Reklama

W Przasnyszu też zamknięto apteki

17/01/2012 18:58

W poniedziałek w Przasnyszu wiele aptek było zamkniętych. Była to godzinna akcja protestacyjna (między godz. 13 a 14) w proteście przeciwko ustawie refundacyjnej, która obciąża farmaceutów odpowiedzialnością za realizowanie źle wypisanych recept. "Nie zamierzamy odpowiadać za nie swoje błędy" - odpowiadają nam aptekarze, gdy pytamy o powody protestu.

Na witrynach niektórych aptek pojawiły się informacje o proteście. Wydaje się, że godzinna przerwa nikomu nie utrudniła życia. Jednak właśnie w tych godzinach wielu przasnyszan chciało zrealizować swoje recepty wystawione właśnie przez lekarzy, od których wyszli. Wielkich emocji wśród chorych nie było. Można było tylko spotkać się z narzekaniem na fatalnie przygotowaną reformę.

-Klienci na ogół nie biegną do innej apteki bo wiedzą, że u nas za parę minut będzie można zrealizować receptę. Myślę, że nie jest to dla nich wielkie utrudnienie, a dla nas jest to jedna z możliwości nagłośnienia naszych słusznych postulatów. Nie zamierzamy odpowiadać za nie swoje błędy w receptach tak jak to zaplanował rząd. - odpowiada nam jeden z właścicieli aptek.

ER

Aplikacja eprzasnysz.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Przasnyszanin - niezalogowany 2012-01-21 02:40:30

    W Przasnyszu w rynku leki drogie i jeszcze bez ubezpieczenia nie zrealizują recepty.szok

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    do pacjentki - niezalogowany 2012-01-20 09:45:08

    Droga pacjentko problem jest taki że pieczątka w książeczce ubezpieczeniowej jest niewiele warta, podobnie jak druk RMUA nie gwarantuje że składki są naprawdę zaksięgowane na koncie NFZ i czy jest Pani uważana za ubezpieczoną a przecież za to lekarz miał być rozliczany. W moim obecnym kraju zatrudnienia lekarz ma STWIERDZIĆ chorobę przewlekłą i zlecić leczenie, odpłatność za farmaceutyki ustala ubezpieczyciel nie lekarz czy farmaceuta. Moje pytanie dotyczyło samego ubezpieczenia. Za błędnie wypisaną receptę w sensie merytorycznym odpowiada lekarz tak było jest i będzie. Za ustalenie czy pacjent choruje na chorobę przewlekłą i jej leczenie odpowiada lekarz. Za ustalenie tego czy dana choroba przewlekła rozpoznana przez lekarza jest uznawana przez ubezpieczyciela jako choroba przewlekła i na leczenie jej przysługują dodatkowe fundusze powinien odpowiadać sam ubezpieczyciel (wiem dziwne to ale w pięknym nadwiślańskim kraju wg NFZ np nadciśnienie tętnicze nie jest chorobą przewlekłą). Abstrahując od kwestii przewlekłości schorzenia dlaczego przy każdym leku (nawet jeżeli jest 1 stopień odpłatności) mam pisać ile pieniędzy apteka powinna przyjąć od pacjenta a ile od NFZ ?? Z całym szacunkiem ale to nie ja zarabiam na sprzedaży leków i nie ja odpowiadam za księgowość w aptece. Kolejną sprawą jest taka że jeżeli aptekarz uważa że dana recepta jest wypisana nieprawidłowo nie powinien jej przyjmować-Wiem że nie załatwi to wszystkich kłopotów ponieważ problem jest dużo bardziej zawiły i wielowątkowy niż mogłoby się wydawać. Nie ma właściwego wyjścia z bałaganu zafundowanego przez obecną ustawę refundacyją, podobnie jak lista znaleziona przez panią w google nie rozwiązuje kwestii potwierdzenia ubezpieczenia. Pani wcześniejsze insynuacje co do oszustw podatkowych przemilczę, zakładam że sądziła Pani po sobie. (Między innymi przez takie bzdurne osądy zrezygnowałem z pracy w Polsce) Pozdrawiam P.S Usługi zdrowotne są zwolnione w Polsce z podatku VAT.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    pacjentka - niezalogowany 2012-01-20 07:27:09

    do autora opinii -Data: 20 styczeń 2012, 01:17- za długo, by tu wymieniać jakie dokumenty trzeba mieć w momencie wizyty u lekarza , to pacjent ma obowiązek okazać się ubezpieczeniem , podaję link http://www.dcchp.pl/Dokumenty_ubezpieczeniowe.pdf Kiedyś mając małe dziecko i będąc jak to się mówi " przy mężu" miałam "ubezpieczenie dla członków rodziny pracownika" , czyli byłam wraz z dzieckiem ubezpieczona przy mężu. Mąż miał pracę ponad 300 km od domu , wiadomo, że ubezpieczenie jest ważne 30 dni. Legitymacja więc co 30 dni wędrowała do pracodawcy męża (300 km). I wtedy kiedy nie miałam jej przy sobie akurat pech chciał, że zachorowałam na anginę. Musiałam skorzystać z wizyty na pogotowiu i oczywiście przyjęto mnie tyle, że to Ja nikt inny w terminie 7 dni miałam udokumentować ubezpieczenie. Jeśli bym tego nie zrobiła wystawiono by mi fakturę za poradę ambulatoryjną! Pyta pan kto ma zapłacić karę pielęgniarka czy Pan? Za co? Za ubezpieczenie, czy źle wypisaną receptę? Czy to aptekarz zna naszą historię choroby czy lekarz? Czy to lekarz wie, że chorujemy na chorobę przewlekłą czy aptekarz?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ePrzasnysz.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama