Reklama

Wygrana czy samobój?

21/09/2009 03:27

Komu nie podoba się pomysł funkcjonowania filii SGGW w Przasnyszu? Może się to wydać dziwne, ale właśnie włodarzowi miasta, który dość ma wydatków związanych z obecnością uczelni w naszym mieście. Najpierw miasto ograniczyło uczelni powierzchnię, później wyprosiło z lokalu, a teraz... sprawą ma zająć się samorząd powiatu tak aby uczelnia u nas pozostała.

Burmistrz Przasnysza ma swoje argumenty, to głównie koszty utrzymania filii SGGW. Utrzymanie tej uczelni w Przasnyszu wiąże się bowiem z wydatkami jakie musi ponieść samorząd, aby uczelnia mogła funkcjonować. Chodzi o koszty zapisane w porozumieniu jakie powiat i miasto zawarło z władzami uczelni w 2000 roku.

Pieniądze, ach te pieniądze...
Na mocy porozumień oba samorządy miały zapewnić m.in. warunki lokalowe, a uczelnia zobowiązała się (od strony merytorycznej) do prowadzenia Zamiejscowego Wydziału w Przasnyszu. Porozumienie zawarte przez przasnyskie samorządy z SGGW było korzystne finansowo dla uczelni, która nie musiała ponosić żadnych inwestycji.

Mimo, iż starostwo w porozumieniu typowane jest jako strona zapewniająca lokal dla wydziału SGGW, to koszty miały być ponoszone w połowie przez miasto i powiat. Przez 5 kolejnych lat to powiat ponosił wszystkie koszty związane z obecnością SGGW w Przasnyszu. Po tym czasie "pałeczkę" miało przejąć miasto. Poprzednie władze miasta przewidziały nawet dla uczelni 2 piętra w nowym budynku urzędu miasta.

Jednak po wyborach nowemu burmistrzowi ta koncepcja przeszkadzała. Potrzebne były niektóre pomieszczenia w urzędzie, ze względu na zły stan ratusza miejskiego, w którym mieścił się Urząd Stanu Cywilnego. Dlatego uczelni najpierw ograniczono liczbę pomieszczeń, a po pewnym czasie wyproszono z budynku, do którego zaproszono na kilka miesięcy ZUS i PKO BP (w związku z pożarem budynku w lipcu 2008 r.).

Uczelnia to prestiż dla miasta...
Do Przasnysza przez lata nie zawitała żadna uczelnia wyższa. Dopiero od niedawna funkcjonuje Wyższa Szkoła Języków Obcych. Wydział SGGW to był i jest prestiż dla miasta, które dzięki obecności jednej z najlepszych uczelni w Polsce jaką jest SGGW, staje się rozpoznawalne i atrakcyjne nie tylko dla młodych ludzi ale i dla inwestorów. Każde miasto, w którym uczą się lub studiują ludzie młodzi tętni życiem. Dlatego też wiele miast promuje się, aby przyciągnąć młodych ludzi.

...ale i zyski
Obecność studentów to także zastrzyk pieniędzy. Wraz z nimi do miasta spływają pieniądze wydawane w sklepach, restauracjach czy u ludzi oferujących im noclegi. Te pieniądze zostają w mieście i przyczyniają się do jego rozwoju.

Bez samobója
Czy uczelnie lub szkoły mają przynosić miastu konkretne, bieżące zyski? Czy raczej powinny być traktowane jako podnoszenie jakości życia i wykształcenia mieszkańców? Czy basen, szkoła, stadion, hala sportowa mają zawsze same się finansować? Czy wszystko da się przeliczyć na pieniądze? Odpowiedzi na te pytania wydają się jasne, ale jednak nie dla wszystkich. Całe szczęście na ostatniej sesji rady powiatu wszyscy radni (również partyjni koledzy burmistrza z PO) jednogłośnie poparli pomysł pozostawienia uczelni w powiecie mimo kosztów, jakie ona generuje dla samorządu. Pozostaje więc nadzieja na to, że samobój nie wpadnie do naszej przasnyskiej bramki.


Zobacz reklamę "Studiuj w Lublinie", która pokazuje jak innym miastom zależy na studentach:



Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    - niezalogowany 2009-09-28 15:22:18

    No to się władze miasta popisały

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    m - niezalogowany 2009-09-27 15:09:32

    i stało się . uczelni nie będzie, ale to nie tylko wina burmistrza innych władz też,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kononowicz - niezalogowany 2009-09-22 23:04:42

    Nie będzie niczego! - to moje hasło

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości