Policjanci odzyskali skradziony samochód oraz zatrzymali czterech mężczyzn mających związek ze sprawą, w tym…właściciela pojazdu. Mężczyźni upozorowali kradzież auta. Mężczyznom grozi do 8 lat pobawienia wolności.
Do kradzieży auta miało dojść 26 grudnia w Makowie Mazowieckim. Z parkingu przy ulicy Mazowieckiej zniknął Opel Vivaro o wartości ok. 50 tysięcy złotych. Po otrzymaniu takiego zgłoszenia funkcjonariusze przystąpili do działań. Kilka dni później policjanci ustalili miejsce, w którym znajdował się pojazd. Samochód został odnaleziony na terenie powiatu ostrołęckiego. Był ukryty na prywatnej posesji, w stodole, bez tablic rejestracyjnych. W toku prowadzonych działań mundurowi zatrzymali czterech mężczyzn, w tym…właściciela pojazdu.
Jak ustalono, upozorowanej kradzieży samochodu dopuściło się trzech z zatrzymanych mężczyzn, a następnie pojazd został ukryty na posesji należącej do 48-latka. Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia był właściciela pojazdu, który zaplanował upozorowanie kradzieży auta w celu uzyskania odszkodowania.
Trzech z zatrzymanych mężczyzn policjanci Wydziału Kryminalnego makowskiej policji doprowadzili do Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu, gdzie usłyszeli zarzuty. Czwarty z mężczyzn, 48-letni właściciel posesji na której znaleziono skradzione auto, po przesłuchaniu został zwolniony.
37-letni właściciel pojazdu usłyszał zarzuty dotyczące składania fałszywych zeznań, zawiadomienia o przestępstwie, którego nie popełniono, oszustwa, a także usiłowania wyłudzenia odszkodowania. 39- i 54 -latek usłyszeli zarzut pomocnictwa i usiłowania wyłudzenia odszkodowania oraz oszustwa. Mężczyzn objęto dozorem policyjnym. Grozi im do 8 lat więzienia.
Autor: kom. Monika Winnik
KPP Maków Maz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie