Napromedica Białystok polecam z czystym sumieniem, wiem, ze kilka par z Przasnysza się tam leczyło z oczekiwanym skutkiem. Podstawa to dobre zdiagnozowanie problemów. Powodzenia
Po 12 latach jeżdżenia po różnych klinikach w całej Polsce trafiliśmy na prof. Malinowskiego w jego klinice Gynemed w Łodzi. Facet przeprowadził bardzo szeroką diagnostykę, opracował dla nas szczepionki i po ok. pół roku pierwsza ciąża. Dziś mamy dwójkę fajnych dzieciaczków. Badania nie są tanie, ale żadne Bociany, Napromediki, Invimedy, Novumy, Kriobanki itp. nie prowadzą tak szerokiej diagnostyki i tylko kasę ciągną na potęgę. Nasi znajomi też skorzystali z usług prof. Malinowskiego i niedawno dowiedzieliśmy się, że są w ciąży. Pozdrawiam.
Naprotechnologia nie leczy niepłodności. Tak samo jak modlitwa. Jeśli ktoś rzeczywiście chce zmierzyć się z problemem a nie czekać na cud to jedynie wizyta w klinice leczenia niepłodności ma sens.
Naprotechnologia to bardzo skuteczna metoda. Polega na bardzo szczegółowym diagnozowaniu problemu u obojga partnerów i stosowaniu leczenia dostosowanego do tego konkretnego przypadku.
Szerszą diagnostykę tzn? Mają inny sprzęt niż przeciętna klinika? Wykonują inne badania? Nie wydaję mi się. Każdy pacjent w szczególności taki, który leczy się na niepłodność ma inne oczekiwania w stosunku do lekarza. Tak samo jest z leczeniem, każdy ma inne potrzeby i inną drogę leczenia. Nie ma tu złych i dobrych.
Co to znaczy "szersza diagnostyka"? To znaczy - więcej badań, badania bardziej szczegółowe, prawdopodobnie na innym - bardziej dokładnym - sprzęcie itd. Każdy pacjent leczący się na niepłodność ma takie same oczekiwania - potomstwo!!! Tak, droga do celu u każdego jest inna ale cel jest jeden i zamiast szukać po omacku, warto pójść drogą, która jest już przetarta lub skorzystać z rady kogoś kto potrafi tą drogę wskazać. Kiedyś zaproponowaliśmy prof. Kuczyńskiemu z Kriobanku przeprowadzenie diagnostyki w kierunku immunologii, odpowiedział, że nie ma takiej potrzeby i tylko in-vitro jest dla nas jedynym rozwiązaniem - nie było! Po kilku kosztownych i nieudanych próbach postanowiliśmy zmienić klinikę. Następna była Napromedica potem Bocian potem jeszcze dwie inne w Białymstoku i kolejne dwie w Warszawie - wszędzie to samo podstawowe badania i jak mantra - in-vitro i nic. Imaliśmy się różnych rzeczy - ustawień systemowych Berta Hellingera, znachorów, bioenergoterapeutów, akupunktury itp. Teczka z historią leczenia zamieniona została na pokaźny segregator a efektu nie było. Kiedyś wpadła nam w ręce książka - tytułu nie pamiętam - pani psycholog zajmującej się problemami niepłodności - Bogdy Pawelec. Po jej przeczytaniu postanowiliśmy się z nią spotkać i sprawdzić co Ona zaproponuje. Wyjazd do Krakowa, jedna sesja, potem druga i kolejne (na szczęście te kolejne były możliwe przez Skype) i w końcu diagnoza - jesteśmy zdrowi :). To właśnie p. Bogda poleciła nam prof. Malinowskiego. Jak się okazało po Jego badaniach, nasz problem miał podłoże immunologiczne. Dalsza historia opisana była wcześniej. Gdyby na początku naszej drogi ktoś skierowałby nas na kogoś kto zbadałby nas należycie nasze poszukiwania trwałyby o wiele krócej i nie byłyby obarczone takimi nakładami finansowymi. Teoretyzowanie na zasadzie "wydaje mi się" dotyczy osobników, którzy nie mają pojęcia o problemie niepłodności i tylko słyszeli, że coś takiego istnieje, nie wiedzą do czego są zdolni ludzie, którzy chcą osiągnąć cel, jakim są dzieci. Na temat naprotechnologii też można by coś napisać, ale szkoda czasu, bo to niezła ściema, taka sama jak antykoncepcja oparta o kalendarzyk. Do najbardziej zainteresowanych - NIE PODDAWAJCIE SIĘ!!!
Napromedica Białystok polecam z czystym sumieniem, wiem, ze kilka par z Przasnysza się tam leczyło z oczekiwanym skutkiem. Podstawa to dobre zdiagnozowanie problemów. Powodzenia
sprawdzcie też swoich ASÓW cZy wszystko OK!
W Poradni Rodzinnej u księdza Proboszcza mają namiary na skuteczną Klinikę Naprotechnologii. Tylko modlitwa i codzienne ćwiczenia zapewniają sukces!
Po 12 latach jeżdżenia po różnych klinikach w całej Polsce trafiliśmy na prof. Malinowskiego w jego klinice Gynemed w Łodzi.
Facet przeprowadził bardzo szeroką diagnostykę, opracował dla nas szczepionki i po ok. pół roku pierwsza ciąża. Dziś mamy dwójkę fajnych dzieciaczków.
Badania nie są tanie, ale żadne Bociany, Napromediki, Invimedy, Novumy, Kriobanki itp. nie prowadzą tak szerokiej diagnostyki i tylko kasę ciągną na potęgę.
Nasi znajomi też skorzystali z usług prof. Malinowskiego i niedawno dowiedzieliśmy się, że są w ciąży.
Pozdrawiam.
Naprotechnologia nie leczy niepłodności. Tak samo jak modlitwa.
Jeśli ktoś rzeczywiście chce zmierzyć się z problemem a nie czekać na cud to jedynie wizyta w klinice leczenia niepłodności ma sens.
Naprotechnologia to bardzo skuteczna metoda. Polega na bardzo szczegółowym diagnozowaniu problemu u obojga partnerów i stosowaniu leczenia dostosowanego do tego konkretnego przypadku.
Szerszą diagnostykę tzn? Mają inny sprzęt niż przeciętna klinika? Wykonują inne badania? Nie wydaję mi się. Każdy pacjent w szczególności taki, który leczy się na niepłodność ma inne oczekiwania w stosunku do lekarza. Tak samo jest z leczeniem, każdy ma inne potrzeby i inną drogę leczenia. Nie ma tu złych i dobrych.
Brednie! Naprotechnologia, to najskuteczniejsza narodowa metoda! Patrioci korzystają tylko z naprotechnologii!
Co to znaczy "szersza diagnostyka"? To znaczy - więcej badań, badania bardziej szczegółowe, prawdopodobnie na innym - bardziej dokładnym - sprzęcie itd. Każdy pacjent leczący się na niepłodność ma takie same oczekiwania - potomstwo!!!
Tak, droga do celu u każdego jest inna ale cel jest jeden i zamiast szukać po omacku, warto pójść drogą, która jest już przetarta lub skorzystać z rady kogoś kto potrafi tą drogę wskazać.
Kiedyś zaproponowaliśmy prof. Kuczyńskiemu z Kriobanku przeprowadzenie diagnostyki w kierunku immunologii, odpowiedział, że nie ma takiej potrzeby i tylko in-vitro jest dla nas jedynym rozwiązaniem - nie było! Po kilku kosztownych i nieudanych próbach postanowiliśmy zmienić klinikę. Następna była Napromedica potem Bocian potem jeszcze dwie inne w Białymstoku i kolejne dwie w Warszawie - wszędzie to samo podstawowe badania i jak mantra - in-vitro i nic. Imaliśmy się różnych rzeczy - ustawień systemowych Berta Hellingera, znachorów, bioenergoterapeutów, akupunktury itp. Teczka z historią leczenia zamieniona została na pokaźny segregator a efektu nie było.
Kiedyś wpadła nam w ręce książka - tytułu nie pamiętam - pani psycholog zajmującej się problemami niepłodności - Bogdy Pawelec. Po jej przeczytaniu postanowiliśmy się z nią spotkać i sprawdzić co Ona zaproponuje. Wyjazd do Krakowa, jedna sesja, potem druga i kolejne (na szczęście te kolejne były możliwe przez Skype) i w końcu diagnoza - jesteśmy zdrowi :).
To właśnie p. Bogda poleciła nam prof. Malinowskiego.
Jak się okazało po Jego badaniach, nasz problem miał podłoże immunologiczne. Dalsza historia opisana była wcześniej.
Gdyby na początku naszej drogi ktoś skierowałby nas na kogoś kto zbadałby nas należycie nasze poszukiwania trwałyby o wiele krócej i nie byłyby obarczone takimi nakładami finansowymi.
Teoretyzowanie na zasadzie "wydaje mi się" dotyczy osobników, którzy nie mają pojęcia o problemie niepłodności i tylko słyszeli, że coś takiego istnieje, nie wiedzą do czego są zdolni ludzie, którzy chcą osiągnąć cel, jakim są dzieci.
Na temat naprotechnologii też można by coś napisać, ale szkoda czasu, bo to niezła ściema, taka sama jak antykoncepcja oparta o kalendarzyk.
Do najbardziej zainteresowanych - NIE PODDAWAJCIE SIĘ!!!