Reklama

Wolni, by kochać – świadectwo życia bez alkoholu

14/02/2026 15:31

O alkoholu mówi szczerze i bez upiększeń. Przyznaje, że w młodości zdarzało mu się nadużywać wysokoprocentowych trunków. – Wydawało mi się, że pomaga w integracji, dodaje odwagi, ułatwia rozmowę. Człowiek czuł się śmielszy, może nawet zabawniejszy. Dziś wiem, że to była iluzja – wspomina przasnyszanin, Maciej Witkowski.

Przełom przyszedł wraz z założeniem rodziny. Narodziny pierwszego syna zmieniły wszystko. Pojawiła się odpowiedzialność, nowe obowiązki i świadomość, że bycie mężem i ojcem wymaga trzeźwego umysłu oraz dojrzałych decyzji. – Z roku na rok alkoholu było w moim życiu coraz mniej – podkreśla.

Kilka lat później wśród znajomych małżeństwa pojawił się dramat uzależnienia. Przez długi czas próbowali pomóc bliskiej osobie, wspierać ją i motywować do leczenia. – Najtrudniejsze było poczucie bezradności. Patrzyliśmy, jak ktoś traci rodzinę, relacje, godność… – mówi.

Reklama

W poszukiwaniu wsparcia trafił na Krucjatę Wyzwolenia Człowieka (KWC) – inicjatywę łączącą modlitwę z dobrowolną abstynencją. To zobowiązanie nie tylko do niespożywania alkoholu, ale również do niekupowania, nieczęstowania i niepromowania go. Małżeństwo podjęło roczne zobowiązanie w intencji osoby uzależnionej.

Początki nie były łatwe. Wesela, grille, spotkania towarzyskie bez alkoholu? – W naszej kulturze picie bywa traktowane jak obowiązkowy element świętowania. Musiałem zmierzyć się z własnymi przyzwyczajeniami i opinią innych – przyznaje. Z czasem przyszła akceptacja i spokój. Roczna abstynencja okazała się na tyle przełomowym doświadczeniem, że wraz z żoną zdecydowali się na zobowiązanie na całe życie. Dziś są w Krucjacie już 12 lat.

Reklama

Osoba, za którą modlili się i podejmowali wyrzeczenie, pięć lat temu przegrała walkę z chorobą alkoholową. – To bolesne, ale jej historia zostawiła w nas ważną lekcję. Pokazała, jak kruche jest życie i jak wiele można stracić – mówi.

Zbliżające się Walentynki to czas, gdy mówimy o miłości – do drugiej osoby, do rodziny, do przyjaciół. Coraz częściej przypominamy też o miłości do samego siebie. A ta zaczyna się od troski o własne zdrowie, godność i wolność. Może właśnie 14 lutego warto zrobić sobie wyjątkowy prezent? Prezent w postaci decyzji o ograniczeniu lub rezygnacji z alkoholu. O byciu bardziej obecnym w relacjach. O wybieraniu świadomego, trzeźwego życia.

Reklama

– Wolność od uzależnień jest błogosławieństwem. Dla nas samych i dla naszych bliskich. Trzeźwość buduje relacje i pozwala kochać odpowiedzialnie – podkreśla Maciej Witkowski.

Walentynki mogą być nie tylko świętem zakochanych, ale także dniem decyzji o większej trosce o siebie. Bo prawdziwa miłość – również ta do samego siebie – nie potrzebuje procentów.

Więcej na temat KWC poniżej:

http://domowykosciol-plock.pl/idcat.php?f_id=965

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości