

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wyrazy wspolczucia dla rodzin i znajomych tych ktorzy tak tragicznie zgineli. Ale chcialbym tu nadmienic ze ten sport...atrakcja ...dawka adrenaliny czy jakkolwiek to nazwac jest po prostu " grzechem" Wiem ze wiele osob parsknie smiechem i odpowie na ten komentarz cieta riposta ale to nie zmieni faktu ze jest to prawda. Kazdy kto chodzi do kosciola i przed spowiedzia robi rachunek sumienia wie ze uprawianie sportow ktore w szczegolnosci narazaja nas na utrate zdrowia lub zycia jest po prostu grzechem a poruszanie sie po terenie szatana zawsze w mniejszym lub wiekrzym stopniu konczy sie zle. Wiele ludzi ktorych dotknie jakas tragedia wlasnie wtedy obwinia Boga ... za co .. dlaczego.. gdzie byles jak moj bliski umieral itd.. ale to nie wina Boga !!!! Bog ktory nas tak bardzo kocha nie bylby w stanie nas tak krzywdzic. Po to dal nam wolna wole bysmy sami dokonywali wyborow i niektorzy wlasnie dokonuja zlych. Warto sie nad tym zastanowic moze to jakas lekcja i przestroga.. byc moze ich smierc zniecheci wiele innych osob i tym samym ocali przed tragicznymi skutkami. pozdrawiam.
Ludzie często drapią się tam, gdzie ich nie swędzi.
CześćJestem w szoku. pół roku temu skakałem z synami ze Zwierzem, Koniem i chyba Sylwkiem. Oczywiście liczyłem się z tym, że "coś może pójść nie tak tak", ale wiem, że to się zdarza raz na 10 000 skoków...Kto nie skoczył chociaż raz nie wie o czym mówimy. Ja namówiłem Synów i skoczyłem z nimi. Myślę, że "Koń" pamięta nazwisko Krawczyki z Łodzi. Tata z Synami.Oczywiście sprawdziłem czy to " Moi Tandemiarze". Nie wiem co powiedzieć... ale JA I TAK WRÓCĘ i skoczę po raz kolejny, nawet bez Synów. Serdecznie Wszystkich pozdrawiam.Trzymajcie się.Mariusz z Łodzi.
CześćJestem w szoku. pół roku temu skakałem z synami ze Zwierzem, Koniem i chyba Sylwkiem. Oczywiście liczyłem się z tym, że "coś może pójść nie tak tak", ale wiem, że to się zdarza raz na 10 000 skoków...Kto nie skoczył chociaż raz nie wie o czym mówimy. Ja namówiłem Synów i skoczyłem z nimi. Myślę, że "Koń" pamięta nazwisko Krawczyki z Łodzi. Tata z Synami.Oczywiście sprawdziłem czy to " Moi Tandemiarze". Nie wiem co powiedzieć... ale JA I TAK WRÓCĘ i skoczę po raz kolejny, nawet bez Synów. Serdecznie Wszystkich pozdrawiam.Trzymajcie się.Mariusz z Łodzi.
Ogromne wspolczucie dla rodzin;( Na pocieszenie moge powiedziec tylko,-ze jesli Bog,zapragnie kogos z nas-to nie ma znaczenia, czy skaczemy,czy jedziemy samochodem,czy przechodzimy na pasach...
Kondolencje dla rodziny, świetny człowiek
Tragedia?Prokurator na lądowisku a od rana odbywały się loty.Czego się nie robi dla pieniędzy.
nie znałam Tych chłopców ale jest mi niezmiernie przykro i bardzo współczuję Ich rodzinom. Wiem ze to była ich pasja "zabija nas to co najbardziej kochamy" ...
2 lata temu skakałem tam. Poznałem Pawła, super pozytywny człowiek. Ogólnie cały zespól świetny. Współczuję rodzinie i znajomym. [*]
w ten sport jest wpisane właśnie opisane ryzyko.trzeba brać kilka procent szans na to że można z tego nie wyjść żywym.Pasażer czy chciał czy nie takie ryzyko podjął.
(*)
Jakim trzeba być "kretynem",żeby tak ryzykować dla "zabawy"i jeszcze płacić za to.
Robili to, co kochali. Niestety wypadki się zdarzają. To musi być wkalkulowane w tę pasję, ale pasja jest silniejsza niż strach przed śmiercią. Niebiańskich lotów!
Jak czytam ostatnie zdanie Iwana to mam dreszcze....
Tomiaszek za taki komentarz to juz powinieneś odpowiadać u prokuratora za zniesławienie. Niech ludzie zaczną wreszcie za swoje debilizmy i nieodpowiedzialny język odpowiadać do cholery
Widziałem jak służby ratunkowe pędziły w stronę karwacza. Policyjna Yeti gnala jak blyskawica. Na początku myślałem ze wypadek a później dowiedziałem się o tej tragedii.
Jakim trzeba być kretynem tomiaszku by pisać takie idiotyzmy
[*] blue sky
tomiaszek......taki z Ciebie fachowiec? Nawet przy ludzkiej tragedii tylko jadem pluć potrafisz ? wstyd za takich pseudo komentatorów jak Ty ....
Tragedia wielka.
Tragedia!skoczyli dla zabawy a zgineli.
Przykre :( [*]
Tragedia się stała, nie wyobrażam sobie tego co czuli spadając...[*]
Pablo [*]
:( [*]
Wyrazy wspolczucia dla rodzin i znajomych tych ktorzy tak tragicznie zgineli. Ale chcialbym tu nadmienic ze ten sport...atrakcja ...dawka adrenaliny czy jakkolwiek to nazwac jest po prostu " grzechem" Wiem ze wiele osob parsknie smiechem i odpowie na ten komentarz cieta riposta ale to nie zmieni faktu ze jest to prawda. Kazdy kto chodzi do kosciola i przed spowiedzia robi rachunek sumienia wie ze uprawianie sportow ktore w szczegolnosci narazaja nas na utrate zdrowia lub zycia jest po prostu grzechem a poruszanie sie po terenie szatana zawsze w mniejszym lub wiekrzym stopniu konczy sie zle. Wiele ludzi ktorych dotknie jakas tragedia wlasnie wtedy obwinia Boga ... za co .. dlaczego.. gdzie byles jak moj bliski umieral itd.. ale to nie wina Boga !!!! Bog ktory nas tak bardzo kocha nie bylby w stanie nas tak krzywdzic. Po to dal nam wolna wole bysmy sami dokonywali wyborow i niektorzy wlasnie dokonuja zlych. Warto sie nad tym zastanowic moze to jakas lekcja i przestroga.. byc moze ich smierc zniecheci wiele innych osob i tym samym ocali przed tragicznymi skutkami. pozdrawiam.
Ludzie często drapią się tam, gdzie ich nie swędzi.
CześćJestem w szoku. pół roku temu skakałem z synami ze Zwierzem, Koniem i chyba Sylwkiem. Oczywiście liczyłem się z tym, że "coś może pójść nie tak tak", ale wiem, że to się zdarza raz na 10 000 skoków...Kto nie skoczył chociaż raz nie wie o czym mówimy. Ja namówiłem Synów i skoczyłem z nimi. Myślę, że "Koń" pamięta nazwisko Krawczyki z Łodzi. Tata z Synami.Oczywiście sprawdziłem czy to " Moi Tandemiarze". Nie wiem co powiedzieć... ale JA I TAK WRÓCĘ i skoczę po raz kolejny, nawet bez Synów. Serdecznie Wszystkich pozdrawiam.Trzymajcie się.Mariusz z Łodzi.