Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ojciec Wojciech uczył moją córkę religii w przedszkolu... Młoda zawsze była zachwycona opowieściami Ojca Wojtka ;) Szkoda bardzo ... Super Kapłan ... Niech z Bogiem spoczywa
Ojciec Wojciech świętość okazywał swoim życiem, w każdym wydarzeniu potrafił odczytać działanie Boga, niech odpoczywa w pokoju...
Dziękuję Bogu,że go poznałam szkoda że musiał odejść z naszego miasta niewielu takich ludzi, kapłanów jest , ale pocieszam się,że tam gdzie się udał będzie mu lepiej .Spotka swoją mamę tę ziemską i tę z nieba , którą tak ukochał .
Wielki człowiek i wspaniały kapłan. Ojcowie Pasjoniści stracili dobrego i gorliwego kapłana.
Ojciec Wojciech zawsze pozostanie w naszej pamięci jako wzór do naśladowania niech Pan Bóg przygarnie go do siebie.
Wyjątkowy człowiek! Gdyby takich ludzi było więcej wśród nas, nie byłoby tyle zła i zawiści! Był wzorem dla innych!
Święta racja, to był naprawdę Kapłan z powołania .
Odszedł zakonnik, którego wszyscy pokochali. Był bardzo dobrym człowiekiem i zakonnikiem. Zawsze znalazł czas na rozmowę z drugim człowiekiem. Spoczywaj w pokoju.
Bardzo pobożny, pokorny i wiecznie uśmiechnięty kapłan. Wielka strata. Choć był młodym zakonnikiem, inni kapłani mogliby się od niego uczyć przede wszystkim pogody ducha, ufności Bogu i pokory.Daj mu Panie wieczne odpoczywanie! RiP+
Szczęść Boże. Z o. Wojciechem byłem na jednym roku w seminarium WMSD w Warszawie. Wiadomość o tym, iż odszedł do Domu Ojca, jest dla mnie o tyle wstrząsająca o ile bardzo dobrze go znałem. Pamiętam go jako człowieka niesamowicie pobożnego i oddanego Bogu. Nigdy się nie zniechęcał co do swojej misji służenia Bogu. Co więcej był przez to nieraz wyśmiewany, lecz nigdy się tym nie zrażał. Jego postawa była dla mnie mocno budująca i słysząc teraz o Jego śmierci jestem zdruzgotany, jak mogło go coś takiego spotkać. Wiem, że Bóg wyznacza nam czas naszego odejścia, a choroba jest to cierpienie niezawinione - losowe, jest jak kataklizmy i wypadki, których ktoś uniknie a inny niekoniecznie. Nikt na nie nie zasługuje, a tym bardziej taki człowiek. Dziękuję Ci Wojtku za Twoją postawę i te kilka lat w seminaryjnej znajomości. Wiem dobrze, że Bóg dał Ci nagrodę wieczną za misję, którą dla Niego wykonałeś. Odpoczywaj w pokoju.
Ojciec Wojciech uczył moją córkę religii w przedszkolu... Młoda zawsze była zachwycona opowieściami Ojca Wojtka ;) Szkoda bardzo ... Super Kapłan ... Niech z Bogiem spoczywa
Ojciec Wojciech świętość okazywał swoim życiem, w każdym wydarzeniu potrafił odczytać działanie Boga, niech odpoczywa w pokoju...
Dziękuję Bogu,że go poznałam szkoda że musiał odejść z naszego miasta niewielu takich ludzi, kapłanów jest , ale pocieszam się,że tam gdzie się udał będzie mu lepiej .Spotka swoją mamę tę ziemską i tę z nieba , którą tak ukochał .