Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wiesiek, całe szczeście nie jestem żadną specjalistką od resocjalizacji ani tym podobnych :) Wrodzona mądrość przeze mnie przemówiła ;) A zdanie po prostu takie mam, bo uważam że bicie nie jest wychowywaniem... Takie dzieci potem sie tylko boją, a strachem jeszcze nigdy nikt niczego nie uzyskał. Moim zdaniem, tylko efekt odwrotny od zamierzonego. Żyłka, jesli aluzja do mnie, to nie widze w swoich wypowiedziach pisemnych błędów :) No hiba rze literufka :-)))
A ja jestem za Wieśkiem a profesjonalistom zostawiam słownik i jak coś piszą to niech przeczytają najpierw. Pozdrawiam .
ha!:) czyli mamy do czynienia z profesjonalistka z działu resocjalizacji-szacuneczek jak tak:)) owocnej pracy i jak najmniej takich "przypadków" jak ten opisany powyżej;) pozdrawiam
Wiesiek, taka moja rola by zawsze ładnie wybrnąć ;-)
Sweet Kit normalnie jesteś moją idolką:)) ładnie z tego wybrnęłaś;) he
Panie Wiesku, również się nie zgadzam z tym biciem. Na własne dzieci nie powinno się NIGDY podnieść ręki! Na zadne dziecko. Nie jest to dobry sposob na dobre wychowanie i nigdy nie był. Nawet jesli dzieci robią źle, to taka rola rodziców, by w odpowiedni sposob karząc dziecko oraz z nim duuuzo rozmawiając nauczyc i wychować. Karą nigdy nie powinno być bicie! Po drugie w Polsce powinno sie zmienić przepisy, bo skoro ci chłopcy dostawali już kary, dozory itp i jak widac to nic nie dało, to powinno się zastosowac bardziej restrykcyjne środki wobec nich. Kara przede wszystkim powinna być skuteczna, a te dozorki jak widac nie były... Zmiana przepisów, a może i inne złe rzeczy ulegną zmianie na lepsze. Bonaj, przeważnie nie tylko do środowiska domowego zalezy to jakimi jesteśmy ludzmi. W dużej mierze przyczyniają się do tego koledzy z podwórka, rówieśnicy itp. Poko, dobrze że okradali sklepy? A Ty byś chciał by okradli sklep np. Twój, Twojej mamy, zony lub córki??? To taka sama kradziez i tak samo dotkliwa gdy okradasz kogoś na ulicy... I to nie wytłumaczenie że nie każdy ma bogatych rodziców. znam ludzi którzy klepią biedę az piszczy, a nikogo nie mają zamiaru okradać. Jakby ruszyli głową, to by się do nauki przyłożyli amiast latali i kradli, a w przyszłości mieli by kase bez kradzieży.
jaka policja ,tacy sprawcy
To ciekawe http://www.polonica.net/Kim_sa_Kaczynscy.htm
nie kazdy ma bogatych rodzicow, a zyc z czegos trzeba i nie ma sie co tu dziwic. dobrze ze okradali sklepy, a nie napadali na ludzi - nikomu krzywdy nie zrobili. szkoda jednak mlodych ludzi...
Brawo dla Policji! Tylko co z tego? W naszym mieście takich "typów" jest dużo więcej. I jak znam życie to dostaną wyrok w zawieszeniu i dalej będą robić swoje buraki. Tak samo jak i sprawcy napadu na stacje paliw. Dziękuje!!!
no pewnie, lepiej ich resocjalizować wręczając lizaki..:P
widzę panie Wieśku,że i przeczytanie "pozycji" Alicji Mrozik niczego pana nie nauczyło jeśli wg . pana najlepszą metodą jest porządny wpie....
Drogi CZYTELNIKU, moje dzieci są na tyle dobrze wychowane że nigdy nie usłyszałem o nich od kogokolwiek złego słowa, a teraz gdy już dorosły są mi wdzięczne za dobre wychowanie, za to że mimo tylu pokus nie zeszły nawet na "chwilę" na złą drogę. Dobrze wiem że wychowanie nie polega jedynie na karaniu, ale czy bez tego da się dobrze wychować dziecko? I nie mam na myśli kar cielesnych, po prostu system nagradzania i karania jest nieodzownym instrumentem wychowania, takie jest życie:) (a jeśli Pan/Pani tego nie rozumie, to zapraszam serdecznie do przeczytania kilku pozycji np. Aliny Mrozik-ma "babka" głowe do tych spraw:)) a to pytanie niech Pan/Pani CZYTELNIK sam sobie zada, bo ja jestem zdania że swoją powinność rodzicielską wypełniłem i wypełniam dobrze, dziękuje:)
Panie Wiesku moze Pan wolał by aby Pana dzieci biły obce osoby ale mysle że większośc prawdziwych rodziców nigdy by na to nie pozwoliła,reasumując napewno nie ma Pan swoich Dzieci więc prosze opinie zostawic kompetentnym osobom.Dziekuje
Co robią rodzice tych chłopców.Należy przeprowadzić resocjalicazję rodziców a potem dzieci.W naszym miescie działa wiele organizacji zajmujacych się takimi rodzinami .
moim zdaniem najlepszy środek zapobiegawczy to porządny wpie***l od starych i tyle, a jak starzy nie mogą to policja powinna mieć do tego prawo, dziękuje:P
Wiesiek, całe szczeście nie jestem żadną specjalistką od resocjalizacji ani tym podobnych :) Wrodzona mądrość przeze mnie przemówiła ;) A zdanie po prostu takie mam, bo uważam że bicie nie jest wychowywaniem... Takie dzieci potem sie tylko boją, a strachem jeszcze nigdy nikt niczego nie uzyskał. Moim zdaniem, tylko efekt odwrotny od zamierzonego. Żyłka, jesli aluzja do mnie, to nie widze w swoich wypowiedziach pisemnych błędów :) No hiba rze literufka :-)))
A ja jestem za Wieśkiem a profesjonalistom zostawiam słownik i jak coś piszą to niech przeczytają najpierw. Pozdrawiam .
ha!:) czyli mamy do czynienia z profesjonalistka z działu resocjalizacji-szacuneczek jak tak:)) owocnej pracy i jak najmniej takich "przypadków" jak ten opisany powyżej;) pozdrawiam