Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tyle się słyszy o pogryzieniu przez psy i nic się nie robi. Kiedyś były takie akcje łapania bezpańskich psów ale teraz to nie obchodzi naszych urzędników . Czy na wsi ,czy w mieście psy są niebezpieczne a zwłaszcza te wygłodzone i niczyje . Ludzie z Przasnysza wyworzą swoje nigdyś kochane pieski na pobliskie wsie i je tam pozostawiają na pastwę losu. A wiejskie dzieci boją się chodzić po drogach zresztą nie tylko dzieci ale i dorośli. Czy ktoś się tym zainteresuje? Bardzo w to wątpię choć teraz po tym wypadku to kto wie, może powstaną chycle jak kiedyś? Może skończy się strach i na wsiach?
pozdrowienia Dla Pana Administratora!!
Na wsi to normalka, że wybiegaja sobie pieski na ulicę,ale w Przasnyszu też czasem przez niktóre ulice przechodzi się ze strachem.Ale kogo to interesuje władze nie majączasu się tym zająć ,bo sami jeżdzą samochodami do pracy,a w wekwendy nie maja czsu spacerować po Przasnyszu ,bo muszą sobie odpocząć poza miastem, bo są wycieńczeni po "RELAKSIE w PRACY" po całym ciężkim tygodniu
przykre powiedzenie??? tylko ciekawe co byś Ty zrobił jakbyś musiał przejść obok 6 dużych psów, które są bezpańskie i nikt nie chce ich zabrać????
,,Jak se poscielesz tak sie wyspisz" tak brzmi powiedzenie przykre ale prawdziwe...
Tyle się słyszy o pogryzieniu przez psy i nic się nie robi. Kiedyś były takie akcje łapania bezpańskich psów ale teraz to nie obchodzi naszych urzędników . Czy na wsi ,czy w mieście psy są niebezpieczne a zwłaszcza te wygłodzone i niczyje . Ludzie z Przasnysza wyworzą swoje nigdyś kochane pieski na pobliskie wsie i je tam pozostawiają na pastwę losu. A wiejskie dzieci boją się chodzić po drogach zresztą nie tylko dzieci ale i dorośli. Czy ktoś się tym zainteresuje? Bardzo w to wątpię choć teraz po tym wypadku to kto wie, może powstaną chycle jak kiedyś? Może skończy się strach i na wsiach?
pozdrowienia Dla Pana Administratora!!
Na wsi to normalka, że wybiegaja sobie pieski na ulicę,ale w Przasnyszu też czasem przez niktóre ulice przechodzi się ze strachem.Ale kogo to interesuje władze nie majączasu się tym zająć ,bo sami jeżdzą samochodami do pracy,a w wekwendy nie maja czsu spacerować po Przasnyszu ,bo muszą sobie odpocząć poza miastem, bo są wycieńczeni po "RELAKSIE w PRACY" po całym ciężkim tygodniu