Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W sobotę wiał Xawery a nieszpory są od 8. W niedzielę ludzie mają swoje ustalone i ulubione godziny kto był raz raczej już nie pójdzie. Dziś jest w miarę ciepło więc będą tłumy. Ale nie ma co się oszukiwać. Starzy się wykruszają a młodzi są leniwi, łykają jak ryba wodę wszelkie antykościelne ataki, są wychowani przez ulicę bo zapracowani rodzice nie mieli czasu, może nawet umiejętności zaszczepienia w nich przywiązania do wiary i Kościoła. Wystarczy popatrzeć na duszpasterstwa akademickie - tam potrafią przyciągnąć młodych ludzi nawet tych wątpiących, pogubionych, zaangażować ich. Tu nie ma kazań dla młodych, nie ma diakoni muzycznej gdzie w Węgrze na wsi można. Kościół musi się zmieniać, iść (tam gdzie może) z duchem czasu, mieć dobry PR, potrafić stworzyć ofertę dla młodych i zareklamować ją ... . Kościół też musi przestać dzielić ludzi na tych którzy głosują na "właściwą" partię, słuchających "właściwego" radia i tych innych - w domyśle gorszych.
Coraz mniej ludzi jest :( W sobotę, na rozpoczęciu było tyle ludzi, co kot napłakał. Były wolne ławki, a to w poprzednich latach wydawało się niemożliwe... Dzisiaj, w niedzielę były pozajmowane niby wszystkie ławki, ale nie było praktycznie osób stojących, a kiedyś w korytarzach była masa stojących ludzi. Na procesji gdy krzyż wchodził z powrotem do kościoła, musiał poczekać, bo ludzie jeszcze wychodzili na procesję. to było cos pięknego! Ludzie, zmotywujcie się do oddawania hołdu Maryi. Poświęćcie się przez ten tydzień.
W sobotę wiał Xawery a nieszpory są od 8. W niedzielę ludzie mają swoje ustalone i ulubione godziny kto był raz raczej już nie pójdzie. Dziś jest w miarę ciepło więc będą tłumy. Ale nie ma co się oszukiwać. Starzy się wykruszają a młodzi są leniwi, łykają jak ryba wodę wszelkie antykościelne ataki, są wychowani przez ulicę bo zapracowani rodzice nie mieli czasu, może nawet umiejętności zaszczepienia w nich przywiązania do wiary i Kościoła. Wystarczy popatrzeć na duszpasterstwa akademickie - tam potrafią przyciągnąć młodych ludzi nawet tych wątpiących, pogubionych, zaangażować ich. Tu nie ma kazań dla młodych, nie ma diakoni muzycznej gdzie w Węgrze na wsi można. Kościół musi się zmieniać, iść (tam gdzie może) z duchem czasu, mieć dobry PR, potrafić stworzyć ofertę dla młodych i zareklamować ją ... . Kościół też musi przestać dzielić ludzi na tych którzy głosują na "właściwą" partię, słuchających "właściwego" radia i tych innych - w domyśle gorszych.
Coraz mniej ludzi jest :( W sobotę, na rozpoczęciu było tyle ludzi, co kot napłakał. Były wolne ławki, a to w poprzednich latach wydawało się niemożliwe... Dzisiaj, w niedzielę były pozajmowane niby wszystkie ławki, ale nie było praktycznie osób stojących, a kiedyś w korytarzach była masa stojących ludzi. Na procesji gdy krzyż wchodził z powrotem do kościoła, musiał poczekać, bo ludzie jeszcze wychodzili na procesję. to było cos pięknego! Ludzie, zmotywujcie się do oddawania hołdu Maryi. Poświęćcie się przez ten tydzień.