

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To czy ten mężczyzna jest uzależniony od alkoholu czy nie to sprawa drugorzędna chociaż nawiązując do wszystkich postów dzieci alkoholików są w zwiększonej grupie ryzyka uzależnienia się od alkoholu a geny chociaż w nieznacznym stopniu też są czynnikiem odpowiedzialnym za uzależnienie. weźmy pod uwagę sytuację, że kobieta w ciąży świadomie spożywa alkohol i właśnie takie dziecko Nie na własne życzenie rodzi się będąc już uzależnione od alkoholu. To się nazywa Alkoholowy Zespół Płodowy tzw. FAS. zespół chorobowy, który jest skutkiem działania alkoholu na płód w okresie prenatalnym. Alkoholowy zespół płodowy jest chorobą nieuleczalną. ALE w tej sytuacji nie chodzi o uzależnienie tego człowieka tylko o to że niezależnie od tego czy jest 17 czy 30 stopni to on tam cały czas stoi a tu zamiast jakiejś inicjatywy jak mu pomóc to wywody na temat uzależnienia alkoholowego. czasem bardziej niż osądy ważniejsze jest by być człowiekiem otwartym na potrzeby innych a nie głuche stukanie w klawiaturę.
Dziś stał na orlika przy kiosku ruchu.
Nie chodzi o to aby osądzać czy alkoholik czy nie. Problemem jest to, że ten niepełnosprawny człowiek zupełnie sam bez żadnej pomocy stoi bez przeryw w rynku -przecież on tez ma jakieś potrzeby fizjologiczne. Mieszkam w rynku i co ciekawe widzę, że w nocy też on tu jest.
Alkoholizm chorobą genetyczną? o.O czego to ludzie nie wymyślą
"Na podstawie wyników badań można przypuszczać, że w kształtowaniu ryzyka uzależnienia od alkoholu bierze udział wiele genów. Podobnie jak cukrzyca i choroba serca uzależnienie od alkoholu jest uważane za chorobę o złożonym podłożu genetycznym"
Tak pierwsze z brzega"Z przeprowadzonych dotąd badań można wnioskować, że rodzinne przekazywanie ryzyka uzależnienia od alkoholu ma przynajmniej częściowo charakter genetyczny i nie jest po prostu skutkiem wpływu środowiska "http://www.psychologia.edu.pl/czytelni a/51-alkohol-i-nauka/914-genetyka-uzalez nienia-od-alkoholu.html
Ja mam rodzicow alkoholikow. Po tym jak sie napatrzylam na nich w dziecinstwie to ludzie pijani dzialaja na mnie jak plachta na byka. Kto nie chce pic nie nie bedzie pil. Do tego jest potrzebna silna wola a nie geny. Ktos pisze ale sam nie wie co
alkoholizm to choroba z wyboru genetyk tu ma znikomy procent.Mój ojciec pije ja zaś nie co że geny..wystarczy uruchomić mózg i pomyśleć ze idąc tą drogą co on będziesz niebawem żulem
Alkoholizm to choroba na własne życzenie. Więc w ogóle mi nie żal takich ludzi. Jak chcieli tak mają.
no! ty debilu jaka genetyczna choroba alkoholizm to nie geny i dotyka każdego biednego i bogatego oby tobie to sie nie przytrafiło
Od kiedy Alkoholizm jest chorobą genetyczną? o.O Poczytaj troche potem pisz.
Żeby cie jeszcze wkurzyć to ci powiem że takie osoby leczące PODKREŚLAM ! leczące się w krajach takich jak Anglia czy Szwecja maja pierwszeństwo w przydziale mieszkań komunalnych
W jednym zdaniu ?... się nie daTo jest temat na pracę doktorską :)))HipotetycznieJeśli tatuś alkoholik częstował go dla zabawy gdy miał pięć lat to nie zbyt wielki.Jeśli zaczął popijać w wieku późniejszym a w rodzinie jego był już (ojciec matka dziadek babka) alkoholik miał stukrotnie większe szanse i wpływy tu nic nie mają do rzeczy.To jeśli się tak sprawy mają to jaki miał wpływ ?
takich meneli to caly autobus by bez problemu nazbierał wzdłuż orlika
I jeszcze powiedz że osoby które zachorowały na nią nie miały na to wpływu i było to od nich niezależne
"Juz nie macie o czym pisac chyba. Tylko o starym alkoholiku który skończył tak na własne życzenie, "Od kiedy to choroba alkoholowa jest na własne życzenie ? Choroba ta jest chorobą genetyczną a nie na własne życzenie.
Jutro kazdy z nas moze stac sie nim,takie mamy czasy w naszym kraju niestety.
folklor
Pijak nie pijak ale widok przykry
skoro pije to ma to co chce...
No nie moge .. Juz nie macie o czym pisac chyba. Tylko o starym alkoholiku który skończył tak na własne życzenie . Pod cmentarzem leżą w krzakach tacy sami .
To czy ten mężczyzna jest uzależniony od alkoholu czy nie to sprawa drugorzędna chociaż nawiązując do wszystkich postów dzieci alkoholików są w zwiększonej grupie ryzyka uzależnienia się od alkoholu a geny chociaż w nieznacznym stopniu też są czynnikiem odpowiedzialnym za uzależnienie. weźmy pod uwagę sytuację, że kobieta w ciąży świadomie spożywa alkohol i właśnie takie dziecko Nie na własne życzenie rodzi się będąc już uzależnione od alkoholu. To się nazywa Alkoholowy Zespół Płodowy tzw. FAS. zespół chorobowy, który jest skutkiem działania alkoholu na płód w okresie prenatalnym. Alkoholowy zespół płodowy jest chorobą nieuleczalną. ALE w tej sytuacji nie chodzi o uzależnienie tego człowieka tylko o to że niezależnie od tego czy jest 17 czy 30 stopni to on tam cały czas stoi a tu zamiast jakiejś inicjatywy jak mu pomóc to wywody na temat uzależnienia alkoholowego. czasem bardziej niż osądy ważniejsze jest by być człowiekiem otwartym na potrzeby innych a nie głuche stukanie w klawiaturę.
Dziś stał na orlika przy kiosku ruchu.
Nie chodzi o to aby osądzać czy alkoholik czy nie. Problemem jest to, że ten niepełnosprawny człowiek zupełnie sam bez żadnej pomocy stoi bez przeryw w rynku -przecież on tez ma jakieś potrzeby fizjologiczne. Mieszkam w rynku i co ciekawe widzę, że w nocy też on tu jest.