Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech Tusk z rządem gra sobie w piłkę, a ludzie sami sobie poradzą.
Państwo Bieńkowscy,a może tego vcxb do odpowiednich organów zgłosićcelem sprawdzenia kto to jest, tak jak to robią Wasi przeciwnicy.Te organa mają dużo czasu i chętnie to powinny zrobić.Pozdrawiam
Ja bynajmniej nikomu nie chcę dowalić - nie mam w tym żadnego interesu. Bardzo się cieszę, że pan Bieńkowski przedstawił swoje pomysły. Przyznam nawet, że bardziej podoba mi się pomysł zatrudnienia tych ludzi niż pomocy socjalnej. Chociaż to ciekawe, bo to akurat PiS często zachowuje się bardziej lewicowo od polskiej lewicy. Dlatego tymbardziej podba mi się ten pomysł. W każdym bądź razie poprzez użycie zwrotu "zamiast AAA powinno się zrobić BBB", gdzie AAA i BBB to konkretne przykłady, pan Bieńkowski sam wskazał konkrety przedstawione przez premiera (oraz swoje konkrety), mimo że już sam tytuł artykułu oraz pierwszy wpis pana Bieńkowskiego w komentarzach, próbują przekazać ludziom coś zupełnie nieprawdziwego. Nie podoba mi się taki sposób uprawiania polityki, bo to jest niestety próba "otępienia" wyborców. Załóżmy, że te konkrety przedstawione przez premiera są rzeczywiśćie nienajlepsze. W takim razie zamiast pisać, że niby nie ma żadnych konkretów, lepiej napisać czemu to są złe obietnice oraz przedstawić własne propozycje. Chociaż i tak słowa uznania, że takowe propozcyje usłyszałem przynajmniej po wystosowaniu prośby o nie - dobre i to, bo nie każdy byłby pewnie skłonny do konstruktywnej krytyki, nawet gdyby się go o to poprosiło.
Panie Bieńkowski niech Pan się nie przejmuje zaczepkami (wiadomo kogo) bo mu nie chodzi o to kto ma rację tylko aby Panu dowalić. Ja uważam Pana pomysły za słuszne i możliwe do realizacji. Pozdrawiam.
Bardzo proszę: zamiast wypłacać zasiłki dla bezrobotnych oraz uruchamiać dopłaty do mieszkań i inną pomoc socjalną, która będzie musiała być uruchomiona wolałbym aby rząd zatrudnił tych którzy utracili pracę do prac interwencyjnych, tak aby nadal mięli źródło utrzymania (nie musieliby chociażby obawiać się o spłatę rat kredytu za domy). Do czasu aż właściciel zatrudni ich ponownie. Rząd mógłby udzielić też nieoprocentowanego kredytu przedsiębiorcy, aby mógł szybko i bez problemu rozpocząć budowę spalonej fabryki (poprzez bank BGK lub PKO BP). Rząd mógłby także uruchomić rezerwy budżetowe, aby pomóc finansowo gminie, której budżet znacznie się skurczy (brak podatków). Te kwoty nie są aż tak duże w skali budżetu państwa (około 10 mln zł rocznie), a pozwoliłyby bez tragedii finansowej przejść mieszkańcom i gminie przez ciężki okres. Nie byłyby to też pieniądze zmarnowane ponieważ, za chwilę wszystko się państwu "zwróci" w postaci podatków. To pomysły, które z powodzeniem można zastosować z korzyścią dla zwolnionych pracowników i dla nas podatników. Mam nadzieję, że są to konkrety.
Chciałbym poznać opinię pana Bieńkowskiego, co on zrobiłby na miejscu premiera, aby nie można było napisać, że brak konkretów. Liczę na konkretną odpowiedź z przykładami. Ja osobiście widzę jakieś konkrety (z naciskiem na konkrety, a nie obiecywanie, że się zrobi wszystko, aby przywrócić ludzi do pracy, bo to akurat żaden konkret). Wiadomo, nie obiecał tym razem cudów, ale kilka konkretów jednak padło (może to właśnie lepiej niż obiecać te cudy, których nie obiecał). Skoro jednak pan Bieńkowski twierdzi, że konkretów nie widzi, chętnie dlatego poznałbym jego propozycję. Ciężko będzie ją ewentualnie zweryfikować, na ile byłaby realna, ale nie zaszkodzi poznać opinię.
A co miał rzucić 50 mln na odbudowę zakładu? Nie tędy droga. To, co zapowiedział Tusk uważam za maksymalny udział państwa w tym problemie.
Tylko czy państwo powinno być niańką dla dużych przedsiębiorstw, jak upadają banki- państwo ma dokładać, jak spali się duży zakład- państwo ma dokładać. Gdyby zwykłemu człowiekowi coś się spaliło to wszyscy mieli by to w d... ale na takiej tragedii przecież można zdobyć kilka pkt % poparcia, a teraz widzę że na tragedii robi się politykę nawet w Przasnyszu ... Nie lubię PO (PiSu tym bardziej :D)ale jak znam życie to gdyby przyjechał tam Kaczyński na e-Przasnyszu by było info Jarosław Kaczyński przyjechał do Łysych - jest nadzieja. A tak naprawdę obydwaj to darmozjady od prawie 20 lat ...
Żenada Tusk pojechał powtórzyć to co właściciel mówił od chwili pożaru - czyli o tym, że postara się aby wszyscy zwolnieni wrócili do pracy. Przecież on nic tak na prawdę nie powiedział konkretnego tylko tyle, że się pokazał. A gdzie pomoc dla zwalnianych, a gdzie pomoc dla gminy? Bój się Boga człowieku! Przecież jesteś premierem, a rząd jest od tego aby właśnie działać w takich sytuacjach, a nie klepnąć po ramieniu i powiedzieć, że jakoś będzie. Totalna nieudolność i jeszcze propaganda do tego. Ja na miejscu tych ludzi, którzy tracą teraz domy na rzecz banków podziękowałbym Tuskowi gwizdem. To jest rząd?
cały Tusk... nic konkretnego:| że dałem się zmamić cudami gospodarczymi przed wyborami
kaczor na pewno by nie pojechał,Czasami słowo jest droższe od pieniędzy.Popieram vcxb
Och mój drogi, ciekawi mnie bardzo jak byś komentował to wydarzenie gdyś Ty lub ktoś Tobie bliski stracił możliwość pracy i przestał spłacać kredyt za dom. Czy się ma dzieci czy nie z domu trzeba się wtedy wynieść. Niestety pan Tusk (jak zapowiedział) w niczym konkretnym nie pomoże tym osobom. I żadne wyzłośliwianie się na Bieńkowskiego czy kogokolwiek innego tego nie przykryje. Pozdrawiam.
Och, gdybyż tam pojechał nasz Pan Bieńkowski! Ziemia spłynęłaby mlekiem i miodem! Bieńkowski na premiera! Bieńkowska na rzecznika prasowego!
Niech Tusk z rządem gra sobie w piłkę, a ludzie sami sobie poradzą.
Państwo Bieńkowscy,a może tego vcxb do odpowiednich organów zgłosićcelem sprawdzenia kto to jest, tak jak to robią Wasi przeciwnicy.Te organa mają dużo czasu i chętnie to powinny zrobić.Pozdrawiam
Ja bynajmniej nikomu nie chcę dowalić - nie mam w tym żadnego interesu. Bardzo się cieszę, że pan Bieńkowski przedstawił swoje pomysły. Przyznam nawet, że bardziej podoba mi się pomysł zatrudnienia tych ludzi niż pomocy socjalnej. Chociaż to ciekawe, bo to akurat PiS często zachowuje się bardziej lewicowo od polskiej lewicy. Dlatego tymbardziej podba mi się ten pomysł. W każdym bądź razie poprzez użycie zwrotu "zamiast AAA powinno się zrobić BBB", gdzie AAA i BBB to konkretne przykłady, pan Bieńkowski sam wskazał konkrety przedstawione przez premiera (oraz swoje konkrety), mimo że już sam tytuł artykułu oraz pierwszy wpis pana Bieńkowskiego w komentarzach, próbują przekazać ludziom coś zupełnie nieprawdziwego. Nie podoba mi się taki sposób uprawiania polityki, bo to jest niestety próba "otępienia" wyborców. Załóżmy, że te konkrety przedstawione przez premiera są rzeczywiśćie nienajlepsze. W takim razie zamiast pisać, że niby nie ma żadnych konkretów, lepiej napisać czemu to są złe obietnice oraz przedstawić własne propozycje. Chociaż i tak słowa uznania, że takowe propozcyje usłyszałem przynajmniej po wystosowaniu prośby o nie - dobre i to, bo nie każdy byłby pewnie skłonny do konstruktywnej krytyki, nawet gdyby się go o to poprosiło.