Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
do Obiektywnego.Kajsa ma rację- żaden normalny bank nie trzymałby ważnych dokumentów tak sobie na wierzchu. To nawet by było nie w porządku coś, gdyby się nie udało tego uratować. Bo wszystkie ważne papiery trzyma się w żaroodpornych sejfach. :)
Do obiektywnego i takiego jednegoJak wiadomo wszystkie akta i dokumenty są przechowywane w specjalnie dostosowanych archiwach tzn. są one wykonane z metalowych, przesuwanych i wodoodpornych półek. Mogę zapewnić wszystkich że dokumenty i akta znajdujące się w ZUS-ie są całe, nie zalane wodą i nie zniszczone. wiem o tym najlepiej bo jestem pracownikiem ZUS-u. I taka mała uwaga do Obiektywnego: Może jesteś dłuznikiem ZUS-u i dlatego piszesz ze to bzdura że żaden dokument nie został zniszczony. Nie martw się naszych dłużników mamy pod specjalna ochroną
Dobre sobie-strażacy...powinno być Strażacy i inne miejskie zakłady...Z tego co wiem było kilka samochodów dostawczych należących do miejskich spółek i lokalnych przedsiębiorców.Dokumenty i sprzęt uratowane=ale mokre i nie zawsze czytelne i działające...
A ten pozar to w moje urodziny ;D i bylem tam ;D
Strażacy wywieźli stamtąd dwa samochody dokumentów i sprzętu. Bo udało się uratować całą dokumentację.Całą dokumentację??? hahahaJak ona musiała być zabezpieczona, że ogrom wody nie tknął nawet jednego papieru...Co za bzdura
do Obiektywnego.Kajsa ma rację- żaden normalny bank nie trzymałby ważnych dokumentów tak sobie na wierzchu. To nawet by było nie w porządku coś, gdyby się nie udało tego uratować. Bo wszystkie ważne papiery trzyma się w żaroodpornych sejfach. :)
Do obiektywnego i takiego jednegoJak wiadomo wszystkie akta i dokumenty są przechowywane w specjalnie dostosowanych archiwach tzn. są one wykonane z metalowych, przesuwanych i wodoodpornych półek. Mogę zapewnić wszystkich że dokumenty i akta znajdujące się w ZUS-ie są całe, nie zalane wodą i nie zniszczone. wiem o tym najlepiej bo jestem pracownikiem ZUS-u. I taka mała uwaga do Obiektywnego: Może jesteś dłuznikiem ZUS-u i dlatego piszesz ze to bzdura że żaden dokument nie został zniszczony. Nie martw się naszych dłużników mamy pod specjalna ochroną
Dobre sobie-strażacy...powinno być Strażacy i inne miejskie zakłady...Z tego co wiem było kilka samochodów dostawczych należących do miejskich spółek i lokalnych przedsiębiorców.Dokumenty i sprzęt uratowane=ale mokre i nie zawsze czytelne i działające...