Ludzie jak ludzie normalni. Juz nie macie chyba tematów to o takie glupoty się pytacie. A podobno w Przasni bezrobocie... Do sprzątania ulic to wam sie odechce pisac to co ślinka na jęzor przyniesie.
W Biedronce jest najlepsza obsługa. Mili i nie czepiają się za byle bzdure. W zielonym jak wszedłem bez koszyka po 1 rzecz to się darła na cały sklep, że co mnie to obchodzi ze po 1 rzecz. masakra... BIEDRONKA IS THE BEST!
Oj, nie znacie Carrefour w Ciechanowie, rano drób (filety), wieprzowina i wołowina po niecałe 10zł/kg, bójki i wyrywanie sobie tego mięsa są na porządku dziennym, ochrona przestałą interweniowac już dawno
do autora ,wchodzisz do biedronki i Ci sie obsługa nie podoba ?To zapraszam do P*LO albo zielonego z tą różnicą że za 100 zł wyjdziesz praktycznie z pustym koszykiem , no chyba że autor ma mocherowy beret na głowie to przepraszam
A mnie nie odpowiada jedna Pani w Biedronce w Kurpiach, taka ruda w okularach. Sprawia wrażenie bardzo opryskliwej. Kiedyś na zakupach rano, przed pracą poszłam kupić śniadanie i dałam 100 zł, a ona do mnie że mi nie wyda, bo nie ma skąd ... Chciała wymusić na mnie żebym pobiegła do sklepu i rozmieniła jej na drobniejsze, bo takie jej akurat nie odpowiadały. No jak tak można? To w gestii tej Pani było żeby wydać mi resztę , czy w mojej żeby najlepiej dać jej gotowe pieniądzea wiecie co w tym wszystkim było najbardziej zaskakujące? Jak już koleżanka tej Pani zaczęła szukać drobnych to ta powiedziała, nie szukaj wyskrobię ostatnie, ale jak dam tej Pani to już nie będę miała. Jak to usłyszałam to myslałam że mnie szlak trafi. To ja stoję przy kasie i wysłuchuję wykładów tej Pani, gdzie za chwilę spóźnię się do pracy, a ona po 5 min dyskusji stwierdza,że mi jednak wydapo prostu nóż się w kieszeni otwiera! Jeśli ta kobieta zamierza coś na kimś wymuszać, to niech trenuje na swojej rodzinie a nie na klientach sklepu. Ja też kiedyś pracowałam w sklepie i niedopuszczalne było w taki sposób potraktować klienta, to ja musiałam biegać i kombinować żeby wydać resztę i nie dyskutowałam tak jak ona. Wrrrrr
Ja mieszkam w Chorz... obok Biedronki i widziałem na własne oczy jak późnym wieczorem kierowniczka Biedronki, pani Ane.ka buszuje po kontenerach ze śmieciami. Pewnie w trakcie pracy wyrzuca tam wartościowe rzeczy, a po godzinach po prostu je stamtąd bierze. To dopiero pracownik. Sama ustala swoje nadgodziny, he he A może jeszcze ktoś widział?
ja to bym ich wszystkich zwolnił niema ani jednej miłej kasjerki ale najbardziej mnie wkurza taka mały rudzielec i się nie dziwię że ludzie jadą przy pks na zakupy
[cytat]A mnie nie odpowiada jedna Pani w Biedronce w Kurpiach, taka ruda w okularach. Sprawia wrażenie bardzo opryskliwej. Kiedyś na zakupach rano, przed pracą poszłam kupić śniadanie i dałam 100 zł, a [/cytat]
Nie ma przepisu prawnego mówiącego o tym, że sprzedawca ma obowiązek wydać resztę z dowolnego banknotu. Jest tylko że kupujący ma zapłacić cenę. A sprzedawca sam decyduje, jakie zostawia w kasie tzw. "pogotowie kasowe". Nie można mieć więc pretensji do sprzedawcy w kiosku, że nie ma drobnych do wydania reszty z 200 złotych za gazetę. Tu obowiązują normy ogólne i dobra wola obydwóch stron. A ponieważ to klient ma zapłacić cenę, to mógłby pomyśleć o drobnych idąc po gazetę... A tak w ogóle, to jeśli masz już pretensję do kogokolwiek - to raczej zwierzchnika kasjerki obarczyłabym odpowiedzialnością za to, że kasjer nie ma drobnych. Mennicy w kasie nie ma i nie wyprodukuje drobniaków. Inna sprawa, że jeśli w Biedronce można było płacić kartą, to problem byłby mniejszy.
[cytat]Tam pracuje na kurpiach moj kochany Wojtek I love you jaki Wojtek ? Jak wyglada ?[/cytat] nie wiem o jakiego Wojtka wam chodzi. Moze ktos sie orientuje?
[cytat]A mnie nie odpowiada jedna Pani w Biedronce w Kurpiach, taka ruda w okularach. Sprawia wrażenie bardzo opryskliwej. Kiedyś na zakupach rano, przed pracą poszłam kupić śniadanie i dałam 100 zł, a
Nie ma przepisu prawnego mówiącego o tym, że sprzedawca ma obowiązek wydać resztę z dowolnego banknotu. Jest tylko że kupujący ma zapłacić cenę. A sprzedawca sam decyduje, jakie zostawia w kasie tzw. "pogotowie kasowe". Nie można mieć więc pretensji do sprzedawcy w kiosku, że nie ma drobnych do wydania reszty z 200 złotych za gazetę. Tu obowiązują normy ogólne i dobra wola obydwóch stron. A ponieważ to klient ma zapłacić cenę, to mógłby pomyśleć o drobnych idąc po gazetę... A tak w ogóle, to jeśli masz już pretensję do kogokolwiek - to raczej zwierzchnika kasjerki obarczyłabym odpowiedzialnością za to, że kasjer nie ma drobnych. Mennicy w kasie nie ma i nie wyprodukuje drobniaków. Inna sprawa, że jeśli w Biedronce można było płacić kartą, to problem byłby mniejszy.[/cytat]
PROSZĘ ZATEM ZAWNIOSKOWAĆ O ZAINSTALOWANIE TERMINALI
[cytat]Tam pracuje na kurpiach moj kochany Wojtek I love you jaki Wojtek ? Jak wyglada ? nie wiem o jakiego Wojtka wam chodzi. Moze ktos sie orientuje?[/cytat]
[cytat]A mnie nie odpowiada jedna Pani w Biedronce w Kurpiach
Nie ma przepisu prawnego mówiącego o tym, że sprzedawca ma obowiązek wydać resztę z dowolnego banknotu. Jest tylko że
PROSZĘ ZATEM ZAWNIOSKOWAĆ O ZAINSTALOWANIE TERMINALI [/cytat]
ja? może jeszcze zawnioskuje o zmianę burmistrza? :] o ładną pogodę? :D o większą liczbę miejsc pracy? :) u nich to problem systemowy, nie widziałam jeszcze Biedronki z terminalem, choć jednym! poza tym zawsze staram się mieć w portfelu jakąś drobnicę, tak na wszelki wypadek. :)
ja? może jeszcze zawnioskuje o zmianę burmistrza? :] o ładną pogodę? :D o większą liczbę miejsc pracy? :) u nich to problem systemowy, nie widziałam jeszcze Biedronki z terminalem, choć jednym! poza tym zawsze staram się mieć w portfelu jakąś drobnicę, tak na wszelki wypadek. :)[/quote]
Również:) Ja idąc do pracy rano nie myslę o drobnicy. Wpadam i wypadam, żyje tak szybko że nie mam niestety czasu na zaprzątanie sobie głowy rozmienianiem pieniędzy
[cytat]Tam pracuje na kurpiach moj kochany Wojtek I love you jaki Wojtek ? Jak wyglada ? nie wiem o jakiego Wojtka wam chodzi. Moze ktos sie orientuje?
wojtek to ta mala,ruda w przebraniu[/cytat]
Wojtek to maly niebiesko oki blondas na kasie z tego co wiem
[cytat]Tam pracuje na kurpiach moj kochany Wojtek I love you jaki Wojtek ? Jak wyglada ? nie wiem o jakiego Wojtka wam chodzi. Moze ktos sie orientuje?
wojtek to ta mala,ruda w przebraniu[/cytat]
Wojtek to maly niebiesko oki blondas na kasie z tego co wiem
[cytat]kazdy ma swoj gust a gdzie on ma odstajace uszy? [/cytat]
Przypatrz sie dobrze . Chyba ze jej chodzi o takie młodego blondyna przy pks z tym sie zgodzę ze jest przystojny . Ale ten maly na kurpiach to przeciętny koles.
Zdradzę wam pewien sekret: jeśli podchodzicie do kogoś z uśmiechem, zazwyczaj odwdzięczy się wam tym samym. Podobnie jest, gdy zachowamy neutralność. Wszak do sklepu chodzi się na zakupy, a nie w celach towarzyskich.
to prawda ale jak się wchodzi na zakupy i jestem miły to oczekuje tego samego już nie pamiętam ale coś się zapytałem tej wstrętnej ochroniarki to jak na mnie wsiadła to szok ja to robię zakupy przy pks tam jest super
[cytat]Zdradzę wam pewien sekret: jeśli podchodzicie do kogoś z uśmiechem, zazwyczaj odwdzięczy się wam tym samym. Podobnie jest, gdy zachowamy neutralność. Wszak do sklepu chodzi się na zakupy, a nie w celach towarzyskich.[/cytat]
A jesli ktos jedynie tam chodzi w celach towarzyskich przy okazji cos kupi ?:-P Sugerowałbym więc zrobienie pierwszego kroku w kierunku pracownika, który się podoba. W przeciwnym wypadku zbankrutujesz zanim się umówisz, choć podobno Biedronka - codziennie niskie ceny ;)
[...] ale coś się zapytałem tej wstrętnej ochroniarki to jak na mnie wsiadła to szok ja to robię zakupy przy pks tam jest super O dostępność/umiejscowienie towaru pyta się personel Biedronki (obsługa kas, wykładanie towaru), nie ochronę. Może dlatego pani "duża" zareagowała wrogo. Ową panią z ochrony widywałem na Orlika i (chyba) raz w sklepie przy PKS. Rzeczywiście wygląda srogo, ale raczej nie gryzie. Choć mnie również irytowała niedyskretna obserwacja, a raczej nie wyglądam jak złodziejaszek. Jednak przywykłem i zachowuję neutralność. Z wzajemnością.
{gafa}{nie}
Bardzo miła i dobra.Dobrze,że już nie ma/może na szczęście nie spotkałem/ tej marnej,grubej i nie miłej ochroniarki.
Ludzie jak ludzie normalni. Juz nie macie chyba tematów to o takie glupoty się pytacie. A podobno w Przasni bezrobocie... Do sprzątania ulic to wam sie odechce pisac to co ślinka na jęzor przyniesie.
OSTATNIO ZNALAZŁEM ROBAKI W KASZY...!!!!!
w biedronce zamiast tamtej panie bedzie misss polania ..pasuje?????
Mnie ta pani ochroniarka w ogóle nie przeszkadzała chociaż czasami za mną chodziła. Rozumiem że taką miała/ma pracę.
Mnie też nie przeszkadzała,tylko irytowała mnie jej posępna mina.Po prostu nie trawię, trochę uśmiechu i już inaczej się żyje.
ta ochroniarka byłaokropna
W Biedronce jest najlepsza obsługa. Mili i nie czepiają się za byle bzdure. W zielonym jak wszedłem bez koszyka po 1 rzecz to się darła na cały sklep, że co mnie to obchodzi ze po 1 rzecz. masakra...
BIEDRONKA IS THE BEST!
Oj, nie znacie Carrefour w Ciechanowie, rano drób (filety), wieprzowina i wołowina po niecałe 10zł/kg, bójki i wyrywanie sobie tego mięsa są na porządku dziennym, ochrona przestałą interweniowac już dawno
do autora ,wchodzisz do biedronki i Ci sie obsługa nie podoba ?To zapraszam do P*LO albo zielonego z tą różnicą że za 100 zł wyjdziesz praktycznie z pustym koszykiem , no chyba że autor ma mocherowy beret na głowie to przepraszam
A mnie nie odpowiada jedna Pani w Biedronce w Kurpiach, taka ruda w okularach. Sprawia wrażenie bardzo opryskliwej. Kiedyś na zakupach rano, przed pracą poszłam kupić śniadanie i dałam 100 zł, a ona do mnie że mi nie wyda, bo nie ma skąd ... Chciała wymusić na mnie żebym pobiegła do sklepu i rozmieniła jej na drobniejsze, bo takie jej akurat nie odpowiadały. No jak tak można? To w gestii tej Pani było żeby wydać mi resztę , czy w mojej żeby najlepiej dać jej gotowe pieniądzea wiecie co w tym wszystkim było najbardziej zaskakujące? Jak już koleżanka tej Pani zaczęła szukać drobnych
to ta powiedziała, nie szukaj wyskrobię ostatnie, ale jak dam tej Pani to już nie będę miała. Jak to usłyszałam to myslałam że mnie szlak trafi. To ja stoję przy kasie i wysłuchuję wykładów tej Pani, gdzie za chwilę spóźnię się do pracy, a ona po 5 min dyskusji stwierdza,że mi jednak wydapo prostu nóż się w kieszeni otwiera! Jeśli ta kobieta zamierza coś na kimś wymuszać, to niech trenuje na swojej rodzinie a nie na klientach sklepu. Ja też kiedyś pracowałam w sklepie i niedopuszczalne było w taki sposób potraktować klienta, to ja musiałam biegać i kombinować żeby wydać resztę i nie dyskutowałam tak jak ona. Wrrrrr
Ja mieszkam w Chorz... obok Biedronki i widziałem na własne oczy jak późnym wieczorem kierowniczka Biedronki, pani Ane.ka buszuje po kontenerach ze śmieciami. Pewnie w trakcie pracy wyrzuca tam wartościowe rzeczy, a po godzinach po prostu je stamtąd bierze. To dopiero pracownik. Sama ustala swoje nadgodziny, he he A może jeszcze ktoś widział?
Wcale mnie to nie dziwi!
No ładnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Biedronka potrzebuje takich pracowników!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tam pracuje na kurpiach moj kochany Wojtek
I love you
[cytat]Tam pracuje na kurpiach moj kochany Wojtek
I love you [/cytat] jaki Wojtek ? Jak wyglada ?
ja to bym ich wszystkich zwolnił niema ani jednej miłej kasjerki ale najbardziej mnie wkurza taka mały rudzielec i się nie dziwię że ludzie jadą przy pks na zakupy
sprawna, szybka obsługa ajak o cos zapytasz to nie burkaja tylko odpowiadaja. dla mnie extra
[cytat]A mnie nie odpowiada jedna Pani w Biedronce w Kurpiach, taka ruda w okularach. Sprawia wrażenie bardzo opryskliwej. Kiedyś na zakupach rano, przed pracą poszłam kupić śniadanie i dałam 100 zł, a [/cytat]
Nie ma przepisu prawnego mówiącego o tym, że sprzedawca ma obowiązek wydać resztę z dowolnego banknotu. Jest tylko że kupujący ma zapłacić cenę. A sprzedawca sam decyduje, jakie zostawia w kasie tzw. "pogotowie kasowe". Nie można mieć więc pretensji do sprzedawcy w kiosku, że nie ma drobnych do wydania reszty z 200 złotych za gazetę. Tu obowiązują normy ogólne i dobra wola obydwóch stron.
A ponieważ to klient ma zapłacić cenę, to mógłby pomyśleć o drobnych idąc po gazetę...
A tak w ogóle, to jeśli masz już pretensję do kogokolwiek - to raczej zwierzchnika kasjerki obarczyłabym odpowiedzialnością za to, że kasjer nie ma drobnych. Mennicy w kasie nie ma i nie wyprodukuje drobniaków. Inna sprawa, że jeśli w Biedronce można było płacić kartą, to problem byłby mniejszy.
[cytat]Tam pracuje na kurpiach moj kochany Wojtek
I love you jaki Wojtek ? Jak wyglada ?[/cytat] nie wiem o jakiego Wojtka wam chodzi. Moze ktos sie orientuje?
Wjtek? Wojtek?.......Oj chyba wiem co to za Wojtek.
Pozdrawiam kolegę.
nikt sie nie orientuje
JA TAM WOLĘ DO POLO - BO MAM BLIŻEJ.
ALE JAK MAM CZAS TO LECĘ DO BIEDRONECZKI, BO TAM FAJNA OBSŁUGA
ta ciekawe ktora
Biedronka w kurpiach - to jest sklep.Miła obsługa ,czysto i przejrzyście.Towar zawsze świeży i panie uśmiechnięte.{ok}
[cytat]A mnie nie odpowiada jedna Pani w Biedronce w Kurpiach, taka ruda w okularach. Sprawia wrażenie bardzo opryskliwej. Kiedyś na zakupach rano, przed pracą poszłam kupić śniadanie i dałam 100 zł, a
Nie ma przepisu prawnego mówiącego o tym, że sprzedawca ma obowiązek wydać resztę z dowolnego banknotu. Jest tylko że kupujący ma zapłacić cenę. A sprzedawca sam decyduje, jakie zostawia w kasie tzw. "pogotowie kasowe". Nie można mieć więc pretensji do sprzedawcy w kiosku, że nie ma drobnych do wydania reszty z 200 złotych za gazetę. Tu obowiązują normy ogólne i dobra wola obydwóch stron.
A ponieważ to klient ma zapłacić cenę, to mógłby pomyśleć o drobnych idąc po gazetę...
A tak w ogóle, to jeśli masz już pretensję do kogokolwiek - to raczej zwierzchnika kasjerki obarczyłabym odpowiedzialnością za to, że kasjer nie ma drobnych. Mennicy w kasie nie ma i nie wyprodukuje drobniaków. Inna sprawa, że jeśli w Biedronce można było płacić kartą, to problem byłby mniejszy.[/cytat]
PROSZĘ ZATEM ZAWNIOSKOWAĆ O ZAINSTALOWANIE TERMINALI
[cytat]Tam pracuje na kurpiach moj kochany Wojtek
I love you jaki Wojtek ? Jak wyglada ? nie wiem o jakiego Wojtka wam chodzi. Moze ktos sie orientuje?[/cytat]
wojtek to ta mala,ruda w przebraniu
[cytat]A mnie nie odpowiada jedna Pani w Biedronce w Kurpiach
Nie ma przepisu prawnego mówiącego o tym, że sprzedawca ma obowiązek wydać resztę z dowolnego banknotu. Jest tylko że
PROSZĘ ZATEM ZAWNIOSKOWAĆ O ZAINSTALOWANIE TERMINALI [/cytat]
ja? może jeszcze zawnioskuje o zmianę burmistrza? :] o ładną pogodę? :D o większą liczbę miejsc pracy? :)
u nich to problem systemowy, nie widziałam jeszcze Biedronki z terminalem, choć jednym! poza tym zawsze staram się mieć w portfelu jakąś drobnicę, tak na wszelki wypadek.
:)
ja? może jeszcze zawnioskuje o zmianę burmistrza? :] o ładną pogodę? :D o większą liczbę miejsc pracy? :)
u nich to problem systemowy, nie widziałam jeszcze Biedronki z terminalem, choć jednym! poza tym zawsze staram się mieć w portfelu jakąś drobnicę, tak na wszelki wypadek.
:)[/quote]
Również:)
Ja idąc do pracy rano nie myslę o drobnicy. Wpadam i wypadam, żyje tak szybko że nie mam niestety czasu na zaprzątanie sobie głowy rozmienianiem pieniędzy
[cytat]Tam pracuje na kurpiach moj kochany Wojtek
I love you jaki Wojtek ? Jak wyglada ? nie wiem o jakiego Wojtka wam chodzi. Moze ktos sie orientuje?
wojtek to ta mala,ruda w przebraniu[/cytat]
Wojtek to maly niebiesko oki blondas na kasie z tego co wiem
[cytat]Tam pracuje na kurpiach moj kochany Wojtek
I love you jaki Wojtek ? Jak wyglada ? nie wiem o jakiego Wojtka wam chodzi. Moze ktos sie orientuje?
wojtek to ta mala,ruda w przebraniu[/cytat]
Wojtek to maly niebiesko oki blondas na kasie z tego co wiem
ten wojtek mi pasuje nie dosc ze przystojny to i bardzo mily
[cytat]ten wojtek mi pasuje nie dosc ze przystojny to i bardzo mily[/cytat]
Chyba nie Widzialas przystojnego faceta. Gdzie ten wojtek jest przystojny? maly uszy odstajace...
kazdy ma swoj gust a gdzie on ma odstajace uszy?
[cytat]kazdy ma swoj gust a gdzie on ma odstajace uszy?
[/cytat]
Przypatrz sie dobrze . Chyba ze jej chodzi o takie młodego blondyna przy pks z tym sie zgodzę ze jest przystojny . Ale ten maly na kurpiach to przeciętny koles.
Zdradzę wam pewien sekret: jeśli podchodzicie do kogoś z uśmiechem, zazwyczaj odwdzięczy się wam tym samym. Podobnie jest, gdy zachowamy neutralność. Wszak do sklepu chodzi się na zakupy, a nie w celach towarzyskich.
Wszak do sklepu chodzi się na zakupy, a nie w celach towarzyskich.[/quote]
A jesli ktos jedynie tam chodzi w celach towarzyskich przy okazji cos kupi ?:-P
to prawda ale jak się wchodzi na zakupy i jestem miły to oczekuje tego samego już nie pamiętam ale coś się zapytałem tej wstrętnej ochroniarki to jak na mnie wsiadła to szok ja to robię zakupy przy pks tam jest super
jak ci sie nie podoba to tam nie choc kradniesz i boisz sie aby cie nie zlapali bo tylko tacy maja pretensjei
[cytat]Zdradzę wam pewien sekret: jeśli podchodzicie do kogoś z uśmiechem, zazwyczaj odwdzięczy się wam tym samym. Podobnie jest, gdy zachowamy neutralność. Wszak do sklepu chodzi się na zakupy, a nie w celach towarzyskich.[/cytat]
A jesli ktos jedynie tam chodzi w celach towarzyskich przy okazji cos kupi ?:-P
Sugerowałbym więc zrobienie pierwszego kroku w kierunku pracownika, który się podoba. W przeciwnym wypadku zbankrutujesz zanim się umówisz, choć podobno Biedronka - codziennie niskie ceny ;)
[...] ale coś się zapytałem tej wstrętnej ochroniarki to jak na mnie wsiadła to szok ja to robię zakupy przy pks tam jest super
O dostępność/umiejscowienie towaru pyta się personel Biedronki (obsługa kas, wykładanie towaru), nie ochronę. Może dlatego pani "duża" zareagowała wrogo.
Ową panią z ochrony widywałem na Orlika i (chyba) raz w sklepie przy PKS. Rzeczywiście wygląda srogo, ale raczej nie gryzie. Choć mnie również irytowała niedyskretna obserwacja, a raczej nie wyglądam jak złodziejaszek. Jednak przywykłem i zachowuję neutralność. Z wzajemnością.
ta ochroniarka robiłem z nią w szpitalu wszystkie kasjerki obgadała od nas wyleciała i pewnie teraz nam tyłki obrabia
szkaradna
na orlika pracuje mała blondynka w krótkich włosach nie miła pani M....
panie śliczne! Jak biedronki!
JA tam lubię robić zakupy w biedronce na ulicy Sosnowej. Pracują tam miłe panie.
obsługa w Biedronce jest miła