Wybiera się ktoś do tego liceum? Jak tak to jakie rozszerzenia? A do obecnych uczniów: Jaka jest wasza opinia? Jacy nauczyciele? Jak to jest z waszego punktu widzenia? W ogóle warto tam iść czy szukać czegoś innego?
Ogólnie atmosfera jest naprawde w porządku, już po remontach wiec tynkiem nie oberwiesz :D Cegły i plecaki nie latają, więc masz większę szanse, że dożyjesz do matury :D Jeśli chodzi o nauczycieli to jest mniej więcej tak, że z danego przedmiotu jest zazwyczaj 2 nauczycieli i jeden jest dobry/bdb a drugi pomylił zawody. Cichowski(mata), Sztuc(bio), Rozicki(geo), Zdziarski(his/wos) no i oczywiście Bieńkowski (pp ) są zarąbiści. Oczywiście nie tylko oni, ale to tak na szybko, co mi wpadło do głowy.
Poziom jest w miarę, myślę, że mogłby być trochę wyższy, no i przydałby się jakiś porządny fizyk.
Dzięki ;D bezpieczeństwo przede wszystkim :D Słyszałam coś o nauczycielce od biologii, że zamiast uczyć podlewa kwiatki. :p A ja wybieram się na biol-chem, więc trochę się boję, że nie dam rady. A jeszcze ciekawa jestem czy z tymi wyjazdami, warsztatami itp. to prawda, czy tylko na broszurce? ;>
Z tymi wyjazdami to raczej będą, bo był już raz na wat, 2razy na UW. Jak trafisz z bio na Sztuca to będzie dość ciężko, ale przynajmniej masz duże szanse na zdanie dobrze bioli. A z chemii to raczej trafisz na Bożene, wtedy lepiej zacznij się uczyć samemu/tłumaczenie niech zrobić kumaty kolega, bo ja im więcej ją słuchałem tym mniej rozumiałem :D
Przestańcie pluć na jedną szkołę a chwalić inną! Przestańcie pluć na ludzi jeśli nie chcecie, by Was obrażano! Macie w tym interes? Kto się nie chce uczyć, temu każda szkoła będzie nie po drodze. Winszuję fascynującego poziomu inteligencji.
hej, ja jestem niedoszlym absolwentem KENa. juz wyjasniam. swoja przygode z edukacja ponadgimnazjalna zaczalem wlasnie w naszym szanowanym i prestizowym lo, niektorzy wrecz powiadaja, ze to wybitna placowka dla elitarnych jednostek, jednakze nie zgodzilbym sie z tym stwierdzeniem. juz po kilku dniach uczeszczania do w/w placowki zaczelo mi cos doslownie mowiaz SMIERDZIEC. nauczyciele czeso-geto nie przychodzili na zajecia (nie uprzedzajac nas o tym) nie bylo takze zastepstw. bardzo to bolalo bo to nie byla jakis malo-znaczacy przedmiot typu podstawy przedsiebiorczosci, tylko przedmioty maturalne... z biegiem czasu zaczalem co raz bardziej dostrzegac doslowny upadek tej szkoly. zajecia prowadzone dosyc nieprofesjonalnie, kiedy dopytywalem o jakies informacje na zajeciach jakiechs nauczycieli, to udawali, ze nie slysza badz nie chcieli slyszec- moze nie znali odpowiedzi? nie wiem, nie mi to oceniac czy sa wystarczajaco komptentni. po roku czasu opuscilem te ELITARNE MURY MARMURU. przenioslem sie na szczescie do lo w ciechanowie, oczywiscie lo nr 1. takze bylem w klasie chemiczno-biologicznej. jakie wnioski? moi znajomi z bylej klasy lo ken nie dostali sie na uczelnie medyczne, 1 osoba studiuje stomatologie wieczorowo. matura zdana bardzo kiepsko. z tego co pamietam jest tez aby jedna osoba na weterynarii, reszta wyladowala na kiepskich kierunkach, nierzadko humanistycznych. u mnie po lo w ciechanowie 10 OSOB JEST NA MEDYCYNIE DZIENNEJ W TYM JA !!! powiem ta, jezeli zalezy Ci na zdaniu dobrze matury i byciu KIMS w zyciu, to wybierz lo w ciechanowie, po Przasnyszu nie masz szans, wybacz ale taka jest prawda...
co do tej mazowieckiej, to pewnie chodzilo komus o technikum. sluchaj, jezeli wiesz co chcesz robic w zyciu i masz samo-zaparcie na nauke do matury, przygotowanie we wlasnym zakresie itd, to mozesz wybrac technikum. wtedy jest latwiej na studiach, tak np bylo w przypadku mojego brata. musial sie duzo sam uczyc do matury, ale jak dostal sie na finanse i rachunkowosc na studia, a byl po technikum ekonomicznym, to wiedzial duzo wiecej niz ludzie po lo, mial duzo wiedzy praktycznej, ktorej nie da Ci zadna szkola. w kazdym razie, odradzam lo ken, moge odradzac bo mam porownanie, uczylem sie zarowno w kenie jak i kraisniaku, wiec polecam krasiniaka bo po tej szkole masz szanse zaistnic i dostac sie na dobre studia, a nadto masz ogromne szanse na ich ukonczenie !!!!! zycze samych sukcesow, pozdrowienia z UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO !!!
[cytat]KEN jest dla frajerów jak masz trochę oleju w głowie i kasy w kieszeni to do Ciechanowa idż. Jeśli masz już chodzić do Przasnysz to idż na mazowiecką.[/cytat]
Mazowiecka? hahah weź przestań. Jeśli ktoś mysli poważnie o studiach i posiadaniu matury to nie idzie wszędzie byle nie tam, no chyba że jest mocny a idzie ze względu na zainteresowania (mocny znaczy tu, że ma wiedzę i chęci nie oceny). Co do krasiniaka to nie wiem czy jest taki super zajebisty. Tylko licz się z tym, że wstajesz przez 3lata minimum o 6 rano i jedziesz po 40min autobusem w lato i zimę. Każdy pluje na kena napewno w nim nigdy nie byl. Jeśli ktoś chodził to wyraża się o nim w większości pozytywnie/neutralnie. Osobiście uważam, że ken jest na średnim poziomie, (takie dobre 3) i przydałoby się kilku nauczycieli wymienić i było by naprawdę nieźle.
[quote=]hej, ja jestem niedoszlym absolwentem KENa. juz wyjasniam. swoja przygode z edukacja ponadgimnazjalna zaczalem wlasnie w naszym szanowanym i prestizowym lo, niektorzy wrecz powiadaja, ze to wybitna placowka dla elitarnych jednostek, jednakze nie zgodzilbym sie z tym stwierdzeniem. juz po kilku dniach uczeszczania do w/w placowki zaczelo mi cos doslownie mowiaz SMIERDZIEC. nauczyciele czeso-geto nie przychodzili na zajecia (nie uprzedzajac nas o tym) nie bylo takze zastepstw. bardzo to bolalo bo to nie byla jakis malo-znaczacy przedmiot typu podstawy przedsiebiorczosci, tylko przedmioty maturalne... z biegiem czasu zaczalem co raz bardziej dostrzegac doslowny upadek tej szkoly. zajecia prowadzone dosyc nieprofesjonalnie, kiedy dopytywalem o jakies informacje na zajeciach jakiechs nauczycieli, to udawali, ze nie slysza badz nie chcieli slyszec- moze nie znali odpowiedzi? nie wiem, nie mi to oceniac czy sa wystarczajaco komptentni. po roku czasu opuscilem te ELITARNE MURY MARMURU. przenioslem sie na szczescie do lo w ciechanowie, oczywiscie lo nr 1. takze bylem w klasie chemiczno-biologicznej. jakie wnioski? moi znajomi z bylej klasy lo ken nie dostali sie na uczelnie medyczne, 1 osoba studiuje stomatologie wieczorowo. matura zdana bardzo kiepsko. z tego co pamietam jest tez aby jedna osoba na weterynarii, reszta wyladowala na kiepskich kierunkach, nierzadko humanistycznych. u mnie po lo w ciechanowie 10 OSOB JEST NA MEDYCYNIE DZIENNEJ W TYM JA !!! powiem ta, jezeli zalezy Ci na zdaniu dobrze matury i byciu KIMS w zyciu, to wybierz lo w ciechanowie, po Przasnyszu nie masz szans, wybacz ale taka jest prawda...
co do tej mazowieckiej, to pewnie chodzilo komus o technikum. sluchaj, jezeli wiesz co chcesz robic w zyciu i masz samo-zaparcie na nauke do matury, przygotowanie we wlasnym zakresie itd, to mozesz wybrac technikum. wtedy jest latwiej na studiach, tak np bylo w przypadku mojego brata. musial sie duzo sam uczyc do matury, ale jak dostal sie na finanse i rachunkowosc na studia, a byl po technikum ekonomicznym, to wiedzial duzo wiecej niz ludzie po lo, mial duzo wiedzy praktycznej, ktorej nie da Ci zadna szkola. w kazdym razie, odradzam lo ken, moge odradzac bo mam porownanie, uczylem sie zarowno w kenie jak i kraisniaku, wiec polecam krasiniaka bo po tej szkole masz szanse zaistnic i dostac sie na dobre studia, a nadto masz ogromne szanse na ich ukonczenie !!!!! zycze samych sukcesow, pozdrowienia z UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO !!![/quote]
Do Ciechanowa na pewno się nie wybieram. Nie po drodze mi tam zupełnie. Muszę przyznać, że trochę mi namięszaliście w głowie, ale dzięki. Tak jak ktoś wyżej uważam, że jak ktoś chce to wszędzie się nauczy, ale chodzi o to żeby tego douczania się po lekcjach było jak najmniej. Z tego co widzę w KENie będzie to konieczne.
[cytat]Do Ciechanowa na pewno się nie wybieram. Nie po drodze mi tam zupełnie. Muszę przyznać, że trochę mi namięszaliście w głowie, ale dzięki. Tak jak ktoś wyżej uważam, że jak ktoś chce to wszędzie się nauczy, ale chodzi o to żeby tego douczania się po lekcjach było jak najmniej. Z tego co widzę w KENie będzie to konieczne. [/cytat]
taak, ja w kenie musialbym wydac duzo wiecej niz kosztowal mnie bilet miesieczny do ciechanowa czy np internat w ciechanowie. niestety w lo ken nauczyciele nie tlumaczyli, czesto olewali sobie zajecia i po prostu nie przychodzili, bardzo mi to nie pasowalo, dlatego przenioslem sie do krasiniaka, pozdrawiam
KOLEGO miesiac temu Sztuc pokazoł ile osób studiuje z KENa medycyne było w gazetach i na stronie szkoły.W kenie jest tylko jedna klasa biol chem w krasiniaku sa trzy.Prosze spytac autora tekstu o wspaniałym krasiniaku dlaczego od pierwszej klasy biegał do Bugajowej na chemie.I jeszcze jedno nie ma stomatologii wieczorowej.
[cytat]KOLEGO miesiac temu Sztuc pokazoł ile osób studiuje z KENa medycyne było w gazetach i na stronie szkoły.W kenie jest tylko jedna klasa biol chem w krasiniaku sa trzy.Prosze spytac autora tekstu o wspaniałym krasiniaku dlaczego od pierwszej klasy biegał do Bugajowej na chemie.I jeszcze jedno nie ma stomatologii wieczorowej.[/cytat]
kochany/a Twoj wielebny SZTUC pokazal ile ogolem osob po LO KEN obecnie studiuje medycyne nie z danego rocznika, wiec mnie nie rozsmieszaj ta garstka ludzi po krasiniaku z mojej klasy aby studiuje 10 osob medycyne, a u Was po KENIE obecnie nie studiuje tyle osob medycyny co u nas po jednym roczniku :)
po drugie dziecko nie wypowiadaj sie na temat stomatologii ja nie masz zielonego pojecia :) niestacjonarna stomatologie oferuja takie miasta jak poznan, bialystok, szczecin, łódź, gdańsk, wrocław i wlasnie tam lądują ludzie po KENie...................................
.. za kase studiuja................................
......
Pawełku nie pokazał z całej szkoły tylko z trzech roczników i tylko dla lekarskiego i stomy zrobił to imiennie podając uczelnie zrob to samo dla krasiniaka zaznaczajac że w roczniku są trzy klasy biol chem
[cytat]Pawełku nie pokazał z całej szkoły tylko z trzech roczników i tylko dla lekarskiego i stomy zrobił to imiennie podając uczelnie zrob to samo dla krasiniaka zaznaczajac że w roczniku są trzy klasy biol chem[/cytat]
są trzy klasy, a wiesz dlaczego? bo krasiniak jest dobrą szkołą, w której uczą się ludzie z całego północnego mazowsza, kazdy chce tam zdawac mature. kazdy, kto ma choc troche oleju w glowie i mysli powaznie o swoim zyciu........ no własnie mam na mysli, ze sztuc pokazał ludzi studiujacych medycyne z trzech rocznikow, tam nie ma tylu ludzi co absolwentow mojej klasy studiujacych medycyne na jednym roku cale szczescie ucieklem z tego lo ken i tylko dzieki temu dostalem sie na porzadna medycyne, na najlepszym poziomie w kraju, oczywiscie stacjonarnie !!!!!!!!!!!!!!!
Ludzie po KENie to ida wlasnie na SGGW dla wiesniaczkow do szkoly, tam gdzie ich teraz SZTUC pcha po klasie chamicznej (bo po co jest ta wspolpraca) albo do Pułtuska
Czasami mam wrażenie, że Ci, co są z Przasnysza, a zdecydowali się dojeżdżać do LO aż do Ciechanowa, to teraz źle piszą o KEN-ie, bo im po prostu głupio. Czemu? Bo dali się wkręcić, iż ten Kraśniak to taka cudowna super szkoła i wystarczy tam chodzić, żeby być super mądrym. A to tak nie działa.
Ja tam KEN skończyłem bez żadnych korków i miałem super przygotowanie do studiów w porównaniu do osób z innych szkół. Na korki chodzili tylko Ci, którzy mieli problemy z nauką. Tymczasem często słyszałem o Kraśniaku, że tam taki super duży poziom, że nawet najlepsi muszą chodzić na korki. No to chyba coś nie halo w takiej sytuacji? To raczej źle świadczy o nauczycielach, skoro nawet najlepsi muszą chodzić na korki, żeby zdać.
Oczywiście to nie znaczy, że w KEN-ie sami super nauczyciele. Paru ewidentnie powinno zostać zwolnionych i wymienionych na lepszych, no ale za nauczycielami stoi silny związek zawodowy i w efekcie nauczyciela wcale nie tak łatwo zwolnić, a już na pewno nie w sytuacji, gdy się chce go wymienić na jakiegoś lepszego. Ogólnie w KEN-ie nie ma jednak z tym tragedii.
[cytat]Czasami mam wrażenie, że Ci, co są z Przasnysza, a zdecydowali się dojeżdżać do LO aż do Ciechanowa, to teraz źle piszą o KEN-ie, bo im po prostu głupio. Czemu? Bo dali się wkręcić, iż ten Kraśniak to taka cudowna super szkoła i wystarczy tam chodzić, żeby być super mądrym. A to tak nie działa.
Ja tam KEN skończyłem bez żadnych korków i miałem super przygotowanie do studiów w porównaniu do osób z innych szkół. Na korki chodzili tylko Ci, którzy mieli problemy z nauką. Tymczasem często słyszałem o Kraśniaku, że tam taki super duży poziom, że nawet najlepsi muszą chodzić na korki. No to chyba coś nie halo w takiej sytuacji? To raczej źle świadczy o nauczycielach, skoro nawet najlepsi muszą chodzić na korki, żeby zdać.
Oczywiście to nie znaczy, że w KEN-ie sami super nauczyciele. Paru ewidentnie powinno zostać zwolnionych i wymienionych na lepszych, no ale za nauczycielami stoi silny związek zawodowy i w efekcie nauczyciela wcale nie tak łatwo zwolnić, a już na pewno nie w sytuacji, gdy się chce go wymienić na jakiegoś lepszego. Ogólnie w KEN-ie nie ma jednak z tym tragedii.[/cytat]
A ja bym powiedziała, że jest tragedia. Ludzie po Lo keN nie dostają się na żadne, poważne uczelnie w kraju. Osiągają bardzo mierne wyniki na maturze
Porażaca jest znajomość geografii uczniów LO KEN. Ktoś z Was jeszcze twierdzi, że Płock to PÓŁNOCNE MAZOWSZE? Ahahahahaha kto Was uczy geografii? Jednak mam teraz pewnośc, że macie poważne braki w edukacji
dobrze, ze nie mam z lo ken juz nic wspolnego, nie polecam
[cytat]Najlepsze lo na polnocnym mazowszu jest w Płocku i tam ida z Ciechanowa a ich miejsce zajmuja sfrustrowani z Przasnysza[/cytat]
idz dziecko poucz sie geografii i zobacz gdzie polnocne mazowsze a gdzie plock, potem wejdz na forum i zloz samokrytyke, przed nami i przed panem od geografii z lo ken (ktory sam moze nie wie jak to jest) kiedys zapytalem o cos to nie odpowiedzial bo nie wiedzial :D
Tak czytam i się zastanawiam... LO KEN miało przecież swoje lepsze i gorsze czasy. Ja znam wielu ludzi w wieku 23-30, którzy ukończyli to liceum i dostali się na studia, np. na UW, albo UKSW i oczywiście je ukończyli. Jak jest teraz? Nie wiem. I proszę żeby nie wypowiadały się na ten temat osoby, które też nie wiedzą jak jest TERAZ.
prawda jest taka,ze teraz to wszystkich przyjmują nieważne czy mas 200 pkt czy 80 i tak się dostaniesz ;) a co do Mazowieckiej to jest tak samo jak i w KENie jak trafisz na dobrego nauczyciela to i masz wiadomości. Także KEN i Mazowiecka teraz są na takim samym poziomie. Wiem, bo ja chodziłam do KENa a brat na Mazowiecką ;)
ŚWIĘTA PRAWDA KEN JEST PRZEREKLAMOWANY. MAŁOLAT MYŚLI ŻE JAK SIĘ DOSTAL DO KEN-a TO JUŻ JEST KIMŚ. A W RZECZYWISTOŚCI JEDZIE NA TYM SAMYM WÓZKU CO LUDKI Z MAZOWIECKIEJ.
[cytat]Tak czytam i się zastanawiam... LO KEN miało przecież swoje lepsze i gorsze czasy. Ja znam wielu ludzi w wieku 23-30, którzy ukończyli to liceum i dostali się na studia, np. na UW, albo UKSW i oczywiście je ukończyli. Jak jest teraz? Nie wiem. I proszę żeby nie wypowiadały się na ten temat osoby, które też nie wiedzą jak jest TERAZ. [/cytat]
dziecko zeby dostac sie na uksw wystarczy zdac mature na poziomie podstawowym, o czym Ty mowisz??????????!!!!!!!!!!!!!!! lo ken na dnie........
KEN i mazowiecka na tym samym poziomie? hahahah ludzie ogarnijcie się troche. Czy jak 2klasy rozszerzona i podstawowa mata mają razem lekcje, czy 2h maty na profilu, gdzie na studiach przez mate najwięcej odpada to jest jakikolwiek poziom? Nie to jest kpina jakaś. A czy w kenie słyszal ktoś o czymś takim? nie sądze.... Więc co wy porównujecie. To samo krasiniak. Mówicie że jest taki super i zajebisty, tyle, że prawda jest taka, że jak się pójdzie to wcale nie jest tak jak z opowieści. Myślę, że krasiniak jest na lepszym poziomie, ken trochę niżej, ale nie ma jakiś przepaści, a porównania ken-mazowiecka to jakieś nieporozumienie.
Widzę, że lobby - darmowa reklama pewnych nauczycieli kwitnie! Ciekawi mnie, ile bierzecie za lobbowanie pewnej zamkniętej sekty KEN-owskiej. Wiedza się sama obroni, niestety po latach....
A ja bym powiedziała, że jest tragedia. Ludzie po Lo keN nie dostają się na żadne, poważne uczelnie w kraju. Osiągają bardzo mierne wyniki na maturze Jestem żywym zaprzeczeniem tego, co piszesz
Dlaczego kłamiesz.Zdałam mature w Kenie cztery lata temu jest nas cztery na SGH a pozostali z mojej klasy sa na prawie UW politechnice Wawa uniwersytecie medycznym .To sa fakty a nie mity.Złosliwość w tym mieście nie zna granic.Wszyscy wszystkim czegoś zazdroszczą.Trzeba mieć odpowiednią pojemność czaszki mózgowej oraz chęć do nauki.Pozdrawiam tych którzy ni byli w Kenie dostali się na lipne studia a teraz wylewają swoje żale.
Trzeba się najpierw zastanowić czemu ktoś podnosi takie tematy podczas gdy trwa rekrutacja? To oczywiste, że jest to walka o uczniów połączona z ciekawością gdzie się dalej kształcić. Mam nadzieję, że dyskusja będzie w miarę kulturalna, a teraz moja opinia o KENie: Fakt, że jak chcesz wiedzieć więcej to trzeba się uczyć dodatkowo w domu - niezaprzeczalny. Nie mogę powiedzieć, żeby nauka w domu była mi obca w czasie gdy jeszcze rok temu chodziłam do LO im. KEN. Gdybym nie uczyła się dodatkowo w domu to nic bym nie osiągnęła w żadnej szkole ani na studiach. Po roku od ukończenia KENa wiem, że było warto. Piękny okres w moim życiu nie zatruty wyścigiem szczurów jak u moich znajomych w ciechanowskim Krasiniaku. Sami się zwierzali, że wszystko u nich było takie sztuczne i bez polotu. Co do jakości lekcji to również nie będę narzekać. Ideałów nie ma nigdzie i nie wierzcie w te bajeczki. Znam ludzi na swoich studiach, którzy chodzili do Krasiniaka i jak opowiadają jak wyglądały ich lekcje to się załamać można. Tak jakbyście sami sobie podręcznik czytali - wielkie mi lekcje. A u nas nauczyciele potrafili powiedzieć na lekcji o rzeczach, których nie ma w podręczniku, a przydają się na studiach. Oczywiście program nauczania jest wszędzie ten sam, ale podręcznik to ja naprawdę umiem przeczytać, a w szkole chciałabym porozmawiać też o innej wiedzy. Nauczyciel ma mi przecież powiedzieć co jest ważne a co mniej ważne, jakie są obecnie trendy w danej dziedzinie wiedzy. Z nauczycielem uczeń powinien móc porozmawiać po lekcji lub na lekcji na ciekawiący go temat. W Krachu nikt nie miał dla nich czasu na takie rozwijające sprawy. Od razu wychodzi to też na 1 roku studiów. To są tak zwane wąskie horyzonty. Po KENie studenci pytają wykładowce na studiach "dlaczego?", a po Krachu pytają "na kiedy się tego trzeba nauczyć?". Ja tak to odbieram na razie. Wiedza niby podobna, ale podejście do zdobywania tej wiedzy zupełnie różne. Więcej ludzi uczących się w Krasiniaku chodzi na korki w Przasnyszu niż ci z KENa. Chodzi oczywiście o odsetek, a nie liczbę. Krasiniak zdobywa lepsze noty za matury bo zgarnia z dużego terenu kujonów, a w KENie są różne klasy i to niektórym zaciemnia obraz. Bo średnia z matury niczego Wam nie powie. Zobaczycie na studiach jak sobie radzą ci po KENie i ci po Krasiniaku. Jedyna uwaga jaką mam do KENa: nauczyciele powinni więcej wymagać z przedmiotów ważnych: mat, biol, chem, hist, geogr, języki, fizyka, a mniej z takich jak PO, WOS, PP, polski, infa, wf itp. Myślcie rozsądnie wybierając szkołę. Nie porównujcie średnich tylko zastanówcie się co dla Was będzie lepsze. W jakim środowisku lepiej się czujecie i rozwijacie? Kim chcecie w przyszłości być? Zrealizować to możecie praktycznie w każdej szkole jaką wybierzecie, chodzi głównie o Wasze chęci. Ważne jest też by szkoła Wam nie przeszkadzała (np. inni uczniowie/atmosfera), a resztę naprawdę da się zrobić!
A ja myślę, że jak ktoś chce się uczyć to będzie się uczył i coś osiągnie bez względu na to, do jakiej szkoły średniej pójdzie. Poziom i wymagania w KENie są większe niż na Mazowieckiej i to jest fakt, bo znajoma chodziła rok do KENa i przeniosła się na Mazowiecką i sama stwierdziła, że jest o niebo łatwiej.
hahahah zauwazylam smieszna zaleznosc, mianowicie jezeli ktos z krasiniaka jezdzi po kenie (oczywiscie ma racje) to ten jezdzi po mazowieckiej. czyzby jakies kompleksy? wspolczuje ludziom, ktozy chodza do kena
Uważam, że jeśli ktoś jest zdolny, pracowity i sumienny, to mnóstwa rzeczy może się nauczyć samodzielnie. Ja się przygotowywałam sama do matury, nie chodziłam na żadne "korki" i maturę zdałam rewelacyjnie, dostałam się na dobre studia na renomowanym uniwersytecie. Dobry uczeń poradzi sobie w każdej szkole. A jak ktoś prześlizguje się tylko z klasy do klasy to ani Krasiniak ani KEN niczego go nie nauczą.
[quote=]hahahah zauwazylam smieszna zaleznosc, mianowicie jezeli ktos z krasiniaka jezdzi po kenie (oczywiscie ma racje) to ten jezdzi po mazowieckiej. czyzby jakies kompleksy? wspolczuje ludziom, ktozy chodza do kena [/quote]
A ja sobie nie współczuje, wręcz przeciwnie cieszę się, że tam chodziłem i to bardzo niedawno :) jedyne co mam do zarzucenia to że sam za mało trochę się uczyłem
prawie 5 lat temu skończyłam ken. licealne czasy wspominam dobrze. nie chcę narzekać na nauczycieli, bo wiadomo-byli lepsi i gorsi. żebym dostała się na wymarzone studia potrzebna mi była zdana ROZSZERZONA matura z kilku przedmiotów. nauczyciele, nawet ci dobrzy i uczący na profilu rozszerzonym mówili, że przygotowują nas do matury podstawowej. Zdałam, choć było cięzko. Zawdzięczam to tylko sobie i swojej ciężkiej pracy. i nie zgodzę sie z wypowiedziami, ze z kena nikt nie dostaje się na dobre uczelnie. Z mojej klasy dostało się bardzo dużo osób na uniwersytety: w Łodzi, Warszawie, Olsztynie, Poznaniu, Toruniu, Wrocławiu. to świadczy o tym, że jak się chce i jak się pracuje ciężko, to i absolwenci kena dostaja się na dobre i renomowane uniwersytety.
Proszę może ktoś mi wyjaśni dlasczego 4 na 5 uczniów przasnyskich z krasiniaka chodzi na korki do nauczycieli z kena? Pytanie retoryczne?! Od nowego roku szkolnego nauczyciele kena nie będa udzielać korków dla uczniów z krasiniaka.
Nie narzekajcie na KENa. Jak ktos chce to sie dostanie z kazdej szkoly tam gdzie chce, calkiem sporo ludzi z KENa jakos dostalo sie na lekarski, prawo, SGH, PW, a znam i takich co po krasiniaku mieli po 30% z jakiegos przedmiotu. Tyle z tego krasiniaka maja, ze stracili czas i pieniadze na dojazdy, bo tam tez jak chce sie gdzies dostac trzeba korzystac z korkow badz byc pasjonatem. Takie sa realia liceow ogolnie.
Wybiera się ktoś do tego liceum?
Jak tak to jakie rozszerzenia?
A do obecnych uczniów: Jaka jest wasza opinia? Jacy nauczyciele? Jak to jest z waszego punktu widzenia? W ogóle warto tam iść czy szukać czegoś innego?
Ogólnie atmosfera jest naprawde w porządku, już po remontach wiec tynkiem nie oberwiesz :D Cegły i plecaki nie latają, więc masz większę szanse, że dożyjesz do matury :D
Jeśli chodzi o nauczycieli to jest mniej więcej tak, że z danego przedmiotu jest zazwyczaj 2 nauczycieli i jeden jest dobry/bdb a drugi pomylił zawody.
Cichowski(mata), Sztuc(bio), Rozicki(geo), Zdziarski(his/wos) no i oczywiście Bieńkowski (pp ) są zarąbiści. Oczywiście nie tylko oni, ale to tak na szybko, co mi wpadło do głowy.
Poziom jest w miarę, myślę, że mogłby być trochę wyższy, no i przydałby się jakiś porządny fizyk.
Dzięki ;D bezpieczeństwo przede wszystkim :D
Słyszałam coś o nauczycielce od biologii, że zamiast uczyć podlewa kwiatki. :p
A ja wybieram się na biol-chem, więc trochę się boję, że nie dam rady.
A jeszcze ciekawa jestem czy z tymi wyjazdami, warsztatami itp. to prawda, czy tylko na broszurce? ;>
Z tymi wyjazdami to raczej będą, bo był już raz na wat, 2razy na UW.
Jak trafisz z bio na Sztuca to będzie dość ciężko, ale przynajmniej masz duże szanse na zdanie dobrze bioli. A z chemii to raczej trafisz na Bożene, wtedy lepiej zacznij się uczyć samemu/tłumaczenie niech zrobić kumaty kolega, bo ja im więcej ją słuchałem tym mniej rozumiałem :D
Hah ;d
Tego właśnie się obawiałam :d
KEN jest dla frajerów jak masz trochę oleju w głowie i kasy w kieszeni to do Ciechanowa idż. Jeśli masz już chodzić do Przasnysz to idż na mazowiecką.
W czym Mazowiecka jest lepsza od KENa?
Przestańcie pluć na jedną szkołę a chwalić inną! Przestańcie pluć na ludzi jeśli nie chcecie, by Was obrażano! Macie w tym interes? Kto się nie chce uczyć, temu każda szkoła będzie nie po drodze.
Winszuję fascynującego poziomu inteligencji.
hej, ja jestem niedoszlym absolwentem KENa. juz wyjasniam. swoja przygode z edukacja ponadgimnazjalna zaczalem wlasnie w naszym szanowanym i prestizowym lo, niektorzy wrecz powiadaja, ze to wybitna placowka dla elitarnych jednostek, jednakze nie zgodzilbym sie z tym stwierdzeniem. juz po kilku dniach uczeszczania do w/w placowki zaczelo mi cos doslownie mowiaz SMIERDZIEC. nauczyciele czeso-geto nie przychodzili na zajecia (nie uprzedzajac nas o tym) nie bylo takze zastepstw. bardzo to bolalo bo to nie byla jakis malo-znaczacy przedmiot typu podstawy przedsiebiorczosci, tylko przedmioty maturalne... z biegiem czasu zaczalem co raz bardziej dostrzegac doslowny upadek tej szkoly. zajecia prowadzone dosyc nieprofesjonalnie, kiedy dopytywalem o jakies informacje na zajeciach jakiechs nauczycieli, to udawali, ze nie slysza badz nie chcieli slyszec- moze nie znali odpowiedzi? nie wiem, nie mi to oceniac czy sa wystarczajaco komptentni. po roku czasu opuscilem te ELITARNE MURY MARMURU. przenioslem sie na szczescie do lo w ciechanowie, oczywiscie lo nr 1. takze bylem w klasie chemiczno-biologicznej. jakie wnioski? moi znajomi z bylej klasy lo ken nie dostali sie na uczelnie medyczne, 1 osoba studiuje stomatologie wieczorowo. matura zdana bardzo kiepsko. z tego co pamietam jest tez aby jedna osoba na weterynarii, reszta wyladowala na kiepskich kierunkach, nierzadko humanistycznych. u mnie po lo w ciechanowie 10 OSOB JEST NA MEDYCYNIE DZIENNEJ W TYM JA !!! powiem ta, jezeli zalezy Ci na zdaniu dobrze matury i byciu KIMS w zyciu, to wybierz lo w ciechanowie, po Przasnyszu nie masz szans, wybacz ale taka jest prawda...
co do tej mazowieckiej, to pewnie chodzilo komus o technikum. sluchaj, jezeli wiesz co chcesz robic w zyciu i masz samo-zaparcie na nauke do matury, przygotowanie we wlasnym zakresie itd, to mozesz wybrac technikum. wtedy jest latwiej na studiach, tak np bylo w przypadku mojego brata. musial sie duzo sam uczyc do matury, ale jak dostal sie na finanse i rachunkowosc na studia, a byl po technikum ekonomicznym, to wiedzial duzo wiecej niz ludzie po lo, mial duzo wiedzy praktycznej, ktorej nie da Ci zadna szkola. w kazdym razie, odradzam lo ken, moge odradzac bo mam porownanie, uczylem sie zarowno w kenie jak i kraisniaku, wiec polecam krasiniaka bo po tej szkole masz szanse zaistnic i dostac sie na dobre studia, a nadto masz ogromne szanse na ich ukonczenie !!!!! zycze samych sukcesow, pozdrowienia z UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO !!!
[cytat]KEN jest dla frajerów jak masz trochę oleju w głowie i kasy w kieszeni to do Ciechanowa idż. Jeśli masz już chodzić do Przasnysz to idż na mazowiecką.[/cytat]
Mazowiecka? hahah weź przestań. Jeśli ktoś mysli poważnie o studiach i posiadaniu matury to nie idzie wszędzie byle nie tam, no chyba że jest mocny a idzie ze względu na zainteresowania (mocny znaczy tu, że ma wiedzę i chęci nie oceny). Co do krasiniaka to nie wiem czy jest taki super zajebisty. Tylko licz się z tym, że wstajesz przez 3lata minimum o 6 rano i jedziesz po 40min autobusem w lato i zimę.
Każdy pluje na kena napewno w nim nigdy nie byl. Jeśli ktoś chodził to wyraża się o nim w większości pozytywnie/neutralnie.
Osobiście uważam, że ken jest na średnim poziomie, (takie dobre 3) i przydałoby się kilku nauczycieli wymienić i było by naprawdę nieźle.
[quote=]hej, ja jestem niedoszlym absolwentem KENa. juz wyjasniam. swoja przygode z edukacja ponadgimnazjalna zaczalem wlasnie w naszym szanowanym i prestizowym lo, niektorzy wrecz powiadaja, ze to wybitna placowka dla elitarnych jednostek, jednakze nie zgodzilbym sie z tym stwierdzeniem. juz po kilku dniach uczeszczania do w/w placowki zaczelo mi cos doslownie mowiaz SMIERDZIEC. nauczyciele czeso-geto nie przychodzili na zajecia (nie uprzedzajac nas o tym) nie bylo takze zastepstw. bardzo to bolalo bo to nie byla jakis malo-znaczacy przedmiot typu podstawy przedsiebiorczosci, tylko przedmioty maturalne... z biegiem czasu zaczalem co raz bardziej dostrzegac doslowny upadek tej szkoly. zajecia prowadzone dosyc nieprofesjonalnie, kiedy dopytywalem o jakies informacje na zajeciach jakiechs nauczycieli, to udawali, ze nie slysza badz nie chcieli slyszec- moze nie znali odpowiedzi? nie wiem, nie mi to oceniac czy sa wystarczajaco komptentni. po roku czasu opuscilem te ELITARNE MURY MARMURU. przenioslem sie na szczescie do lo w ciechanowie, oczywiscie lo nr 1. takze bylem w klasie chemiczno-biologicznej. jakie wnioski? moi znajomi z bylej klasy lo ken nie dostali sie na uczelnie medyczne, 1 osoba studiuje stomatologie wieczorowo. matura zdana bardzo kiepsko. z tego co pamietam jest tez aby jedna osoba na weterynarii, reszta wyladowala na kiepskich kierunkach, nierzadko humanistycznych. u mnie po lo w ciechanowie 10 OSOB JEST NA MEDYCYNIE DZIENNEJ W TYM JA !!! powiem ta, jezeli zalezy Ci na zdaniu dobrze matury i byciu KIMS w zyciu, to wybierz lo w ciechanowie, po Przasnyszu nie masz szans, wybacz ale taka jest prawda...
co do tej mazowieckiej, to pewnie chodzilo komus o technikum. sluchaj, jezeli wiesz co chcesz robic w zyciu i masz samo-zaparcie na nauke do matury, przygotowanie we wlasnym zakresie itd, to mozesz wybrac technikum. wtedy jest latwiej na studiach, tak np bylo w przypadku mojego brata. musial sie duzo sam uczyc do matury, ale jak dostal sie na finanse i rachunkowosc na studia, a byl po technikum ekonomicznym, to wiedzial duzo wiecej niz ludzie po lo, mial duzo wiedzy praktycznej, ktorej nie da Ci zadna szkola. w kazdym razie, odradzam lo ken, moge odradzac bo mam porownanie, uczylem sie zarowno w kenie jak i kraisniaku, wiec polecam krasiniaka bo po tej szkole masz szanse zaistnic i dostac sie na dobre studia, a nadto masz ogromne szanse na ich ukonczenie !!!!! zycze samych sukcesow, pozdrowienia z UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO !!![/quote]
Do Ciechanowa na pewno się nie wybieram. Nie po drodze mi tam zupełnie.
Muszę przyznać, że trochę mi namięszaliście w głowie, ale dzięki. Tak jak ktoś wyżej uważam, że jak ktoś chce to wszędzie się nauczy, ale chodzi o to żeby tego douczania się po lekcjach było jak najmniej. Z tego co widzę w KENie będzie to konieczne.
[cytat]Do Ciechanowa na pewno się nie wybieram. Nie po drodze mi tam zupełnie.
Muszę przyznać, że trochę mi namięszaliście w głowie, ale dzięki. Tak jak ktoś wyżej uważam, że jak ktoś chce to wszędzie się nauczy, ale chodzi o to żeby tego douczania się po lekcjach było jak najmniej. Z tego co widzę w KENie będzie to konieczne. [/cytat]
taak, ja w kenie musialbym wydac duzo wiecej niz kosztowal mnie bilet miesieczny do ciechanowa czy np internat w ciechanowie. niestety w lo ken nauczyciele nie tlumaczyli, czesto olewali sobie zajecia i po prostu nie przychodzili, bardzo mi to nie pasowalo, dlatego przenioslem sie do krasiniaka,
pozdrawiam
W sumie to jeśli na prawdę będzie tak źle to będę mogła się przepisać tylko, że to zawsze rok w plecy.
KOLEGO miesiac temu Sztuc pokazoł ile osób studiuje z KENa medycyne było w gazetach i na stronie szkoły.W kenie jest tylko jedna klasa biol chem w krasiniaku sa trzy.Prosze spytac autora tekstu o wspaniałym krasiniaku dlaczego od pierwszej klasy biegał do Bugajowej na chemie.I jeszcze jedno nie ma stomatologii wieczorowej.
[cytat]KOLEGO miesiac temu Sztuc pokazoł ile osób studiuje z KENa medycyne było w gazetach i na stronie szkoły.W kenie jest tylko jedna klasa biol chem w krasiniaku sa trzy.Prosze spytac autora tekstu o wspaniałym krasiniaku dlaczego od pierwszej klasy biegał do Bugajowej na chemie.I jeszcze jedno nie ma stomatologii wieczorowej.[/cytat]
kochany/a Twoj wielebny SZTUC pokazal ile ogolem osob po LO KEN obecnie studiuje medycyne nie z danego rocznika, wiec mnie nie rozsmieszaj ta garstka ludzi
po krasiniaku z mojej klasy aby studiuje 10 osob medycyne, a u Was po KENIE obecnie nie studiuje tyle osob medycyny co u nas po jednym roczniku :)
po drugie dziecko nie wypowiadaj sie na temat stomatologii ja nie masz zielonego pojecia :) niestacjonarna stomatologie oferuja takie miasta jak poznan, bialystok, szczecin, łódź, gdańsk, wrocław i wlasnie tam lądują ludzie po KENie................................... .. za kase studiuja................................ ......
Pawełku nie pokazał z całej szkoły tylko z trzech roczników i tylko dla lekarskiego i stomy zrobił to imiennie podając uczelnie zrob to samo dla krasiniaka zaznaczajac że w roczniku są trzy klasy biol chem
We Wrocławiu to wylądowali dwaj po krasiniaku z Przasnysza
[cytat]Pawełku nie pokazał z całej szkoły tylko z trzech roczników i tylko dla lekarskiego i stomy zrobił to imiennie podając uczelnie zrob to samo dla krasiniaka zaznaczajac że w roczniku są trzy klasy biol chem[/cytat]
są trzy klasy, a wiesz dlaczego? bo krasiniak jest dobrą szkołą, w której uczą się ludzie z całego północnego mazowsza, kazdy chce tam zdawac mature. kazdy, kto ma choc troche oleju w glowie i mysli powaznie o swoim zyciu........ no własnie mam na mysli, ze sztuc pokazał ludzi studiujacych medycyne z trzech rocznikow, tam nie ma tylu ludzi co absolwentow mojej klasy studiujacych medycyne na jednym roku
cale szczescie ucieklem z tego lo ken i tylko dzieki temu dostalem sie na porzadna medycyne, na najlepszym poziomie w kraju, oczywiscie stacjonarnie !!!!!!!!!!!!!!!
Ludzie po KENie to ida wlasnie na SGGW dla wiesniaczkow do szkoly, tam gdzie ich teraz SZTUC pcha po klasie chamicznej (bo po co jest ta wspolpraca) albo do Pułtuska
Czasami mam wrażenie, że Ci, co są z Przasnysza, a zdecydowali się dojeżdżać do LO aż do Ciechanowa, to teraz źle piszą o KEN-ie, bo im po prostu głupio. Czemu? Bo dali się wkręcić, iż ten Kraśniak to taka cudowna super szkoła i wystarczy tam chodzić, żeby być super mądrym. A to tak nie działa.
Ja tam KEN skończyłem bez żadnych korków i miałem super przygotowanie do studiów w porównaniu do osób z innych szkół. Na korki chodzili tylko Ci, którzy mieli problemy z nauką. Tymczasem często słyszałem o Kraśniaku, że tam taki super duży poziom, że nawet najlepsi muszą chodzić na korki. No to chyba coś nie halo w takiej sytuacji? To raczej źle świadczy o nauczycielach, skoro nawet najlepsi muszą chodzić na korki, żeby zdać.
Oczywiście to nie znaczy, że w KEN-ie sami super nauczyciele. Paru ewidentnie powinno zostać zwolnionych i wymienionych na lepszych, no ale za nauczycielami stoi silny związek zawodowy i w efekcie nauczyciela wcale nie tak łatwo zwolnić, a już na pewno nie w sytuacji, gdy się chce go wymienić na jakiegoś lepszego. Ogólnie w KEN-ie nie ma jednak z tym tragedii.
[cytat]Czasami mam wrażenie, że Ci, co są z Przasnysza, a zdecydowali się dojeżdżać do LO aż do Ciechanowa, to teraz źle piszą o KEN-ie, bo im po prostu głupio. Czemu? Bo dali się wkręcić, iż ten Kraśniak to taka cudowna super szkoła i wystarczy tam chodzić, żeby być super mądrym. A to tak nie działa.
Ja tam KEN skończyłem bez żadnych korków i miałem super przygotowanie do studiów w porównaniu do osób z innych szkół. Na korki chodzili tylko Ci, którzy mieli problemy z nauką. Tymczasem często słyszałem o Kraśniaku, że tam taki super duży poziom, że nawet najlepsi muszą chodzić na korki. No to chyba coś nie halo w takiej sytuacji? To raczej źle świadczy o nauczycielach, skoro nawet najlepsi muszą chodzić na korki, żeby zdać.
Oczywiście to nie znaczy, że w KEN-ie sami super nauczyciele. Paru ewidentnie powinno zostać zwolnionych i wymienionych na lepszych, no ale za nauczycielami stoi silny związek zawodowy i w efekcie nauczyciela wcale nie tak łatwo zwolnić, a już na pewno nie w sytuacji, gdy się chce go wymienić na jakiegoś lepszego. Ogólnie w KEN-ie nie ma jednak z tym tragedii.[/cytat]
A ja bym powiedziała, że jest tragedia. Ludzie po Lo keN nie dostają się na żadne, poważne uczelnie w kraju. Osiągają bardzo mierne wyniki na maturze
Najlepsze lo na polnocnym mazowszu jest w Płocku i tam ida z Ciechanowa a ich miejsce zajmuja sfrustrowani z Przasnysza
Z tego co dało sie zauwazyc to Sztuc wspolpracuje z UW wydzial biologii
Porażaca jest znajomość geografii uczniów LO KEN. Ktoś z Was jeszcze twierdzi, że Płock to PÓŁNOCNE MAZOWSZE? Ahahahahaha kto Was uczy geografii? Jednak mam teraz pewnośc, że macie poważne braki w edukacji
dobrze, ze nie mam z lo ken juz nic wspolnego, nie polecam
[cytat]Najlepsze lo na polnocnym mazowszu jest w Płocku i tam ida z Ciechanowa a ich miejsce zajmuja sfrustrowani z Przasnysza[/cytat]
idz dziecko poucz sie geografii i zobacz gdzie polnocne mazowsze a gdzie plock, potem wejdz na forum i zloz samokrytyke, przed nami i przed panem od geografii z lo ken (ktory sam moze nie wie jak to jest) kiedys zapytalem o cos to nie odpowiedzial bo nie wiedzial :D
Tak czytam i się zastanawiam... LO KEN miało przecież swoje lepsze i gorsze czasy. Ja znam wielu ludzi w wieku 23-30, którzy ukończyli to liceum i dostali się na studia, np. na UW, albo UKSW i oczywiście je ukończyli. Jak jest teraz? Nie wiem. I proszę żeby nie wypowiadały się na ten temat osoby, które też nie wiedzą jak jest TERAZ.
prawda jest taka,ze teraz to wszystkich przyjmują nieważne czy mas 200 pkt czy 80 i tak się dostaniesz ;) a co do Mazowieckiej to jest tak samo jak i w KENie jak trafisz na dobrego nauczyciela to i masz wiadomości. Także KEN i Mazowiecka teraz są na takim samym poziomie. Wiem, bo ja chodziłam do KENa a brat na Mazowiecką ;)
ŚWIĘTA PRAWDA KEN JEST PRZEREKLAMOWANY. MAŁOLAT MYŚLI ŻE JAK SIĘ DOSTAL DO KEN-a TO JUŻ JEST KIMŚ. A W RZECZYWISTOŚCI JEDZIE NA TYM SAMYM WÓZKU CO LUDKI Z MAZOWIECKIEJ.
[cytat]Tak czytam i się zastanawiam... LO KEN miało przecież swoje lepsze i gorsze czasy. Ja znam wielu ludzi w wieku 23-30, którzy ukończyli to liceum i dostali się na studia, np. na UW, albo UKSW i oczywiście je ukończyli. Jak jest teraz? Nie wiem. I proszę żeby nie wypowiadały się na ten temat osoby, które też nie wiedzą jak jest TERAZ. [/cytat]
dziecko zeby dostac sie na uksw wystarczy zdac mature na poziomie podstawowym, o czym Ty mowisz??????????!!!!!!!!!!!!!!!
lo ken na dnie........
KEN i mazowiecka na tym samym poziomie? hahahah ludzie ogarnijcie się troche. Czy jak 2klasy rozszerzona i podstawowa mata mają razem lekcje, czy 2h maty na profilu, gdzie na studiach przez mate najwięcej odpada to jest jakikolwiek poziom? Nie to jest kpina jakaś. A czy w kenie słyszal ktoś o czymś takim? nie sądze....
Więc co wy porównujecie.
To samo krasiniak. Mówicie że jest taki super i zajebisty, tyle, że prawda jest taka, że jak się pójdzie to wcale nie jest tak jak z opowieści.
Myślę, że krasiniak jest na lepszym poziomie, ken trochę niżej, ale nie ma jakiś przepaści, a porównania ken-mazowiecka to jakieś nieporozumienie.
Widzę, że lobby - darmowa reklama pewnych nauczycieli kwitnie!
Ciekawi mnie, ile bierzecie za lobbowanie pewnej zamkniętej sekty KEN-owskiej.
Wiedza się sama obroni, niestety po latach....
A ja bym powiedziała, że jest tragedia. Ludzie po Lo keN nie dostają się na żadne, poważne uczelnie w kraju. Osiągają bardzo mierne wyniki na maturze
Jestem żywym zaprzeczeniem tego, co piszesz
Dlaczego kłamiesz.Zdałam mature w Kenie cztery lata temu jest nas cztery na SGH a pozostali z mojej klasy sa na prawie UW politechnice Wawa uniwersytecie medycznym .To sa fakty a nie mity.Złosliwość w tym mieście nie zna granic.Wszyscy wszystkim czegoś zazdroszczą.Trzeba mieć odpowiednią pojemność czaszki mózgowej oraz chęć do nauki.Pozdrawiam tych którzy ni byli w Kenie dostali się na lipne studia a teraz wylewają swoje żale.
Trzeba się najpierw zastanowić czemu ktoś podnosi takie tematy podczas gdy trwa rekrutacja? To oczywiste, że jest to walka o uczniów połączona z ciekawością gdzie się dalej kształcić. Mam nadzieję, że dyskusja będzie w miarę kulturalna, a teraz moja opinia o KENie:
Fakt, że jak chcesz wiedzieć więcej to trzeba się uczyć dodatkowo w domu - niezaprzeczalny. Nie mogę powiedzieć, żeby nauka w domu była mi obca w czasie gdy jeszcze rok temu chodziłam do LO im. KEN. Gdybym nie uczyła się dodatkowo w domu to nic bym nie osiągnęła w żadnej szkole ani na studiach.
Po roku od ukończenia KENa wiem, że było warto. Piękny okres w moim życiu nie zatruty wyścigiem szczurów jak u moich znajomych w ciechanowskim Krasiniaku. Sami się zwierzali, że wszystko u nich było takie sztuczne i bez polotu. Co do jakości lekcji to również nie będę narzekać. Ideałów nie ma nigdzie i nie wierzcie w te bajeczki. Znam ludzi na swoich studiach, którzy chodzili do Krasiniaka i jak opowiadają jak wyglądały ich lekcje to się załamać można. Tak jakbyście sami sobie podręcznik czytali - wielkie mi lekcje. A u nas nauczyciele potrafili powiedzieć na lekcji o rzeczach, których nie ma w podręczniku, a przydają się na studiach. Oczywiście program nauczania jest wszędzie ten sam, ale podręcznik to ja naprawdę umiem przeczytać, a w szkole chciałabym porozmawiać też o innej wiedzy. Nauczyciel ma mi przecież powiedzieć co jest ważne a co mniej ważne, jakie są obecnie trendy w danej dziedzinie wiedzy. Z nauczycielem uczeń powinien móc porozmawiać po lekcji lub na lekcji na ciekawiący go temat. W Krachu nikt nie miał dla nich czasu na takie rozwijające sprawy. Od razu wychodzi to też na 1 roku studiów. To są tak zwane wąskie horyzonty. Po KENie studenci pytają wykładowce na studiach "dlaczego?", a po Krachu pytają "na kiedy się tego trzeba nauczyć?". Ja tak to odbieram na razie. Wiedza niby podobna, ale podejście do zdobywania tej wiedzy zupełnie różne.
Więcej ludzi uczących się w Krasiniaku chodzi na korki w Przasnyszu niż ci z KENa. Chodzi oczywiście o odsetek, a nie liczbę. Krasiniak zdobywa lepsze noty za matury bo zgarnia z dużego terenu kujonów, a w KENie są różne klasy i to niektórym zaciemnia obraz. Bo średnia z matury niczego Wam nie powie. Zobaczycie na studiach jak sobie radzą ci po KENie i ci po Krasiniaku.
Jedyna uwaga jaką mam do KENa: nauczyciele powinni więcej wymagać z przedmiotów ważnych: mat, biol, chem, hist, geogr, języki, fizyka, a mniej z takich jak PO, WOS, PP, polski, infa, wf itp.
Myślcie rozsądnie wybierając szkołę. Nie porównujcie średnich tylko zastanówcie się co dla Was będzie lepsze. W jakim środowisku lepiej się czujecie i rozwijacie? Kim chcecie w przyszłości być? Zrealizować to możecie praktycznie w każdej szkole jaką wybierzecie, chodzi głównie o Wasze chęci. Ważne jest też by szkoła Wam nie przeszkadzała (np. inni uczniowie/atmosfera), a resztę naprawdę da się zrobić!
A ja myślę, że jak ktoś chce się uczyć to będzie się uczył i coś osiągnie bez względu na to, do jakiej szkoły średniej pójdzie. Poziom i wymagania w KENie są większe niż na Mazowieckiej i to jest fakt, bo znajoma chodziła rok do KENa i przeniosła się na Mazowiecką i sama stwierdziła, że jest o niebo łatwiej.
hahahah zauwazylam smieszna zaleznosc, mianowicie jezeli ktos z krasiniaka jezdzi po kenie (oczywiscie ma racje) to ten jezdzi po mazowieckiej. czyzby jakies kompleksy? wspolczuje ludziom, ktozy chodza do kena
Uważam, że jeśli ktoś jest zdolny, pracowity i sumienny, to mnóstwa rzeczy może się nauczyć samodzielnie. Ja się przygotowywałam sama do matury, nie chodziłam na żadne "korki" i maturę zdałam rewelacyjnie, dostałam się na dobre studia na renomowanym uniwersytecie. Dobry uczeń poradzi sobie w każdej szkole. A jak ktoś prześlizguje się tylko z klasy do klasy to ani Krasiniak ani KEN niczego go nie nauczą.
[quote=]hahahah zauwazylam smieszna zaleznosc, mianowicie jezeli ktos z krasiniaka jezdzi po kenie (oczywiscie ma racje) to ten jezdzi po mazowieckiej. czyzby jakies kompleksy? wspolczuje ludziom, ktozy chodza do kena [/quote]
A ja sobie nie współczuje, wręcz przeciwnie cieszę się, że tam chodziłem i to bardzo niedawno :) jedyne co mam do zarzucenia to że sam za mało trochę się uczyłem
prawie 5 lat temu skończyłam ken. licealne czasy wspominam dobrze. nie chcę narzekać na nauczycieli, bo wiadomo-byli lepsi i gorsi. żebym dostała się na wymarzone studia potrzebna mi była zdana ROZSZERZONA matura z kilku przedmiotów. nauczyciele, nawet ci dobrzy i uczący na profilu rozszerzonym mówili, że przygotowują nas do matury podstawowej. Zdałam, choć było cięzko. Zawdzięczam to tylko sobie i swojej ciężkiej pracy.
i nie zgodzę sie z wypowiedziami, ze z kena nikt nie dostaje się na dobre uczelnie. Z mojej klasy dostało się bardzo dużo osób na uniwersytety: w Łodzi, Warszawie, Olsztynie, Poznaniu, Toruniu, Wrocławiu. to świadczy o tym, że jak się chce i jak się pracuje ciężko, to i absolwenci kena dostaja się na dobre i renomowane uniwersytety.
Proszę może ktoś mi wyjaśni dlasczego 4 na 5 uczniów przasnyskich z krasiniaka chodzi na korki do nauczycieli z kena? Pytanie retoryczne?!
Od nowego roku szkolnego nauczyciele kena nie będa udzielać korków dla uczniów z krasiniaka.
Wyspiański w Mławie kłania się i czeka!
Nie żartu z Wyspiańskim w Mławie. I nie rozśmieszaj nas, że tam jest lepiej niż w KEN-ie.
Nie żartu z Wyspiańskim w Mławie. I nie rozśmieszaj nas, że tam jest lepiej niż w KEN-ie.
Ile ci płacą za reklamę innych szkół?
Nie narzekajcie na KENa. Jak ktos chce to sie dostanie z kazdej szkoly tam gdzie chce, calkiem sporo ludzi z KENa jakos dostalo sie na lekarski, prawo, SGH, PW, a znam i takich co po krasiniaku mieli po 30% z jakiegos przedmiotu. Tyle z tego krasiniaka maja, ze stracili czas i pieniadze na dojazdy, bo tam tez jak chce sie gdzies dostac trzeba korzystac z korkow badz byc pasjonatem. Takie sa realia liceow ogolnie.