Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czytaj informację ze zrozumieniem. W pierwszym zdaniu mówi się o programie szkolenia. Podróż wojskowo historyczna jest elementem szkolenia żołnierzy wynikającym z programów i instrukcji szkoleniowych. W związku z tym jest finansowana z budżetu MON, który wynika z Konstytucji RP (1,95 PKB). Nikt w wojsku nie jeździ sobie na wycieczki turystyczne na koszt Państwa dla przyjemności. Taki jest program szkolenia, a podnoszenie świadomości obywatelskiej i wiedzy jest obowiązkiem żołnierza. Jeśli kolega chciałby uczestniczyć w tego typu szkoleniu to należałoby wstąpić do wojska. Wcześniej spełnić wymagania zdrowotne, sprawnościowe, moralne i wykazać się wiedzą i wzorową postawą. Twój wpis świadczy o kompletnej niewiedzy i chęci zaistnienia w tym temacie tylko dla samego zaistnienia.
Czy pamiętacie doniesienia sprzed kilku dni, kiedy to rosyjski bombowiec szturmowy SU-24 przeleciał 12 razy nad naj, naj, najnowo...cześniejszym amerykańskim niszczycielem "Donald Cook" na Morzu Czarnym? Efektem tej akcji była panika i popłoch na pokładzie oraz konieczność wycofania się do bazy w Rumunii, gdzie załodze udzielano pomocy psychologicznej, a 27 żołnierzy zrezygnowało ze służby? Otóż znane są szczegóły tego zdarzenia. Nacierający na Cooka rosyjski bombowiec dość szybko został wykryty przez amerykański system Aegis. Podjęto rutynowe przygotowania do obrony i zestrzelenia samolotu. Kiedy jednak zbliżył się na odległość ogniową, znikł z radarów. Systemy namierzania nie były w stanie go zlokalizować i zareagować. Manewr symulujący atak rakietowy został powtórzony 12 razy, po czym samolot odleciał. Jak podają rosyjskie źródła, SU-24 wyposażono w system radiowego obezwładniania przeciwnika o nazwie "Chibiny" (od polarnego masywu górskiego), który w ten sposób przetestowano na sprzęcie amerykańskim. W realnych warunkach Donald Cook poszedłby na dno bez oddania jednego strzału... Docelowo Chibiny ma znaleźć się na wyposażeniu każdego rosyjskiego samolotu wojskowego.
chyba nie wszytko powiedziano. Słuchałem weterana, który był ordynansem u sanacyjnego pułkownika. Żyli jak w wodewilu, jak w operetce. Wiedzieli co ich czeka i Polskę, ale wpatrzeni w portret Marszałka byli bezradni. Katastrofa wrześniowa 1939 i Katyń to wynik rozbrojenia i osamotnienia Polski przez rządy sanacyjne. Sovieci likwidując kadrę oficerska WP wiedzieli, że żadne mocarstwo nie upomni się naszych oficerów. Aktualne żądy kontynuują politykę sanacyjną - rozbrajają Polskę oraz izolują w świecie pomnażając nam wrogów przez zaangażowanie w Iraku, Osetii, Serbii, Białorusi, a teraz na Ukrainie po stronie mniejszościowej - lecz agresywnej.Terrorystów z Majdanu nazywają tam paliakami. Straszymy Rosję Tarczą rakietową i zwiększonymi kontyngentami wojsk USA - Putin powiedzial niedawno, że trzeba będzie coś z tym zrobić ...
Już chyba wszystko zostało napisane o tych naszych żołnierzach.Więc nie chce się tego nawet komentować.
ile cadet wniosles do budzetu lub samorzadu ze tak sie martwisz ????
Kto za to przedsięwzięcie zapłacił ? Jeśli jego uczestnicy to wszystko jest w porządku. Jeśli natomiast, były to pieniądze z budżetu państwa lub samorządu to sprawa jest co najmniej niejasna moralnie.
Katyń zaczął sie od antypolskiego zamachu majowego 1926 i zamordowania strzałem w plecy generała pilota Włodzimierza Zagorskiego - w Belwederze
Czytaj informację ze zrozumieniem. W pierwszym zdaniu mówi się o programie szkolenia. Podróż wojskowo historyczna jest elementem szkolenia żołnierzy wynikającym z programów i instrukcji szkoleniowych. W związku z tym jest finansowana z budżetu MON, który wynika z Konstytucji RP (1,95 PKB). Nikt w wojsku nie jeździ sobie na wycieczki turystyczne na koszt Państwa dla przyjemności. Taki jest program szkolenia, a podnoszenie świadomości obywatelskiej i wiedzy jest obowiązkiem żołnierza. Jeśli kolega chciałby uczestniczyć w tego typu szkoleniu to należałoby wstąpić do wojska. Wcześniej spełnić wymagania zdrowotne, sprawnościowe, moralne i wykazać się wiedzą i wzorową postawą. Twój wpis świadczy o kompletnej niewiedzy i chęci zaistnienia w tym temacie tylko dla samego zaistnienia.
Czy pamiętacie doniesienia sprzed kilku dni, kiedy to rosyjski bombowiec szturmowy SU-24 przeleciał 12 razy nad naj, naj, najnowo...cześniejszym amerykańskim niszczycielem "Donald Cook" na Morzu Czarnym? Efektem tej akcji była panika i popłoch na pokładzie oraz konieczność wycofania się do bazy w Rumunii, gdzie załodze udzielano pomocy psychologicznej, a 27 żołnierzy zrezygnowało ze służby? Otóż znane są szczegóły tego zdarzenia. Nacierający na Cooka rosyjski bombowiec dość szybko został wykryty przez amerykański system Aegis. Podjęto rutynowe przygotowania do obrony i zestrzelenia samolotu. Kiedy jednak zbliżył się na odległość ogniową, znikł z radarów. Systemy namierzania nie były w stanie go zlokalizować i zareagować. Manewr symulujący atak rakietowy został powtórzony 12 razy, po czym samolot odleciał. Jak podają rosyjskie źródła, SU-24 wyposażono w system radiowego obezwładniania przeciwnika o nazwie "Chibiny" (od polarnego masywu górskiego), który w ten sposób przetestowano na sprzęcie amerykańskim. W realnych warunkach Donald Cook poszedłby na dno bez oddania jednego strzału... Docelowo Chibiny ma znaleźć się na wyposażeniu każdego rosyjskiego samolotu wojskowego.
chyba nie wszytko powiedziano. Słuchałem weterana, który był ordynansem u sanacyjnego pułkownika. Żyli jak w wodewilu, jak w operetce. Wiedzieli co ich czeka i Polskę, ale wpatrzeni w portret Marszałka byli bezradni. Katastrofa wrześniowa 1939 i Katyń to wynik rozbrojenia i osamotnienia Polski przez rządy sanacyjne. Sovieci likwidując kadrę oficerska WP wiedzieli, że żadne mocarstwo nie upomni się naszych oficerów. Aktualne żądy kontynuują politykę sanacyjną - rozbrajają Polskę oraz izolują w świecie pomnażając nam wrogów przez zaangażowanie w Iraku, Osetii, Serbii, Białorusi, a teraz na Ukrainie po stronie mniejszościowej - lecz agresywnej.Terrorystów z Majdanu nazywają tam paliakami. Straszymy Rosję Tarczą rakietową i zwiększonymi kontyngentami wojsk USA - Putin powiedzial niedawno, że trzeba będzie coś z tym zrobić ...