Reklama

Z ostatniej chwili: Tragedia podczas skoku ze spadochronem (aktualizacja)

26/05/2017 15:22

Jak przed chwilą dowiedział się portal eprzasnysz.pl podczas zajęć spadochronowych w Przasnyszu doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Zginęło dwóch skoczków skaczących w tandemie.


Na miejscu przebywa już przedstawiciel Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.


Dwie osoby poniosły śmierć na miejscu: 40-letni instruktor z Warszawy oraz 33-letni pasażer z Żyrardowa.

Mężczyźni skoczyli w tandemie z wysokości trzech i pół kilometra. Na razie nie wiadomo z jakiej przyczyny nie otworzyły się spadochrony mężczyzn.
Instruktor spadochroniarstwa, który zginął w wypadku miał wieloletnie, natomiast pasażer wykupił skok komercyjny w aeroklubie.



(fot. z miejsca wypadku)Jak udało nam się ustalić jednym z mężczyzn był Paweł nazywany Pablo, zawsze uśmiechnięty, pełen energii ale zarazem uporządkowany i bardzo zadaniowy człowiek, który skrupulatnie realizował swoje zamierzenia. Ten tandempilot osierocił żonę i dwoje małych dzieci.

Grzegorz "Iwan" Kucharczyk  - dwukrotny Mistrz Polski RW-4, instruktor tandemowy, który trenował ŚP. Pawła, na swoim blogu przybliża problem z jakimi boryka się tandem zestaw:

Tandem.

Tak bezpieczny jak głosi marketingowa prawda. Ale Pablo wiedział, że tak nie jest. Jak każdy tandempilot wie, że są takie sytuacje, które nie dają szerokich możliwości. Inaczej niż na normalnym zestawie. Dużo inaczej. Ryzyko zawodowe najbardziej krystalizuje się w przeciągu pierwszych sekund po oddzieleniu zespołu od samolotu. To, co najgorsze może rozegrać się w czasie krótszym niż dziesięć sekund. I chyba tak było. Zespół tandemowy jest nieaerodynamiczną bryłą. Pająkiem o ośmiu nogach z 25 kilogramowym plecakiem. Najbardziej wyeksponowaną na wiatr relatywny osobą jest osoba, która nie ma pojęcia o swobodnym spadaniu. Która nigdy jeszcze tego nie robiła, która jest często przerażona i najczęściej nie ma co liczyć na współpracę.
Jeśli przy wyjściu pasażer nie ma prawidłowej sylwetki zespół może wpaść w niestabilność, na okoliczność czego jest wyszkolony pilot. Pablo był bardzo dobrym pilotem. Bardzo doświadczonym i bardzo lubianym. Ale nawet doświadczenie i refleks w przypadku tandemów mogą nie wystarczyć.
Relatywnie często trzeba aktywnie stabilizować tandem. Można to robić zmieniając sylwetkę pasażera (na siłę), można walczyć z wiatrem relatywnym, można stabilizować w ostateczności hamulcem. Gra się toczy szybko, bo zespół łatwo może rozpędzić się do ponad 300 km/h co grozi uszkodzeniem spadochronu lub skoczków. Jeśli więc nie można ustabilizować inaczej pilot rzuca hamulec tak, aby ten wybronił zespół z opresji. Decyzję i akcję musi podjąć w ciągu 6-8 sekund.
Zazwyczaj nie dzieje się nic złego w takiej sytuacji. Ale może. Hamulec może zaczepić się o części ciała skoczków, o ręce, nogi, szyję. Wtedy trzeba uruchomić zapas. A nad głową jest ciągle hamulec.
Zazwyczaj nie dzieje się nic złego w takiej sytuacji. Ale może. Paczka z zapasem może ominąć hamulec i zapas napełni się bezpiecznie. Jeśli zespół wiruje, to wzrasta ryzyko, że zapas zaplącze się o hamulec. I wtedy koniec.

Koniec.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Krzysiek - niezalogowany 2017-05-29 19:15:37

    Wyrazy wspolczucia dla rodzin i znajomych tych ktorzy tak tragicznie zgineli. Ale chcialbym tu nadmienic ze ten sport...atrakcja ...dawka adrenaliny czy jakkolwiek to nazwac jest po prostu " grzechem" Wiem ze wiele osob parsknie smiechem i odpowie na ten komentarz cieta riposta ale to nie zmieni faktu ze jest to prawda. Kazdy kto chodzi do kosciola i przed spowiedzia robi rachunek sumienia wie ze uprawianie sportow ktore w szczegolnosci narazaja    nas na utrate zdrowia lub zycia jest po prostu grzechem a poruszanie sie po terenie szatana zawsze w mniejszym lub wiekrzym stopniu konczy sie zle. Wiele ludzi ktorych dotknie jakas tragedia wlasnie wtedy obwinia Boga ... za co .. dlaczego.. gdzie byles jak moj bliski umieral itd.. ale to nie wina Boga !!!!  Bog ktory nas tak bardzo kocha nie bylby w stanie nas tak krzywdzic. Po to dal nam wolna wole bysmy sami dokonywali wyborow i niektorzy wlasnie dokonuja zlych. Warto sie nad tym zastanowic moze to jakas lekcja i przestroga.. byc moze ich smierc zniecheci wiele innych osob i tym samym ocali przed tragicznymi skutkami. pozdrawiam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    cadet - niezalogowany 2017-05-29 10:43:41

    Ludzie często drapią się tam, gdzie ich nie swędzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mariusz - niezalogowany 2017-05-27 22:46:56

    CześćJestem w szoku. pół roku temu skakałem z synami ze Zwierzem, Koniem i chyba Sylwkiem. Oczywiście liczyłem się z tym, że "coś może pójść nie tak tak", ale wiem, że to się zdarza raz na 10 000 skoków...Kto nie skoczył chociaż raz nie wie o czym mówimy. Ja namówiłem Synów i skoczyłem z nimi. Myślę, że "Koń" pamięta nazwisko Krawczyki z Łodzi. Tata z Synami.Oczywiście sprawdziłem czy to " Moi Tandemiarze". Nie wiem co powiedzieć... ale JA I TAK WRÓCĘ i skoczę po raz kolejny, nawet bez Synów. Serdecznie Wszystkich pozdrawiam.Trzymajcie się.Mariusz z Łodzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości