Reklama
  • Gość2012-05-11 14:39:50

  • Gość 2012-05-11 14:39:50

    Witam

    Mam pytanko:
    Kto się podpisuje pod petycją zmiany komunistycznej załogi w Naszym Kochanym Wydziale Komunikacji. Siedzą TAM pewne "miłe panie" i blokują miejsce pracy bezrobotnym młodym ludziom po studiach, z wykształceniem. Żenada. Do tego pisząc na klawiaturze błądzą wzrokiem za literkami, bo nie wiedza gdzie sa one umiejscowione...a my szaraki CZEKAMYYYY... Po co? Bo mamy demokrację. Ale nie w urzędzie. Tam zatrzymał się czas..przynajmniej w mentalności tych wspaniałych pracowników w latach 80-tych. No troszke moze przesadziłem. W 70-tych :)
    Traktują ludzi naprawde jakbym stał po mięso na kartki! Sorry, ale nie znam tych czasów i nie mam zamiaru ich poznawać, aczkolwiek tamta załoga mnie do tego zmusza!! Zapraszam do wypowiedzenia sie na ten temat, BO MOŻE TYLKO JA MAM TAKIE ZDANIE! Wolą zepsuć nerwy człowiekowi, niż obsłużyć go życzliwie i z uśmiechem na twarzy iśc do domu. To nie! Bo szlachta tam rządzi,nie ma szefa, a jak jest to nic z tym nie robi!! KOMUNO PRECZ!!!
    [color=#ff0000][/color]

  • Gość 2012-05-11 15:02:19

    Dla mnie Super Kobietki!
    Pozdrawiam w Paniach z WYdziału Komunikacji

  • Gość 2012-05-11 15:06:41

    co ty człowieku od nich chcesz to własnie Ci młodsi olewają klientów

  • Reklama
  • Gość 2012-05-11 15:18:27

    Jestem za. młodzi ludzie ie maja pracy a tam pupilki i znajome PanaWłodarczyka siedza i kase biora za nie miła obsluge.Trzeba by zrobic jaks petycje!Te kobiety powinny byc juz na emeryturze a znajac zycie pewnie ja maja i dalej pracuja a młodzi musza wyjezdzac z Przasnysza !!! Nie wiem czy one wogóle wiedza co to znaczy administracja ???z laciny słuzyc spoleczenstwu one wogole przecza temu co robia.Młode dziewczyny zrobily by ta prace duzo lepiej i za mniejsze pewnie pianiadze.Od wiekszosci ludzie slysza tak opinie o wydziale komunikacji w Przasnyszu.PRECZ Z KOMUNA I KUMOTERSTWEM!!!!

  • Gość 2012-05-11 15:33:12

    Bardzo dobrze napisane. Lepiej bym nie potrafił. Nic dodac nic ując! Podpisuję się obiema rękami!

  • Gość 2012-05-11 16:39:01

    Ja się podpisuję też tam byłam. {masakra}

  • Gość 2012-05-11 16:50:51

    proponuje nagrywac wszelkimi dostepnymi metodami niekompetencje,chamstwo i nierobstwo wszelakich urzednikow i dawac to do prasy ogólnopolskiej i telewizji prywatnych.sluzby publiczne powinni nam sluzyc a nie utrudniac zycie i zarazem blokowac etaty dla mlodych

  • Reklama
  • Gość 2012-05-11 20:00:58

    zgadza się ostatnio 4 godziny spędziłem na przerejestrowaniu.brawo.bijemy rekordy

  • Gość 2012-05-11 22:00:24

    Ludzie! Czego Wy się czepiacie? Byłam tam 3 razy w ciągu kilku ostatnich lat i naprawdę wszystko sprawnie załatwiłam!
    O co chodzi?

  • Gość 2012-05-11 22:27:16

    Myślę że jest to jeden z najgorszych wydziałów we wszystkich instytucji w mieście no może jeszcze budownictwo w Starostwie

  • Gość 2012-05-11 22:41:51

    babcie jak babcie ale stazystke jaka fajna mają teraz.... MMMMMIODZIO

  • Reklama
  • Gość 2012-05-11 23:06:13

    LUDZIE!
    A czy w administracji publicznej wogóle istnieje jakiś organ nadzorujący JAKOŚĆ OBSŁUGI KLIENTA? ...do którego można by się poskarżyć?
    ... chyba nie. No chyba że istnieje.
    Jeśli ktoś wie o takim to BARDZO PROSZĘ O NAMIARY. a jeśli nie to co nam z tego że se trochę po klawiaturze poklikamy....  

  • Gość 2012-05-11 23:27:30

    Byłem kilka dni temu. Kolejka rzeczywiście sporawa. O ile na korytarzu denerwowałem się dłużącym się czasem, a do głowy przychodziły myśli typu "pewnie kawkę piją, w pasjansa grają, plotkują", o tyle czekając w środku widziałem, iż trzy osoby cały czas pracują. Tak, tak, nie przywidziało mi się. Każdy urzędnik był zajęty, natomiast niektóre czynności (np. zarejestrowanie auta) pochłaniają określoną ilość czasu. Nikt nie lubi czekać, ale minimum cierpliwości przyda się każdemu. I piszę to ja - człowiek bardzo niecierpliwy.
    Moja sprawa została załatwiona zgodnie z kolejką, dosyć szybko (informowałem urząd o zbyciu auta), urzędniczka nie gryzła, nie pluła, nie wywyższała się, nie miała pretensji do nikogo. Obsłużyła z uśmiechem. Być może dlatego, iż podszedłem do niej jak człowiek, uśmiech, zwroty grzecznościowe, rzeczowe wyjaśnienie celu mojej wizyty, niezbędne dokumenty. Polecam, większość waszych problemów z "obsługą" zniknie gdy sami wykażecie minimum kultury oraz przygotujecie się należycie do załatwienia swojej sprawy.

    Żeby za słodko nie było. Była tam stażystka, jej rola sprowadza się do chodzenia w tą i z powrotem z telefonem komórkowym przy uchu (rozmowy prywatne, nie sposób było nie słyszeć). Podczas mojego 20-minutowego oczekiwania owa młoda dama tylko raz zapytała petenta czy może mu jakoś pomóc (niestety nie mogła), po czym wróciła do swoich "zajęć". Na twarzy negatywne emocje wynikające chyba z prowadzonych konwersacji. Emocje, których nie powinna przynosić do pracy...

  • Gość 2012-05-12 09:31:58

    [cytat]Polecam, większość waszych problemów z "obsługą" zniknie gdy sami wykażecie minimum kultury oraz przygotujecie się należycie do załatwienia swojej sprawy.[/cytat]

  • Gość 2012-05-12 09:56:59

    a mi bardzo się podoba pani Alinka

  • Gość 2012-05-12 21:41:48

    [cytat]Polecam, większość waszych problemów z "obsługą" zniknie gdy sami wykażecie minimum kultury oraz przygotujecie się należycie do załatwienia swojej sprawy.

    [/cytat]


    To ewidetnie wpis którejs z "sympatycznych" Pan z wydzialu komunikacji. To wy sie przygotujcie nalezycie  albo idzcie na emeryture

  • Reklama
  • Gość 2012-05-12 22:27:00

    Nie - to mój wpis (te kciuki w gorę). Jeszcze daleeeeeko mi do emerytury i nie pracuję w żadnym urzędzie w Prz-szu ale tym paniom nic nie mogę zarzucić. Naprawdę zawsze wszystko bez problemu załatwiam!

  • Gość 2012-05-13 08:24:32

    Na emeryturę!!!!:-)

  • Gość 2012-05-13 08:35:22

    I ja podpisuje się pod tym, że WK w Przasnyszu to KOMUNA!!!! Rejestrowałem dwa auta w Przasnyszu już jakiś czas temu to porażka co oni tam robią, w porównaniu z Ciechanowem, bo teraz rejestrowałem tam auto to DZIEŃ a NOC!!!!! Mimo kolejki autko w ciągu 15 minut zarejestrowane, ponieważ 6 stanowisk NON STOP pracują.

  • Gość 2012-05-13 16:57:24

    [cytat]To ewidetnie wpis którejs z "sympatycznych" Pan z wydzialu komunikacji.[/cytat]
    Mylisz się, jestem posiadaczem penisa, więc nie mogę być panią urzędniczką ;) Nie wiem czemu nie wierzysz, iż ja swoją sprawę załatwiłem bezstresowo. Oczywiście masz do tego prawo, tak samo ja mam prawo nie wierzyć Tobie, że rzeczywiście byłeś w Wydziale Komunikacji. Bo może jesteś zwykłym trollem i lubisz sobie pisać na forach tak dla rozrywki.

    Ponadto chciałbym zauważyć, iż w Wydziale Komunikacji nie widziałem osób zaawansowanych wiekowo, kwalifikujących się do emerytury. Pracuje tam młody mężczyzna i dwie panie w średnim wieku.

    Oceniając was po wpisach w tym temacie nadal podtrzymuję swoje zdanie: zmieńcie podejście do ludzi, różnicę w traktowaniu zauważycie gołym okiem. Ja wiem, że ciężko jest być miłym, skoro tam na górze dają zły przykład, ale spróbować warto. Przecież nawet dla teściowej człowiek jest czasem miły. Jak czegoś chce ;)

    Pozdrawiam.

  • Gość 2012-05-15 16:59:29

    Jakie podejście? Gdyby to była kwestia podejścia to nikt by nie narzekał.. Jeżeli jest jeszcze pół godziny czasu i ta pseudomiła pani nie chce obsłużyć,bo nie wyrobi się do fajrantu to o czymś świadczy tak? Żenua.szkoda gadać zresztą. Niech idzie do sklepu spożywczego popracować, albo gdzieś gdzie za nadgodziny kase będzie dostawała, to pewnie codziennie po godzinach by pracowały! Albo lepiej uzbierać sobie kolejkę 10-ciu osób niż załatwić najpierw osoby,na które trzeba poświęcić minutę.. Ale nie! Lepiej kazać takiemu czekać dwie godziny! Chore! Proszę sobie wyobrazić taką sytuację w jakimkolwiek sklepie! Nikt by na to nie pozwolił, a problem jest tej samej natury!!!! DNO!

  • Gość 2012-05-16 08:41:28

    Nie wszystko takie proste jak się wydaje. Miałem niemiłe dwie i jedyne sytuacje w tym wydziale. Nabyłem kiedyś wymarzonego "malucha" którego zarejestrowałem bez problemu. Problem się stał kiedy go sprzedałem (również do Przasnysza). Okazało się, że panie z wydziału pomyliły nr. nadwozia w dowodzie rej. i nowy nabywca nie mógł zarejestrować więc wrócił do mnie. Udałem się do wydziału i pokazuję, że na mojej starej umowie i na starym ksero dowodu numer się zgadza z rzeczywistością i na samochodzie. Niestety panie pomimo własnej pomyłki wysłały mnie na przegląd w celu potwierdzenia tego numeru. Co tam 100 zł, przecież to moja wina bo nie sprawdziłem w nowym dowodzie.
    Następna sprawa dotyczyła Opelka, którego nabyłem po "maluchu" w Gostyninie. W Przasnyszu nie chciano mi go zarejestrować bo na umowie wpisaliśmy "O" zamiast "0" (według pań z wydziału), mówię co to za różnica pisane było odręcznie nie maszynowo, na to usłyszałem odpowiedź "Polskiego pisma pan nie zna". Wróciłem do Gostynina i poprawialiśmy umowę pilnując aż się ręka trzęsła by to 0 nie było za bardzo owalne bo znowu będzie wyglądać jak "O" ale udało się. Co tam 260 km w obie strony nic nie kosztuje a panie z wydziału i tak na swoim postawiły, przecież pismo trzeba znać.

  • Gość 2012-05-16 10:43:23

    no to można sie wkurzyć, rzeczywiście

  • Reklama
  • Gość 2012-05-16 16:24:50

    Tez miałam przykrości dzięki pomyłce pani z wydziału komunikacji wymieniałam dowód rej, bo juz brakowało miejsca i pani pomyliła się przy wpisywaniu nr silnika, co zostało zauważone dopiero w trakcie kontroli przez policjantów. Ile musiałam się natłumaczyć, całe szczęście kilka dni przed wymianą dowodu odnawiana była polisa i tam nr silnika był poprawny i tylko dzięki temu nie poniosłam żadnych konsekwencji. A pani nawet nie przeprosiła, spiekła tylko raka. Usłyszała ode mnie co myslę o niej i jej kompetencji. A była to ta pani, która siedzi w rogu, chyba cała kierowniczka

  • Gość 2012-05-16 16:51:17

    Jedyna rada to pisać skargi albo zaprosić telewizję a niech pójdzie na cały kraj jak się załatwia interesantów.  

  • Gość 2012-05-17 09:24:44

    mimo wszystko Alinka jest zajebista

  • Gość 2012-05-18 12:33:02

    Nie no niezłe historie jak by poszukał to było by ich napewno więcej !! Nie ma co Takie rzeczy to tylko w polsce.

    Erotomanie nie podpinaj sie pod powazne posty z bzdurami . Idz sie umow na randkę czy cos baranie jeden

  • Gość 2012-05-19 09:35:51

    jakie to są poważne posty, to zwykłe obsmarowywanie ludzi pracujących. Tylko ten się nie myli co nic nie robi, nie bronie tu nikogo ale popatrzcie w lusterko bo sami też nie omylni to nie jesteście

  • Gość 2012-05-19 11:57:30

    [cytat]jakie to są poważne posty, to zwykłe obsmarowywanie ludzi pracujących. Tylko ten się nie myli co nic nie robi, nie bronie tu nikogo ale popatrzcie w lusterko bo sami też nie omylni to nie jesteście[/cytat]

    Owszem! Nie ma nieomylnych, tylko ci co się mylą niech się do tej pomyłki przyznają a nie na przegląd czy pół Polski bezcelowo wysyłają bez patrzenia w lusterko. Nieprawdaż?

  • Gość 2012-05-19 21:01:28

    też winne jest nasze prawo, bo przepisy są nie jasne co urzędnik to inna iterpretacja

  • Gość 2012-05-19 21:29:31

    [cytat]Tez miałam przykrości dzięki pomyłce pani z wydziału komunikacji wymieniałam dowód rej, bo juz brakowało miejsca i pani pomyliła się przy wpisywaniu nr silnika, co zostało zauważone dopiero w trakcie kontroli przez policjantów. Ile musiałam się natłumaczyć, całe szczęście kilka dni przed wymianą dowodu odnawiana była polisa i tam nr silnika był poprawny i tylko dzięki temu nie poniosłam żadnych konsekwencji. A pani nawet nie przeprosiła, spiekła tylko raka. Usłyszała ode mnie co myslę o niej i jej kompetencji. A była to ta pani, która siedzi w rogu, chyba cała kierowniczka [/cytat]

    nr silnika już nie ma, jest tylko nr identyfikacyjny VIN
    po drugie ta pani w rogu to nie kierowniczka a zwykła urzędniczka tegoż wydziału, dyrektorem tego wydziału jest Jarosław Włodarczyk.
    Przypadki chodzą po ludziach, nikt nie jest nieomylny, , sam o tym wiesz autorze postu
    Pozdrawiam

  • Gość 2012-05-19 23:46:30

    [cytat]Tez miałam przykrości dzięki pomyłce pani z wydziału komunikacji wymieniałam dowód rej, bo juz brakowało miejsca i pani pomyliła się przy wpisywaniu nr silnika, co zostało zauważone dopiero w trakcie kontroli przez policjantów. Ile musiałam się natłumaczyć, całe szczęście kilka dni przed wymianą dowodu odnawiana była polisa i tam nr silnika był poprawny i tylko dzięki temu nie poniosłam żadnych konsekwencji. A pani nawet nie przeprosiła, spiekła tylko raka. Usłyszała ode mnie co myslę o niej i jej kompetencji. A była to ta pani, która siedzi w rogu, chyba cała kierowniczka

    nr silnika już nie ma, jest tylko nr identyfikacyjny VIN
    po drugie ta pani w rogu to nie kierowniczka a zwykła urzędniczka tegoż wydziału, dyrektorem tego wydziału jest Jarosław Włodarczyk.
    Przypadki chodzą po ludziach, nikt nie jest nieomylny, , sam o tym wiesz autorze postu
    Pozdrawiam[/cytat]

    Już nie ma, ale kiedyś był!!! a cała sytuacja miała miejsce 8lat temu. niekt nie jest nieomylny, to fakt, ale pomyłka tej Pani kosztowała mnie całe szczęście tylko kupę stresu, bo udało się ubłagać policjantów, żeby lawety nie wzywali (bo taki początkowo mieli zamiar) a Pani nawet głupiego słowa przepraszam nie potrafiła powiedzieć

  • Gość 2012-05-20 08:46:36

    ten chłopak co tam był też straszne chamidło wielki urzędas,nie mówiąc o całym rzędzie atletów

  • Gość 2012-05-22 08:59:20

    Owszem mylić sie jest rzecza ludzka ale trzeba potem przyznac sie do błedu i naprawic go i przeprosic!!!trzeba tez odróznic blad od niekompetencji i niedouczenia!Ja tam bym wymienił wiekszośc ludzi w tym urzedzie bo tam nic sie nie zmienia ludzie sie skarza na obsluge i na tym koniec ".Miłe"Panie ktore pracowaly pracuja dalej.Chyba cos z kierownictwem jest nie tak.

  • Gość 2012-05-27 16:01:52

    Z kierownictwem kierownictwem. Miłe Panie przy każdej lepszej okazji wysyłają na skargę do dyrektora, czy tam kierownika. A ten sobie nic z tego nie robi. Więc jak kto prowadzi swój ogródek tak ma. A w tym same chwasty! Aczkolwiek da się ładnie pięknie sprawę załatwić z pewną Panią X,która jest zdaje się nad nimi i nie w tym pokoju.
    Ale wiecie co Wam powiem? Widać poprawę po założeniu tego forum w urzędzie. I tak ma być! Nie można bezczynnie się przyglądać czemuś co nie powinno mieć w ogóle miejsca! Na pohybel :)

  • Gość 2012-06-04 20:03:39

    Rejestrowałem samochód i obsługa bardzo miła oraz kompetentna.

  • Gość 2012-06-15 21:27:42

    Od "wówczas" owszem :)

  • Gość 2012-06-15 22:37:16

    byłam kiedyś świadkiem jak pan Włodarczyk opr najmłodsza z załogi to ona się tłumaczyła ze ma 5 min za każda godzinę pracy przerwy ale to chyba nie znaczy ze ma zaczynać przerwę od godzin rannych kiedy najwięcej ludzi, jest tam jedna kobieta która pracuje za wszystkich a reszta to na przemiał na mydło i dodam tylko ze kierownik tego referatu zwróci uwagę młodej pani po tym jak jemu została zwrócona uwaga ze jest tam jedna osoba a na drzwiach widnieje nazwisk 5 czy 6, to troszkę dziwne ze w takiej instytucji jak Starostwo nie ma przymusu ustawiania dni wolnych wg możliwości kadrowych

  • Gość 2012-06-15 23:05:37

    ile dziś kosztuje wymiana dowódu rejestracyjnego?

  • Gość 2012-06-20 09:34:00

    lepiej obczerniać ludzi niż zacząć samemu pracować

  • Gość 2013-11-26 19:56:27

    Typowa Komuna - widać co robi brak konkurencji i niekompetentni pracownicy

  • Gość 2013-11-26 21:30:46

    o ta co siedzi w rogu jest najlepsza,szczególnie w umilaniu sie do facetów

  • Gość 2013-11-26 21:47:36

    tak tak , św. krowy , a ten pan co tam siedzi to chyba za karę , jak mu za cięzko to niech do biblioteki idzie pracować.

  • Gość 2013-11-28 19:06:13

    Kiedy muszę tam iść to robi mi się niedobrze

  • Gość 2013-11-28 19:46:34

    W hydroforni też jest chujowo

  • Gość 2013-11-29 19:59:48

  • Gość 2013-11-29 23:08:03

    Byłem tam ostatnio.Obsługiwał mnie młody mężczyzna. Podałem papiery. Przejrzał.Podsunął mi i rzekł,"skreślić i podpisać" dopowiedziałem-proszę. Spojrzał na mnie zdziwiony. Posłusznie wykonałem polecenie po czym usłyszałem "siadać i czekać". Dopowiedziałem proszę. Wychodząc z biura spotkałem Pana Włodarczyka. Zapytałem skąd biorą takie okazy. Wzruszył ramionami zaskoczony. Gdyby w mojej firmie mój pracownik tak odezwał się do klienta po 3 minutach byłby bezrobotny. A ten siedzi tam od lat jak by tam komuna wróciła.Coś w tym musi być.

  • Gość 2013-11-30 07:24:31

    Zgadzam się, ten wydział jest do wymiany, to nie na dzisiejsze czasy. Załatwiają sprawy jakby łaskę robili, a petentów traktują jak intruzów.

  • Gość 2013-11-30 14:51:41

    Od kiedy pojawiło się to na forum - jest poprawa. Przez kilka lat do tyłu trzeba było się tam tyle napajacować żeby coś załatwić,  duma pań G. itp sięgała wtedy zenitu...  a ksero w tym pomieszczeniu służyło do kserowania książek kucharskich a nie dokumentacji urzędowej - teraz wynieśli je na zaplecze żeby swobodnie pracować nad prywatą.

  • Gość 2013-12-01 23:15:18

    [cytat]Od kiedy pojawiło się to na forum - jest poprawa. Przez kilka lat do tyłu trzeba było się tam tyle napajacować żeby coś załatwić,  duma pań G. itp sięgała wtedy zenitu...  a ksero w tym pomieszczeniu służyło do kserowania książek kucharskich a nie dokumentacji urzędowej - teraz wynieśli je na zaplecze żeby swobodnie pracować nad prywatą.[/cytat]
    Zgadzam się ale merytorycznie i kadrowo wszystko po staremu



Reklama
Reklama