie winić, za ten paskudny wynalazek.
Roi się Wam w głowach niesamowitych treści ogrom. Spróbujcie choć raz przestać, nie pójść, ale podążyć w odwrotnym kierunku. Minąć i zapomnieć.
Boli mnie brak szacunku, kim Ty jesteś by móc prawić mądrości? Są nic niewarte. Słowa bez sensu. Składanki jakich wiele. Wysil się, powiedz/napisz, coś innego. czego jeszcze nie było. Wyraź swoje JA, chcę je poznać.
Strach przed zmianą. Studiują to. Ale co oni wiedzą, każdy potrafi się zamknąć w jestestwie. Nie wyłamiesz tych kłód. Jesteś bezsilny.
Człowiek żyje 60-80 lat. Wiadomo, to tylko statystycznie. Nikomu nie bronię życia do 300, ani umierania po 18stce (aczkolwiek szkoda). Czy wiesz, że jedynym celem twojego istnienia jest przejście na emeryturę? Chce Ci się? Na poważnie? Przerażasz mnie i tych za mną i obok mnie.
Podnieś się, wstań, wyjdź przed, zrób jeden (mogą być dwa i więcej) uczynki, dzięki którym ktoś powie: " Nieźle się pan/pani wyłamała z powszechnych stereotypów".
Wiedzcie, że strofowanie nie leży, strofowanie nie stoi, strofowanie się, jest po prostu nie na czasie.
Dlaczego mam taką głęboką i spotęgowaną wrażliwość, że nawet prosty pijany "żulek" spod baru czy zbłąkany pies wywołują we mnie nić bolesnej prawdy. Smutku. Tak nie musi być.
Każdemu przypisane miejsce na Świecie. Waszym zadaniem jest je odnaleźć. Nie pytajcie mnie jak, zbędnych pytań nie rozpatruję.
Lubię świat oczami, lecz przede wszystkim zamknijcie je, teraz popatrz przed siebie. Widzisz, że może być inaczej? A zamknąłeś je na chwilę, a co będzie jeśli podniesiesz swoje leniwe/zapracowane pośladki i zaczniesz wprowadzać w życie swoje marzenia.
Nie postępuj źle, a będzie dobrze.
Ot, nowy kaznodzieja! żart oczywiście
Zorganizuj coś, przyjdę, popatrzę, posłucham. A może coś zrozumiem, może coś we mnie zostanie?
Działaj, skoro można! Pokaż, a naśladowcy znajdą Cię sami
Powodzenia
[cytat]Ot, nowy kaznodzieja! żart oczywiście
Zorganizuj coś, przyjdę, popatrzę, posłucham. A może coś zrozumiem, może coś we mnie zostanie?
Działaj, skoro można! Pokaż, a naśladowcy znajdą Cię sami
Powodzenia [/cytat]
Widzę tu jakieś maczanie palców w drodze do oświecenia... ;] Pozdro kolego abyś dotarł do swojego apogeum.
pozwalamy aby watpliwości nas drązyly,jak sobie radzisz z takimi myslami,szukasz potwierdzenia swoich watpliwosci u innych... wzajemne uczenie sie od siebie..
Jak czytam te pseudointelektualne wywody to mi się wnętrzności przewracają! człowieku! Duuuuużo jeszcze musisz przeczytać i zobaczyć w życiu zanim się weźmiesz za "nawracanie" innych na jedynie słuszną drogę.
Ale życzę powodzenia!
Jak może działać dowolny urząd miasta na forach internetowych? http://www.tv.rp.pl/artykul/873550,935383- -Rozmowa-Ziemkiewicza---cz-1--Fora-internetowe--czyli--kto-t o-pisal-----wideo-.html
O co chodzi?
ale o co chodzi?
Cześć. To znowu ja.
Pisząc nie pisząc. Chcąc nie chcący pisnąć. Napiszę.
Rozmyślałem, czy pisać tak samo jak ostatnio czy użyć słów dostępnych (chyba ja) dla większości.
Przeglądając artykuły (newsy) zamieszczane na głównej stronie dochodzę (a może nie) do wniosków o tyle następujących:
- ktoś mi dyktuje to wypstrykam w klawiaturę
- choroby sprzedają się najlepiej (chyba, że mi tak wmówiono?)
- po co ględzić? jak można mnie zaprosić do napisania czegoś oryginalnego. Chętnie, nie pogardy używając pogardzę nie gardząc.
Sztuczne zapychacze - artykuły o alkoholizmie i depresji. Tym nie żyje Przasnysz. Z ogólnie rozpowszechnionymi problemami ima się cały świat. Jednak dla niektórych to są informacje z pierwszej ręki. W życiu o tym nie czytali, nikt ich o tym nie uświadamiał. Przestań jeden z drugim, bo mi się zwykle niedobrze robi, nie tylko mi...
Patrzę tylko na te newsy pierwsze z brzegu, o osobach niezdecydowanych, którzy mogą legalnie paradować ulicami;
o petach... dziś złapano, jutro złapią, pojutrze wypuszczą... nie ja papierosy wymyśliłem ( zlikwidować cholerstwo) - nie da się? Da się. Wypuścić ustawowo - wstrzykujemy trutkę dla szczurów do każdego peta. Znajdą się odważni, poginą. Nie zapłaczę ja...
Zajmijmy się tym co dziś i jutro. To nie jest właściwe miejsce do wylewania płaczów, używania obelg (chociaż wpadłem na innowacyjny pomysł, do Was wszyscy narzekający, nabzdyczeni, dziwni, chorobliwie normalni, wylejcie TU swoje żale, złości, nienawiść, nie żałujcie sobie niczego).
Chyba się zacznę podpisywać, bo jeszcze chyba kiedyś napiszę...
Rzucony w bezkres
Wyrzucenie psa z samochodu na środku ulicy (nie przaśnej),a zdemolowanie życia małej istocie (tj. człowiekowi) to się ma jakoś do siebie?
Nie wiem co z was za okrutnicy, padlinożercy najczęściej...
Trzask pękających serc, mało wam było? Pogoń za "karierą"? Wy i pogoń, wy i kariera, przestańcie się ośmieszać. Na szacunek zasługują Ci co walczą, nie ci co po sznurkach doszli do zbłaźnych celów...
Dam wam ludzie z kompleksami (95%) miejsce do złapania tchu, chodźcie na nową ścieżkę zdrowia do Sierakowa, przebiegnijcie się wokół, wylejcie swe marnotrawne problemy w ziemię.
Spotkajcie mnie, zaszlachtujcie, porżnijcie, zabijcie, pogardą obarczcie, pozdrówcie, pochwalcie...
Nie strach mnie przed Wami stroni....
Czyż nie wspaniale budzić się blasku Słońca?
Przychodzicie z pracy, robicie obiad, jecie, kładziecie się, telewizja, seks?, sen. Sen? Śnicie w ogóle?
Macie czas na takie prozaiczne sprawy? Nie macie, wmawiacie to sobie ułomni ludzie. Nie zna wasza ułomność umiaru. Chcecie, to róbcie.
Nie róbcie, więcej przed każdym z Was stało możliwości. Zatraciliście je? Każdy z Was, otworzył dziś oczy, spojrzał w lustro i mruknął, że jest z siebie dumny?
Nie? To dobrze. Nie unoście się dumą. Nigdy. Lecz, nie o to w tym wszystkim chodzi. Bądźcie szczęśliwi. Nie potraficie? Wszyscy potrafią, najprostsze to tu i teraz.
Chcecie na prawdę wypełniać pustkę innych bardziej szczęśliwych od Was? Postawcie się. Zróbcie ten krok w przód. Coś się Wam nie podoba? Powiedzcie to, dość tłumienia w sobie!
Dziś jest czas by o tym podyskutować, nie wiecie kiedy przyjdzie przyszłość. Nie wiecie co będzie za 24 godziny.
Tak się tylko Tobie zdaje chłopcze/dziewczynko, że wiesz. Niczego nie wiesz.
Dziękuję.
Rzucony w bezkres.
Super przemyślenia
[cytat]Super przemyślenia[/cytat] tak super w końcu ktoś mądrze napisał
[cytat]Super przemyślenia tak super w końcu ktoś mądrze napisał
[/cytat]
A co w stokrotce słychać? Jest coś starego? ;P
Jak mało ludzi czyta e-przasnysz...
Was jest niewielu, ale właśnie.... Mnie też nie ma w dużych ilościach...
Chciałbym przemawiać do tłumów, szerząc szczere poglądy, żywe, zdrowe, nienaruszalne niczyjej prywatności...
Jednak jak wynika z obserwacji, większość z Was dopuściła się zła. Każdy się sponiewiera, większość żałuje...
Dlaczego ludzie boicie się pisać? Wyduście choć parę tych prostych słów... coś od serca, coś co być może zmieni postać rzeczy...
Kreatywność? Wiecie co to jest. Używajcie w każdym przypadku...
Nie bądźcie bierni.
Przeszkadza Ci ten kolor ściany? Niech będzie. I tak nie masz nic do gadania jeżeli ta ściana nie należy do Ciebie, człowiek sobie lubi róż, to maluje róż, inny lubi czerń, rysuje czerń. Spokojnie, zarobisz, pomalujesz na jaki tylko będziesz chciał.
Wiem. Zarabiają w większości niesprawiedliwie... czy ktoś Ci mówił, że będzie z górki? Nie? To rzuć co robisz.
Ci z Was co czytają, napiszcie choć głupie słowo, ale zostawcie swój ślad.
Dziękuję
Rzucony w bezkres
Reklama dzwignia handlu Panie Krzysztofie, zcheca Pan do pisania aby wiecej osob tu wchodzilo a tym samym Pan wiecej zarobi dobre
A ja kocham Przasnysz. Jako gówniaż też narzekałem. Mówiłem, że tu nic nie ma no i wogóle. Od tamtej pory zwiedziłem bardzo dużo naszych polskich dużych miast no i zdanie moje szybko się zmieniło. Dlatego z doświadczenia wiem, że narzekają tylko niedojrzali, zaszufladkowani młodzi ludzie, którzy albo nigdy, albo tylko na wycieczce szkolnej wyjeżdżali z Przasnysza.
[cytat]Reklama dzwignia handlu Panie Krzysztofie, zcheca Pan do pisania aby wiecej osob tu wchodzilo a tym samym Pan wiecej zarobi dobre[/cytat]
Krzysztof? a nazwisko?
Jak chcecie tak robicie. Nic Wam nikt nie nakazuje, żadnych przykazów i zakazów.
Róbcie co uważacie za stosowne. Stosowne? Wiem, że nasza rzeczywistość się zmienia. Na dobre! Bądźcie bardziej rozjarzmieni w łóżku, stole, etc.
Żałując sobie teraz, zyskacie parę monet, nic poza tym. 0 szczęścia, 0 przyjemności, 0 rozkoszy, 0 przeżyć, 0 doznań, 0 przygody, 0 uniesień. 0 jeszcze po wiele. Nie marnujcie, nie traćcie, nie zyskujcie, nie bogaćcie się. Bądźcie sobą.
Choć pisząc to do wszystkich. Mam na uwadze, również złych ludzi czytających me wypociny. Złym się urodziłeś, złym się stałeś, zło będziesz szerzył. Do was, jesteście wielką gigantyczną kupą na obrazie normalności, stworzoną przez większość zwykłych obywateli. Jeżeli nie dosięgnie was kara tu i teraz, w końcu i tak. Każdego. Bądź czujny, bo ja czuwam...
Środowisko powinno się opuszczać w przyjaznym nastroju, toteż krótka anegdota: idąc przed siebie nawet w najbardziej niespodziewanym miejscu, uważajcie po ludzku na psie kupy. Ja dziś wdepnąłem...
Dziękuję
Rzucony w bezkres
czy wie ktos jak mozna usunac samemu temat z forum??
Wyobrażaliście sobie życie bez kłamstwa?
Nie da się. Po prostu się nie da. Znaczy idzie z tym żyć, ale w osamotnieniu. Powiedzcie teraz swojemu mężowi/żonie, partnerowi/partnerce, koledze/koleżance, dziadkowi/mamie/babci/tacie, waszą skrytą tajemnicę o dużym polu rażenia.
Tak jak nauczyliście się dukać poszczególne słowa, później zdania, tak samo płynnie tworzycie bujne historie, które tak usilnie i żałośnie sprzedajecie w swoim otoczeniu.
Nie pomyślałeś/pomyślałaś, że robisz z siebie kretyna, nie przed kimś, przed sobą?
Wiem. Ty tak robisz, bo myślisz, że każdy tak robi. Otóż nie. Są jeszcze ludzie, którzy prawdy w oczy powiedzieć się nie boją. Jeżeli kłamiesz najbliższemu, wyobraź sobie jaki z Ciebie materiał na polityka...
Przynudzam. To teraz anegdota. Któregoś dnia zapukały do mnie pewne istoty. Coś o życiu zaczęły mi przez próg biadolić. Ja, wszak uprzejmy, zaprosiłem ów postaci do sieni. Troszkę przerażone z twarzy, poblakłe, lecz weszli. Monolog z ich strony trwał jeszcze z 5 min. Na tyle im pozwoliłem. Wypowiadając tylko "nie", "do widzenia". Pożegnałem. Z chęcią wszedłbym w głębszą dyskusję, lecz błagam, bez takiego PIE*******A!
Dziękuję.
Rzucony w bezkres
Istnieją pytania na które nie możesz udzielić odpowiedzi. Największym z tych pytań jesteś Ty. Kim Ty właściwie jesteś?
Budzisz się każdego ranka, żyjesz, myślisz o sobie jaki to ja "fajny" jestem, jaką mam wspaniałą dziewczynę/wspaniałego chłopaka, dobrą pracę, pieniądze. Mam wszystko, tylko gdzieś do pełni szczęścia brak tych detali
A może jednak nie jesteś taka/taki, jeśli przeszkadza Ci to kim jesteś, masz wyrzuty sumienia, uwolnij je z siebie. To pomaga. Nie masz bliskich by obdarować się swoimi dobrami, zostaw, sami się po nie zgłoszą.
Macie dla kogo budzić się, otwierać oczy, wstawać dzień po dniu?
Macie. Cieszcie się i doceńcie to. Życie się nie powtórzy, krzywda wyrządzona żonie/partnerce/partnerowi/mężowi zostanie na całe życie. Czcijcie każdą chwilę waszego parszywego życia.
Nie macie. Na pewno nie stawajcie na krawędzi jakiegoś wieżowca, chcąc popełnić samobójstwo. Tyle spraw ważnych na tym padole łez, że się nie macie na prawdę czym przejmować. Wiadomo, chcecie się dla kogoś budzić, postarajcie się, znajdziecie. Wszystko dla ludzi, tak ten świat skonstruowany jest.
Pamiętacie jakiś smak/zapach, kojarzący się jednoznacznie ze szczęściem? Przypomnijcie sobie teraz, dojrzewajcie w radości.
Dziękuję.
Rzucony w bezkres
Ps. Nie nazywam się żaden Krzysztof.
Po prostu zrzucam z siebie część ciężaru pisząc tu parę zdań. Jak widać, nie jest źle, swoją rzeszę czytelników już zyskałem.
Stricte, teraz o Przasnyszu. Podoba Wam się kierunek rozwoju naszego miasta? Są nowe ulice, chodniki, lampy, rynek, targowica, wycięte drzewa, strefa gospodarcza. Źle czy dobrze?
Tak szczerze przyznaj się co Ci przeszkadza bezrobotny człowieku w tym mieście prócz tego, że nie potrafisz znaleźć miejsca zatrudnienia.
Pamiętajcie o tym, że człowiek od zarania dziejów nie był stworzony do pracy. On miał się cieszyć życiem, przy okazji upolować sobie jakiś posiłek i spędzić miło czas z towarzyszką płci przeciwnej.
Unikajcie oglądania w telewizji wszelkich wiadomości, programów publicystycznych, itp. Nie dość, że wypiorą Wam mózg, to jeszcze zaczniecie wymyślone bzdury propagować i pisać, mówić, wygłaszać na forum.
Nie zachęcam do czytania książek, bo sam ich zaledwie kilka sztuk przeczytałem. Wiedza kryje się w Waszym otoczeniu, inteligencja w Waszych głowach. Spróbujcie połączyć, a wyjdzie Wam niezły mix. Pożyteczny, przede wszystkim.
Uświadczam, iż nie mało pełnych wiedzy Was w tym grajdole. Lecz zasiedliście sobie w wygodnych fotelach i macie to wszystko w nosie. Wstań jeden z drugą. Nie siłą, acz z głową. Wszystko trafi do narodu.
Taki blog mi się z tego całego tematu tworzy. Nie lubię blogów, choć z blogów czerpałem istotne doświadczenia. Z pewnością, już mi powinni za to płacić.
Dziękuję.
Rzucony w bezkres
Miałem pisać o kontrowersjach dnia codziennego.
Nie. Piszę o tym, co mi siedzi akurat na sercu. Biegający za futbolówkami niewiadomego pochodzenia mogą bezkarnie odbierać piłki z cudzej posesji.
Dziękuję.
Czego chcieliście jeszcze ludzie? Zabiera Wam się światło, po nieprzyzwoitych godzinach to już właściwie na własną odpowiedzialność.
Moje zdanie? Życz bliźniemu co Tobie niemiłe:)
Park? chcecie park, zasadźcie drzew stos, niech będzie Witos...
chcieliście przedszkol wiele, rośnijcie w siłę rodziciele....
Po pasach chce się maszerować? Trzeba przepisy przestudiować...
Jeżeli jeszcze raz wywołacie do tablicy bez względnego powodu.....
niemiłym będzie odbiór.....
Oczywiście zaraz wyrazy silnego i brutalnego odmiennego, każdy zasłużył na to czym dysponuje...
Dziękuję.
Rzucony w bezkres
Mam dość moralizowania Was. Jesteście niereformowalni.
Ile by do Was nie mówić, to i tak zrobicie po swojemu. Pozjadaliście rozumy wszystkich, a i tak o świecie to niewiele wiecie.
Człowiek istota rozumna, ale bez kojarzenia.
Brakuje w Przasnyszu miejsca do swobodnego wyładowania się. Upuść swoje emocje, wyjdziesz naprzód niczym nowo narodzony.
Chcielibyście się gdzieś wyszaleć? Tak, bez zobowiązań. Zdrowe i pożyteczne.
Bez aforyzmów. Jesteście zakłamanym społeczeństwem, niereformowalnym, egzystującym w swoim własnym "ja".
Nie dziękuję
Rzucony w bezkres
Lubię się bawić, miło spędzać czas.
Nie zauważacie nawet, jak można Was wówczas mamić. Każdy psychol na takiej imprezie ma jeden cel.
Wy się nie za bardzo nad-używacie w tamtej rzeczywistości? Jeżeli teraz tego nie rozgraniczycie, później może być za późno.
Ludzie z samej Przaśni, wiem, iż macie w sobie niewyczerpany potencjał, wyjdźcie przed blok, posesję i pokażcie na co Was stać.
Nic Wam to nie zaszkodzi, a że się sąsiad zdziwi? Wal go w dziób.
Cieszcie się każdym dniem, nie czekajcie na jutro. Masz ochotę potańczyć, tańcz! Pośpiewać, śpiewaj! Wiruj na wietrze. Mąż/żona mówią Wam, opanujcie się. Nie. Bo jak nie teraz to nigdy. Liczę na Was.
Pomyślcie sobie jaki potem szacunek na dzielni zyskacie:)
Pozdrawiam
Rzucony w bezkres
Ja nie wyjdę przed blok i nie będę tańczyła bo mnie w kaftan włożą i wywiozą :(
Stereotypowe myślenie. Nikt nikogo nie wsadzi w kaftan i nie wywiezie.
Jest XXI wiek. Prawa człowieka obowiązują, możemy robić co chcemy, i mówi to człowiek z dorobkiem -600zł mandatów za brak przestrzegania swobody obywatelskiej w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy.
Uwierzcie mi. Jeżeli nie my, to kto? Liczyć na potomków, że zniszczą zbrodnicze urzędy sądowe, policyjne, prokuratorskie, może się stać, lecz mało prawdopodobne. My musimy wyjść tu i teraz, władza w końcu nie da rady.
Powiedzcie mi, jak można sponsorować budowę nowych komend policji i struktur sądów, a nie sposób jest dać biednemu potrzebującemu z nie jego winy?
Gdzie ten kraj upadł? To jest gorzej niż Korea Północna, bo tam przynajmniej rodzą się w niewoli, a nam się wydaje, że jesteśmy wolni
Rzucony w bezkres
Dziwni przasnyszanie i okolice jak Wy się zapatrujecie na spędzanie wolnego czasu, tzw. relaksacji pośród kniei, drzew i traw z browarem w dłoni?
Gorszy Was czy nie? Ci ludzie nic, Ci przecież złego nie robią. To Ty dzwonisz i stwarzasz niepotrzebne problemy.
Każdy chce jakoś wypocząć. Alkohol jest legalny w tym kraju, to dlaczego każe się za jego spożywanie? Nie pojmuję.
Każdy dorosły pije na swoją odpowiedzialność i rządowi polskiemu nic do tego nie powinno być.
Kasa musi się jednak zgadzać. Łatwiej złapać kryminalistę-rowerzystę po jednym piwie jadącego bez świateł i nie po ścieżce rowerowej niż prawdziwego przestępcę mordującego w tym samym czasie niewinną osobę.
Pozdrawiam
Rzucony w bezkres
Z tym się zgodzę rzucony w bezkres. Ale nie ze wszystkimi Twoimi wypowiedziami :)
[cytat]Dziwni przasnyszanie i okolice jak Wy się zapatrujecie na spędzanie wolnego czasu, tzw. relaksacji pośród kniei, drzew i traw z browarem w dłoni?
Gorszy Was czy nie? Ci ludzie nic, Ci przecież złego nie robią. To Ty dzwonisz i stwarzasz niepotrzebne problemy.
Każdy chce jakoś wypocząć. Alkohol jest legalny w tym kraju, to dlaczego każe się za jego spożywanie? Nie pojmuję.
Każdy dorosły pije na swoją odpowiedzialność i rządowi polskiemu nic do tego nie powinno być.
Kasa musi się jednak zgadzać. Łatwiej złapać kryminalistę-rowerzystę po jednym piwie jadącego bez świateł i nie po ścieżce rowerowej niż prawdziwego przestępcę mordującego w tym samym czasie niewinną osobę.
Pozdrawiam
Rzucony w bezkres
[/cytat]"Nie wiem co brałeś ale to działa." Napisz co to.
jak Bozie kocham-toc to jakis nawiedzony apostol,albo przynajmniej kosmita. Salomon kosmitow.
gada tak jakby trochu po naszemu,ale pieron wie co naprawde ma na mysli.ciekawe jak moze wygladac.
Znam wszystkich, nie znając nikogo. Po co mi w sumie znajomość z większością?
Czytacie. Nie piszecie. Jesteście ludźmi z trochę gorszej gliny."
Stawiam się na waszym miejscu:
Idę ulicą widząc jak dwóch bandziorów napada na bezbronną kobietę. Co wy robicie? Nic
Co powinniście zrobić? Nic + telefon + rzut w pole walki
Rzucony w bezkres
Dzisiaj jest piękny dzień, dzień w którym nastał nowy świat.
Do rzeczy(ów), wszyscy bez wyjątku należymy do zakłamanego społeczeństwa. Nikt mi nie wmówi, że tak nie jest. Nikt się tego nie wyprze.
Nudno Wam z pewnością w tym pełnym błahych sytuacji świecie. Chcecie przeżyć przygodę życia, poczuć smak prawdziwej adrenaliny, być miotani przez "szatana". Nie zaznacie, póki nie zrobicie tego kroku naprzód.
Żyć jest jedno. Jeżeli to czytasz i żyjesz 15, 25, 40, 50, 60, 70, >80 lat ciesz się. Przeżyłeś/aś na świecie pełnym niebezpieczeństw. Bądź z siebie dumny człowieku! Nikt nigdy nie mówił, że będzie łatwo. Nikt nigdy Ci nie powie, że już z górki, chyba że jakiś oszołom.
Ciekawi mnie tak zupełnie niezupełnie czy na takie forum jak to ePrzaśń wchodzą ludzie o wyższym, niższym czy zupełnie bez wykształcenia, a jednak z wiedzą obytą i zdobytą przez lata doświadczeń...
Dziękuję.
Rzucony w bezkres
Moge polecic dobrego psychiatre!!!!!!!!!!
Dobry psychiatra jest juz w chorzelach zapraszamy!!!
Nienawidzę. To słowo piszemy łącznie. Koniec kącika poprawnej polszczyzny.
Ilu z was drodzy mężowie, zdradziła kobieta? Nie wiecie, baa, tego się nie da policzyć. Zdrada jest największym bezeceństwem jakie może istnieć. Mnie odpowiada system arabski radzenia sobie w takich przypadkach. Otóż, niewierną żonę po prostu możemy ukamienować na oczach tłumu. Mimo, że jestem gorliwym Katolikiem, taka forma zadośćuczynienia w tym przypadku jest właściwa. Zaraz mnie zjecie konserwatywni bogobojni czarodzieje w komentarzach, że tak nie może być, ale wiecie gdzie ja mam wasze zdanie.
Rzucony w bezrkres
My ciebie też tam mamy...
[cytat]Dobry psychiatra jest juz w chorzelach zapraszamy!!![/cytat]
To wy już mata tam chyba wszystko - a weterynarz jest - to idź tam - jeden zastrzyk i po krzyku... śpisz jak kamień...