Przekroczenie dozwolonej prędkości może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż mandat i punkty karne. Przekonał się o tym 59-letni kierowca BMW, którego kontrola drogowa zakończyła się osadzeniem w policyjnym areszcie.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 25 stycznia, w miejscowości Drężewo. Policjanci ostrołęckiej drogówki, działający w ramach Mazowieckiej Grupy SPEED, patrolowali trasę nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator. Ich uwagę zwrócił samochód marki BMW poruszający się z wyraźnie nadmierną prędkością. Pomiar wykazał przekroczenie obowiązującego limitu o 30 km/h.
Po zatrzymaniu pojazdu do kontroli okazało się, że za kierownicą siedział 59-letni mieszkaniec powiatu mławskiego. Sprawdzenie danych mężczyzny w policyjnych systemach ujawniło, że dopuścił się wykroczenia w warunkach recydywy. W związku z tym funkcjonariusze nałożyli na niego mandat w wysokości 1600 złotych oraz dopisali 9 punktów karnych do jego konta.
Na tym jednak interwencja się nie zakończyła. Policjanci ustalili, że kierowca jest osobą poszukiwaną do odbycia kary sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce, gdzie trafił do policyjnego aresztu. Samochód, którym się poruszał, został odholowany na policyjny parking.
Policja przypomina, że nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn zdarzeń drogowych. Przestrzeganie przepisów to nie tylko kwestia uniknięcia mandatu, ale przede wszystkim odpowiedzialność za bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziwię się, że jeszcze dealer BMW Polska nie pozwał do sądu takich redaktorów na grube miliony o zniesławienie, tj. Art. 212 KK, bo co ma marka pojazdu do zachowań kierowcy, a podawanie marki w takim przypadku jawnie pływa na poniżenie tej marki i narażenie na utratę zaufania !
Dziwię się, że jeszcze dealer BMW Polska nie pozwał do sądu takich redaktorów na grube miliony o zniesławienie, tj. Art. 212 KK, bo co ma marka pojazdu do zachowań kierowcy, a podawanie marki w takim przypadku jawnie pływa na poniżenie tej marki i narażenie na utratę zaufania !