Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
posłuchaj kocie już nie grasujący każdemu łatę przypinasz a Ty jesteś taka nie winna przypomij se parę spraw a jak nie to ja napiszę najpierw pomyśl a potem pisz osądzasz ludzi nie znając ich
Grasujący Kocie-może wypowiesz się na temat artykułu"Goście weselni świadkami tragedii". Tam to złamane były przepisy kodeksu drogowego !! Czy sprawca też jest moher? Zapraszam do dyskusji.
Gość, nie ciągle mam coś do powiedzenia, bo większość tematów mnie nie interesuje jak jakieś dożynki, malunki itp. Ale jak dzieje się coś i skóra człowiekowi cierpnie, to chyba mam prawo cos od siebie dodac, czy może się mylę? :) W realu owszem też. Nie znam wszystkich przepisów, nie jestem kodeksem, ale staram się przestrzegać tych najważniejszych. I innych też bym namawiała do tego, mniej cyrków bedzie w waszym życiu.
Grasujący Kot to czynna policjantka.Nie podskakujcie jej bo przyjedzie do was CBA.
Ja to powiem tylko jedno grasujący kosie. Jestem dosyć często na eprzasnyszu i widze że ty ciągle masz coś do powiedzenia, ciekawe czy w realu też jesteś taki wygadany. No i pewnie znasz i przestrzegasz wszystkie przepisy prawda. Normalnie ideał
Sołdat, a myślisz że takie tłumaczenie robi jakies wrażenie na kierowcy który został poszkodowany? Myslę że i jemu należałoby poświęcić troche uwagi, a nie tylko tej kobiecie... Wyszło na to, że spowodowała wypadek i teraz ona sama jest najbardziej poszkodowana. No dajcie spokój. Nie chce mi się z wami kłócić. A po drugie, to gdzie mam ten komentarz umieścić? W gazecie przasnyskiej czy może mam wykrzyczec przez megafon z najwyzszego komina w tym mieście? Tu jest najodpowiedniejsze miejsce, więc nie wiem czego się czepiasz.
Do kota... Łatwo jest oceniać innych - oby Ciebie nikt tak pochopnie nie osądził - a może powinien..... Na to zdarzenie miało wpływ kilka czynników (między innymi zmiana organizacji ruchu, słabe znakowanie, także nieuwaga oraz jazda na pamięć) ale co tam komentarz zza monitora odpowiedni, a jakże, tak najłatwiej...
do mata : no widać jeździ zbyt energicznie. A swoją drogą Kolejowa jest nową ulicą i fajnie się jeździ ,ale za pół roku będzie podobna do Gołymińskiej i już nie będą tak szybko nią jeździć,bo się nie da, Nasze Polskie drogi !
Grasujący Kocie nie znasz kobiety to się nie wypowiadaj! chciałbyś być tak energiczny/a w tym wieku jak ta kobieta! Jeździ każdego dnia i jakoś do tej pory było wszystko ok. Po prostu nieszczęśliwy wypadek a i oznakowanie tej drogi po zmianach pozostawia wiele do życzenia! Pozdrawiam
jazda na pamięć i tyle
xx, wiem o tym. Ale postaram się wbić sobie do głowy na ZYCIE CAŁE kodeks drogowy. To że ktoś ma 58 lat, nie usprawiedliwia go od wybryków na drodze. I jeszcze babsko chłopu samochód rozwaliło.... Litości!
tam z przyzwyczjenie jedzie sie prosto bo kiedys nie bylo ulicy,a teraz trzeba uwazac bo podejrzewam ze jeszcze nie jeden bedzie tam wypadek.
Grasujący kocie, też kiedyś będziesz mieć 58 lat.
Chyba na skrzyżowaniu ulic Kolejowej i Gołymińskiej. Drogowcy chyba mogliby postawić znak "ustąp pierwszeństwa" przez czereśnią która go prawie całkowicie zasłania i ustawić jeszcze znaki informujące o zmianie organizacji ruchu.
Kolejny dowód-moher za fajerą/na ulicy... Dostała prawko, a przepisy poszły juz w nie pamieć.
posłuchaj kocie już nie grasujący każdemu łatę przypinasz a Ty jesteś taka nie winna przypomij se parę spraw a jak nie to ja napiszę najpierw pomyśl a potem pisz osądzasz ludzi nie znając ich
Grasujący Kocie-może wypowiesz się na temat artykułu"Goście weselni świadkami tragedii". Tam to złamane były przepisy kodeksu drogowego !! Czy sprawca też jest moher? Zapraszam do dyskusji.
Gość, nie ciągle mam coś do powiedzenia, bo większość tematów mnie nie interesuje jak jakieś dożynki, malunki itp. Ale jak dzieje się coś i skóra człowiekowi cierpnie, to chyba mam prawo cos od siebie dodac, czy może się mylę? :) W realu owszem też. Nie znam wszystkich przepisów, nie jestem kodeksem, ale staram się przestrzegać tych najważniejszych. I innych też bym namawiała do tego, mniej cyrków bedzie w waszym życiu.