Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ci sąsiedzi to tylko jeden, który nie cierpi dzieci. Jak piłka przeleci najmłodszym to jej nie oddaje tylko każe przychodzić dyrektorowi lub komuś z zarządu po nią. Mój syn gra w klubie MKS i widzę to często, pół biedy jak piłka leci chłopakom z klubu bo biorą drugą ale szkoda mi dzieciaków co przychodzą ze swoją piłką pograć i jak przeleci to ten "dziwak" też jej nie odda. Kiedyś nie było tak wysokich płotów i coś można było grać i wszystkim pasowało.
Ci sąsiedzi to tylko jeden, który nie cierpi dzieci. Jak piłka przeleci najmłodszym to jej nie oddaje tylko każe przychodzić dyrektorowi lub komuś z zarządu po nią. Mój syn gra w klubie MKS i widzę to często, pół biedy jak piłka leci chłopakom z klubu bo biorą drugą ale szkoda mi dzieciaków co przychodzą ze swoją piłką pograć i jak przeleci to ten "dziwak" też jej nie odda. Kiedyś nie było tak wysokich płotów i coś można było grać i wszystkim pasowało.