Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
rozwód szczęścia nie daje, wiem coś o tym
kozico, tobie nie potrzebna oferta z kościoła bo ty wiesz lepiej. samo stwierdzenie "kościólkowate miasto" świadczy o tym, że do takiej poradni przy kościele byś nie poszła. po drugie na pewno nikt w kościele nie każe kobietom dalej żyć z alkoholikami, powinny one walczyc o meza, nie znaczy że nie mogą zyc w separacji. o malzenstwo trzeba przede wszystkim dbac, dlatego dobrze jest pomyslec wczesniej jak to robic. jednym ze sposobow moze jest i takie duszpasterstwo, ale mozna dbac o malzenstwo na wlasna reke. wtedy poradnia nie potrzebna.
Zgadzam się z sgfrrr i dodam,że w takim kościółkowym mieście przydałaby się 1 konkretna poradnia dla małżeństw w kryzysie. Takich rodzin jest naprawdę wiele, pomocy szukają na oślep i często kończą rozwodem, a ich dzieci oglądają wściekłych na siebie rodziców, którzy zapomnieli że kiedyś się kochali. Ogłupiałej i bezsilnej kobiecie alkoholika tłumaczy się aby godnie niosła swój krzyż, zgroza.
Moim zdaniem kościół powinien głośno wypowiedzieć się w sprawie niepłodności. Ten problem dotyka wielu par, gdyby było takie spotkanie na pewno wybrałabym się z mężem, tyle się o tym mówi, ale kościół milczy w tej sprawie.
rozwód szczęścia nie daje, wiem coś o tym
kozico, tobie nie potrzebna oferta z kościoła bo ty wiesz lepiej. samo stwierdzenie "kościólkowate miasto" świadczy o tym, że do takiej poradni przy kościele byś nie poszła. po drugie na pewno nikt w kościele nie każe kobietom dalej żyć z alkoholikami, powinny one walczyc o meza, nie znaczy że nie mogą zyc w separacji. o malzenstwo trzeba przede wszystkim dbac, dlatego dobrze jest pomyslec wczesniej jak to robic. jednym ze sposobow moze jest i takie duszpasterstwo, ale mozna dbac o malzenstwo na wlasna reke. wtedy poradnia nie potrzebna.
Zgadzam się z sgfrrr i dodam,że w takim kościółkowym mieście przydałaby się 1 konkretna poradnia dla małżeństw w kryzysie. Takich rodzin jest naprawdę wiele, pomocy szukają na oślep i często kończą rozwodem, a ich dzieci oglądają wściekłych na siebie rodziców, którzy zapomnieli że kiedyś się kochali. Ogłupiałej i bezsilnej kobiecie alkoholika tłumaczy się aby godnie niosła swój krzyż, zgroza.