Witajcie dzisiaj miałem okazję zobaczyć w TVN-ie program o jakości żywności jaką kupujemy w sklepach . Wychodzi na to , że prawie wszystko co stoi na sklepowych półkach pochodzi z modyfikacji chemicznych , tzw. tania żywość . To jedna wielka ściema , wszyscy na górze wiedzą o sytuacji ale nikt nic nie robi . Urzędnicy uciekają przez odpowiedziami , są niedoinformowani w temacie . Ta żywość to przyczyna wielu chorób , bezpłodności , nowotworów . Używany przez rolników Roundup to trucizna , która nie ulega biodegradacji , zatruwa żywość , którą zjadamy . Niszczy środowisko , Roundup zatruwa wodę . Nazwa programu : Uwaga po Uwadze
Poniżej coś o kiełbasce za 10 zł . Na uwagę zasługuje pozycja numer 5 - barwnik ze zmielonych owadów , który nadaje kiełbasce pożądany kolor ...
Sklepy prześcigają się w promocjach. Na stoisku z wędlinami specjalnie podświetlane półki kuszą kiełbasami w atrakcyjnych cenach. Niestety nie zawsze zdajemy sobie sprawę, co tak naprawdę kryje się w taniej kiełbasie. A prawda jest potworna i niesmaczna... Prawdziwa kiełbasa powinna pachnieć dymem z wędzarni, być ubita, a po przekrojeniu nie sypać się. Żeby zrobić dobą kiełbasę potrzebne jest dobre mięso, np wieprzowa łopatka. Mięso się pekluje, soli, następnie wrzuca do rozdrabniarki. Później doprawia przyprawami, czosnkiem i wypełnia jelita. Taka kiełbasa jest wędzona odpowiednim drewnem, potem podpieczona i... gotowa do jedzenia. – Z 2 ton mięsa otrzymuje się około 850 kg wędliny, niestety są nieuczciwi rzeźnicy, którzy z 1 tony mięsa robią nawet... 2 tony wędliny! – mówi nam właściciel zakładu wędliniarskiego Andrzej Stania (44 l.). Naturalne wędliny smakują wybornie, niestety sporo kosztują – za kilogram takiej kiełbasy trzeba zapłacić co najmniej od 15 złotych wzwyż. Ale są też produkty za 8 złotych za kilogram. Sami sprawdziliśmy!
W jednym z supermarketów na półce leżała kiełbasa wawelska. Włosy stanęły nam jednak dęba, gdy odczytaliśmy jej skład! W oczy rzuca się na liście składników tzw. MDOM. Co to takiego? Rozszyfrowując skrót to: mięso drobiowe oddzielone mechanicznie, czyli nic innego jak zmielone korpusy drobiowe. Szokuje też ilość polepszaczy z literką „E”. Jak mówią eksperci, w masarniach produkujących tanią kiełbasę są specjalne maszyny, które pompują do mięsa specjalną mieszankę ze skrawkami zmielonych kości, ścięgien, pazurów.... Choć robione z tej mieszanki wędliny też mają piękny, różowy kolor, są wilgotne i ładnie pachną, niestety bardzo szybko się psują, pokrywają lepką substancją i nie nadają się do jedzenia. Jak zatem rozpoznać te naturalne? – Oprócz przeczytania składu wystarczy nacisnąć i sprawdzić, czy skapuje woda. Jeśli tak to lepiej takiej kiełbasy nie kupować. Nie radzę też kupować tej, która zawiera MOM, bo to mięso oddzielane mechanicznie. Produkt odpadowy, w którym są skóry, ścięgna, a nawet zmielone kości – tłumaczy Stania. I radzi: warto zapłacić nieco więcej w sklepie i jeść dobre wędliny. Bo jedząc te naszpikowane chemią zapłacimy zdrowiem!
Skład taniej kiełbasy: 1. Mięso wieprzowe - 48 proc. 2. MDOM (mięso drobiowe oddzielone mechanicznie), czyli wszystko to co zostaje ze zwierzęcia oprócz mięsa (skóry, chrząstki itp.) - 18 proc. 3. skórki wieprzowe - 10 proc. 4. skrobia ziemniaczana, białko sojowe, ekstrakty przypraw, kasza manna, aromaty, cukry 5. E 120 - kwas karminowy, czerwony barwnik uzyskany ze zmielonych owadów, konserwuje mięso i nadaje mu czerwony kolor 6. E 621 - glutaminian sodu - polepszacz smaku, uczeni ostrzegają, że może powodować alergie 7. E 470a - karagen, przetworzony wodorost morski, służy jako zagęstnik i stabilizator, grozi owrzodzeniem jelit 8. E 417 - guma tara, substancja roślinna ze zmielonych nasion strączkowych, służy jako zagęstnik, nie wskazana dla alergików 9. E 300 - kwas askorbinowy, konserwuje i utrzymuje dłużej świeżość produktów 10. E 316 - izoaskorbinian sodu, służy do peklowania mięsa, naukowcy mówią, że może wywołać duszności 11. E 250 - azotyn sodu, konserwuje mięso, z badań wynika, że może być rakotwórczy, jest też zabroniony niemowlętom do 6 miesiąca życia, a w niektórych krajach wycofywany z użycia.
1.pytanie do ekspedientki w sklepie : czy dobra ta kiełbaska 2.potwierdzenie - dobra ludzie chwalą ...:) no a jakiej innej odpowiedzi można się spodziewać , żeby nie kupować bo w środku szpony , dzióbki i zmielone kości .
To przerażające, chyba świat zwariował myślą, że ludzie TO świnie i wszystko zjedzą,
Tydzień temu oglądałam w telewizji program co piekarze w wielkich rozwiniętych piekarniach kładą do chleba i bułek. To nie jest już chleb to również jakieś świństwo wypiekane, aby tylko nabić sobie kasę. I cena jest jaka jest 1,50 czy 2 . Nie dziwię się,że dobry zdrowy chleb kosztuje 4 czy 5 zl za kilogram
Średnio Polak zjada 2 kg proszku do prania rocznie , biorąc pod uwagę ilość chemii w żywności , którą spożywa . Najgorszy chłam w sklepach to paszteciki , konserwy , mielonki , produkowane z odpadów produkcyjnych . Piwo na bazie żółci bydlęcej , owoce których hodowla to ścisła tajemnica producenta , sproszkowane zupki , napoje barwione 1 litr to 1 kg cukru .
Ludzie, co wy dopiero się obudziliście?Przecież od dawna trabią o tej "żywności", konieczności czytania składu produktu przed kupnem!!!każdy producent w obowiązku ma napisać na etykiecie skład danego produktu w kolejności od występującego najwięcej!!!zatem jeżeli w składzie np. keczupu na pierwszym miejscu jest woda lub koncentrat pomidorowy to to ni jak do keczupu podobne nie jest.prawdziwy keczup na pierwszym miejscu w składzie winien mieć conajmniej 30%pomidorów, wtedy wart jest kupna!!!także polecam czytać skład kupowanych produktów i wystrzegać się magicznej literki E!ja tak robie i dzieki temu WIEM CO JEM:-)
Jeszcze mozna , wiec polecam obejzec na Youtube "Food inc" lub "Korporacje i zywnosc" Co prawda jest to film krecony w USA ale wiele rzeczy w polsce jest podobnych, zwlaszcza MC :) Film podzielony na kilka czesci Bon apetit
Stanowisko mięsne w Stokrotce to jedyne miejsce w Przasnyszu w którym na każdej wędlinie umieszczony jest jej skład. Wszystkie składniki są napisane na czytelnej etykietce. Ja teraz tylko tam kupuję. Tanie kiełbasy - za 13 zł mają w sobie tyle mięsa, co w pseudo-pasztecie. Jedząc te tanie bardziej się zatruwamy, niż odżywiamy. Dobra kiełbasę robią również w Karwaczu. Nie ma tam nastrzykiwarek, więc to jest kiełbasa, a nie mięso z wodą i utrwalaczami.
Witajcie
dzisiaj miałem okazję zobaczyć w TVN-ie program o jakości żywności jaką kupujemy w sklepach . Wychodzi na to , że prawie wszystko co stoi na sklepowych półkach pochodzi z modyfikacji chemicznych , tzw. tania żywość . To jedna wielka ściema , wszyscy na górze wiedzą o sytuacji ale nikt nic nie robi . Urzędnicy uciekają przez odpowiedziami , są niedoinformowani w temacie .
Ta żywość to przyczyna wielu chorób , bezpłodności , nowotworów .
Używany przez rolników Roundup to trucizna , która nie ulega biodegradacji , zatruwa żywość , którą zjadamy . Niszczy środowisko ,
Roundup zatruwa wodę .
Nazwa programu : Uwaga po Uwadze
Poniżej coś o kiełbasce za 10 zł . Na uwagę zasługuje pozycja numer 5 - barwnik ze zmielonych owadów , który nadaje kiełbasce pożądany kolor ...
Sklepy prześcigają się w promocjach. Na stoisku z wędlinami specjalnie podświetlane półki kuszą kiełbasami w atrakcyjnych cenach. Niestety nie zawsze zdajemy sobie sprawę, co tak naprawdę kryje się w taniej kiełbasie. A prawda jest potworna i niesmaczna...
Prawdziwa kiełbasa powinna pachnieć dymem z wędzarni, być ubita, a po przekrojeniu nie sypać się. Żeby zrobić dobą kiełbasę potrzebne jest dobre mięso, np wieprzowa łopatka. Mięso się pekluje, soli, następnie wrzuca do rozdrabniarki. Później doprawia przyprawami, czosnkiem i wypełnia jelita. Taka kiełbasa jest wędzona odpowiednim drewnem, potem podpieczona i... gotowa do jedzenia.
– Z 2 ton mięsa otrzymuje się około 850 kg wędliny, niestety są nieuczciwi rzeźnicy, którzy z 1 tony mięsa robią nawet... 2 tony wędliny! – mówi nam właściciel zakładu wędliniarskiego Andrzej Stania (44 l.).
Naturalne wędliny smakują wybornie, niestety sporo kosztują – za kilogram takiej kiełbasy trzeba zapłacić co najmniej od 15 złotych wzwyż. Ale są też produkty za 8 złotych za kilogram. Sami sprawdziliśmy!
W jednym z supermarketów na półce leżała kiełbasa wawelska. Włosy stanęły nam jednak dęba, gdy odczytaliśmy jej skład! W oczy rzuca się na liście składników tzw. MDOM. Co to takiego? Rozszyfrowując skrót to: mięso drobiowe oddzielone mechanicznie, czyli nic innego jak zmielone korpusy drobiowe. Szokuje też ilość polepszaczy z literką „E”.
Jak mówią eksperci, w masarniach produkujących tanią kiełbasę są specjalne maszyny, które pompują do mięsa specjalną mieszankę ze skrawkami zmielonych kości, ścięgien, pazurów.... Choć robione z tej mieszanki wędliny też mają piękny, różowy kolor, są wilgotne i ładnie pachną, niestety bardzo szybko się psują, pokrywają lepką substancją i nie nadają się do jedzenia.
Jak zatem rozpoznać te naturalne? – Oprócz przeczytania składu wystarczy nacisnąć i sprawdzić, czy skapuje woda. Jeśli tak to lepiej takiej kiełbasy nie kupować. Nie radzę też kupować tej, która zawiera MOM, bo to mięso oddzielane mechanicznie. Produkt odpadowy, w którym są skóry, ścięgna, a nawet zmielone kości – tłumaczy Stania. I radzi: warto zapłacić nieco więcej w sklepie i jeść dobre wędliny. Bo jedząc te naszpikowane chemią zapłacimy zdrowiem!
Skład tradycyjnej kiełbasy:
1. mięso wieprzowe 95 proc.
2. woda
3. sól
4. przyprawy
5. białko sojowe
6. aromaty
7. cukier gronowy
Skład taniej kiełbasy:
1. Mięso wieprzowe - 48 proc.
2. MDOM (mięso drobiowe oddzielone mechanicznie), czyli wszystko to co zostaje ze zwierzęcia oprócz mięsa (skóry, chrząstki itp.) - 18 proc.
3. skórki wieprzowe - 10 proc.
4. skrobia ziemniaczana, białko sojowe, ekstrakty przypraw, kasza manna, aromaty, cukry
5. E 120 - kwas karminowy, czerwony barwnik uzyskany ze zmielonych owadów, konserwuje mięso i nadaje mu czerwony kolor
6. E 621 - glutaminian sodu - polepszacz smaku, uczeni ostrzegają, że może powodować alergie
7. E 470a - karagen, przetworzony wodorost morski, służy jako zagęstnik i stabilizator, grozi owrzodzeniem jelit
8. E 417 - guma tara, substancja roślinna ze zmielonych nasion strączkowych, służy jako zagęstnik, nie wskazana dla alergików
9. E 300 - kwas askorbinowy, konserwuje i utrzymuje dłużej świeżość produktów
10. E 316 - izoaskorbinian sodu, służy do peklowania mięsa, naukowcy mówią, że może wywołać duszności
11. E 250 - azotyn sodu, konserwuje mięso, z badań wynika, że może być rakotwórczy, jest też zabroniony niemowlętom do 6 miesiąca życia, a w niektórych krajach wycofywany z użycia.
1.pytanie do ekspedientki w sklepie : czy dobra ta kiełbaska
2.potwierdzenie - dobra ludzie chwalą ...:)
no a jakiej innej odpowiedzi można się spodziewać , żeby nie kupować bo w środku szpony , dzióbki i zmielone kości .
To przerażające, chyba świat zwariował myślą, że ludzie TO świnie i wszystko zjedzą,
Tydzień temu oglądałam w telewizji program co piekarze w wielkich rozwiniętych piekarniach kładą do chleba i bułek. To nie jest już chleb to również jakieś świństwo wypiekane, aby tylko nabić sobie kasę. I cena jest jaka jest 1,50 czy 2 . Nie dziwię się,że dobry zdrowy chleb kosztuje 4 czy 5 zl za kilogram
Średnio Polak zjada 2 kg proszku do prania rocznie , biorąc pod uwagę ilość chemii w żywności , którą spożywa . Najgorszy chłam w sklepach to paszteciki , konserwy , mielonki , produkowane z odpadów produkcyjnych . Piwo na bazie żółci bydlęcej , owoce których hodowla to ścisła tajemnica producenta , sproszkowane zupki , napoje barwione 1 litr to 1 kg cukru .
Ludzie, co wy dopiero się obudziliście?Przecież od dawna trabią o tej "żywności", konieczności czytania składu produktu przed kupnem!!!każdy producent w obowiązku ma napisać na etykiecie skład danego produktu w kolejności od występującego najwięcej!!!zatem jeżeli w składzie np. keczupu na pierwszym miejscu jest woda lub koncentrat pomidorowy to to ni jak do keczupu podobne nie jest.prawdziwy keczup na pierwszym miejscu w składzie winien mieć conajmniej 30%pomidorów, wtedy wart jest kupna!!!także polecam czytać skład kupowanych produktów i wystrzegać się magicznej literki E!ja tak robie i dzieki temu WIEM CO JEM:-)
Jeszcze mozna , wiec polecam obejzec na Youtube "Food inc" lub "Korporacje i zywnosc" Co prawda jest to film krecony w USA ale wiele rzeczy w polsce jest podobnych, zwlaszcza MC :) Film podzielony na kilka czesci
Bon apetit
http://www.youtube.com/watch?v=ZAJ7V6ZnWsI
Stanowisko mięsne w Stokrotce to jedyne miejsce w Przasnyszu w którym na każdej wędlinie umieszczony jest jej skład. Wszystkie składniki są napisane na czytelnej etykietce. Ja teraz tylko tam kupuję. Tanie kiełbasy - za 13 zł mają w sobie tyle mięsa, co w pseudo-pasztecie. Jedząc te tanie bardziej się zatruwamy, niż odżywiamy. Dobra kiełbasę robią również w Karwaczu. Nie ma tam nastrzykiwarek, więc to jest kiełbasa, a nie mięso z wodą i utrwalaczami.
Dobrą żywność dają koło stadionu, musi być dobra bo kolejka zajebista.