[cytat]nie istnieje Istnieje - to zalezy tylko od nas kim jestesmy i do czego zmierzamy . Piec lat przed slubem chodzilismy z soba.Ja szanowalem ja jako przyszla zone - ona mnie jako przyszlego meza.Poczekalismy z "tym " do slubu . Dzis zblizamy sie do 50-cio lecia malzenstwa , nic nam nie ucieklo. Dalej mamy tylko siebie [/cytat]
Mój facet miał taką przyjaciółke i wkońcu mnie zdradził I to jest najgorsze,ze dowiadujemy sie o tym na końcu...Czasami nie ma tego złego,lepiej wczesniej niż pózniej i róbmy to co on czyli oko za oko ząb za ząb...On będzie udawał,że jest wszystko ok i ja też.Żeby facet miał jaja to by powiedział wprost.Ja też się dowiedziałam,że mój facet spotyka się z inną.Jeżeli ja mam przez niego płakać,to zrobię wszystko,żeby i on poczuł smak łez..on ma dzieci,więc troszkie im mozna podokuczać ...a je nie zapominam krzywd tak szybko...i nie.....a wystarczyło tylko powiedzieć!!!!!
Miałam to samo.Szkoda...kiedyś sex był dla mnie z nim niezapomniany,byłam aktywna itd...teraz po zdradzie jest kiepsko,mam cały czas przed oczami jak spi z inną...leże tylko i nic,zadnej przyjemnosci.Jak zdrada potrafi zrujnować zycie.
Nie ma przyjaźni damsko męskiej wcześniej czy później kończy się w łóżku. Zdrada przeżyłam ,teraz jestem dużo silniejsza ale nie ufam już żadnemu facetowi niestety zostawia w nas rysę której trudno jest się pozbyć i trzeba z nią żyć!
[cytat]Tak.[/cytat] Na początku łączyła nas przyjażń , prowokowała mnie wielokrotnie w końcu jej się udało i poszliśmy na całość na krótkiej wycieczce samochodem do lasu , tak zaczoł sie mój romans z mężatką na początku było nie poruwnywalnie bosko, dopiero po roku coś miedzy nami zgasło
[cytat]Tak.[/cytat] Na początku łączyła nas przyjażń , prowokowała mnie wielokrotnie w końcu jej się udało i poszliśmy na całość na krótkiej wycieczce samochodem do lasu , tak zaczoł sie mój romans z mężatką na początku było nie poruwnywalnie bosko, dopiero po roku coś miedzy nami zgasło
[cytat]Tak. Na początku łączyła nas przyjażń , prowokowała mnie wielokrotnie w końcu jej się udało i poszliśmy na całość na krótkiej wycieczce samochodem do lasu , tak zaczoł sie mój romans z mężatką na początku było nie poruwnywalnie bosko, dopiero po roku coś miedzy nami zgasło[/cytat] I tak zakończyła się przyjażń! Ja nie wierzę w przyjażń damsko-męsko-zawsze ktoś się zaangażuje albo kobieta albo mężczyzna
[quote=] Doświadczenie i z tym związane to jedno, ale zostały wspomnienia ich wymazać się nie da , może to się powtórzyć bo jak się z nią spotkam to krew się burzy i zaraz nachodzą mnie fantazje z nią związane
Mało jest mądrych facetów . Koleżanka ma mądrego i wiernego męża .Mój to przygłup i jest na skinięcie każdej lafiryndy .Pokażę mu , gdzie jest jego miejsce , tylko odchowam dzieci .
Miałem kilka przyjaciółek. Z tym że to były wszystkie przyjaciółki mojej żony. Ze wszystkimi wylądowałem w łóżku. Dla tego też uważam że nie ma przyjażni między mężczyzną i kobietą a tym bardziej między kobietą a kobietą. Na podstawie moich doświadczeń stwierdzam że baby są podłe. Nigdy nie bzyknąłbym żony mojego kolegi!
[cytat]Miałem kilka przyjaciółek. Z tym że to były wszystkie przyjaciółki mojej żony. Ze wszystkimi wylądowałem w łóżku. Dla tego też uważam że nie ma przyjażni między mężczyzną i kobietą a tym bardziej między kobietą a kobietą. Na podstawie moich doświadczeń stwierdzam że baby są podłe. Nigdy nie bzyknąłbym żony mojego kolegi![/cytat] a może twoja zona bzykneła wszystkich Twoch przyjaciół?
[quote=]Nie jestem jakimś tam staruszkiem ale dostałem skierowanie do senatorium, więc pojechałem na 3 tygodnie, tam się działo, chore pensjonariuszki nagle cudownie uzdrowione pary dancingi to normalka a te sprawy to młodzi mogli by pozazdrościć, non stop tylu zdradzonych mężów w życiu nie widziłem
[cytat]Miałem kilka przyjaciółek. Z tym że to były wszystkie przyjaciółki mojej żony. Ze wszystkimi wylądowałem w łóżku. Dla tego też uważam że nie ma przyjażni między mężczyzną i kobietą a tym bardziej między kobietą a kobietą. Na podstawie moich doświadczeń stwierdzam że baby są podłe. Nigdy nie bzyknąłbym żony mojego kolegi![/cytat] a może twoja zona bzykneła wszystkich Twoch przyjaciół? To jest możliwe ale co jej będę żałował.
Przyjażnię się z koleżanką z pracy od 30 lat i nigdy nawet nie pomyślałem aby zdradzić z nią moją żonę . Porozmawiamy sobie trochę w publicznym miejscu i się rozchodzimy , każdy w swoją stronę i do swojego życia .
Nie.
Raczej nie
Raczej nie
[cytat]nie istnieje Istnieje - to zalezy tylko od nas kim jestesmy i do czego zmierzamy . Piec lat przed slubem chodzilismy z soba.Ja szanowalem ja jako przyszla zone - ona mnie jako przyszlego meza.Poczekalismy z "tym " do slubu . Dzis zblizamy sie do 50-cio lecia malzenstwa , nic nam nie ucieklo. Dalej mamy tylko siebie [/cytat]
Mój facet miał taką przyjaciółke i wkońcu mnie zdradził
Zależy od ludzi
tia...mąż mnie z taką przyjaciółką zdradził
Mój facet miał taką przyjaciółke i wkońcu mnie zdradził
I to jest najgorsze,ze dowiadujemy sie o tym na końcu...Czasami nie ma tego złego,lepiej wczesniej niż pózniej i róbmy to co on czyli oko za oko ząb za ząb...On będzie udawał,że jest wszystko ok i ja też.Żeby facet miał jaja to by powiedział wprost.Ja też się dowiedziałam,że mój facet spotyka się z inną.Jeżeli ja mam przez niego płakać,to zrobię wszystko,żeby i on poczuł smak łez..on ma dzieci,więc troszkie im mozna podokuczać ...a je nie zapominam krzywd tak szybko...i nie.....a wystarczyło tylko powiedzieć!!!!!
Miałam to samo.Szkoda...kiedyś sex był dla mnie z nim niezapomniany,byłam aktywna itd...teraz po zdradzie jest kiepsko,mam cały czas przed oczami jak spi z inną...leże tylko i nic,zadnej przyjemnosci.Jak zdrada potrafi zrujnować zycie.
Nie ma przyjaźni damsko męskiej wcześniej czy później kończy się w łóżku. Zdrada przeżyłam ,teraz jestem dużo silniejsza ale nie ufam już żadnemu facetowi niestety zostawia w nas rysę której trudno jest się pozbyć i trzeba z nią żyć!
[cytat]Tak.[/cytat] Na początku łączyła nas przyjażń , prowokowała mnie wielokrotnie w końcu jej się udało i poszliśmy na całość na krótkiej wycieczce samochodem do lasu , tak zaczoł sie mój romans z mężatką na początku było nie poruwnywalnie bosko, dopiero po roku coś miedzy nami zgasło
[cytat]Tak.[/cytat] Na początku łączyła nas przyjażń , prowokowała mnie wielokrotnie w końcu jej się udało i poszliśmy na całość na krótkiej wycieczce samochodem do lasu , tak zaczoł sie mój romans z mężatką na początku było nie poruwnywalnie bosko, dopiero po roku coś miedzy nami zgasło
Zrób to samo...
[cytat]Tak. Na początku łączyła nas przyjażń , prowokowała mnie wielokrotnie w końcu jej się udało i poszliśmy na całość na krótkiej wycieczce samochodem do lasu , tak zaczoł sie mój romans z mężatką na początku było nie poruwnywalnie bosko, dopiero po roku coś miedzy nami zgasło[/cytat]
I tak zakończyła się przyjażń!
Ja nie wierzę w przyjażń damsko-męsko-zawsze ktoś się zaangażuje albo kobieta albo mężczyzna
[quote=] Doświadczenie i z tym związane to jedno, ale zostały wspomnienia ich wymazać się nie da , może to się powtórzyć bo jak się z nią spotkam to krew się burzy i zaraz nachodzą mnie fantazje z nią związane
Każdy normalny facet jak jest zdrowa laska to chce ją zrobić
Mój też mnie zrdadził a co niedziela chodzi do koscioła.Żenada,frajer nie facet.
Każdy normalny facet jak jest zdrowa laska to chce ją zrobić
i kazda laska zrobi ciebie
Facet myśli,że swietnie się maskuje a każda kobieta zauważy,co jest grane.Potem się dziwi,że jest inna jak zawsze
Mało jest mądrych facetów . Koleżanka ma mądrego i wiernego męża .Mój to przygłup i jest na skinięcie każdej lafiryndy .Pokażę mu , gdzie jest jego miejsce , tylko odchowam dzieci .
Miałem kilka przyjaciółek. Z tym że to były wszystkie przyjaciółki mojej żony. Ze wszystkimi wylądowałem w łóżku. Dla tego też uważam że nie ma przyjażni między mężczyzną i kobietą a tym bardziej między kobietą a kobietą. Na podstawie moich doświadczeń stwierdzam że baby są podłe. Nigdy nie bzyknąłbym żony mojego kolegi!
[cytat]Miałem kilka przyjaciółek. Z tym że to były wszystkie przyjaciółki mojej żony. Ze wszystkimi wylądowałem w łóżku. Dla tego też uważam że nie ma przyjażni między mężczyzną i kobietą a tym bardziej między kobietą a kobietą. Na podstawie moich doświadczeń stwierdzam że baby są podłe. Nigdy nie bzyknąłbym żony mojego kolegi![/cytat]
a może twoja zona bzykneła wszystkich Twoch przyjaciół?
[quote=]Nie jestem jakimś tam staruszkiem ale dostałem skierowanie do senatorium, więc pojechałem na 3 tygodnie, tam się działo, chore pensjonariuszki nagle cudownie uzdrowione pary dancingi to normalka a te sprawy to młodzi mogli by pozazdrościć, non stop tylu zdradzonych mężów w życiu nie widziłem
przyjaźń to przyjaźń a sex to sex . naucz się człowieku tego jakie są róznice między tymi pojęciami
[quote=Człowiek jest istotą rozumną ale posiada cechy podobne do innych żyjących istot którymi rządzą prawa natury
[cytat]Miałem kilka przyjaciółek. Z tym że to były wszystkie przyjaciółki mojej żony. Ze wszystkimi wylądowałem w łóżku. Dla tego też uważam że nie ma przyjażni między mężczyzną i kobietą a tym bardziej między kobietą a kobietą. Na podstawie moich doświadczeń stwierdzam że baby są podłe. Nigdy nie bzyknąłbym żony mojego kolegi![/cytat]
a może twoja zona bzykneła wszystkich Twoch przyjaciół?
To jest możliwe ale co jej będę żałował.
chyba tak
Przyjażnię się z koleżanką z pracy od 30 lat i nigdy nawet nie pomyślałem aby zdradzić z nią moją żonę . Porozmawiamy sobie trochę w publicznym miejscu i się rozchodzimy , każdy w swoją stronę i do swojego życia .
[cytat]chyba tak[/cytat] To ja mogę z nią się zaprzyjażnić
tak
Czasem pewnie zdarza się i taka przyjaźń.
[ Ja z Zoną nie sypiam bo to rodzina
Istnieje. Wojtek King Kebab chciałby się przyjaźnić z każdą dziewczyną :)