Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim zabezpieczyli znaczne ilości wyrobów bez polskich znaków akcyzy oraz narkotyki. Działania, prowadzone w ramach zwalczania przestępczości gospodarczej, zakończyły się zatrzymaniem jednej osoby i postawieniem zarzutów.
Podczas realizowania czynności operacyjnych na terenie Makowa Mazowieckiego funkcjonariusze ujawnili u 63-letniego mężczyzny tytoń pozbawiony wymaganych znaków akcyzy. To był jednak dopiero początek sprawy. W toku dalszych działań policjanci przeszukali dom 68-letniej kobiety, gdzie znaleźli kolejne nielegalne wyroby należące do niej.
Łącznie zabezpieczono ponad 3 tysiące sztuk papierosów, blisko 3 kilogramy tytoniu oraz 6,5 litra alkoholu bez polskich znaków akcyzy. Wartość rynkowa zatrzymanego towaru przekracza 6 tysięcy złotych. Gdyby produkty trafiły do sprzedaży, straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconych podatków i akcyzy wyniosłyby blisko 10 tysięcy złotych.
Podczas przeszukania funkcjonariusze natrafili również na szklany pojemnik z suszem roślinnym należący do 31-letniego mężczyzny. Wstępne badanie potwierdziło, że była to marihuana. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzut posiadania środków odurzających, za co grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
68-letnia kobieta odpowie natomiast za naruszenie przepisów karno-skarbowych. Grozi jej wysoka grzywna oraz przepadek zabezpieczonego nielegalnego towaru.
Policja podkreśla, że działania wymierzone w handel wyrobami bez akcyzy oraz narkotykami są jednym z priorytetów, ponieważ tego typu przestępczość powoduje realne straty dla budżetu państwa i stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.
kom. Monika Winnik
KPP Maków Maz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za tej niby złej komuny to wszystko byłoby albo legalne, albo nikt by tego nie ścigał, ale za tej wolności solidarnościowej ludzie są wsadzani do paki. A przecież właśnie w taki sposób masa naszych dziadków i pradziadków przetrwała okupację niemiecką, a potem sowiecką. Postkomuny nie przetrwają. Taką mamy wolność.
Za tej niby złej komuny to wszystko byłoby albo legalne, albo nikt by tego nie ścigał, ale za tej wolności solidarnościowej ludzie są wsadzani do paki. A przecież właśnie w taki sposób masa naszych dziadków i pradziadków przetrwała okupację niemiecką, a potem sowiecką. Postkomuny nie przetrwają. Taką mamy wolność.