Reklama

Liczono wiernych

16/10/2009 10:31
W Niedzielę Papieską w kościołach odbyło się liczenie wiernych. Wydelegowani do tego zadania ministranci liczyli oddzielnie kobiety i mężczyzn. Maluchy do lat 7 nie będą uwzględniane w statystyce.

Liczeni będą także wierni przystępujący w tą niedzielę do Komunii świętej. W tym przypadku również uwzględniany będzie podział na kobiety i mężczyzn.  Wszystkie wyniki zostają następnie wysłane do warszawskiego instytutu i tam obliczona zostanie religijność Polaków.

W ostatnim badaniu wyniki oscylowały między 30 a 40%, oczywiście dotyczą one  naszego terenu.

W tą niedzielę zbierane były także datki na Fundacje Dzieła Nowego Tysiąclecia, które z nich funduje potem stypendia dla biednych, ale bardzo uzdolnionych młodych ludzi. W naszym mieście korzystają z tej pomocy 3 osoby.

Warunki otrzymania wsparcia są bardzo proste. Średnia oceń ucznia nie może być niższa niż 4,6 oraz dochód rodziny - niski. Stypendium obejmuje już uczniów gimnazjum, a jeśli uczeń ma wysoką średnią może dostawać takie wsparcie, aż do skończenia studiów.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mariusz Gutowsk - niezalogowany 2009-10-20 19:32:11

    Napisałem: "Owszem, sam wolałbym, żeby każdy ksiądz był idealny i sprawował swoją posługę z powołania, ale jak nie ma wszystkich nauczycieli z powołania, czy lekarzy, tak nie ma i księży. Nikogo nie chcę potępić, ale zastanówcie się, czy warto Kościół utożsamiać z księżmi." I przyznaję bez chwili namysłu - wolałbym modlić się w ciepłym kościele. To, że mimo tego o czym tu wszyscy piszą, chodzi Pani do kościoła, to fakt, przed którym mogę tylko chylić czoła i niniejszym to czynię. Ale przepraszam najmocniej, co sprawa wyglądu plebanii, czy też postępowania duchownych ma do czyjejkolwiek wiary? Niestety nic. Powtórzę jeszcze raz, sam wolałbym cieplutki kościółek z nieskazitelnymi księżmi na ambonie, ale tak nigdy nie będzie, bo to też są ludzie, o czym notorycznie staramy się zapominać. Może się pojawić argument - księża powinni świecić przykładem, ale w Piśmie Świętym napisane jest jasno, że to każdy z nas ma swoim postępowaniem przybliżać innych do Boga. A czy tak jest w rzeczywistości? A jeśli pseudodyskusję, polegającą na obrzucaniu ogólnikowym błotem całą grupę kapłanów, bez podpisywania się pod swoimi poglądami nazywa pani "rozmową o księżach", to troszkę inaczej rozumiemy pojęcie konstruktywnej dyskusji. Ja od siebie mogę powiedzieć tyle, jeśli nie ma konstruktywnej rozmowy, to tak jakby i w ogóle jej nie było, stąd to już raczej mój ostatni wpis pod tym newsem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wytrwała - niezalogowany 2009-10-19 20:59:18

    no dobrze panie Mariuszu!chodzę do kośćioła dla Boga nie dla księży ,tak to prawda lecz nie milej by było posłuchać kazania w miłym,ciepłym kościele?napewno! ja chodzę do kościoła z małym dzieckiem i pan mi powie ile to dziecko wytrzyma w temp.+1.Ale nasz wielebny ani myśli o ogrzaniu kościoła,plebania była stara,rozebrano ją i postawiono nową ale jaką?pozazdrościć tylko ale miała być mała ,skromna no to jak to jest skromność to porażka,ale ja do kościoła chodzić nie przestanę bo wierzę w Boga ,lecz my tu mówimy teraz o księżach panie Mariuszu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mariusz Gutowsk - niezalogowany 2009-10-19 13:20:22

    Moi drodzy, poziom dyskusji pod tym newsem jest żałosny... I nie będę przepraszał za to co napiszę, bo ja, w porównaniu do niektórych, podpisuję się własnym nazwiskiem pod swoimi poglądami. Odwiedzam tę stronę codziennie, bo w końcu przez pewien czas tutaj pisałem, jednak starałem się unikać komentowania, dziś zrobię wyjątek. Narzekacie na księży, mówicie, że to przez nich ludzie unikają kościoła, co mogę odpowiedzieć? Macie prawo tak sądzić. Ja jednak zadam jedno pytanie: Dla kogo chodzicie do tego kościoła? Dla księży? Czy sprawę swojej wiary chcecie sprowadzić do osób w tym kościele działających? Znałem wielu księży. I dobrych, i tych złych, ale wierzę i do kościoła chodzę. Dlaczego? Bo ja wierzę i chodzę tam nie dla kapłana, tylko dla Boga i dla siebie! Owszem, sam wolałbym, żeby każdy ksiądz był idealny i sprawował swoją posługę z powołania, ale jak nie ma wszystkich nauczycieli z powołania, czy lekarzy, tak nie ma i księży. Nikogo nie chcę potępić, ale zastanówcie się, czy warto Kościół utożsamiać z księżmi. Z Bogiem!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości