Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jedenaście wpisów.Pierwszy nie dotyczył rowerzysty tylko zachowania kierowcy osobówki.To potwierdza badania,że 75% społeczeństwa nie potrafi czytać ze zrozumieniem.Tylko gdybanie co by było.Ale nie było.Na tej zasadzie powinno się kastrować każdego faceta bo może być gwałcicielem.Skoro wóda jest złem to dlaczego Państwo ją produkuje i jeszcze czerpie zyski.Odnośnie tego co napisał service kiedyś karą dla pijanego rowerzysty było wykręcenie wentyli.Teraz statystyka i wykrywalność.Czytając te wpisy odnoszę wrażenie że teraz łatwiej trafić na osoby lubiące dzwonić niż za PRL.
kiedyś dawno temu taki pijaczek wyjechał mi polonezem z polnej drogi spomiędzy zbóż wprost na główną. Cudem go ominąłem po lewej, bo nic nie jechało. Zatrzymałem się i w nerwach podszedłem do niego, kazałem cofnąć z powrotem w polną drogę, wyjąłem mu kluczyki ze stacyjki i rzuciłem w zboże. Nie przyszło mi nawet na myśl by donosić, bo nie tak zostałem wychowany.
Każdy pijany kierowca, czy to będzie rowerzysta czy kierowca samochodu,siadajac za kierownicą,robi to z premedytacją wiedząc że może popełnić śmiertelny wypadek,zabić człowieka dlatego powinien odpowiadać jak za zabójstwo,oczywiście mówię o pijanym. Moim zdaniem nie ma różnicy między mordercą a pijanym kierowcą.
ludzie, nie mylcie pojęć, w tym przypadku to nie jest żaden donos, to jest prawidłowa reakcja człowieka, a takich pijaków to wiązać w pęczki i na Sybir, strach pomyśleć co mogłoby się stać gdyby nie ten kierowca, brawo proszę Pana
Nie wiem, jak można bronić takiego pijanego idioty. Gdyby doszło do wypadku, a było blisko, wtedy wielu mówiłoby - dlaczego nikt nie zareagował.
jaki donos? toż to "zabójca" na rowerze, a niechby kierowca chciałby uniknąć z nim zderzenia i huknął w inne auto? ile ludzi mogłoby byc poszkodowanych, a już nie wyobrażam sobie takiego pijanego na chodniku, przecież tam biegają dzieci, idą ludzie, ile by narobił krzywdy
Cztery promile, jechał całą drogą i nie stwarzał zagrożenia ? Dla was to musiałby czołgiem jechać a nie na rowerze
Ciekawe czy tak byście kozaczyli gdyby ten pijak otarł się o wasz samochód, przewrócił się i zabił głowa o krawężnik. Wtedy by ciągali was po sądach i jeszcze wyrok dali
Nie znam faceta,ale z Twojego opisu wynika że nie stworzył zagrożenia dla innych tylko dla siebie.Nie popieram jazdy po pijaku.Ale donos jest dla mnie czymś niepojętym.Nie chciałbym nigdy i nigdzie mieć styczność z ludźmi,którzy donoszą.Za okupacji dla takich była tylko jedna kara.Kto raz doniósł będzie donosił zawsze i nie ma to znaczenia czy legalna władza czy okupant.
Przykładnie to by postąpił gdyby odprowadził do domu,a tak to wykonał donos.może jeszcze powinien mu 0,5 postawić żeby już tego dnia z domu nie musiał wychodzić idioto
Tak, przykładnie, byłam naocznym świadkiem tego zdarzenia, na samym początku rowerzysta by wylądował pod kołami samochodu ciężarowego, tylko że szybka reakcja kierowcy uchroniła go, a potem wylądował pod osobówką kierowcy który potem go zatrzymał i jeszcze przewrócił się wprost pod moimi kołami. Ja sama już sięgałam po telefon, ale tamten kierowca mnie uprzedził.Jak by jechał chodnikiem i nie stwarzał zagrożenia dla siebie i innych nikt by nie reagował.
Przykładnie to by postąpił gdyby odprowadził do domu,a tak to wykonał donos.
Jedenaście wpisów.Pierwszy nie dotyczył rowerzysty tylko zachowania kierowcy osobówki.To potwierdza badania,że 75% społeczeństwa nie potrafi czytać ze zrozumieniem.Tylko gdybanie co by było.Ale nie było.Na tej zasadzie powinno się kastrować każdego faceta bo może być gwałcicielem.Skoro wóda jest złem to dlaczego Państwo ją produkuje i jeszcze czerpie zyski.Odnośnie tego co napisał service kiedyś karą dla pijanego rowerzysty było wykręcenie wentyli.Teraz statystyka i wykrywalność.Czytając te wpisy odnoszę wrażenie że teraz łatwiej trafić na osoby lubiące dzwonić niż za PRL.
kiedyś dawno temu taki pijaczek wyjechał mi polonezem z polnej drogi spomiędzy zbóż wprost na główną. Cudem go ominąłem po lewej, bo nic nie jechało. Zatrzymałem się i w nerwach podszedłem do niego, kazałem cofnąć z powrotem w polną drogę, wyjąłem mu kluczyki ze stacyjki i rzuciłem w zboże. Nie przyszło mi nawet na myśl by donosić, bo nie tak zostałem wychowany.
Każdy pijany kierowca, czy to będzie rowerzysta czy kierowca samochodu,siadajac za kierownicą,robi to z premedytacją wiedząc że może popełnić śmiertelny wypadek,zabić człowieka dlatego powinien odpowiadać jak za zabójstwo,oczywiście mówię o pijanym. Moim zdaniem nie ma różnicy między mordercą a pijanym kierowcą.