Reklama

Samorządowcy nie chcą żebyśmy się kąpali

03/08/2008 09:18
Na terenie powiatu przasnyskiego w tym roku nie zostało oddane do użytku publicznego żadne kąpielisko, zarówno w Chorzelach, Karwaczu, jak i Łojach. To władze lokalne, w posiadaniu których są tereny, ze względów finansowych podjęły decyzję o nieprzeprowadzaniu badań czystości wód.

W tym roku mimo istnienia trzech dużych zbiorników wodnych mieszkańcy powiatu nie mogą z nich skorzystać. – W oparciu o decyzje burmistrzów i wójtów gmin Stacja Sanitarno Epidemiologiczna w Przasnyszu odstąpiła od przeprowadzenia badań – mówi Tadeusz Bałtrukiewicz, starszy inspektor powiatowej stacji.

Zalew w Karwaczu nie jest oficjalnym kąpieliskiem. – Zbiornik w Karwaczu pełni przede wszystkim funkcję zbiornika retencyjnego. Gmina Przasnysz podpisała porozumienie z Polskim Związkiem Wędkarskim w sprawie współdziałania w zakresie użytkowania zbiornika wodnego. PZW podpisał umowę na rybackie korzystanie z wód z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Warszawie – mówi Krystyna Szołoch, kierownik Referatu Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej w Urzędzie Gminy w Przasnyszu.

Zbiornik wodny w Chorzelach również nie jest dopuszczony do kąpieli. – Korzystanie z zalewu jest wzbronione. W tym roku również nie zostały przeprowadzone badania na jakość wód. W związku z brakiem służb ratowniczych oraz brakiem badań wody o przydatność do kąpieli w zbiorniku retencyjnym, położonym w Chorzelach ,władze samorządowe postanowiły ustawić  tablicę informacyjną o zupełnym zakazie kąpieli. W związku z zakazem mieszkańcy gminy i przyjezdni turyści na własną odpowiedzialność korzystają z zalewu. Miejscowy komisariat policji na miarę możliwości dokonuje okresowych kontroli stanu bezpieczeństwa wokół zbiornika. Do tej pory nie miały miejsca żadne przykre zdarzenia – wyjaśnia Andrzej Kowalewski, sekretarz Urzędu Miasta i Gminy Chorzele.

Cały tekst w Kurierze Przasnyskim
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    czasem - niezalogowany 2008-08-05 09:28:19

    Głupoty

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    achaaa - niezalogowany 2008-08-04 20:33:33

    A jednak Czasem wiesz coś :) No to pociągne temat dalej, a więc kto jest odpowiedzialny za tak zły stan tego zbiornika w Karwaczu skoro i w/g Twojej wiedzy ten zbiornik jest tak zamulony czy służby odpowiednie a w tym spółka wodna nie wie o tym? czy to nie do nich należy dbałość o stan dna, bo przecież doświadczenie lat ubiegłych wykazało już przerwanie tamy ! Czy tamten przypadek był badany przez ekspertów ? Bo zdaje się , że to Twoje jak piszesz "zostawienie miejsca w spokoju" nie leży ani w interesie mieszkańców Karwacza, ani PZW.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    czasem - niezalogowany 2008-08-04 16:39:11

    Bzdurą nie jest to co piszę, gdyż miejsce znam. Moja droga znaki rozstawione o zakazie są. Kąpieliska nie ma. Zapraszam wszystkich chcących się tam kąpać do wody. Zmierzyć możecie se sami poziom mułu, poziom wody i doznania wszelakie inne z tym zwiazane. I temat jest o zakazie kąpieli, a nie o stanie obecnym "kąpieliska" czy też zalewu. Ktoś narzekał, że zakaz jest, że nie ma dopuszczonego miejsca. A ktoś mądry pomyślał, że skoro to wygląda jak wygląda to i tak tam nie ma po co włazić do wody. Ale zapraszam wchodzcie, skoro musicie, zapraszam. Tam pewnie jest ze 2 metry wody. A dno to piękny piaseczek. No to co do wody !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości