Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja jestem ciekaw czy w pieniądze z takiej czy innej akcji trafiają do ludzi naprawde potrzebujących i wydaje mi się że dlatego się nie pomaga w takich akcjach biednym z okolicy tylko jakiegoś Zibabwe albo innego kraju w którym normalnie nie ma szansy sprawdzić co tak na prawdę się stało z ta kasą.....
Zgadzam się z julianną , a ile razy widziałam biednye dzieci ( nie będę ukrywać , głównie z zawodzia i ) jak wybrzydzali obiadem na stołówce, rzucali . Ludzie nie umieją tego uszanować licza na dzień w ktorym stana sie milionerami .. . Ludzie w sudanie są bardziej potrzebujący i myślę, ze to docenią. I umie moze znajdzie sie kilkanaście kg ..
może ojciec dyrektor odda trochę makulatury w postaci PLNów jakie dostaje od emerytów i rencistów. Podejrzewam że za taka kasę to zbudowaliby im wodospad a nie kopali studnię.
W Przasnyszu dzieci otrzymują w szkole obiady,które finansuje opieka społeczna.Dzieci ,które chodzą na świetlicę socjoterapeutyczną do sióstr dostają podwieczorki,więc myślę,że u nas nie jest tak źle.
wspaniała AKCJA - trzeba pomagać innym. A to, że w takim nawet Przasnyszu czasami może chodzą głodne dzieci to tylko i wyłącznie niedbalswto i nieróbstwo rodziców, którzy nic nie robią czekając,że Państwo poda gotowe.
jeb*ć sudan!!! ile polskich dzieci chodzi niedożywionych?!!!, bez śniadania wychodzą do szkoły!!! lepiej zajmijmy się najpierw tym co dzieje się na "naszym podwórku", bo może to nie sudan, ale pod tym względem za ciekawie również nie jest!
Wreszcie szczytny cel , sprawdzę swoje zasoby ale na pewno znajdę parę kilo , podejrzewam ze społeczeństwo Przasnysza nie będzie obojętne na ten apel.
Ja jestem ciekaw czy w pieniądze z takiej czy innej akcji trafiają do ludzi naprawde potrzebujących i wydaje mi się że dlatego się nie pomaga w takich akcjach biednym z okolicy tylko jakiegoś Zibabwe albo innego kraju w którym normalnie nie ma szansy sprawdzić co tak na prawdę się stało z ta kasą.....
Zgadzam się z julianną , a ile razy widziałam biednye dzieci ( nie będę ukrywać , głównie z zawodzia i ) jak wybrzydzali obiadem na stołówce, rzucali . Ludzie nie umieją tego uszanować licza na dzień w ktorym stana sie milionerami .. . Ludzie w sudanie są bardziej potrzebujący i myślę, ze to docenią. I umie moze znajdzie sie kilkanaście kg ..
może ojciec dyrektor odda trochę makulatury w postaci PLNów jakie dostaje od emerytów i rencistów. Podejrzewam że za taka kasę to zbudowaliby im wodospad a nie kopali studnię.