Reklama
  • Gość 2013-05-08 23:06:07

    Jestem po Wyspiańskim i kończę UJ , na który dostałam się bez problemu.Nie znam nikogo z Kena na UJ. w Krakowie.Zapraszam...spróbujcie swoich sił!Oj, najważniejsze praca już na mnie czeka.Pozdrawiam!

  • Gość 2013-05-09 02:19:17

    Nie przyszlo Ci do glowy, ze to dlatego, ze Krakow lezy daleko. Ludzie z tego powodu ida raczej do Warszawy. To, ze ukonczysz czy dostaniesz sie na UJ nie znaczy, ze bedziesz miec prace. Po politologii czy turystyce nawet na UJ bedzie Ci z nia ciezko.

  • Gość 2013-05-10 10:02:46

    [cytat]Proszę może ktoś mi wyjaśni dlasczego 4 na 5 uczniów przasnyskich z krasiniaka chodzi na korki do nauczycieli z kena? Pytanie retoryczne?!
    Od nowego roku szkolnego nauczyciele kena nie będa udzielać korków dla uczniów z krasiniaka.[/cytat]
    No a nauczyciele z KENa przestną uczyć własnyh uczniów, co jest tu rzeczą nagminnną.

  • Reklama
  • Gość 2013-05-16 23:35:36

    Zapraszam na lekcje biologii prowadzone przez sora Sztuca, a przekonacie sie jak jest naprawde. Nie mam zielonego pojecia czemu tak na niego narzekacie. Moim zdaniem idealny sor. :)

  • Gość 2013-05-18 00:50:55

    zaczela dzialac na naszym terenie wypozyczalnia kostiumow.Wiecej wiadomosci pod nr 666 057 751.Dostepnych jest ponad 300 stroiow .Napewno mozna wybrac cos fajengo dla siebie .Zapraszamy

  • Gość 2013-06-21 03:15:11

    Mimo dużej sympatii do tej szkoły muszę odradzić ją osobom, które wybierają się na profile ścisłe. Nie chcę mówić o nikim źle, ale prawda jest taka, że nauczyciele nie przygotowują rewelacyjnie do matury rozszerzonej z chemii, fizyki czy biologii. Właściwie każdy, kto myśli poważnie o studiach na bardzo dobrym kierunku, chodzi na korepetycje przez cały okres liceum. I naprawdę nie jest to wina tego, że uczniowie są "tępi" i nie wystarcza im to co na lekcji..
    Być może ta sytuacja się zmieni za sprawą nowego dyrektora - wreszcie klasy biologiczno-chemiczne zaczynają mieć biologię z naprawdę dobrym nauczycielem - ale nie da się wszystkiego zmienić z dnia na dzień. Fizyka i chemia wciąż są w opłakanym stanie.
    Nie wiem, czy krasiniak jest dużo lepszy, ale niestety nasza szkoła wielu ambitnym uczniom po prostu podcina skrzydła.

  • Gość 2013-10-26 15:58:25

    Nie wiem , czy moje zdanie komuś tutaj pomoże ale trudno :)
      Od września jestem w 1 klasie. W LO KEN oczywiście. Jestem na profilu humanistyczno-prawnym - nie ,nie dartego bo jestem idiotką z matematyki tylko dlatego ,że interesują mnie te przedmioty. I jeżeli mamy mówić o poziomach  to przyznaję , że poziom fizyki jest porażający. Sor R. tłumaczy lekcje , gdzie żadna klasa nie jest w stanie pojąć tego, co mówi, nawet klasa matematyczno-fizyczna. To samo tyczy się chemii- nie wyobrażam sobie zdawać maturę rozszerzoną bez uczęszczania na korki. Ale np.  sor W. od historii przekazuje nam ważną wiedzę, w zrozumiały sposób tłumaczy lekcje i wydarzenia. Tak samo jak matematyczka O.-K. . Nie można powiedzieć , że nauczyciele zdążą nauczyć nas wszystkiego na lekcji, ja o początku września min. 2 razy w tygodniu wstaje o 5 rano i uczę się na testy a kładę się po 24. Jak na razie na poziom nauki nie narzekam - nie ma tego co jest w gimnazjum , oceny nie są naciągane, lepsza ocena nie będzie bo nauczyciel zna rodziców. Także jak na razie jest pozytywnie nastawiona :)

  • Reklama
  • Gość 2013-10-26 15:58:32

    Nie wiem , czy moje zdanie komuś tutaj pomoże ale trudno :)
      Od września jestem w 1 klasie. W LO KEN oczywiście. Jestem na profilu humanistyczno-prawnym - nie ,nie dartego bo jestem idiotką z matematyki tylko dlatego ,że interesują mnie te przedmioty. I jeżeli mamy mówić o poziomach  to przyznaję , że poziom fizyki jest porażający. Sor R. tłumaczy lekcje , gdzie żadna klasa nie jest w stanie pojąć tego, co mówi, nawet klasa matematyczno-fizyczna. To samo tyczy się chemii- nie wyobrażam sobie zdawać maturę rozszerzoną bez uczęszczania na korki. Ale np.  sor W. od historii przekazuje nam ważną wiedzę, w zrozumiały sposób tłumaczy lekcje i wydarzenia. Tak samo jak matematyczka O.-K. . Nie można powiedzieć , że nauczyciele zdążą nauczyć nas wszystkiego na lekcji, ja o początku września min. 2 razy w tygodniu wstaje o 5 rano i uczę się na testy a kładę się po 24. Jak na razie na poziom nauki nie narzekam - nie ma tego co jest w gimnazjum , oceny nie są naciągane, lepsza ocena nie będzie bo nauczyciel zna rodziców. Także jak na razie jest pozytywnie nastawiona :)

  • Gość 2013-10-26 16:13:37

  • Gość 2013-10-26 16:51:35

    Skończyłem, LO kilka lat temu. Nie powiem, że to wybitnie prestiżowa uczelnia ale (przynajmniej za moich czasów) jakiś tam poziom reprezentowała, dzięki czemu odstraszała wszystkich głupków, którzy chcieli tylko wagarować i spędzić swoje licealne lata na dworcu PKS. Jak słyszę o szkole na mazowieckiej to mi się nie dobrze robi. Z opowiadań znajomych wiem co tam się dzieję. Nauczyciele traktują uczniów jak śmieci. Łysy bije po głowach a inny przychodzi pijany jak automat do pracy...Naprawdę, świetna placówka, wybitne ciało pedagogiczne. Szkoda mi ludzi, którzy mają trochę oleju w głowie i zdecydowali się tam pójść...

  • Gość 2013-11-23 02:45:51

    marta r. sie udziela hahahah

  • Reklama
  • Gość 2014-04-26 07:53:49

    Do KENa NIE WARTO uczęszczać, tym bardziej na bio-chem. To tak jak stracić 3 lata;) Nieprawdą jest, że jak ktoś chce to ŚWIETNIE zda maturę, czy to KENie czy Krasiniaku, bo zdanie BARDZO dobrze matury w KENie graniczy z cudem.
    Oczywiście są wyjątki w postaci matematyka (w KENie)..;)
    Nauczyciele z 1 lo z Ciechanowa, zdarza się, że układają zadania maturalne, więc wystarczy sobie porównać.
    Widziałem co mieli moi znajomi, a co miałem ja na lekcjach. Dziwiłem się, że mają o wiele lepsze oceny ode mnie, ale przestałem, gdy zobaczyłem poziom kenowskich sprawdzianów i kartkówek..a matura niestety jest jednakowa dla wszystkich.;)
    Wiadomo - dojazdy do Ciechanowa kosztują..ale to jest inwestycja w przyszłość, zaręczam.
    Odradzam KEN

  • Gość 2014-06-23 17:11:32

    [cytat]marta r. sie udziela hahahah [/cytat]

    zapewniam cię, kimkolwiek jesteś, ze to nie ja :* pls, ja miałabym wstawać o 5 rano i się uczyć, proszę, ja rano ledwo żyję xD

    Ale skoro już jestem to nie będę spamić bezsensownymi postami i się wypowiem, a co.
    Ogółem po roku uczęszczania do KENa, mimo wszystko, jestem zadowolona z tego czego doświadczyłam. Może nie jest to jakiś zarąbiście wysoki poziom nauczania, ale dla mnie wystarczy. Faktycznie fizyka jest taka "troszkę" (bardzo) słaba, sor nie ma podejścia do uczniów. Z przykrością muszę też to powiedzieć o nauce historii, przynajmniej u mnie w klasie, bo nie wiem jak to jest tam, gdzie uczy sor Zdziarski, ale ja idąc do KENa na humana nastawiałam się na maturę z historii, a teraz nie jestem tego taka pewna. Żeby w pełni zrozumieć lekcję trzeba baaaaaaaaardzo mocno się przyłożyć przed lekcją i po lekcji - nie mówię, że to źle, ale na dłuższą metę jest męczące. Ponadto, sprawdziany z internetu - serio? Jak dla mnie to nauka wyznawania zasady 3Z - zakuć, zdać, zapomnieć. Największa zmora to informatyka... Sorry, ale "to powinniście mieć w gimnazjum" nas informatyki nie nauczy -.- Tym bardziej, że nie mieliśmy tego w gimnazjum, bo nasi nauczyciele nie byli "aż tak mądrzy" jak wielki sor od sweterków.
    Reszta robi albo pozytywne, albo przynajmniej neutralne wrażenie. Może i niektórzy wymagają dużo, ale moim zdaniem to dla dobra uczniów. Sami to przyznajemy. Nawet biol-chem, który ma od góry do dołu jedynki z biologii wie, że Sztuc dużo od nich wymaga po to, żeby dobrze zdali maturę. Prędzej czy później to docenimy.
    KEN nie jest może jakąś świetną i prestiżową szkołą, ale ma swoją renomę. I spośród tego, co jest do wyboru w samym Przasnyszu, to jednak jest to najlepsza szkoła w okolicy. A jeśli komuś się chce jeździć tyle do Krasiniaka to proszę bardzo, jego sprawa ;)

    I pozdrawiam osobę z zacytowanego komentarza, udowadniasz mi, że, jak to mówią, "mam fejm" xD

  • Gość 2014-07-07 14:34:02

    W kazdym liceum chcac bardzo dobrze zdac mature trzeba sie przylozyc i przed i po lekcji. Roznica jest taka, ze z tych uznawanych za dobre liceow jak sie nie przykladasz to nie dostapisz do matury, bo Cie wyleja na zbity pysk. Ja jakos dostalem sie na pierwszej liscie na lekarski na WUM, a ukonczylem KENa i to mat-fiz w dodatku. Fakt, chodzilem na korepetycje, ale Ci z Kracha rowniez to robili, ja zas nie tracilem czasu i pieniedzy na dojazdy. I znam tez wiele osob, ktore po Krachu mialy zalosne wyniki po 30-50% z matury.
    Pozdrawiam

  • Gość 2014-08-15 23:10:46

    Nie wiem , czy moje zdanie komuś tutaj pomoże ale trudno :)
      Od września jestem w 1 klasie. W LO KEN oczywiście. Jestem na profilu humanistyczno-prawnym - nie ,nie dartego bo jestem idiotką z matematyki tylko dlatego ,że interesują mnie te przedmioty. I jeżeli mamy mówić o poziomach  to przyznaję , że poziom fizyki jest porażający. Sor R. tłumaczy lekcje , gdzie żadna klasa nie jest w stanie pojąć tego, co mówi, nawet klasa matematyczno-fizyczna. To samo tyczy się chemii- nie wyobrażam sobie zdawać maturę rozszerzoną bez uczęszczania na korki. Ale np.  sor W. od historii przekazuje nam ważną wiedzę, w zrozumiały sposób tłumaczy lekcje i wydarzenia. Tak samo jak matematyczka O.-K. . Nie można powiedzieć , że nauczyciele zdążą nauczyć nas wszystkiego na lekcji, ja o początku września min. 2 razy w tygodniu wstaje o 5 rano i uczę się na testy a kładę się po 24. Jak na razie na poziom nauki nie narzekam - nie ma tego co jest w gimnazjum , oceny nie są naciągane, lepsza ocena nie będzie bo nauczyciel zna rodziców. Także jak na razie jest pozytywnie nastawiona :)

  • Gość 2014-08-15 23:15:15

  • Reklama
  • Gość 2014-08-15 23:38:12

    Ken ma całkiem sporą grupę naprawdę dobrych nauczycieli, mogę tak powiedzieć, po 3 latach nauki. Z prawdziwą przyjemnością wspominam lekcje sora Kurkowskiego, Kozakowskiego, dyr. Waleszczaka, koszykówkę z Czoperem. Ogolnie było w dechę!



Reklama
Reklama