Na ostatniej sesji Rady Powiatu radny Arkadiusz Siejka zarzucił staroście brak rozmów z samorządem miasta i gminy w sprawie budowy biblioteki powiatowej na terenie parkingu przy starostwie.
Parking jak i cały budynek jest własnością trzech samorządów (67 % ma starostwo, 20% miasto, 13% gmina) i aby zbudować na tym terenie jakikolwiek budynek wymagana jest zgoda trzech współwłaścicieli.
Opozycyjny radny w swojej wypowiedzi podkreślał, że jest zwolennikiem budowy tego obiektu, ale po wcześniejszym uzgodnieniu tego z gminą i miastem. –Dlaczego pozostałych współwłaścicieli stawia się przed faktem dokonanym? – pytał radny starostę Szczepankowskiego.
W odpowiedzi usłyszał, że rozmowy na temat uporządkowania spraw własnościowych starosta toczył już prawie dwa lata. –Na początku kadencji zaproponowałem podział budynku i placu pomiędzy trzy samorządy tak aby uporządkować kwestie własności i umożliwić ewentualną przyszłą rozbudowę obiektu przez powiat. Dlatego nie może być mowy o tym, że rozmów na ten temat nie prowadzono. – odpowiadał na te zarzuty starosta Zenon Szczepankowski. – Pani wójt i pan burmistrz podpisali nawet zgodę na zaproponowany przeze mnie podział, ale niestety ta zgoda została przez panią wójt później wycofana. Zaproponowałem wtedy gminie jak i miastu aby to one tym razem przedstawiły swoją koncepcję podziału nieruchomości. Do chwili obecnej nie otrzymaliśmy takiej propozycji. – dodał starosta.
Radny Arkadiusz Siejka skwitował te wyjaśnienia stwierdzeniem, że nie wiadomo jak naprawdę było, ponieważ nie ma na to dokumentów tylko słowo przeciw słowu. (AgGra)
Komentarze