a pamietacie tą starszą panią przy szkole 2 morzna tam było kupic zołnierzyki oraz saletre na bączki , a to była zabawa jak chodziło sie do ojców na wieczorne msze i puszczało bączki a saletry i cukru a karol nas ganiał świeć panie nad jego duszo wesoło było . A pamiętacie sklep bic el
delikatesy Bic El Boronia, tu gdzie teraz BGŻ, pamietam dobrze zaopatrzone były. Albo sklep "nabiałowy" obok starego ZUS, pomiedzy hotelem Millenium. A pijalnia piwa "U Jasia", tam to dopiero sie jazdy odbywały, jak dziady na czworakach od niego wychodzili :)
Nie jestem z Przasnysza ani okolic, przebywalem tu dwa lata -1969-1971 r. " Mieszkalem " przy ul. Makowskiej. Pamietam Rolniczy Dom Towarowy w rynku - kupilem na drugim pietrze zegarek marki BLONIE, mam go do dzis dnia. Chodzilem robic sobie pamiatkowe zdjecia na ul Mostowa do zakladu fotograficznego p. KANIA. W WENECJI nad WEGIERKA nie przebywalem bo takim jak my obowiazywal zakaz wstepu. Z rozkazu po intensywnych opadach sniegu brano nas do odsniezania rynku i plyty stadionu GROM PRZASNYSZ. Bylem pare razy w kinie SWIATOWID. Codziennie rano o 6-tej budzila nas syrena zakladu DYMITROW . Czy po 42 latach pozostalo z tego cos jeszcze?????????
Pamiętacie "Bliźniaki" w Rynku(wtedy Plac 1 -go Maja) i zaraz parę metrów na ul. Nowotki była ciastkarnia,facet takim wózkiem dowoził świeżutkie pączki,bułki ciasta itp , widziałem to setki razy,mieszkałem niedaleko:)
Ten pan co nalewał piwo "Chaberbuś" to mojego dziadka brat.Podobno mówli tak na niego gdyż przed wojenny żyd zajmujący się browarnictwem tak się nazywał.
[cytat] Nie jestem z Przasnysza ani okolic, przebywalem tu dwa lata -1969-1971 r. " Mieszkalem " przy ul. Makowskiej. Pamietam Rolniczy Dom Towarowy w rynku - kupilem na drugim pietrze zegarek marki BLONIE, mam go do dzis dnia. Chodzilem robic sobie pamiatkowe zdjecia na ul Mostowa do zakladu fotograficznego p. KANIA. W WENECJI nad WEGIERKA nie przebywalem bo takim jak my obowiazywal zakaz wstepu. Z rozkazu po intensywnych opadach sniegu brano nas do odsniezania rynku i plyty stadionu GROM PRZASNYSZ. Bylem pare razy w kinie SWIATOWID. Codziennie rano o 6-tej budzila nas syrena zakladu DYMITROW . Czy po 42 latach pozostalo z tego cos jeszcze????????? [/cytat]
Odpowiem życzliwie i po kolei;RDT po gruntownej przebudowie jest od kilku lat siedzibą władz miejskich.Zakład fotograficzny na ul.Mostowej istnieje i prowadzi go córka Pani Kaniowej.Budynek Wenecji nad Węgierką został rozebrany,a na jego miejscu stoi obecnie okazały gmach usługowo-handlowy.Wspmniany przez Pana rynek przeszedł rewitalizację i jak to bywa w życiu,jednym podoba się bardziej niż stary innym mniej.Stadion oczywiscie jest na starym miejscu,ale z nową płytą,trybunami i zapleczem t.zn.treningowe boisko,hala sportow etc.Kino Swiatowid miesci sie obecnie w MDKu,ale stary budenek po nim został wyremontowany(nie wiem na co jest przeznaczony.Dawny DYMITROW istnieje,tylko miesci się tam firma ABB.Siedziba w której Pan "mieszkał" dwa lata jest nadal,tylko jest tam teraz inne niż wtedy "wojo".Pozdrawiam.
Kiedyś na rynku Krzych spotkał Romka i się po mieście zaczęli błąkać sklep u Biedrony za kościołem łąka wiosna i Ciuby pies
Jest jak u Bruegela spójrz brachu z góry zatkał się kibel w domu kultury rada znów radzi diety uradzi a emeryci w sercu Przasnysza pod podcieniami mają bal
W Erdecie cztery ostatnie gwoździe ze szklanych gablot błyskają groźnie i obalewo i brak pieniędzy i dzwony biją będzie msza
Renty zasiłki i zapomogi ruski tandetny szwedzki za drogi lis zmienił skórę i drze pod górę z lewej czy prawej aby brać
Splunąć by tylko i machnąć ręką lecz przywiązanie i jakoś ciężko szczy się pod mostem pije na kępie wiosna i Ciuby pies
Sklepik p. Milewskiej w Rynku,blisko p.Szarmach.Miała dwóch synów-bliżniaków,z których jeden-Zenek,był na przelomie lat 50/60 znanym polskim bokserem w wadze koguciej.Startował w I ligowej Gwardii Warszawa.W 1955 roku brałem z nim udział w I Kroku Bokserskim w Grodzisku Maz.
Sklep tzw. papierniczy obok LO (obecnie obuwniczy), sklep mleczarski w Rynku (nie pamiętam który róg) mleko nalewane było z kany ocynkowanej, cukiernia w Rynku (obecnie Play), sklep RTV naprzeciwko "powieszonych" u Sendeli, tam gdzie jest Słonik też w Rynku był elektryczny, stara budka totolotka w Rynku, sportowy na Orlika w ciągu ze Słoneczną), a w środku sklep z tekstyliami, taki sam sklep tam gdzie teraz jest komputerowy Ślubowskiego, spożywczy po Zaciszu, obuwniczy w Rynku tam gdzie teraz jest z artykułami AGD p. Królowej, a obok ZURT (zakład usług radiowo telewizyjnych), mięsny tzw. komercyjny w Rynku (na ścianie z księgarnią, obecnie sklep z odzieżą). nad BGŻ był Polsping (produkcja artykułów dla wędkarzy), meblowy (dzisiaj Zielony Market koło dworca PKS), a targowica w miejscu dworca PKS, a tam gdzie jest Biedronka stawał namiot cyrkowy albo karuzela, a dworzec PKS był na ul. Słonecznej wzdłuż drogi począwszy od ronda, lody u Heleny na Kaczej...
Kto z państwa w czasach licealnych popijał "małą kawę z podwójną wodą" u P. Morawskiej w Wenecji ? Była tam jeszcze wspaniała szafa grająca, za 2 zł. słuchało się zespołu Perfekt - "Nie mogę Ci wiele dać" i wielu, wielu innych utworów. Ciekawe co się stało z tą szafą?
tam gdzie biedronka na orilka byl super sklep,pamietam stoisko sportowe a w nim kije do hokeja polsport,pozniej byl salon samochodowy,w rynku na rogu sklep dla owczesnej milicji,a na jednostce tam gdzie zielony market dla wojska,
[cytat]tam gdzie biedronka na orilka byl super sklep,pamietam stoisko sportowe a w nim kije do hokeja polsport,pozniej byl salon samochodowy,w rynku na rogu sklep dla owczesnej milicji,a na jednostce tam gdzie zielony market dla wojska,[/cytat] sportowy na Orlika
Początek lat 90-tych biegaliśmy z ogólniaka na oranżadę w foliowej torebce i ze słomką do Maksjanowej. Jak było więcej kasy to braliśmy napój PTYŚ w dużej szklanej butli.No i do Kaczorka na bajaderki.
Początek lat 90-tych biegaliśmy z ogólniaka na oranżadę w foliowej torebce i ze słomką do Maksjanowej. Jak było więcej kasy to braliśmy napój PTYŚ w dużej szklanej butli.No i do Kaczorka na bajaderki.
[cytat]Początek lat 90-tych biegaliśmy z ogólniaka na oranżadę w foliowej torebce i ze słomką do Maksjanowej. Jak było więcej kasy to braliśmy napój PTYŚ w dużej szklanej butli.No i do Kaczorka na bajaderki.[/cytat]
Mieszkam na Kilińskiego i te lody pamiętam bardzo dobrze!!! Mały kosztował miedzianą piątkę, i co chwila było "Tato, daj na loda!!" Super temat pamiętam, super były :-)
[cytat]Oj tak... nostalgia mnie dopadła, ale tak było.
PIECHOTKĄ
Kiedyś na rynku Krzych spotkał Romka i się po mieście zaczęli błąkać sklep u Biedrony za kościołem łąka wiosna i Ciuby pies
Jest jak u Bruegela spójrz brachu z góry zatkał się kibel w domu kultury rada znów radzi diety uradzi a emeryci w sercu Przasnysza pod podcieniami mają bal
W Erdecie cztery ostatnie gwoździe ze szklanych gablot błyskają groźnie i obalewo i brak pieniędzy i dzwony biją będzie msza
Renty zasiłki i zapomogi ruski tandetny szwedzki za drogi lis zmienił skórę i drze pod górę z lewej czy prawej aby brać
Splunąć by tylko i machnąć ręką lecz przywiązanie i jakoś ciężko szczy się pod mostem pije na kępie wiosna i Ciuby pies
Markowski siedzial w bialej czapie, bialym kitlu i wielkimi zarosnietymi dlonmi podawal z automatu..:) W okolicach PKS stal w lato saturator z woda gazowana, za sok trzeba bylo doplacic, nie zawsze mnie bylo stac.., he, he. Do Japy sie chodzilo na motorowery, przez szybe, popatrzec, bo do srodka nie dawal wchodzic.., -kase masz?, pytal, jak malolat wchodzil... :)))
lody u pana Wilgi z zielonej budki,w pobliżu dworca,tam gdzie teraz jubiler,sklep sportowym z nartami,łyżwami,obecnie sklep żak,sklep obuwniczy u pani Wronowskiej naprzeciw konsumu,sklep o którym pamiętają starsi wis a wis smakosza,spozywczy i drugi obok,który kojarzy mi się z gwozdziami,srubkami,kiosk pana Obodzinskiego za mostem, sklep pana Myslinskiego na ulicy Warszawskiej z farbami , znam najlepiej,mieszkałam jako dziecko u p.Budnickich.
Witam, w Przasnyszu nie mieszkam od ukonczenia LO-od 1974 r. Pamietam wspaniale zaopatrzony sklep spozywczy rog Mostowej i Swierczewo u Pani Napiorkowskiej. Wracając ze szkoly podstawowej nr 1 wstepowalo sie na slodycze, panowie pili piwko nawet podgrzewane.Pani byla super, kiedy chodzilem do LO czesto kupowalo sie winko Rislig? i papierosy Nefretity, Zefiry, plaskie itp Przy ulicy Mostowej byl Fotograf Pan Bronislaw Glogowski, wspanialy czlowiek, tzw Bronek.W rynku pamietam slynny warzywniak " U Szarmachowej "- polowa Przasnysza sie zaopatrywala, oraz Ksiegarnie- dobrze jak na tamte czasy zaopatrzona z P.Zakrzewska-przemila osoba, ktora zawsze potrafila doradzic wybor ksiazki.W poblizu niepamitam nazwy- byla Restauracja.Po przeciwnej stronie sklep Konsumy- swietnie zaopatrzone w odziez , za nimi niedaleko byl Zakatek, oraz jedyna w tamtych latach Apteka.Wspanialy nostalgiczny temat- pozdrawiam
I te wachlarze czekolad w cukierni na rogu rynku (kamienica Myślińskich) albo w spożywczaku na innym rogu i te praktykantki z handlówki :D. Ten zapach kawy, ciastek .. albo już nie ma takich ciastek albo nam się potępiło. I świetne słodycze od Kaczorka nie to co dziś. Zwykłe ciastko posypane cukrem było mistrzostwem świata. PKS koło dzisiejszego ronda - tam widywałem światowców w kolorowych ciuchach, z magnetofonami i walizkami oblepionymi naklejkami .. a nawet pierwszy raz człowieka o mahoniowej karnacji. A na przeciwko PKS lotto przez kalkę wysyłało się chyba na 3 dni przed losowaniem nie to co teraz. W RDT na wejściu były części do samochodów, maszyn rolniczych i inne żelastwo.
a lody dolek i lolek
przepraszam lody bolek i lolek oraz rurki z kremem przy kinie do dzis mam ten smak
a jestem rocznik 78 czyli mlodziak
a pamietacie tą starszą panią przy szkole 2 morzna tam było kupic zołnierzyki oraz saletre na bączki , a to była zabawa jak chodziło sie do ojców na wieczorne msze i puszczało bączki a saletry i cukru a karol nas ganiał świeć panie nad jego duszo wesoło było . A pamiętacie sklep bic el
delikatesy Bic El Boronia, tu gdzie teraz BGŻ, pamietam dobrze zaopatrzone były. Albo sklep "nabiałowy" obok starego ZUS, pomiedzy hotelem Millenium.
A pijalnia piwa "U Jasia", tam to dopiero sie jazdy odbywały, jak dziady na czworakach od niego wychodzili :)
A Weronki- jakiej branży sklep i gdzie?
[cytat]Sklep łokciowy p. Majewskiej ul. Mostowa
[/cytat]
[cytat]A Weronki- jakiej branży sklep i gdzie?[/cytat]
Na Orlika, na rogu w ciągu jak Pan Gałązka.Asortyment coś jak dziś po 5zł tyle,że polski i dobry.Chyba dobrze kojarzę?
[cytat]sklep rowerowy Garlińskiego na Bieruta[/cytat]
Pamiętam w tym sklepie zapach gumy z opon rowerowych i motorowych no i nowe WSK-i, ahhhhhhh.
Nie jestem z Przasnysza ani okolic, przebywalem tu dwa lata -1969-1971 r. " Mieszkalem " przy ul. Makowskiej. Pamietam Rolniczy Dom Towarowy w rynku - kupilem na drugim pietrze zegarek marki BLONIE, mam go do dzis dnia. Chodzilem robic sobie pamiatkowe zdjecia na ul Mostowa do zakladu fotograficznego p. KANIA. W WENECJI nad WEGIERKA nie przebywalem bo takim jak my obowiazywal zakaz wstepu. Z rozkazu po intensywnych opadach sniegu brano nas do odsniezania rynku i plyty stadionu GROM PRZASNYSZ. Bylem pare razy w kinie SWIATOWID. Codziennie rano o 6-tej budzila nas syrena zakladu DYMITROW . Czy po 42 latach pozostalo z tego cos jeszcze?????????
Raczej niewiele...
Gofry przy Ogólniaku:)
Pamiętacie "Bliźniaki" w Rynku(wtedy Plac 1 -go Maja) i zaraz parę metrów na ul. Nowotki była ciastkarnia,facet takim wózkiem dowoził świeżutkie pączki,bułki ciasta itp , widziałem to setki razy,mieszkałem niedaleko:)
Ten pan co nalewał piwo "Chaberbuś" to mojego dziadka brat.Podobno mówli tak na niego gdyż przed wojenny żyd zajmujący się browarnictwem tak się nazywał.
[cytat] Nie jestem z Przasnysza ani okolic, przebywalem tu dwa lata -1969-1971 r. " Mieszkalem " przy ul. Makowskiej. Pamietam Rolniczy Dom Towarowy w rynku - kupilem na drugim pietrze zegarek marki BLONIE, mam go do dzis dnia. Chodzilem robic sobie pamiatkowe zdjecia na ul Mostowa do zakladu fotograficznego p. KANIA. W WENECJI nad WEGIERKA nie przebywalem bo takim jak my obowiazywal zakaz wstepu. Z rozkazu po intensywnych opadach sniegu brano nas do odsniezania rynku i plyty stadionu GROM PRZASNYSZ. Bylem pare razy w kinie SWIATOWID. Codziennie rano o 6-tej budzila nas syrena zakladu DYMITROW . Czy po 42 latach pozostalo z tego cos jeszcze????????? [/cytat]
Odpowiem życzliwie i po kolei;RDT po gruntownej przebudowie jest od kilku lat siedzibą władz miejskich.Zakład fotograficzny na ul.Mostowej istnieje i prowadzi go córka Pani Kaniowej.Budynek Wenecji nad Węgierką został rozebrany,a na jego miejscu stoi obecnie okazały gmach usługowo-handlowy.Wspmniany przez Pana rynek przeszedł rewitalizację i jak to bywa w życiu,jednym podoba się bardziej niż stary innym mniej.Stadion oczywiscie jest na starym miejscu,ale z nową płytą,trybunami i zapleczem t.zn.treningowe boisko,hala sportow etc.Kino Swiatowid miesci sie obecnie w MDKu,ale stary budenek po nim został wyremontowany(nie wiem na co jest przeznaczony.Dawny DYMITROW istnieje,tylko miesci się tam firma ABB.Siedziba w której Pan "mieszkał" dwa lata jest nadal,tylko jest tam teraz inne niż wtedy "wojo".Pozdrawiam.
Oj tak... nostalgia mnie dopadła, ale tak było.
PIECHOTKĄ
Kiedyś na rynku Krzych spotkał Romka
i się po mieście zaczęli błąkać
sklep u Biedrony
za kościołem łąka
wiosna
i Ciuby pies
Jest jak u Bruegela spójrz brachu z góry
zatkał się kibel w domu kultury
rada znów radzi
diety uradzi
a emeryci w sercu Przasnysza
pod podcieniami mają bal
W Erdecie cztery ostatnie gwoździe
ze szklanych gablot błyskają groźnie
i obalewo
i brak pieniędzy
i dzwony biją
będzie msza
Renty zasiłki i zapomogi
ruski tandetny
szwedzki za drogi
lis zmienił skórę i drze pod górę
z lewej czy prawej
aby brać
Splunąć by tylko i machnąć ręką
lecz przywiązanie i jakoś ciężko
szczy się pod mostem
pije na kępie
wiosna
i Ciuby pies
Tu fajna fotka mięsnego na Orlika :)
https://www.facebook.com/photo.php?fbi d=450000691731639&set=pb.432024820195893 .-2207520000.1379765706.&type=3&theater
Sklepik spożywczy w piwnicy RDT-u , w przerwach między lekcjami można było tam coś kupić .Chodziłem do Szk. Podst. nr 2 . Było to ponad 30 lat temu .
Sklepik p. Milewskiej w Rynku,blisko p.Szarmach.Miała dwóch synów-bliżniaków,z których jeden-Zenek,był na przelomie lat 50/60 znanym polskim bokserem w wadze koguciej.Startował w I ligowej Gwardii Warszawa.W 1955 roku brałem z nim udział w I Kroku Bokserskim w Grodzisku Maz.
Sklep tzw. papierniczy obok LO (obecnie obuwniczy), sklep mleczarski w Rynku (nie pamiętam który róg) mleko nalewane było z kany ocynkowanej, cukiernia w Rynku (obecnie Play), sklep RTV naprzeciwko "powieszonych" u Sendeli, tam gdzie jest Słonik też w Rynku był elektryczny, stara budka totolotka w Rynku, sportowy na Orlika w ciągu ze Słoneczną), a w środku sklep z tekstyliami, taki sam sklep tam gdzie teraz jest komputerowy Ślubowskiego, spożywczy po Zaciszu, obuwniczy w Rynku tam gdzie teraz jest z artykułami AGD p. Królowej, a obok ZURT (zakład usług radiowo telewizyjnych), mięsny tzw. komercyjny w Rynku (na ścianie z księgarnią, obecnie sklep z odzieżą). nad BGŻ był Polsping (produkcja artykułów dla wędkarzy), meblowy (dzisiaj Zielony Market koło dworca PKS), a targowica w miejscu dworca PKS, a tam gdzie jest Biedronka stawał namiot cyrkowy albo karuzela, a dworzec PKS był na ul. Słonecznej wzdłuż drogi począwszy od ronda, lody u Heleny na Kaczej...
Kto z państwa w czasach licealnych popijał "małą kawę z podwójną wodą" u P. Morawskiej w Wenecji ? Była tam jeszcze wspaniała szafa grająca, za 2 zł. słuchało się zespołu Perfekt - "Nie mogę Ci wiele dać" i wielu, wielu innych utworów. Ciekawe co się stało z tą szafą?
[cytat]Lody u Markowskiego![/cytat]
Mieszkam na Kilińskiego i te lody pamiętam bardzo dobrze!!!
Mały kosztował miedzianą piątkę, i co chwila było "Tato, daj na loda!!"
Super temat
tam gdzie biedronka na orilka byl super sklep,pamietam stoisko sportowe a w nim kije do hokeja polsport,pozniej byl salon samochodowy,w rynku na rogu sklep dla owczesnej milicji,a na jednostce tam gdzie zielony market dla wojska,
[cytat]tam gdzie biedronka na orilka byl super sklep,pamietam stoisko sportowe a w nim kije do hokeja polsport,pozniej byl salon samochodowy,w rynku na rogu sklep dla owczesnej milicji,a na jednostce tam gdzie zielony market dla wojska,[/cytat] sportowy na Orlika
Gofry - obecnie rondo koło Liceum l
Początek lat 90-tych biegaliśmy z ogólniaka na oranżadę w foliowej torebce i ze słomką do Maksjanowej. Jak było więcej kasy to braliśmy napój PTYŚ w dużej szklanej butli.No i do Kaczorka na bajaderki.
Początek lat 90-tych biegaliśmy z ogólniaka na oranżadę w foliowej torebce i ze słomką do Maksjanowej. Jak było więcej kasy to braliśmy napój PTYŚ w dużej szklanej butli.No i do Kaczorka na bajaderki.
[cytat]Początek lat 90-tych biegaliśmy z ogólniaka na oranżadę w foliowej torebce i ze słomką do Maksjanowej. Jak było więcej kasy to braliśmy napój PTYŚ w dużej szklanej butli.No i do Kaczorka na bajaderki.[/cytat]
[cytat]Lody u Markowskiego![/cytat]
Mieszkam na Kilińskiego i te lody pamiętam bardzo dobrze!!!
Mały kosztował miedzianą piątkę, i co chwila było "Tato, daj na loda!!"
Super temat pamiętam, super były :-)
[cytat]Oj tak... nostalgia mnie dopadła, ale tak było.
PIECHOTKĄ
Kiedyś na rynku Krzych spotkał Romka
i się po mieście zaczęli błąkać
sklep u Biedrony
za kościołem łąka
wiosna
i Ciuby pies
Jest jak u Bruegela spójrz brachu z góry
zatkał się kibel w domu kultury
rada znów radzi
diety uradzi
a emeryci w sercu Przasnysza
pod podcieniami mają bal
W Erdecie cztery ostatnie gwoździe
ze szklanych gablot błyskają groźnie
i obalewo
i brak pieniędzy
i dzwony biją
będzie msza
Renty zasiłki i zapomogi
ruski tandetny
szwedzki za drogi
lis zmienił skórę i drze pod górę
z lewej czy prawej
aby brać
Splunąć by tylko i machnąć ręką
lecz przywiązanie i jakoś ciężko
szczy się pod mostem
pije na kępie
wiosna
i Ciuby pies
[/cytat]
Markowski siedzial w bialej czapie, bialym kitlu i wielkimi zarosnietymi dlonmi podawal z automatu..:) W okolicach PKS stal w lato saturator z woda gazowana, za sok trzeba bylo doplacic, nie zawsze mnie bylo stac.., he, he. Do Japy sie chodzilo na motorowery, przez szybe, popatrzec, bo do srodka nie dawal wchodzic.., -kase masz?, pytal, jak malolat wchodzil... :)))
lody u pana Wilgi z zielonej budki,w pobliżu dworca,tam gdzie teraz jubiler,sklep sportowym z nartami,łyżwami,obecnie sklep żak,sklep obuwniczy u pani Wronowskiej naprzeciw konsumu,sklep o którym pamiętają starsi wis a wis smakosza,spozywczy i drugi obok,który kojarzy mi się z gwozdziami,srubkami,kiosk pana Obodzinskiego za mostem, sklep pana Myslinskiego na ulicy Warszawskiej z farbami , znam najlepiej,mieszkałam jako dziecko u p.Budnickich.
Witam, w Przasnyszu nie mieszkam od ukonczenia LO-od 1974 r. Pamietam wspaniale zaopatrzony sklep spozywczy rog Mostowej i Swierczewo u Pani Napiorkowskiej. Wracając ze szkoly podstawowej nr 1 wstepowalo sie na slodycze, panowie pili piwko nawet podgrzewane.Pani byla super, kiedy chodzilem do LO czesto kupowalo sie winko Rislig? i papierosy Nefretity, Zefiry, plaskie itp Przy ulicy Mostowej byl Fotograf Pan Bronislaw Glogowski, wspanialy czlowiek, tzw Bronek.W rynku pamietam slynny warzywniak " U Szarmachowej "- polowa Przasnysza sie zaopatrywala, oraz Ksiegarnie- dobrze jak na tamte czasy zaopatrzona z P.Zakrzewska-przemila osoba, ktora zawsze potrafila doradzic wybor ksiazki.W poblizu niepamitam nazwy- byla Restauracja.Po przeciwnej stronie sklep Konsumy- swietnie zaopatrzone w odziez , za nimi niedaleko byl Zakatek, oraz jedyna w tamtych latach Apteka.Wspanialy nostalgiczny temat- pozdrawiam
I te wachlarze czekolad w cukierni na rogu rynku (kamienica Myślińskich) albo w spożywczaku na innym rogu i te praktykantki z handlówki :D. Ten zapach kawy, ciastek .. albo już nie ma takich ciastek albo nam się potępiło. I świetne słodycze od Kaczorka nie to co dziś. Zwykłe ciastko posypane cukrem było mistrzostwem świata. PKS koło dzisiejszego ronda - tam widywałem światowców w kolorowych ciuchach, z magnetofonami i walizkami oblepionymi naklejkami .. a nawet pierwszy raz człowieka o mahoniowej karnacji. A na przeciwko PKS lotto przez kalkę wysyłało się chyba na 3 dni przed losowaniem nie to co teraz. W RDT na wejściu były części do samochodów, maszyn rolniczych i inne żelastwo.
Ja pamiétam cukiernié pani Wojtysiakowej, w której byøypyszne ciastka