Czy Sanepid bada jakość wody w przasnyskiej fontannie, z której tak ochoczo korzystają podczas upałów dzieci? Czy woda w niej jest uzdatniana, czyli odpowiednio przyprawiana, aby zabijać bakterie, które przecież w zamkniętym obiegu mnożą się na potęgę, grzyby, coli, pałeczka ropy błękitnej i co tam jeszcze chcecie.. Na ratuszu winien znajdować się komunikat, że woda z fontanny nadaje się do kąpieli, czyli biała flaga na budynku. W innym przypadku - czarna z trupią czaszką. Mamy - nie łudźcie się pozorami radości swoich dzieci. Taka kąpiel w niekontrolowanym "kąpielisku", a za takowe uchodzić może przasnyska fontanna może skończyć się nieszczęściem i to na całe lata.
Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH ![/cytat]
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii[/cytat]
No tak, przecież Warszawa, to taka wielka wieś, 1/5 to Kurpie z Przaśni i okolic, więc co się dziwić takim zachowaniom?
Drogie przewrażliwione matki. Czy jak Wy byłyście małe, to Wasze matki też tak panikowały?
Pozamykajcie najlepiej swoje dzieci w izolatkach, niech nie mają w ogóle do czynienia z zarazkami i dziwcie się potem, czemu one mają alergię na byle pierdoły... Dzieciak chowany w sterylnych warunkach nie ma jak się uodpornić za młodu za różne zarazki i to też jest dla niego szkodliwe.
Nie wolno przeholować w żadną stronę, bo tylko te dzieci krzywdzicie...
Koleżanka wyżej ma trochę racji. Niestety nie w tym przypadku. Kąpiel w fontannie może być naprawdę niebezpieczna -grozi zakażeniem bakteriami coli, gronkowcami, paciorkowcami czy salmonellą. Mamom polecam ostrożność.
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
No tak, przecież Warszawa, to taka wielka wieś, 1/5 to Kurpie z Przaśni i okolic, więc co się dziwić takim zachowaniom?[/cytat]
zespół miejski Warszawy to ok 3mln ludności,a skoro 1/5 to Kurpie z Przasnysza...HO HO HO,widziałem takie same zachowania w innych dużych miastach,pewnie tam też to 1/5 Kurpie z Przasnysza
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
No tak, przecież Warszawa, to taka wielka wieś, 1/5 to Kurpie z Przaśni i okolic, więc co się dziwić takim zachowaniom?
zespół miejski Warszawy to ok 3mln ludności,a skoro 1/5 to Kurpie z Przasnysza...HO HO HO,widziałem takie same zachowania w innych dużych miastach,pewnie tam też to 1/5 Kurpie z Przasnysza[/cytat]
A propos zespołów, to najlepszym jest U2. Teraz niech ktoś napisze o zespole downa, co wyjaśni powód dla którego na forum nie da się dyskutować. Czemu nie możecie mądrzej gadać?
[cytat]A propos zespołów, to najlepszym jest U2. Teraz niech ktoś napisze o zespole downa, co wyjaśni powód dla którego na forum nie da się dyskutować. Czemu nie możecie mądrzej gadać?[/cytat]
"Dorastaliście w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych? Jak, do cholery, udało się wam przeżyć?! Samochody nie miały pasów bezpieczeństwa ani zagłówków, ani poduszek powietrznych! Na tylnym siedzeniu było wesoło, a nie niebezpiecznie. Łóżeczka i zabawki były kolorowe i z pewnością polakierowane lakierami ołowiowymi. Niebezpieczne były puszki, drzwi samochodów. Butelki od lekarstw i środków czyszczących nie były zabezpieczone. Można było jeździć na rowerze bez kasku. Szkoła trwała do południa, a obiad jadło się w domu. Niektórzy nie byli dobrzy w nauce i czasami musieli powtarzać rok. Nikogo nie wysyłano do psychologa. Nikt nie był hiperaktywny ani dyslektyczny. Po prostu powtarzał rok i to była jego szansa. Wodę piło się z węża ogrodowego lub innych źródeł, a nie ze sterylnych butelek PET. Wcinaliśmy słodycze i pączki, piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem i nie mieliśmy problemów z nadwagą, bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni. Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli i nikt z tego powodu nie umarł. Nie mieliśmy Playstation, Nintendo 64, X-Boxa, gier wideo, 99 kanałów w TV, DVD i wideo, Dolby Surround, komórek, komputerów ani chatroomów w internecie... lecz przyjaciół ! Mogliśmy wpadać do kolegów pieszo lub na rowerze, zapukać i zabrać ich na podwórko lub bawić się u nich, nie zastanawiając się, czy to wypada. Można się było bawić do upojenia, pod warunkiem powrotu do domu przed nocą. Nie było komórek... I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy! Nieprawdopodobne! Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie! Całkiem bez opieki! Jak to było możliwe? Graliśmy w piłę na jedną bramę, a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny, to się wypłakał i już. Nie był to koniec świata ani trauma. Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie, złamane kości, czasem wybite zęby, ale nigdy nie podawano nikogo z tego powodu do sądu! Nikt nie był winien, tylko my sami. Nie baliśmy się deszczu, śniegu ani mrozu. Nikt nie miał alergii na kurz, trawę ani na krowie mleko. Mieliśmy wolność i wolny czas, klęski, sukcesy i zadania. I uczyliśmy się dawać sobie radę! Pytanie za 100 punktów brzmi: Jak udało się nam przeżyć? A przede wszystkim: Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość? Też jesteś z tej generacji? Przypomnij sobie, jak było. Pewnie, można powiedzieć, że żyliśmy w nudzie, ale...przecież byliśmy szczęśliwi! Czyż nie? Miłego dnia."
1. Nie mow o pasach bezpieczenstwa bo w tamtych czasach byl ruch na drogach sporadyczny, male szanse na realne zagrozenie ze strony debilnego, pijanego kierowcy na drodze, gowniarze w tamtych czasach z reguly nie mieli samochodow, a po drugie tamte auta nie rozkrecaly az takich smiertelnych predkosci.
2. Mowiac o piciu wody z weza ogrodowego, bo nie bylo tak zanieczyszczonych zrodel jak teraz przez ustrojstwa typu srodki ochrony roslin, spuszczanie sciekow do rowow i inne swinstwa, kiedys za obora stal wychodek i tyle.
3. Pilismy oranżade w proszku bo zadnych innych swinstw na rynku niezdrowych nie bylo i dlatego tez nie tylismy. Sprawdz sklad terazniejszej oranzady albo zwyklego "soku", prawdziwego soku jest tam ok 1%, reszta substancje chemiczne, konserwujace.
Nauka idzie do przodu. Czlowiek Sam niszczy dobra srodowiska naturalnego i musi sam przed soba w konsekwencji sie chronic, taka jest prawda... Teraz co 4 kleszcz zarażony jest Borelioza, kto kiedys o tym slyszal..? Pytanie skad to wszystko sie bierze? Przez czlowieka najprawdopodobniej...............
Fontanna obieg wody zamknięty.Nie filtrowana.nie odkażana. Helwakowa wierzy ze połowa Przasnysza przez zakażenia tą wodą wykończy się. Zostanie tylko rodzina>Tomaszewskich.Helwaków.Żbikowski
ch.Krzyżanowskich,wójt gminny itp. Wszyscy powiązani węzłami rodzinnymi.
Fontanna obieg wody zamknięty.Nie filtrowana.nie odkażana. Helwakowa wierzy ze połowa Przasnysza przez zakażenia tą wodą wykończy się. Zostanie tylko rodzina>Tomaszewskich.Helwaków.Żbikowski
ch.Krzyżanowskich,wójt gminny itp. Wszyscy powiązani węzłami rodzinnymi.
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
No tak, przecież Warszawa, to taka wielka wieś, 1/5 to Kurpie z Przaśni i okolic, więc co się dziwić takim zachowaniom?
zespół miejski Warszawy to ok 3mln ludności,a skoro 1/5 to Kurpie z Przasnysza...HO HO HO,widziałem takie same zachowania w innych dużych miastach,pewnie tam też to 1/5 Kurpie z Przasnysza
Nie ma czegoś takiego jak zespół miejski warszawy[/cytat]
Czekam na potwierdzenie Twoich genialnych danych,że 1/5 ludności Warszawy to Kurpie z Przasnysza i okolic,skąd takie dane,w jakiej pracy naukowej lub roczniku statystycznym zostały one opublikowane.
Odpowiadając na twierdzenie :Nie ma czegoś takiego jak zespół miejski warszawy Otóż mam Ci do zakomunikowania,że jest,używana też jest nazwa AGLOMERACJA WARSZAWSKA
Wójt też? Kto jeszcze? Pomóżcie, przecież wszyscy spokrewnieni w tym zmutowanym mieście nie jesteście! A Modzelewscy i Chmielewscy to jaki stopień pokrewieństwa dla Helwakowej? Powstaje szczegółowe drzewo genealogiczne. Będzie skandal.
Ludzie macie nasrane w głowach. Nie pasuje komus to ze sie dzieci kapią to swoich tam nie wysyłajcie. Czy patrzy ktos ile im to radosci przynosi? U Nas nie ma basenu wiec to jest jedyne miejsce gdzie dzieciaki na powietrzu moga sie pokąpać grupowo z innymi dziecmi przy tym sie dobrze bawiac :)
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii[/cytat]
w arkadii w weekend, to ze świecą szukać warszawiaka. wtedy ten przybytek, pożal się boże, nawiedzają ludzie z tłuszcza, małkini, piaseczna, pruszkowa, ba!, nawet z przasnysza. bo to takie modne! przykro patrzeć.
[cytat]Wójt też? Kto jeszcze? Pomóżcie, przecież wszyscy spokrewnieni w tym zmutowanym mieście nie jesteście! A Modzelewscy i Chmielewscy to jaki stopień pokrewieństwa dla Helwakowej? Powstaje szczegółowe drzewo genealogiczne. Będzie skandal.[/cytat]
a co to za skandal? małe miasto to i rodzina wszędzie. czemu tu się dziwić.
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
w arkadii w weekend, to ze świecą szukać warszawiaka. wtedy ten przybytek, pożal się boże, nawiedzają ludzie z tłuszcza, małkini, piaseczna, pruszkowa, ba!, nawet z przasnysza. bo to takie modne! przykro patrzeć.[/cytat]
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
w arkadii w weekend, to ze świecą szukać warszawiaka. wtedy ten przybytek, pożal się boże, nawiedzają ludzie z tłuszcza, małkini, piaseczna, pruszkowa, ba!, nawet z przasnysza. bo to takie modne! przykro patrzeć.[/cytat]
To,że tak się wypowiadasz o swoich rodakach,to świadczy o Tobie,przykro to czytać,ta pogarda i mniemanie o sobie jako o elicie intelektualnej(jeśli mieszkasz w Przasnyszu również należysz do tej tłuszczy),poza tym skąd wiesz,że weekend ze świecą trzeba szukać Warszawiaka?proponuję założyć kabaret,z takimi tekstami masz szansę zrobić międzynarodową karierę.
[cytat]Wójt też? Kto jeszcze? Pomóżcie, przecież wszyscy spokrewnieni w tym zmutowanym mieście nie jesteście! A Modzelewscy i Chmielewscy to jaki stopień pokrewieństwa dla Helwakowej? Powstaje szczegółowe drzewo genealogiczne. Będzie skandal.
a co to za skandal? małe miasto to i rodzina wszędzie. czemu tu się dziwić.[/cytat]
nie rżnij głupa. Nepotyzm nie tylko dziwi, ale też jest nielegalny. Zwłaszcza uprawiany na sposoby, o których tu jeszcze nie było mowy.
[quote=]ludzie wam to wszystko przeszkadza idzcie na pustynie mieszkac co za pojebane matoły, najlepiej to jakby bylo na srane na śroodku to by wam pasowalo
JESTEŚ TO POJEB*** MATKO KTÓRA POZWALA SWOJEMU DZIECIAKOWI TAM CHODZIC TO SIE SPODZIEWAJ ZE BEDZIESZ GO LECZYŁA PRYWATNIE U LEKARZA I ZEBY TYLKO MU NIC SIE GORSZEGO NIE STAŁO DZISIAJ W RADIU MÓWILI O TAKICH FONTANNNACH ILE ONE MAJA BAKTERI I GORSZYCH RZECZY BEZDOMNI TAM PIORA UBRANIA I SIE MYJĄ A TA WODA JEST CAŁY CZAS TA SAMA ONA SIE NIE OCZYSZCZA TAK JAK MAJA DZIECI DZIECI!!!
ja pierdziele jaki żal.pl..... i wam tu przasnysiaki basen wybudować ? żałosne... przecież na basenie tyle bakterii, bydło z brudnymi kośpyrami włazi, szczą do wody brudasy jedne... Nikt nikomu w fontannie nie każe się kąpać ! Huk Was obchodzi co robią inni wolni ludzie ! Chcą się paplać - niech się paplają !
[cytat] "Dorastaliście w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych? Jak, do cholery, udało się wam przeżyć?! Samochody nie miały pasów bezpieczeństwa ani zagłówków, ani poduszek powietrznych! Na tylnym siedzeniu było wesoło, a nie niebezpiecznie. Łóżeczka i zabawki były kolorowe i z pewnością polakierowane lakierami ołowiowymi. Niebezpieczne były puszki, drzwi samochodów. Butelki od lekarstw i środków czyszczących nie były zabezpieczone. Można było jeździć na rowerze bez kasku. Szkoła trwała do południa, a obiad jadło się w domu. Niektórzy nie byli dobrzy w nauce i czasami musieli powtarzać rok. Nikogo nie wysyłano do psychologa. Nikt nie był hiperaktywny ani dyslektyczny. Po prostu powtarzał rok i to była jego szansa. Wodę piło się z węża ogrodowego lub innych źródeł, a nie ze sterylnych butelek PET. Wcinaliśmy słodycze i pączki, piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem i nie mieliśmy problemów z nadwagą, bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni. Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli i nikt z tego powodu nie umarł. Nie mieliśmy Playstation, Nintendo 64, X-Boxa, gier wideo, 99 kanałów w TV, DVD i wideo, Dolby Surround, komórek, komputerów ani chatroomów w internecie... lecz przyjaciół ! Mogliśmy wpadać do kolegów pieszo lub na rowerze, zapukać i zabrać ich na podwórko lub bawić się u nich, nie zastanawiając się, czy to wypada. Można się było bawić do upojenia, pod warunkiem powrotu do domu przed nocą. Nie było komórek... I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy! Nieprawdopodobne! Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie! Całkiem bez opieki! Jak to było możliwe? Graliśmy w piłę na jedną bramę, a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny, to się wypłakał i już. Nie był to koniec świata ani trauma. Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie, złamane kości, czasem wybite zęby, ale nigdy nie podawano nikogo z tego powodu do sądu! Nikt nie był winien, tylko my sami. Nie baliśmy się deszczu, śniegu ani mrozu. Nikt nie miał alergii na kurz, trawę ani na krowie mleko. Mieliśmy wolność i wolny czas, klęski, sukcesy i zadania. I uczyliśmy się dawać sobie radę! Pytanie za 100 punktów brzmi: Jak udało się nam przeżyć? A przede wszystkim: Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość? Też jesteś z tej generacji? Przypomnij sobie, jak było. Pewnie, można powiedzieć, że żyliśmy w nudzie, ale...przecież byliśmy szczęśliwi! Czyż nie? Miłego dnia."[/cytat] niestety piękne czasy minęły, teraz społeczeństwo to w większości zakompleksieni, przewrażliwieni ludzie dla których katar to grypa......
[cytat]ja pierdziele jaki żal.pl..... i wam tu przasnysiaki basen wybudować ? żałosne... przecież na basenie tyle bakterii, bydło z brudnymi kośpyrami włazi, szczą do wody brudasy jedne... Nikt nikomu w fontannie nie każe się kąpać ! Huk Was obchodzi co robią inni wolni ludzie ! Chcą się paplać - niech się paplają ! [/cytat] Różnica między basenem a fontanną jest taka, że w tym pierwszym woda jest chlorowana. W fontannie przy zamkniętym obiegu, w ciepłej, nie odkażanej wodzie bakterie mnożą się na potęgę. Nikomu nie życzę gronkowca, ale jeśli ktoś bardzo pragnie, może go sobie zapewnić pluszcząc się w rynku.
Za chwilę podam szokujące dane dotyczące liczby osób zarażonych bakteriami i innymi ustrojstwami, którymi zarazili się podczas kąpieli w przasnyskiej fontannie.
Nie uwierzycie! Zarażonych jest aż 0 (słownie zero) osób! Natychmiast trzeba poddać kwarantannie wszystkich, na których spadła chociaż kropla z tej fontanny. Ponadto apeluję do wszystkich o niewychodzenie z domu, aż zaraza nie zostanie zlikwidowana. Prawdopodobnie trzeba będzie cały rynek zamknąć, a nawet zburzyć i spalić, żeby mieć pewność, że żadna bakteria nie przetrwała!
Piszę to ja, zakompleksiona matka, którą w dzieciństwie trzymano pod kluczem w piwnicy i dlatego jeszcze żyję. Moje rówieśniczki wychodziły na dwór i teraz gryzą piach. :(
[cytat][quote= napisa_:]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
w arkadii w weekend, to ze świecą szukać warszawiaka. wtedy ten przybytek, pożal się boże, nawiedzają ludzie z tłuszcza, małkini, piaseczna, pruszkowa, ba!, nawet z przasnysza. bo to takie modne! przykro patrzeć.[/cytat]
To,że tak się wypowiadasz o swoich rodakach,to świadczy o Tobie,przykro to czytać,ta pogarda i mniemanie o sobie jako o elicie intelektualnej(jeśli mieszkasz w Przasnyszu również należysz do tej tłuszczy),poza tym skąd wiesz,że weekend ze świecą trzeba szukać Warszawiaka?proponuję założyć kabaret,z takimi tekstami masz szansę zrobić międzynarodową karierę.[/quote]
jestem z przasnysza. w akradii niestety pracuję i widzę co się dzieje. a elita lo im. ken to stali bywalcy! no bo co można robić w weekend w przasnyszu? co można robić w weekend w warszawie!? ano iść do centrum handlowego! zwłaszcza wtedy, kiedy świeci słońce i jest piękna pogoda! po co iść na spacer? po co iść do kina? po co jechać nad wodę!? lepiej połazić po sklepach w c.h. gratuluję! i wcale nie mam się za lepszego, to normalne, że ludzie odwiedzają takie przybytki, ale oprócz takiej "rozrywki" jest masa innych interesujących rzeczy do roboty.
debile z lo ken lansuja sie warszafce i mysla, ze pozjadali wszystki rozumy. sa tacy pusci i nie znaja zadnej innej, pozyteczniejszej rozrywki, rodzicom w zniwach by pomogli a nie gnoje jedne, we lbach sie bachorom z lo ken przewraca, zal ich
to jak nie w fontannie dzieci mają się bawić co sprawia im dużo radości to te matki które tak trąbią o tej fontannie niech wyślą swoje pociechy nad rzekę węgierka i niech wołają amen jest świetnie
[cytat]nie! no niech zamkną fontannę bo tymk***om z przasnysza nic nie pasuje!
ciekawe ile takich kurew jest w miastach ościennych
kurwy idioci kurwy. nic tylko zrownac miasto zasypać bo co by tu nie zrobil to wszystko zle a to dlatego ze na pograniczu kurpi ze szlachta i zgodzić się nie mogą i nic nie maja. !!!!! bo to debile!jedyni w Polsce! inni potrafią swoje promować a u nas zawsze jakasK***asię znajdzie aby zniszczyć!!!![/cytat]
skoro wchodzisz na przasnyskie forum to widac tez jestes k..... z przasnysza
Władze Przasnysza winny umieścić koło fontanny wyraźną informację w postaci tabliczki, że kąpiel w fontannie jest zabroniona i grozi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi (można wymienić jakimi). Nie wiem jak wytrzymała jest instalacja, aby można było po niej skakać wyczyniać różne harce. Miasta w róznych sposób podchodzą do tego problemu. W jednych są mandaty w innych ich nie ma - jest perswazja i ostrzeganie. W naszym przypadku skupiłbym się na dużej akcji prewencyjnej. Prasa lokalna, portale internetowe powinny to nagłośnić Najlepszy byłby przykład odstraszający, wywiady z rodzicami, których dzieci zapadły na groźne infekcje. Wywiady mogą być przecież anonimowe.
Władze miasta powinny przygotować odpowiednia ulotkę i po prostu wręczać je rodzicom, którzy towarzyszą dzieciom kąpiącym się w fontannie. Mogą to wręczać bardzo uprzejmie, mają być też odpowiednio przygotowani do rozmowy na ten temat. Myślę, że taka akcja nie wyeliminuje w 100% procederu kąpieli w coli i grzybach, ale na pewno ograniczy. A przecież każde dziecko jest nasze i warto o nie dbać. Choroby tego rodzaju, które sieje fontanna, przenoszą się też na rodzinę.
Czy Sanepid bada jakość wody w przasnyskiej fontannie, z której tak ochoczo korzystają podczas upałów dzieci? Czy woda w niej jest uzdatniana, czyli odpowiednio przyprawiana, aby zabijać bakterie, które przecież w zamkniętym obiegu mnożą się na potęgę, grzyby, coli, pałeczka ropy błękitnej i co tam jeszcze chcecie.. Na ratuszu winien znajdować się komunikat, że woda z fontanny nadaje się do kąpieli, czyli biała flaga na budynku. W innym przypadku - czarna z trupią czaszką. Mamy - nie łudźcie się pozorami radości swoich dzieci. Taka kąpiel w niekontrolowanym "kąpielisku", a za takowe uchodzić może przasnyska fontanna może skończyć się nieszczęściem i to na całe lata.
Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
Jest świeża jak obecnie płynąca z osiedla Północ "deszczówka" na pola przy ul. Rolniczej. Przebadana jak diabli, czysta jak postępki Helwakowej
ludzie wam to wszystko przeszkadza idzcie na pustynie mieszkac co za pojebane matoły, najlepiej to jakby bylo na srane na śroodku to by wam pasowalo
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Helwak, zmniejsz kontrolę forum i walcz z opętaniem.
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH ![/cytat]
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii[/cytat]
No tak, przecież Warszawa, to taka wielka wieś, 1/5 to Kurpie z Przaśni i okolic, więc co się dziwić takim zachowaniom?
Drogie przewrażliwione matki. Czy jak Wy byłyście małe, to Wasze matki też tak panikowały?
Pozamykajcie najlepiej swoje dzieci w izolatkach, niech nie mają w ogóle do czynienia z zarazkami i dziwcie się potem, czemu one mają alergię na byle pierdoły... Dzieciak chowany w sterylnych warunkach nie ma jak się uodpornić za młodu za różne zarazki i to też jest dla niego szkodliwe.
Nie wolno przeholować w żadną stronę, bo tylko te dzieci krzywdzicie...
Koleżanka wyżej ma trochę racji. Niestety nie w tym przypadku. Kąpiel w fontannie może być naprawdę niebezpieczna -grozi zakażeniem bakteriami coli, gronkowcami, paciorkowcami czy salmonellą. Mamom polecam ostrożność.
hellfuck oddaj mocz do analizy
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
No tak, przecież Warszawa, to taka wielka wieś, 1/5 to Kurpie z Przaśni i okolic, więc co się dziwić takim zachowaniom?[/cytat]
zespół miejski Warszawy to ok 3mln ludności,a skoro 1/5 to Kurpie z Przasnysza...HO HO HO,widziałem takie same zachowania w innych dużych miastach,pewnie tam też to 1/5 Kurpie z Przasnysza
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
No tak, przecież Warszawa, to taka wielka wieś, 1/5 to Kurpie z Przaśni i okolic, więc co się dziwić takim zachowaniom?
zespół miejski Warszawy to ok 3mln ludności,a skoro 1/5 to Kurpie z Przasnysza...HO HO HO,widziałem takie same zachowania w innych dużych miastach,pewnie tam też to 1/5 Kurpie z Przasnysza[/cytat]
Nie ma czegoś takiego jak zespół miejski warszawy
A propos zespołów, to najlepszym jest U2. Teraz niech ktoś napisze o zespole downa, co wyjaśni powód dla którego na forum nie da się dyskutować. Czemu nie możecie mądrzej gadać?
[cytat]A propos zespołów, to najlepszym jest U2. Teraz niech ktoś napisze o zespole downa, co wyjaśni powód dla którego na forum nie da się dyskutować. Czemu nie możecie mądrzej gadać?[/cytat]
yyy bo to Kurpie :P
"Dorastaliście w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych? Jak, do cholery, udało się wam przeżyć?! Samochody nie miały pasów bezpieczeństwa ani zagłówków, ani poduszek powietrznych! Na tylnym siedzeniu było wesoło, a nie niebezpiecznie. Łóżeczka i zabawki były kolorowe i z pewnością polakierowane lakierami ołowiowymi. Niebezpieczne były puszki, drzwi samochodów. Butelki od lekarstw i środków czyszczących nie były zabezpieczone. Można było jeździć na rowerze bez kasku. Szkoła trwała do południa, a obiad jadło się w domu. Niektórzy nie byli dobrzy w nauce i czasami musieli powtarzać rok. Nikogo nie wysyłano do psychologa. Nikt nie był hiperaktywny ani dyslektyczny. Po prostu powtarzał rok i to była jego szansa. Wodę piło się z węża ogrodowego lub innych źródeł, a nie ze sterylnych butelek PET. Wcinaliśmy słodycze i pączki, piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem i nie mieliśmy problemów z nadwagą, bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni. Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli i nikt z tego powodu nie umarł. Nie mieliśmy Playstation, Nintendo 64, X-Boxa, gier wideo, 99 kanałów w TV, DVD i wideo, Dolby Surround, komórek, komputerów ani chatroomów w internecie... lecz przyjaciół ! Mogliśmy wpadać do kolegów pieszo lub na rowerze, zapukać i zabrać ich na podwórko lub bawić się u nich, nie zastanawiając się, czy to wypada. Można się było bawić do upojenia, pod warunkiem powrotu do domu przed nocą. Nie było komórek... I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy! Nieprawdopodobne! Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie! Całkiem bez opieki! Jak to było możliwe? Graliśmy w piłę na jedną bramę, a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny, to się wypłakał i już. Nie był to koniec świata ani trauma. Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie, złamane kości, czasem wybite zęby, ale nigdy nie podawano nikogo z tego powodu do sądu! Nikt nie był winien, tylko my sami. Nie baliśmy się deszczu, śniegu ani mrozu. Nikt nie miał alergii na kurz, trawę ani na krowie mleko. Mieliśmy wolność i wolny czas, klęski, sukcesy i zadania. I uczyliśmy się dawać sobie radę! Pytanie za 100 punktów brzmi: Jak udało się nam przeżyć? A przede wszystkim: Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość? Też jesteś z tej generacji? Przypomnij sobie, jak było. Pewnie, można powiedzieć, że żyliśmy w nudzie, ale...przecież byliśmy szczęśliwi! Czyż nie? Miłego dnia."
1. Nie mow o pasach bezpieczenstwa bo w tamtych czasach byl ruch na drogach sporadyczny, male szanse na realne zagrozenie ze strony debilnego, pijanego kierowcy na drodze, gowniarze w tamtych czasach z reguly nie mieli samochodow, a po drugie tamte auta nie rozkrecaly az takich smiertelnych predkosci.
2. Mowiac o piciu wody z weza ogrodowego, bo nie bylo tak zanieczyszczonych zrodel jak teraz przez ustrojstwa typu srodki ochrony roslin, spuszczanie sciekow do rowow i inne swinstwa, kiedys za obora stal wychodek i tyle.
3. Pilismy oranżade w proszku bo zadnych innych swinstw na rynku niezdrowych nie bylo i dlatego tez nie tylismy. Sprawdz sklad terazniejszej oranzady albo zwyklego "soku", prawdziwego soku jest tam ok 1%, reszta substancje chemiczne, konserwujace.
Nauka idzie do przodu. Czlowiek Sam niszczy dobra srodowiska naturalnego i musi sam przed soba w konsekwencji sie chronic, taka jest prawda... Teraz co 4 kleszcz zarażony jest Borelioza, kto kiedys o tym slyszal..? Pytanie skad to wszystko sie bierze? Przez czlowieka najprawdopodobniej...............
Fontanna obieg wody zamknięty.Nie filtrowana.nie odkażana. Helwakowa wierzy ze połowa Przasnysza przez zakażenia tą wodą wykończy się. Zostanie tylko rodzina>Tomaszewskich.Helwaków.Żbikowski ch.Krzyżanowskich,wójt gminny itp. Wszyscy powiązani węzłami rodzinnymi.
Fontanna obieg wody zamknięty.Nie filtrowana.nie odkażana. Helwakowa wierzy ze połowa Przasnysza przez zakażenia tą wodą wykończy się. Zostanie tylko rodzina>Tomaszewskich.Helwaków.Żbikowski
ch.Krzyżanowskich,wójt gminny itp. Wszyscy powiązani węzłami rodzinnymi.
Panie G. jest Pan pojebany jak lato z radiem
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
No tak, przecież Warszawa, to taka wielka wieś, 1/5 to Kurpie z Przaśni i okolic, więc co się dziwić takim zachowaniom?
zespół miejski Warszawy to ok 3mln ludności,a skoro 1/5 to Kurpie z Przasnysza...HO HO HO,widziałem takie same zachowania w innych dużych miastach,pewnie tam też to 1/5 Kurpie z Przasnysza
Nie ma czegoś takiego jak zespół miejski warszawy[/cytat]
Czekam na potwierdzenie Twoich genialnych danych,że 1/5 ludności Warszawy to Kurpie z Przasnysza i okolic,skąd takie dane,w jakiej pracy naukowej lub roczniku statystycznym zostały one opublikowane.
Odpowiadając na twierdzenie :Nie ma czegoś takiego jak zespół miejski warszawy
Otóż mam Ci do zakomunikowania,że jest,używana też jest nazwa AGLOMERACJA WARSZAWSKA
pl.wikipedia.org/wiki/Aglomeracja_wars zawska
PROSZĘ POCZYTAĆ I UZUPEŁNIĆ BRAKI W WYKSZTAŁCENIU
[cytat]W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Helwak, zmniejsz kontrolę forum i walcz z opętaniem. [/cytat]
[cytat]W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Helwak, zmniejsz kontrolę forum i walcz z opętaniem. [/cytat]
Wójt też? Kto jeszcze? Pomóżcie, przecież wszyscy spokrewnieni w tym zmutowanym mieście nie jesteście! A Modzelewscy i Chmielewscy to jaki stopień pokrewieństwa dla Helwakowej? Powstaje szczegółowe drzewo genealogiczne. Będzie skandal.
Ludzie macie nasrane w głowach. Nie pasuje komus to ze sie dzieci kapią to swoich tam nie wysyłajcie.
Czy patrzy ktos ile im to radosci przynosi?
U Nas nie ma basenu wiec to jest jedyne miejsce gdzie dzieciaki na powietrzu moga sie pokąpać grupowo z innymi dziecmi przy tym sie dobrze bawiac :)
Ja znam takie mamusie co specjalnie przychodzą z nieodległego podwórka, by wyszorować swe umorusane dzieciaki, oj pełno może być tam pasożytów brrrr
przecież to nie jest woda do picia ani do kompania! co za idiota zalozyl ten temat
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii[/cytat]
w arkadii w weekend, to ze świecą szukać warszawiaka. wtedy ten przybytek, pożal się boże, nawiedzają ludzie z tłuszcza, małkini, piaseczna, pruszkowa, ba!, nawet z przasnysza. bo to takie modne! przykro patrzeć.
[cytat]Wójt też? Kto jeszcze? Pomóżcie, przecież wszyscy spokrewnieni w tym zmutowanym mieście nie jesteście! A Modzelewscy i Chmielewscy to jaki stopień pokrewieństwa dla Helwakowej? Powstaje szczegółowe drzewo genealogiczne. Będzie skandal.[/cytat]
a co to za skandal? małe miasto to i rodzina wszędzie. czemu tu się dziwić.
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
w arkadii w weekend, to ze świecą szukać warszawiaka. wtedy ten przybytek, pożal się boże, nawiedzają ludzie z tłuszcza, małkini, piaseczna, pruszkowa, ba!, nawet z przasnysza. bo to takie modne! przykro patrzeć.[/cytat]
Zgodze sie, wszedzie to obrzydliwe Kurpiaki...
[cytat]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
w arkadii w weekend, to ze świecą szukać warszawiaka. wtedy ten przybytek, pożal się boże, nawiedzają ludzie z tłuszcza, małkini, piaseczna, pruszkowa, ba!, nawet z przasnysza. bo to takie modne! przykro patrzeć.[/cytat]
To,że tak się wypowiadasz o swoich rodakach,to świadczy o Tobie,przykro to czytać,ta pogarda i mniemanie o sobie jako o elicie intelektualnej(jeśli mieszkasz w Przasnyszu również należysz do tej tłuszczy),poza tym skąd wiesz,że weekend ze świecą trzeba szukać Warszawiaka?proponuję założyć kabaret,z takimi tekstami masz szansę zrobić międzynarodową karierę.
[cytat]Wójt też? Kto jeszcze? Pomóżcie, przecież wszyscy spokrewnieni w tym zmutowanym mieście nie jesteście! A Modzelewscy i Chmielewscy to jaki stopień pokrewieństwa dla Helwakowej? Powstaje szczegółowe drzewo genealogiczne. Będzie skandal.
a co to za skandal? małe miasto to i rodzina wszędzie. czemu tu się dziwić.[/cytat]
nie rżnij głupa. Nepotyzm nie tylko dziwi, ale też jest nielegalny. Zwłaszcza uprawiany na sposoby, o których tu jeszcze nie było mowy.
[quote=]ludzie wam to wszystko przeszkadza idzcie na pustynie mieszkac co za pojebane matoły, najlepiej to jakby bylo na srane na śroodku to by wam pasowalo
JESTEŚ TO POJEB*** MATKO KTÓRA POZWALA SWOJEMU DZIECIAKOWI TAM CHODZIC TO SIE SPODZIEWAJ ZE BEDZIESZ GO LECZYŁA PRYWATNIE U LEKARZA I ZEBY TYLKO MU NIC SIE GORSZEGO NIE STAŁO DZISIAJ W RADIU MÓWILI O TAKICH FONTANNNACH ILE ONE MAJA BAKTERI I GORSZYCH RZECZY BEZDOMNI TAM PIORA UBRANIA I SIE MYJĄ A TA WODA JEST CAŁY CZAS TA SAMA ONA SIE NIE OCZYSZCZA TAK JAK MAJA DZIECI DZIECI!!!
ja pierdziele jaki żal.pl..... i wam tu przasnysiaki basen wybudować ? żałosne... przecież na basenie tyle bakterii, bydło z brudnymi kośpyrami włazi, szczą do wody brudasy jedne...
Nikt nikomu w fontannie nie każe się kąpać ! Huk Was obchodzi co robią inni wolni ludzie ! Chcą się paplać - niech się paplają !
[cytat] "Dorastaliście w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych? Jak, do cholery, udało się wam przeżyć?! Samochody nie miały pasów bezpieczeństwa ani zagłówków, ani poduszek powietrznych! Na tylnym siedzeniu było wesoło, a nie niebezpiecznie. Łóżeczka i zabawki były kolorowe i z pewnością polakierowane lakierami ołowiowymi. Niebezpieczne były puszki, drzwi samochodów. Butelki od lekarstw i środków czyszczących nie były zabezpieczone. Można było jeździć na rowerze bez kasku. Szkoła trwała do południa, a obiad jadło się w domu. Niektórzy nie byli dobrzy w nauce i czasami musieli powtarzać rok. Nikogo nie wysyłano do psychologa. Nikt nie był hiperaktywny ani dyslektyczny. Po prostu powtarzał rok i to była jego szansa. Wodę piło się z węża ogrodowego lub innych źródeł, a nie ze sterylnych butelek PET. Wcinaliśmy słodycze i pączki, piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem i nie mieliśmy problemów z nadwagą, bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni. Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli i nikt z tego powodu nie umarł. Nie mieliśmy Playstation, Nintendo 64, X-Boxa, gier wideo, 99 kanałów w TV, DVD i wideo, Dolby Surround, komórek, komputerów ani chatroomów w internecie... lecz przyjaciół ! Mogliśmy wpadać do kolegów pieszo lub na rowerze, zapukać i zabrać ich na podwórko lub bawić się u nich, nie zastanawiając się, czy to wypada. Można się było bawić do upojenia, pod warunkiem powrotu do domu przed nocą. Nie było komórek... I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy! Nieprawdopodobne! Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie! Całkiem bez opieki! Jak to było możliwe? Graliśmy w piłę na jedną bramę, a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny, to się wypłakał i już. Nie był to koniec świata ani trauma. Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie, złamane kości, czasem wybite zęby, ale nigdy nie podawano nikogo z tego powodu do sądu! Nikt nie był winien, tylko my sami. Nie baliśmy się deszczu, śniegu ani mrozu. Nikt nie miał alergii na kurz, trawę ani na krowie mleko. Mieliśmy wolność i wolny czas, klęski, sukcesy i zadania. I uczyliśmy się dawać sobie radę! Pytanie za 100 punktów brzmi: Jak udało się nam przeżyć? A przede wszystkim: Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość? Też jesteś z tej generacji? Przypomnij sobie, jak było. Pewnie, można powiedzieć, że żyliśmy w nudzie, ale...przecież byliśmy szczęśliwi! Czyż nie? Miłego dnia."[/cytat]
niestety piękne czasy minęły, teraz społeczeństwo to w większości zakompleksieni, przewrażliwieni ludzie dla których katar to grypa......
[cytat]ja pierdziele jaki żal.pl..... i wam tu przasnysiaki basen wybudować ? żałosne... przecież na basenie tyle bakterii, bydło z brudnymi kośpyrami włazi, szczą do wody brudasy jedne...
Nikt nikomu w fontannie nie każe się kąpać ! Huk Was obchodzi co robią inni wolni ludzie ! Chcą się paplać - niech się paplają ! [/cytat]
Różnica między basenem a fontanną jest taka, że w tym pierwszym woda jest chlorowana. W fontannie przy zamkniętym obiegu, w ciepłej, nie odkażanej wodzie bakterie mnożą się na potęgę. Nikomu nie życzę gronkowca, ale jeśli ktoś bardzo pragnie, może go sobie zapewnić pluszcząc się w rynku.
krótko... fontanna nie powinna służyć bachorom do kąpieli.... mandaty i to ostre!
UWAGA! WSTYD! SZOK! KOMPROMITACJA!
Za chwilę podam szokujące dane dotyczące liczby osób zarażonych bakteriami i innymi ustrojstwami, którymi zarazili się podczas kąpieli w przasnyskiej fontannie.
Nie uwierzycie! Zarażonych jest aż 0 (słownie zero) osób! Natychmiast trzeba poddać kwarantannie wszystkich, na których spadła chociaż kropla z tej fontanny. Ponadto apeluję do wszystkich o niewychodzenie z domu, aż zaraza nie zostanie zlikwidowana. Prawdopodobnie trzeba będzie cały rynek zamknąć, a nawet zburzyć i spalić, żeby mieć pewność, że żadna bakteria nie przetrwała!
Piszę to ja, zakompleksiona matka, którą w dzieciństwie trzymano pod kluczem w piwnicy i dlatego jeszcze żyję. Moje rówieśniczki wychodziły na dwór i teraz gryzą piach. :(
[cytat]krótko... fontanna nie powinna służyć bachorom do kąpieli.... mandaty i to ostre![/cytat]
sam sobie wystaw mandat albo karę najlepiej szlaban na komputer
Ja dziękuję, ta baba już oszalała. Zostawcie jej fontannę w spokoju, bo gotowa się powiesić
[cytat][quote= napisa_:]Ale to nie jest zadne kąpielisko. Sanepid nie ma tego w obowiazku. Pierwsze slysze zeby byla pozwolona kapiel w fontannach. Za tych rodzicow, co dzieci tam puszczaja powinna sie wziac policja i wlepiac mandaty jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach. ZAKAZ KAPIELI W FONTANNACH !
To Warszawa też jest zacofana,to samo dzieje się naprzeciwko Arkadii
w arkadii w weekend, to ze świecą szukać warszawiaka. wtedy ten przybytek, pożal się boże, nawiedzają ludzie z tłuszcza, małkini, piaseczna, pruszkowa, ba!, nawet z przasnysza. bo to takie modne! przykro patrzeć.[/cytat]
To,że tak się wypowiadasz o swoich rodakach,to świadczy o Tobie,przykro to czytać,ta pogarda i mniemanie o sobie jako o elicie intelektualnej(jeśli mieszkasz w Przasnyszu również należysz do tej tłuszczy),poza tym skąd wiesz,że weekend ze świecą trzeba szukać Warszawiaka?proponuję założyć kabaret,z takimi tekstami masz szansę zrobić międzynarodową karierę.[/quote]
jestem z przasnysza. w akradii niestety pracuję i widzę co się dzieje. a elita lo im. ken to stali bywalcy! no bo co można robić w weekend w przasnyszu? co można robić w weekend w warszawie!? ano iść do centrum handlowego! zwłaszcza wtedy, kiedy świeci słońce i jest piękna pogoda! po co iść na spacer? po co iść do kina? po co jechać nad wodę!? lepiej połazić po sklepach w c.h. gratuluję! i wcale nie mam się za lepszego, to normalne, że ludzie odwiedzają takie przybytki, ale oprócz takiej "rozrywki" jest masa innych interesujących rzeczy do roboty.
co można robić w weekend w Przasnyszu?można czytać książki,ja to robię od ponad 30-stu lat i nie zachorowałem od tej czynności.
[cytat]co można robić w weekend w Przasnyszu?można czytać książki,ja to robię od ponad 30-stu lat i nie zachorowałem od tej czynności.[/cytat]
strata czasu... trzeba robic biznes i kase a nie zyc w wyimaginowanym swiecie !!!
debile z lo ken lansuja sie warszafce i mysla, ze pozjadali wszystki rozumy. sa tacy pusci i nie znaja zadnej innej, pozyteczniejszej rozrywki, rodzicom w zniwach by pomogli a nie gnoje jedne, we lbach sie bachorom z lo ken przewraca, zal ich
to jak nie w fontannie dzieci mają się bawić co sprawia im dużo radości to te matki które tak trąbią o tej fontannie niech wyślą swoje pociechy nad rzekę węgierka i niech wołają amen jest świetnie
[cytat]nie! no niech zamkną fontannę bo tymk***om z przasnysza nic nie pasuje!
ciekawe ile takich kurew jest w miastach ościennych
kurwy idioci kurwy. nic tylko zrownac miasto zasypać bo co by tu nie zrobil to wszystko zle a to dlatego ze na pograniczu kurpi ze szlachta i zgodzić się nie mogą i nic nie maja. !!!!! bo to debile!jedyni w Polsce! inni potrafią swoje promować a u nas zawsze jakasK***asię znajdzie aby zniszczyć!!!![/cytat]
skoro wchodzisz na przasnyskie forum to widac tez jestes k..... z przasnysza
Władze Przasnysza winny umieścić koło fontanny wyraźną informację w postaci tabliczki, że kąpiel w fontannie jest zabroniona i grozi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi (można wymienić jakimi). Nie wiem jak wytrzymała jest instalacja, aby można było po niej skakać wyczyniać różne harce. Miasta w róznych sposób podchodzą do tego problemu. W jednych są mandaty w innych ich nie ma - jest perswazja i ostrzeganie. W naszym przypadku skupiłbym się na dużej akcji prewencyjnej. Prasa lokalna, portale internetowe powinny to nagłośnić Najlepszy byłby przykład odstraszający, wywiady z rodzicami, których dzieci zapadły na groźne infekcje. Wywiady mogą być przecież anonimowe.
Władze miasta powinny przygotować odpowiednia ulotkę i po prostu wręczać je rodzicom, którzy towarzyszą dzieciom kąpiącym się w fontannie. Mogą to wręczać bardzo uprzejmie, mają być też odpowiednio przygotowani do rozmowy na ten temat. Myślę, że taka akcja nie wyeliminuje w 100% procederu kąpieli w coli i grzybach, ale na pewno ograniczy. A przecież każde dziecko jest nasze i warto o nie dbać. Choroby tego rodzaju, które sieje fontanna, przenoszą się też na rodzinę.