Aby móc wdrożyć jakiekolwiek zmiany, najpierw trzeba określić, co dokładnie należy doszlifować. W jaki sposób można to zrobić? Dla przykładu sięgając po takie narzędzia, jak karta paliwowa. Nie jest ona wyłącznie sposobem do regulowania płatności na stacjach benzynowych. W systemie zobaczysz wszystkie informacje dotyczące liczby tankowań i kwot, a porównując to z liczbą przejechanych kilometrów, możesz w prosty sposób wyliczyć dane o średnim spalaniu.
Dzięki takim informacjom możesz sprawdzić, jakie samochody w Twojej firmie zużywają najwięcej paliwa, na jakich trasach ma to miejsce, a także, czy różnice w spalaniu pojawiają się w momencie, gdy za kierownicę wsiada inny pracownik. Możesz również rozbudować tę analizę o dodatkowe programy, które na przykład umożliwiają śledzenie bieżącego spalania, czy monitoring GPS. Dzięki temu otrzymasz naprawdę kompleksową bazę danych, na podstawie której będziesz w stanie błyskawicznie wdrożyć zmiany.
Masz już za sobą etap zbierania danych i chcesz przejść do działania? Poniżej znajdziesz kilka propozycji, które mogą przynieść pozytywny wpływ na zarządzanie flotą i zużycie przez nią paliwa. W skali roku może to przynieść naprawdę imponujące oszczędności.
Niektórzy przedsiębiorcy, mając na uwadze chociażby system e-TOLL i opłaty w nim uiszczane, kierują swoich kierowców na lokalne drogi, które nierzadko prowadzą przez miasta. Nie zawsze jednak kończy się to oszczędnościami – jazda w trybie miejskim okraszona jest ciągłym ruszaniem i zatrzymywaniem się, co ma bardzo negatywny wpływ na średnie spalanie.
Warto więc przeanalizować, co opłaca się bardziej – płacenie za drogi szybkiego ruchu czy jazda drogami niższej kategorii. Dzięki temu będziesz w stanie wybrać optymalne rozwiązanie i lepiej planować trasy.
Odpowiednią techniką jazdy można bez problemu wydłużyć dystans przejazdu na jednym baku o wiele kilometrów. Płynność jazdy, odpowiednio szybka zmiana biegów, hamowanie silnikiem czy korzystanie z tempomatu – to tylko garść zmian, jakie można wdrożyć. Jeśli widzisz, że pracownicy Twojej firmy mają w tym aspekcie pole do poprawy, możesz zaproponować im szkolenie z eco-drivingu. Kurs ze specjalistą jest w stanie zwrócić się w dalszej perspektywie!
Czasami problemem nie są ani trasy, ani umiejętności kierowców. Czasami problem leży w samym aucie. Mocno zużyte świece lub kable zapłonowe, zatkane filtry, nieszczelności czy uszkodzona sonda lambda to tylko garść problemów, które mogą wpływać na skok spalania. Jeśli kończą Ci się pomysły na zmniejszenie zużycia paliwa, być może przyczynę problemu znajdzie mechanik.
Artykuł sponsorowany
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze