Reklama

Agresja w szkołach

06/03/2009 11:07
W szkołach mamy coraz częściej do czynienia z narastającą agresją. Zdarzają się pobicia, wymuszenia, zastraszanie.

Niedawno w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Przasnyszu doszło do pobicia ucznia przez trzech chłopców z tej szkoły. Wszyscy ponieśli już konsekwencje swoich czynów.

Jak poinformował dyrektor ZSP Zbigniew Ropelewski uczniowie, którzy napadli kolegę otrzymali nagany dyrektora. Ponadto uczeń z Opinogóry, który nie pierwszy raz źle się zachował został przeniesiony do innej szkoły. W ZSP był przyjęty w tym roku warunkowo, jeśli nie będzie z nim problemów.

Problemy z zachowanie pojawiają się też u młodszych uczniów. W gimnazjach w całej Polsce dochodzi do plagi pobić i zastraszania młodszych i słabszych uczniów przez grupki wyrostków, którzy czują się bezkarnie.

W gimnazjum w Ostrołęce doszło do brutalnego pobicia 12-latki przez jej kolegów. O tym zdarzeniu pisał również wczorajszy "Super Expres":

    W oczach dziewczynki cierpienie miesza się z niedowierzaniem, że koledzy ze szkoły okazali się takimi bestiami. Banda rozjuszonych 12-latków tak pastwiła się nad Elizą Ciuchtą (15 l.) z Ostrołęki, że lekarze, którzy operowali bestialsko pobitą nastolatkę, byli zszokowani jej stanem. Dziewczynka miała rozerwany żołądek, pękniętą przeponę i wodę w płucach - pisze "Super Express".
To przerażające, że młodsi koledzy rzucili się na nią, bo stanęła w obronie przyjaciółek, które chłopcy złośliwie nacierali śniegiem. Eliza otarła się o śmierć, ale na szczęście w szpitalu dochodzi do siebie. Cały czas przeżywa to, co się stało.

Dziewczynka zauważyła, że aż dziewięciu młodszych uczniów naciera śniegiem jej dwie przyjaciółki. Szybko wybiegła przed szkołę i zaczęła krzyczeć, by przestali. To rozwścieczyło 12-letnich chuliganów. W ich oczach pojawiły się złowieszcze błyski. Obrzucili Elizę twardymi kulkami śniegowymi. Kiedy upadła, dobiegł do niej Sebastian Ś., Kamil K. i Michał C. Pozbawieni skrupułów szóstoklasiści zaczęli kopać dziewczynkę po brzuchu i nogach. W tym czasie ich starszy kolega, 14-letni Patryk W. stanął przy drzwiach szkoły i obserwował, czy nikt nie nadchodzi - pisze "Super Express".

Na próżno koleżanki Elizy błagały zwyrodnialców, by przestali ją bić. Młodociane zbiry zagroziły dziewczynkom, że to samo zrobią z nimi. Kiedy brutalna napaść przestała ich cieszyć, rozeszli się do swoich domów, jak gdyby nic się nie stało.

Zastraszona Eliza bała się powiedzieć mamie o napaści. Dwa dni później dziewczynka zaczęła się uskarżać na silny ból brzucha. Pani Edyta Ciuchta zawiozła córkę do szpitala. Diagnoza wstrząśniętych jej stanem lekarzy była ciosem dla rodziny 15-latki. Dziewczynka z rozerwanym żołądkiem, pękniętą przeponą i wodą w płucach trafiła na stół operacyjny. O życiu Elizy zaważyły godziny, bo gdyby trafiła do szpitala później, nie udałoby się jej uratować - pisze "Super Express".
- Te podłe łobuzy skatowały moją córeczkę i nikt się tym nie przejął. Gdzie byli nauczyciele, sprzątaczki i pracownicy administracji, którzy powinni dbać o bezpieczeństwo uczniów? Dlaczego te bandziory z szyderczym uśmieszkiem dalej beztrosko prowadzają się po korytarzach szkoły? - pyta pani Edyta, daremnie próbując powstrzymać łzy.

Nastoletnimi bandziorami zajmie się sąd rodzinny. Zanim jednak usłyszą decyzję sądu, mogą bez żadnych przeszkód chodzić do szkoły. Chroni ich prawo, które mówi, że tylko 14--latek może odpowiadać za pobicie. Trzech 12-latków, którzy pastwili się nad Elizą, według prawa dopuściło się jedynie "czynu zabronionego". Młodociane bestie czują się więc bezkarne, śmieją się i bawią w najlepsze, jakby nic się nie stało.


Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wyczerpany - niezalogowany 2009-03-20 21:02:52

    Może ktoś w końcu pomyśli żeby dać wycisk młodzieży na lekcjach w-f tak żeby siły nie mieli na wygłupy. Ale nauczyciele wolą mieć spokój rzucą gałe i wio

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mb - niezalogowany 2009-03-09 22:32:06

    TAKIE BADZIEWIE POWINNO SIEDZIEĆ W POPRAWCZAKU PODOBNYM DO WIĘZIEŃIA DAĆ SZKLANKĘ WODY KROMKĘ CHLEBA I WPIER... NA POWITANIE KAŻDEGO DNIA I TAK DO SKUTKU

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Matka - niezalogowany 2009-03-07 20:58:57

    Zgadzam się z OTOS71, przede wszystkim winę za zachowanie dzieci ponoszą rodzice. Sama jestem matką córek i nie wyobrażam sobie żeby mojemu dziecka "język za uszy wychodził" bo chyba bym je naddarła. Jak kto za dużo polityki nie ogląda i bzdurnych ustaw nie słucha a potrafi zareagować na złe zachowanie pociechy jak Bóg przykazał, z takim większego problemu nie będzie.Prawdą jest jednak że większość z nas, rodziców, ogląda dzieci rano jeszcze w łóżkach i wieczorem już w łóżkach, no cóż kult pieniądza lub bieda zwyczajnie, i wtedy zaczyna się zwalać winę na szkołę, TV, internet itp.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości