Reklama
  • Gość2013-01-15 10:04:03

  • Gość 2013-01-15 10:04:03

    Mam dwoje dzieci i synka mamusi czy taka osoba zmieni sie kiedys bo teraz t.

  • Gość 2013-01-15 10:16:20

    nie liczyłabym na to na twoim miejscu synek mamusi zostanie zawsze synkiem mamusi

  • Gość 2013-01-15 10:18:44

    A może Pani to pytanie  troszkę rozjaśnić (rozwinąć)?

  • Reklama
  • Gość 2013-01-15 10:26:37

    Teraz to leci na kazde zawolanie mamusi Mamusia najwazniejsza ja i dzieci na 2 miejscu nastawia go na mnie . cacy jest jak nie chodzi do mamusi .a jak pojdzie i wroci od niej to jakby diabel w niego wstapil

  • Gość 2013-01-15 10:44:07

    Jak czytam takie posty to przerażają mnie. Czy ludzie są już na tyle osamotnieni, czy w dobie XXI wieku internet stał się kozetką terapeutyczną ?? Nie macie przyjaciół, bliskich, rodzinę by tak prywatne problemy wylewać na publicznym forum ??

    Przeraża mnie to a jednocześnie smuci.

  • Gość 2013-01-15 10:51:18

    Amoze juz sie i przyjaciol nie ma bo sie synkowi mamusi to niepodobalo

  • Gość 2013-01-15 10:53:09

    Czy z taka osoba zyc dalej warto czy lepiej odejsc od niego

  • Reklama
  • Gość 2013-01-15 11:43:53

    Miałam taką sytuację, najlepiej odejść na jakiś czas od niego, a on zrozumie... Ja odeszłam to błagał, żebym wróciła do niego, a ja powiedziałam, że pod jednym warunkiem, jeśli się wyprowadzimy co najmniej 100km od jego mamusi ;] i jego mamusia mieszka na mazurach a my przeprowadziliśmy się tutaj...  i jest BOSKO:)  Jeśli się nie poprawi to myślę, że najlepiej najpierw z nim porozmawiać, że czujesz się odrzucona i cierpią też na tym dzieci... albo odejść (ale myślę, że rozwód to już jest ostatnia deska ratunku).

  • Gość 2013-01-15 11:52:32

    To najlepsze wyjscie na jakisz czas go zostawic to moze zrozumie jak mnie krzywdzi

  • Gość 2013-01-15 12:12:48

    Mnie żona zostawiła na półtora roku, wtedy to dopiero zrozumiałem kogo i co straciłem. Kiedy  odebrała mi komfort życia i nie mogłem sobie dać rady ,zrozumiałem że to ja muszę się zmieniać i zacząłem walczyć o swoją rodzinę. Teraz jesteśmy znowu razem i zagościł w naszym domu: uśmiech na twarzach, radość i szczęście.POZDROWIENIA.

  • Gość 2013-01-15 13:29:03

    oj tescioew sloneczka nasze  

  • Reklama
  • Gość 2013-01-15 13:49:15

    ZOSTAW TEGO PALANTA NIE JEST CIEBIE WART SZKODA TWOJEGO ZDROWIA

  • Gość 2013-01-15 18:00:29

    a czemu tak jest pani zle nastawiona do tesciowej, co ona takiego robi? najgorzej jak sie wtracaja. moja jest taka a mieszka za ścianą w jednym domu z nami ze przychodzi do nas 10 razy dziennie...

  • Gość 2013-01-15 18:43:36

    Ja także mieszkam z teściową, non stop do nas zaglada... jak juz przyjdzie to rozmawia tylko z moim mezem a jak ja cos mowie to ona mnie przekrzykuje , mowi glosniej , pokazujac przy tym zebym sie nie odzywala. Non stop sie wtraca mowi co mamy robic ,,, to sie robi nie dozniesienia. Jak tylko cos mowie o niej zeby przestala sie wtracac to maz jest po jej stronie, mowi ze przesadzam i mowi zeby jej nie sluchac. Ale ja tak nie potrafie :((

  • Gość 2013-01-16 00:25:24

  • Gość 2013-01-16 00:25:52

    Trudno czytać  wypowiedzi  młodych mam,które-jak będą miały szczęście-kiedyś będą w miejscu  tych,które dziś krytykują.Jeśli jesteście matkami synów,odczujecie{-jeśli czucie macie,bo dziś tego nie widzę-} to boleśnie.Czyż matka syna jest gorszą matką niż matka córki? Czyż nie jest powinnością dziecka w normalnej rodzinie wspierać matkę  ,gdy sił mniej?Jestem pewna,że żadna  teściowa{a teściowa   tu znaczy matka męża}  nie chce,by  była przyczyną niesnasek w rodzinie jej dzieci.Trzeba  tylko  umieć zauważyc jej intencje. Obyście nie musiały  same doświadczyć  takiej oceny!

  • Reklama
  • Gość 2013-01-16 01:16:55

    [cytat]Trudno czytać  wypowiedzi  młodych mam,które-jak będą miały szczęście-kiedyś będą w miejscu  tych,które dziś krytykują.Jeśli jesteście matkami synów,odczujecie{-jeśli czucie macie,bo dziś tego nie widzę-} to boleśnie.Czyż matka syna jest gorszą matką niż matka córki? Czyż nie jest powinnością dziecka w normalnej rodzinie wspierać matkę  ,gdy sił mniej?Jestem pewna,że żadna  teściowa{a teściowa   tu znaczy matka męża}  nie chce,by  była przyczyną niesnasek w rodzinie jej dzieci.Trzeba  tylko  umieć zauważyc jej intencje. Obyście nie musiały  same doświadczyć  takiej oceny![/cytat]

    ja nie mieszkam już z teściową i czasami przykro jest bo było dużo lżej. A najlepiej u mojej mamy

  • Gość 2013-01-16 18:48:45

    tesciowa aaaaaaaaaaaaaaa tesciowa

  • Gość 2013-01-16 19:28:24

    [cytat]Mam dwoje dzieci i synka mamusi czy taka osoba zmieni sie kiedys bo teraz t.[/cytat][quote]Temu toksycznemu związkowi mama-syn trzeba było przyjrzeć się przed ślubem...był widoczny,ale Ty myślałaś,że po ślubie się to zmieni.Otóż nie moi drodzy,po ślubie takie sprawy sie nasilają.Pamiętajcie, jeżeli Wasz partner pije-pić będzie i po ślubie,jeśli ćpa to bedzie ćpał....synek mamusi będzie synkiem mamusi.MOJA RADA....dobry psycholog rodzinny!!!!

  • Gość 2013-01-16 20:22:31

    sa takie pusie mamusie ktore nie umieja odciac pepowiny z synkiem... jak tesciowe sie wtracaja to przewaznie doprowadzi to do rozwodu .

  • Gość 2013-01-16 20:42:58

    [cytat]sa takie pusie mamusie ktore nie umieja odciac pepowiny z synkiem... jak tesciowe sie wtracaja to przewaznie doprowadzi to do rozwodu . [/cytat]

    a synek nie ma przyslowiowych "jaj". ja swojej mamusi powiedzialem do 3 razy sztuka. chodzila po znajomych i nagadywala na moja kobiete. tak zachowuje sie matka, ktora kocha syna i i liczy sie z jego zdaniem? odpowiedzcie sobie sami. wyprowadzilismy sie z Przasnysza do Gdańska. nie ze wzgledu na prace, zarobki itd., tylko dla dobra naszej rodziny i relacji rodzinnych. a zonce zrobilem przyjemnosc i dalem wolna reke w jakim miescie chce zebysmy mieszkali i wychowywaly sie nasze dzieci :) dla chcacego nic trudnego, mieszkanie sie znalazlo, praca tez i znajomych mamy nowych, a bogatsi jestesmy o jakies tam doswiadczenia ;) pozdrawiam i zycze cierpliwosci

  • Gość 2013-01-16 22:39:36

    tylko pozazdroscic takiego meza

  • Gość 2013-01-17 15:06:53

    [cytat]tylko pozazdroscic takiego meza [/cytat]

    NIO

  • Reklama
  • Gość 2013-01-17 15:13:00

    Podziwiam pana,który wyprowdził się dla swjej żony od mamci-pokazał że miłość jest do kobiety jest ważna-jest odpowidzialny,wiedział co robi -żeniąc się.

  • Gość 2013-01-17 20:46:53

    Jestem tesciową od 8 i 7 lat to co mnie najbardziej interesuje u moich dzieci to numer konta,by móc IM przelać kasę.Nigdy nie wpadam do NICH bez zaproszenia , i nigdy nie było między nami tak idiotycznych sytuacji.Mamcie drogi żeniąc syna lub wydając córkę za mąż pozwól IM przeżyć życie małżeński po swojemu, Ty swoje 5 minut miałaś wychowując dzieci.Teraz myślę jak się ubrać bo za chwilę Dzień Babci.Pozdrawiam nadgorliwe mamusie!

  • Gość 2013-01-17 23:23:09

    Teraz w tym roku minie 40lat jak jestem zonaty. Tesciowa zmarla 4 lata temu.  Nigdy nie mialem z nia zadnych zatargow ani najmniejszych problemow . Szanowalismy sie nawzajem .   Takie same korelacje sa miedzy moja zona a moja mama . Nie doswiadczylismy na swej skorze takich czy innych problemow, wiec sa mi obce i nieznane.  Mysle jednak,ze to wszystko zalezy od mentalnosci i obiektywnego spogladania na drugiego czlowieka.  Trzeba wiele widziec , umiec jeszcze wiecej przemilczec , czasem przyznac racje chociaz by jej nie bylo,  powiedziec to co ta osoba akurat w tym momencie  pragnie uslyszec . Najwiecej zalezy tez od wychowania. Wiem od zony ,ze miala od swej matki ostry nakaz szanowania swej tesciowej . Podobnie bylo u mnie.  Mnie na zone i tesciowa nie wolno bylo pisnac jednego negatywnego slowa , nawet w zartach. Wydaje mnie sie ,ze czasem wiekszosc problemow w tym wzgledzie mamy ,bo  podswiadomie do nich dazymy.

  • Gość 2013-01-17 23:39:33

    [cytat]Teraz w tym roku minie 40lat jak jestem zonaty. Tesciowa zmarla 4 lata temu.  Nigdy nie mialem z nia zadnych zatargow ani najmniejszych problemow . Szanowalismy sie nawzajem .   Takie same korelacje sa miedzy moja zona a moja mama . Nie doswiadczylismy na swej skorze takich czy innych problemow, wiec sa mi obce i nieznane.  Mysle jednak,ze to wszystko zalezy od mentalnosci i obiektywnego spogladania na drugiego czlowieka.  Trzeba wiele widziec , umiec jeszcze wiecej przemilczec , czasem przyznac racje chociaz by jej nie bylo,  powiedziec to co ta osoba akurat w tym momencie  pragnie uslyszec . Najwiecej zalezy tez od wychowania. Wiem od zony ,ze miala od swej matki ostry nakaz szanowania swej tesciowej . Podobnie bylo u mnie.  Mnie na zone i tesciowa nie wolno bylo pisnac jednego negatywnego slowa , nawet w zartach. Wydaje mnie sie ,ze czasem wiekszosc problemow w tym wzgledzie mamy ,bo  podswiadomie do nich dazymy.[/cytat] i można

  • Gość 2013-01-17 23:46:26

    Tak , oczywiscie - mozna tylko nie wystarczy chciec, ale  trzeba chciec chciec.

  • Gość 2013-01-18 02:04:44

    [cytat]Jestem tesciową od 8 i 7 lat to co mnie najbardziej interesuje u moich dzieci to numer konta,by móc IM przelać kasę.Nigdy nie wpadam do NICH bez zaproszenia , i nigdy nie było między nami tak idiotycznych sytuacji.Mamcie drogi żeniąc syna lub wydając córkę za mąż pozwól IM przeżyć życie małżeński po swojemu, Ty swoje 5 minut miałaś wychowując dzieci.Teraz myślę jak się ubrać bo za chwilę Dzień Babci.Pozdrawiam nadgorliwe mamusie![/cytat] No tak-super rozwiązanie  -pod warunkiem,że masz  Babciu pełne konto-zobaczysz jak wypadnie Tobie do np leków dopłacić.Oby nie-pozdrawiam

  • Gość 2013-01-18 09:31:21

    [cytat]Jestem tesciową od 8 i 7 lat to co mnie najbardziej interesuje u moich dzieci to numer konta,by móc IM przelać kasę.Nigdy nie wpadam do NICH bez zaproszenia , i nigdy nie było między nami tak idiotycznych sytuacji.Mamcie drogi żeniąc syna lub wydając córkę za mąż pozwól IM przeżyć życie małżeński po swojemu, Ty swoje 5 minut miałaś wychowując dzieci.Teraz myślę jak się ubrać bo za chwilę Dzień Babci.Pozdrawiam nadgorliwe mamusie! No tak-super rozwiązanie  -pod warunkiem,że masz  Babciu pełne konto-zobaczysz jak wypadnie Tobie do np leków dopłacić.Oby nie-pozdrawiam[/cytat] Trafnie zauważone, miejmy nadzieję, że nie tylko konto Babci układa relacje w rodzinie.

  • Gość 2013-01-18 09:34:53

    Jestem pewna,że kasy starczy mi do końca mojego życia...dzieciom należy pomóc finansowo,bo One dopiero wchodza w dorosłe życie...i mają prawo dostać na jakies swoje wydatki,wakacje itd.Myśląca Tesciowa i normalna matka!

  • Gość 2013-01-18 11:05:29

    [cytat]Jestem pewna,że kasy starczy mi do końca mojego życia...dzieciom należy pomóc finansowo,bo One dopiero wchodza w dorosłe życie...i mają prawo dostać na jakies swoje wydatki,wakacje itd.Myśląca Tesciowa i normalna matka![/cytat]

  • Gość 2013-01-18 14:02:01

    [cytat]Jestem pewna,że kasy starczy mi do końca mojego życia...dzieciom należy pomóc finansowo,bo One dopiero wchodza w dorosłe życie...i mają prawo dostać na jakies swoje wydatki,wakacje itd.Myśląca Tesciowa i normalna matka![/cytat]
    oby było więcej takich mądrych kobiet

  • Gość 2013-01-18 14:42:30

    [cytat]Jestem pewna,że kasy starczy mi do końca mojego życia...dzieciom należy pomóc finansowo,bo One dopiero wchodza w dorosłe życie...i mają prawo dostać na jakies swoje wydatki,wakacje itd.Myśląca Tesciowa i normalna matka!
    oby było więcej takich mądrych kobiet[/cytat] niech i moja taka będzie

  • Gość 2013-01-18 15:10:14

    Nie mialem i nie mam tesciowej,ale tesciowe tak mnie przypadly do gustu, poraz dziewiaty ogladam serial MAMUSKI. To jest prawdziwa szkola zycia.

  • Gość 2013-01-18 15:46:24

    To tylko serial i to chyba komediowy.

  • Gość 2013-01-18 20:00:00

    [cytat]To tylko serial i to chyba komediowy.[/cytat]                       Tak , zgadza sie - lecz tu pierwszy rezyserem jest  zycie .

  • Gość 2013-01-19 19:03:02

  • Gość 2013-01-19 19:25:06

    [cytat]Jestem tesciową od 8 i 7 lat to co mnie najbardziej interesuje u moich dzieci to numer konta,by móc IM przelać kasę.Nigdy nie wpadam do NICH bez zaproszenia , i nigdy nie było między nami tak idiotycznych sytuacji.Mamcie drogi żeniąc syna lub wydając córkę za mąż pozwól IM przeżyć życie małżeński po swojemu, Ty swoje 5 minut miałaś wychowując dzieci.Teraz myślę jak się ubrać bo za chwilę Dzień Babci.Pozdrawiam nadgorliwe mamusie![/cytat]

    oni cie tylko toleruja bo dajesz im kase nic wiecej wiec nie wiem z czego ty sie cieszysz

  • Gość 2013-01-19 20:55:48

    Nikt mnie nie musi tolerować, bo moje dzieci mieszkają w domach wybudowanych za moje pieniądze(wg ich projektu) i nie muszą mnie kochać za to,że mam pieniądze.Szanujemy się i kochamy bo jesteśmy rodziną.Swoje dzieci wychowywałam, a nie chodowałam tak więc ich partnerzy (synowa i zięć) reprezenują podobny poziom.Są dobrymi małżeństwami, a ja nie wtrącam się w ich życie. Na dzień dzisiejszy mają już swoje raczkujące firmy, a po mojej śmierci dostanie IM się mó testament notarialny.

  • Gość 2013-01-19 21:01:18

    Bierzcie przyklad anie krytykujecie SUPER MAMA I BABCIA

  • Gość 2013-01-20 00:24:31

    [quote=]Nikt mnie nie musi tolerować, bo moje dzieci mieszkają w domach wybudowanych za moje pieniądze(wg ich projektu) i nie muszą mnie kochać za to,że mam pieniądze.Szanujemy się i kochamy bo jesteśmy rodziną.Swoje dzieci wychowywałam, a nie chodowałam tak więc ich partnerzy (synowa i zięć) reprezenują podobny poziom.Są dobrymi małżeństwami, a ja nie wtrącam się w ich życie. Na dzień dzisiejszy mają już swoje raczkujące firmy, a po mojej śmierci dostanie IM się mó testament notarialny.[/quote] SUPER!!!

  • Gość 2013-01-20 17:49:04

    [cytat]Bierzcie przyklad anie krytykujecie SUPER MAMA I BABCIA[/cytat]                                                         Dolaczam sie do tych  paru pozytywow i gratuluje wlasciwej postawy, checi wsperania i niesenia pomocy -zwlaszcza w tych czasach ,gdzie kazdy jak cos ma - trzyma dla siebie robi wszystko a zwlaszcza  goraco sie modli by drugi tego nie mial , zapominajac ze wartosc i wielkosc czlowieka poznaje sie po tym nie ile kto ma ,ale ile drugiemu moze dac. Boje sie jednak odwrotnej reakcji- jak to na tym forum bywa, ze ukazywane dobro bywa brutalnie niszczone i osmieszane.  No coz?  Mamy takie spoleczenstwo jakie mamy. JEDNYM PODOBA SIE GRZEBYK , A DRUGIM TO CO NA GRZEBYKU. Pozdrawiam.

  • Gość 2013-01-20 19:30:06

    [cytat]Bierzcie przyklad anie krytykujecie SUPER MAMA I BABCIA[/cytat]                                                          Dolaczam sie do tych  paru pozytywow i gratuluje wlasciwej postawy, checi wsperania i niesenia pomocy -zwlaszcza w tych czasach ,gdzie kazdy jak cos ma - trzyma dla siebie robi wszystko a zwlaszcza  goraco sie modli by drugi tego nie mial , zapominajac ze wartosc i wielkosc czlowieka poznaje sie po tym nie ile kto ma ,ale ile drugiemu moze dac. Boje sie jednak odwrotnej reakcji- jak to na tym forum bywa, ze ukazywane dobro bywa brutalnie niszczone i osmieszane.  No coz?  Mamy takie spoleczenstwo jakie mamy. JEDNYM PODOBA SIE GRZEBYK , A DRUGIM TO CO NA GRZEBYKU. Pozdrawiam.  No i cała dyskusja  zeszła na temat pieniędzy i pomocy dzieciom dorosłym  czyli tzw. wtrącania się w życie młodych -o co miała pretensje autorka tego  tematu..Rzecz w tym,by te dzieci  ROZUMIAŁY intencje np.odwiedzin

  • Gość 2013-01-20 20:03:21

    Należ odwiedzać swoje dorosłe dzieci o ile zadzwonią i zaproszą, a nie latać kilka razy dziennie.Jeżeli chcemy same odwiedzić to też dzwońmy i się zapowiadajmy.Takie wtrącanie się w małżeńskie sprawy młodych nie wychodzą na dobre ani jednej,ani drugiej stronie.Ja właśnie wróciłam z mojego RANCZO na którym zrobiliśmy rodzinny kulig...było super.

  • Gość 2013-01-20 21:02:35

    [cytat]Należ odwiedzać swoje dorosłe dzieci o ile zadzwonią i zaproszą, a nie latać kilka razy dziennie.Jeżeli chcemy same odwiedzić to też dzwońmy i się zapowiadajmy.Takie wtrącanie się w małżeńskie sprawy młodych nie wychodzą na dobre ani jednej,ani drugiej stronie.Ja właśnie wróciłam z mojego RANCZO na którym zrobiliśmy rodzinny kulig...było super.[/cytat]No.no-aktywna w mowie i piśmie babusia-w tej sytuacji też bym wolała być uprzedzona o wizycie.Mam normalnych rodziców i teściów-ich "wpadanie" mnie nie przeszkadza.Pozdrawiam

  • Gość 2013-01-20 23:28:40

    [cytat]Należ odwiedzać swoje dorosłe dzieci o ile zadzwonią i zaproszą, a nie latać kilka razy dziennie.Jeżeli chcemy same odwiedzić to też dzwońmy i się zapowiadajmy.Takie wtrącanie się w małżeńskie sprawy młodych nie wychodzą na dobre ani jednej,ani drugiej stronie.Ja właśnie wróciłam z mojego RANCZO na którym zrobiliśmy rodzinny kulig...było super.[/cytat] ale trochę zimno

  • Gość 2013-01-21 09:36:53

    Takie imprezy muszą odbywać się w odpowiedniej scenerii, zimno...cóż nam nie było zimno.Dzisiaj jestem już na chodzie od 6-tej,pełna zapału do pracy.Jak znam moje dzieci ,One też dotlenione szykują się do pracy.Inna teściowa!

  • Gość 2013-01-22 00:53:27

    Uważam, że jeśli syn jest dorosły tzn. ma te załóżmy 24 lata mamusia nie powinna dzwonić codziennie itd. w koncu to juz dorosły facet i nie powinno go sie traktowac jak małego dzidziusia, ma swoje życie dziewczynę czy żonę, a niestety jego matka powinna się z tym pogodzić ze nie jest już najważniejszą kobietą w jego życiu. Tak ogólnie napisałam to co na temat synka mamusi myślę :)

  • Gość 2013-07-26 17:24:18

    A CO Z CORUSIAMI TATUSIA JAKIE ONE SA



Reklama
Reklama