Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ok, byłam na miejscu tej tragedii ( co nie znaczy,że jestem z nią związana osobiście) i wiem co pisze o straży...w żadnej mojej wypowiedzi nie jest napisane,że to 100%wina staży...gdybyś Ty widział co tam się działo i co robiła straż myślę,że zmieniłbyś troszkę zdanie...powyższy artykuł też nie jest do końca prawdziwy, potępia on straż, wychwala wójta a tego co się stało nie odzwierciedla wogóle...Tym chyba zakończę dyskusję na ten temat,a Wy moi drodzy dyskutujcie dalej bo macie o czym naprawdę...Pozdrawiam
Klara błędem jest cała Twoja wypowiedź :) I podobnie jak CC odnoszę wrażenie, a w zasadzie pewny jestem, że jesteś związana z tą sprawą osobiście. Dziwi mnie Twój ślepy upór - racja gospodarza i 100% wina straży. To już się robi niesmaczne. Pozdrawiam
Powinien się ktoś zając tym co się stało z odzyskanym zbożem. Ogólnie mówiąc smacznego:p
klara odnoszę wrażenie że całe zdarzenie dotyczy Cię bezpośrednio, a to często prowadzi do braku obiektywizmu. w artykule napisane jest (choć to swego rodzaju przekłamanie) że strażacy mieli rozebrać 400 metrów eternitu, a to nie prawda, bo jak pisały inne osoby do tego są specjalistyczne firmy (bo jeśli było by prawdą to co jest napisane,to jest tyle eternitowych dachów do rozbiórki że straż ma robotę do końca wieku), a fakty są takie że straż miała usunąć zagrożenie (zburzyć ściany i dach) a sprzątanie należy do gospodarza. pani Janina zadała jednak interesujące pytanie, co się stało ze zbożem?!!! może ktoś na to odpowie (pan Wójt albo sanepid).
Gospodarz nawet jakby chciał to nie mógł "wykorzystać" straży do niczego, ponieważ panowie przyjechali popatrzeć a nie do pomocy...a poza tym to nie gospodarz wydaje rozkazy strażakom... I tak się składa,że firma prywatna była a gospodarz co mógł uprzątnął w swoim zakresie z pomocą rodziny i znajomych!!! P.S. do CA jak są błędy to popraw mnie proszę!
Janina ma rację! gospodarz nie chciał dać przewrócić ściany bo chciał jeszcze zboże wyciągnąć! ale powiedzcie do czego sie one nadaje skoro leżało w gnoju, świniach i kurzu!? pewnie będzie je chciał sprzedać gdzieś do skupu... czemu tym się nie zajmą służby weterynaryjne!
gospdarz mógł wcześniej pomyśleć by nie doszło do tragedii. myślał że jak podeprze strop własnymi belkami to wszystko wytrzyma
Klara "nieuważnie" pisze się łącznie. Czy to, że gospodarz chciał aby straż wywiozła gnój i padlinę oraz posprzątała mu dobytek uważasz za jego prawo? Czy ta katastrofa (a bez wątpienia opisywane zdarzenie nią jest) usprawiedliwia butę i zarozumiałość gospodarza? Trochę pokory. To, że doknęła go tragedia, nie znaczy, że ma wykorzystywać służby PUBLICZNE do prywatnych celów. Od tego są prywatne firmy i jeszcze raz stanowczo podtrzymuję swoje stanowisko. I to obowiązkiem gospodarza było posprzątać w swoim zakresie, a nie straży, aby to uprzątnęła. Pozdrawiam
ciekawe jakie byłby wasze opinie gdyby to spotkało was...a Pani Janina chyba trochę nie uważnie czyta ale bez zrozumienia!!!
no no ale pan wójt pare złotych na koncie odłożył pisali w gazetach no no
Mam wrażenie, że to artykuł sponsorowany wójta Krasnego. Kilka razy podkreślono w artykule, że gdyby nie on, to wszystko byłoby nie tak, jak trzeba. A najlepsze na koniec. Straż ma się zajmowac wywalaniem gnoju i sprzątaniem??? To chyba jakieś żarty. Jako osoba również płacąca podatki, i to nie małe, nie życzę sobie, aby traktowac straż jak ekipę sprzątającą. Od tego są właśnie prywatne firmy i właściciel, jak odniosłem wrażenie - cwaniak i dusigrosz - nie ma prawa wyręczac się strażą. Straż ma pomóc mi w razie zagrożenia, a nie byc parobkiem od brudnej, chciałoby się rzec g... roboty w tym czasie. Ciemnogród. Wstyd, że jeszcze są tacy ludzie, którzy tak myślą
Strażacy z krasnego mówią, że jak przyjechali do Kozina to słychać było kwik świń pod zawalonym stropem, z tego co wiem to po przybyciu następnych straży-strazacy chcieli zbużyć ścianę i po kolei wszystko wyciągać. Sprzeciwił się właściciel i Wójt. Tygodnik Przasnyski, pisze że Rolnik ( właściel gospodarstwa) ustalił wspólnie z Wójtem i P. Inspektorem Nadzoru Budowlanego, że najpierw będzie rozbierany dach i wykona to straż zawodowa. To jak to jest? Panowie ustalają, a strażacy do roboty!!!. A powiedzcie mi co ze zbożem, które leżąc w gnoju, a następnie przysypane gruzem, kawałkami eternitu i pyłem azbestowym poszło na "chlebek", który jutro zjemy czy jak myślicie nie powinno być zutylizowane?.
a jak jest w służbie zdrowia? tak samo najlepiej to prywatnie...
Ok, byłam na miejscu tej tragedii ( co nie znaczy,że jestem z nią związana osobiście) i wiem co pisze o straży...w żadnej mojej wypowiedzi nie jest napisane,że to 100%wina staży...gdybyś Ty widział co tam się działo i co robiła straż myślę,że zmieniłbyś troszkę zdanie...powyższy artykuł też nie jest do końca prawdziwy, potępia on straż, wychwala wójta a tego co się stało nie odzwierciedla wogóle...Tym chyba zakończę dyskusję na ten temat,a Wy moi drodzy dyskutujcie dalej bo macie o czym naprawdę...Pozdrawiam
Klara błędem jest cała Twoja wypowiedź :) I podobnie jak CC odnoszę wrażenie, a w zasadzie pewny jestem, że jesteś związana z tą sprawą osobiście. Dziwi mnie Twój ślepy upór - racja gospodarza i 100% wina straży. To już się robi niesmaczne. Pozdrawiam
Powinien się ktoś zając tym co się stało z odzyskanym zbożem. Ogólnie mówiąc smacznego:p