Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
rozwiązanie pośrednie - zapis godzin przyjścia i odejscia dziecka z placowki - taki prosty dziennik - moze byc zalozony nawet w zwyklym zeszycie, a nie od razu jakies tam sprawdzanie co godz. obecnosci
Takie dzienniki obowiązują (i były w sprzedaży) na początku roku szkolnego ;/ ale sprawdzanie obecności w dzienniku co godzina to już przesada, choć tak naprawdę wychowawczyni cały czas sprawdza obecność, przelicza dzieci itd no ale pewnie ci na górze myślą, że wychowawczynie w przedszkolach mają mało pracy, trzeba im dodać kolejny obowiązek! paranoja!!! Karta zbliżeniowa? oj to chyba pomyłka...przedszkole to nie korporacja ani zakład pracy, żeby dziecko rejestrowało się przy wejściu i wyjściu! może jeszcze opaski na rękach, które będą rejestrować każdy ruch dziecka! Ludzie nie dajmy się zwariować! i nie chodzi tylko o opłaty, ale także o realizację podstawy programowej przez każdego przedszkolaka i tyle!
Ale głupota, bezsens totalny...
Ze sprawdzaniem listy to przesada wystarczyła by rejestracja wejść i wyjść którą można załatwić bezobsługowo za pomocą karty zbliżeniowej (podobnie jak rejestruje się w niektórych firmach czas pracy). A 5 godzin bez dziecka dla mamy która jest z nim 24 godziny na dobę to dobry czas na odpoczynek, zrobienie zakupów czy pójście do fryzjera. Dziecku przyda się taka socjalizacja bo czeka go jeszcze 60 lat przebywania w grupie.
rozwiązanie pośrednie - zapis godzin przyjścia i odejscia dziecka z placowki - taki prosty dziennik - moze byc zalozony nawet w zwyklym zeszycie, a nie od razu jakies tam sprawdzanie co godz. obecnosci
Takie dzienniki obowiązują (i były w sprzedaży) na początku roku szkolnego ;/ ale sprawdzanie obecności w dzienniku co godzina to już przesada, choć tak naprawdę wychowawczyni cały czas sprawdza obecność, przelicza dzieci itd no ale pewnie ci na górze myślą, że wychowawczynie w przedszkolach mają mało pracy, trzeba im dodać kolejny obowiązek! paranoja!!! Karta zbliżeniowa? oj to chyba pomyłka...przedszkole to nie korporacja ani zakład pracy, żeby dziecko rejestrowało się przy wejściu i wyjściu! może jeszcze opaski na rękach, które będą rejestrować każdy ruch dziecka! Ludzie nie dajmy się zwariować! i nie chodzi tylko o opłaty, ale także o realizację podstawy programowej przez każdego przedszkolaka i tyle!
Ale głupota, bezsens totalny...