Miniony świąteczny weekend na drogach powiatu makowskiego upłynął stosunkowo spokojnie, choć nie zabrakło interwencji ze strony policji. Funkcjonariusze czuwali nad bezpieczeństwem uczestników ruchu drogowego od 3 do 6 kwietnia, koncentrując się przede wszystkim na kontroli prędkości, trzeźwości kierowców oraz stanu technicznego pojazdów.
Jak wynika z podsumowania działań, w tym okresie odnotowano pięć kolizji drogowych. Jedno ze zdarzeń miało związek z nagłym wtargnięciem dzikiego zwierzęcia na jezdnię. Na szczęście we wszystkich przypadkach obyło się bez osób poszkodowanych, a uczestnicy zdarzeń byli trzeźwi.
Mimo względnego spokoju, policjanci nie obyli się bez poważniejszych naruszeń przepisów. W Węgrzynowie zatrzymano 30-letniego kierowcę audi, który prowadził pojazd mając blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna natychmiast stracił prawo jazdy, a teraz grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.
Nie tylko kierowcy samochodów stanowili zagrożenie. W Zamościu funkcjonariusze zatrzymali również 59-letniego rowerzystę, który miał blisko promil alkoholu. Choć takie przypadki bywają bagatelizowane, nietrzeźwi rowerzyści również stwarzają realne niebezpieczeństwo na drodze.
Policjanci zwracali także szczególną uwagę na nadmierną prędkość. Jeden z kierowców w Tłucznicach znacznie przekroczył dopuszczalne limity — jadąc mercedesem przez obszar zabudowany osiągnął prędkość 102 km/h. W konsekwencji stracił prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymał wysoki mandat oraz punkty karne.
Podsumowując, choć świąteczny weekend można uznać za bezpieczny, działania policji pokazują, że nadal nie brakuje uczestników ruchu lekceważących podstawowe przepisy. Funkcjonariusze zapowiadają dalsze kontrole i apelują o rozwagę — szczególnie w okresach wzmożonego ruchu na drogach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze