Reklama
  • Gość 2014-01-28 10:44:55

    [cytat]Ponieważ uznałam, że nie wierzę, mogę stosować antykoncepcję az do dostania raka, usuwać ew. niechciane dzieci , zanim odpowiednio podrosną, urodzą się i wydadzą glos z siebie. Jak mi sie jakie juz urodzi, to niech sie nim zajmie tęczowe przedszkole i szkoła, bo ja nie mam czasu , muszę się samorealizować, spełniać swe zachcianki. Liczę sie ja, mój brzuch, moje potrzeby, po prostu- JA!!!! Rodzice są dobrzy, póki zdrowi i pełni sił, regularnie pomagają i sypią kasą, potem, no cóż- eutanazja, to nie takie znów zło, i tak każdy wcześniej niż później umrze, po co się męczyć i męczyć otoczenie?
    Mężowie to przeżytek, partnerzy , najlepiej liczni - mają spełniać wszelkie moje oczekiwania, wszak zyje sie tylko raz i z nikim sie użerać nie będę. Mamy jedno życie!
    Na szczęście jestem ateistka i nie muszę słuchać ksieży i ich gadania o odpowiedzialności, świętosci życia, czczeniu ojca i matki i tych innych bzdur.[/cytat]


    Jest coś takiego jak etyka i moralność co nie ma wiele wspólnego z religią, a odróżnia nas ludzi od zwierząt:-)  masz wolną wolę i rób co chcesz mi to jest obojętne:-)

  • Gość 2014-01-28 12:44:21

  • Gość 2014-01-28 12:49:24

  • Reklama
  • Gość 2014-01-28 12:49:49

  • Gość 2014-01-30 08:00:01

    [cytat]Ponieważ uznałam, że nie wierzę, mogę stosować antykoncepcję az do dostania raka, usuwać ew. niechciane dzieci , zanim odpowiednio podrosną, urodzą się i wydadzą glos z siebie. Jak mi sie jakie juz urodzi, to niech sie nim zajmie tęczowe przedszkole i szkoła, bo ja nie mam czasu , muszę się samorealizować, spełniać swe zachcianki. Liczę sie ja, mój brzuch, moje potrzeby, po prostu- JA!!!! Rodzice są dobrzy, póki zdrowi i pełni sił, regularnie pomagają i sypią kasą, potem, no cóż- eutanazja, to nie takie znów zło, i tak każdy wcześniej niż później umrze, po co się męczyć i męczyć otoczenie?
    Mężowie to przeżytek, partnerzy , najlepiej liczni - mają spełniać wszelkie moje oczekiwania, wszak zyje sie tylko raz i z nikim sie użerać nie będę. Mamy jedno życie!
    Na szczęście jestem ateistka i nie muszę słuchać ksieży i ich gadania o odpowiedzialności, świętosci życia, czczeniu ojca i matki i tych innych bzdur.[/cytat]
    Głupi tekst prowokacyjny napisany przez religianta/pisowca.

  • Gość 2014-01-30 09:49:43

    nie tylko głupi, ale wręcz żałosny nawet napisał bym pisowski.

  • Gość 2014-01-30 10:32:13

    [cytat]nie tylko głupi, ale wręcz żałosny nawet napisał bym pisowski.[/cytat]

  • Reklama
  • Gość 2014-01-30 17:18:15

    [cytat]nie tylko głupi, ale wręcz żałosny nawet napisał bym pisowski.[/cytat]


    Prawda w oczy kole? Lepiej takie gatki wypadają, gdy są pojedyncze, tak niby chodem? Czyli oddzielnie o księżach- pedofilach, oddzielnie o straszliwym zmuszaniu do rodzenia biednych kobiet, które mają problem z ciążą, oddzielnie o zacofanych przeciwnikach wolnych związków I rozwodów, oddzielnie o kulturze gejowskiej itd>>?????Jak się zbierze do kupy , zaczyna być "pisowskie"? Ciekawa logika! Jakoś rzecznikami wszystkich postulatów- wolności seksualnej, aborcji, nienawiści do księży, eutanazji etc. są ci sami ludzie!

  • Gość 2014-01-30 22:43:05

    są ci sami, bo staraają się być wolnymi ludźmi, a nie zarządzanymi jak bydło przez rolnika. Ja mam żonę, lecz o innych nie myślę, ale jak będę stary to nie chce by koło mnie chodzono bo nie będę dawał rady sam się wypróżnić, umyć czy podetrzeć. Tak samo aborcja, chore dziecko to ciężar którego nie był bym w stanie udźwignąć. Kto i w jaki sposób się chorym zajmie po mojej śmierci?

  • Gość 2014-01-31 07:24:30

    A zdajesz sobie sprawę że tylko ok. 30 proc. plodów podejrzanych przez lekarzy o np. Downa jest naprawdę chorych? Reszta to zdrowe dzieci, o czym się przekonują liczni rodzice, którzy  mimo diagnozy decydują się urodzić.
    Lekarze często nawet płci nie umieją dobrze określić. Nie słyszałeś o przypadkach, ze miał być np. syn, a urodziła się córka? Ja słyszałam.
    Co do niedołężności to twoja wypowiedź świadczy o skrajnym egoizmie. Widocznie sam nie masz ochoty opiekować się swoimi rodzicami, to teraz tak gadasz. Kiedyś było to normalne i naturalne- rodzice daja życie, opiekują się dzieckiem, a potem z czasem role się odwracają. Masz pretensje do rodziców, ze tobie tyłek podcierali, gdy sam tego nie mogłeś zrobic?

  • Gość 2014-01-31 07:29:29

    Poza tym rozumiem, ze masz z żoną ustalone, że gdyby tobie nie daj Boże coś się stało (ciężka choroba, wypadek i inne rzeczy , które się przecież zdarzają!) to ma cię zostawic, bo inwalida, czy niedołężny np. po wylewie to ciężar? Jakoś wątpię! Choroba może się zdarzyć KAŻDEMU!!!!!! Jedni się z tym rodzą, innych dopada w dzieciństwie, z doroslości, na starość. Różnie! DOTYCZY TO KAŻDEGO, KAŻDEMU MOŻE SIĘ PRZYDARZYC! Tak więc wybacz- jesteś zwykłym egoistą.

  • Reklama
  • Gość 2014-01-31 18:41:18

    mam z żoną ustalone bym nie był dla niej ciężarem. Mam prawo nie chcieć żyć w upodleniu bo np. nie potrafię sam się podetrzeć. Wolę eutanazję, a ktoś jak sobie wierzy to niech swojego światopoglądu nie narzuca innym, bo to najnormalniej w świecie wstyd.

  • Gość 2014-01-31 19:04:38

    [cytat]mam z żoną ustalone bym nie był dla niej ciężarem. Mam prawo nie chcieć żyć w upodleniu bo np. nie potrafię sam się podetrzeć. Wolę eutanazję, a ktoś jak sobie wierzy to niech swojego światopoglądu nie narzuca innym, bo to najnormalniej w świecie wstyd.[/cytat]

    Tu nie chodzi o narzucanie komuś światopoglądu tylko każdy katolik mam bronić życia jakie by ono nie było - oczywiście nie będziemy tego czynić jakoś siłowo, że np. wyrwę twojemu zabójcy strzykawkę z trucizną, ale potępiać takie coś zawsze będę tak samo jak aborcję i to chyba nie jest narzucanie światopoglądu - zrobisz jak chcesz twoja wolna wola...

  • Gość 2014-12-04 21:21:42

    A zdajesz sobie sprawę że tylko ok. 30 proc. plodów podejrzanych przez lekarzy o np. Downa jest naprawdę chorych? Reszta to zdrowe dzieci, o czym się przekonują liczni rodzice, którzy  mimo diagnozy decydują się urodzić.
    Lekarze często nawet płci nie umieją dobrze określić. Nie słyszałeś o przypadkach, ze miał być np. syn, a urodziła się córka? Ja słyszałam.
    Co do niedołężności to twoja wypowiedź świadczy o skrajnym egoizmie. Widocznie sam nie masz ochoty opiekować się swoimi rodzicami, to teraz tak gadasz. Kiedyś było to normalne i naturalne- rodzice daja życie, opiekują się dzieckiem, a potem z czasem role się odwracają. Masz pretensje do rodziców, ze tobie tyłek podcierali, gdy sam tego nie mogłeś zrobic?
    Nie, nie mam. Ale będąc małym człowieczkiem nie mam takiej świadomości. A co z tymi 30% chorych? Kto się nimi i w jaki sposób zajmie, zwłaszcza po śmierci rodziców?



Reklama
Reklama