"Niemal ćwierć wieku po upadku żelaznej kurtyny polski rząd nie podjął znaczących działań w celu zwrotu żydowskiej własności prywatnej zagrabionej w czasach Shoah" - napisały w liście otwartym do Bronisława Komorowskiego przedstawicielki dwóch żydowskich organizacji. Prezydent rozpoczął w niedzielę trzydniową wizytę w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej. List ukazał się w niedzielnym wydaniu dziennika "The Jerusalem Post". Jego autorki to sekretarz Światowej Organizacji ds. Restytucji Mienia Żydowskiego Colette Avital oraz przewodnicząca Stowarzyszenia Polskich Żydów w Izraelu Lilli Haber.
W liście otwartym do prezydenta Komorowskiego czytamy: "Około 90 proc. z mniej więcej 3,5 miliona Żydów, którzy żyli w Polsce do drugiej wojny światowej, zginęło w Holocauście. Dziesiątki tysięcy właścicieli w Izraelu i na świecie - oraz spadkobiercy ofiar, które były właścicielami mienia w Polsce - pozostaje bez swojej własności".
Autorki wskazują, że "Polska jest jedynym ważnym krajem w Europie Środkowo-Wschodniej oraz członkiem UE" bez prawa regulującego zasady restytucji żydowskiego mienia. Avital i Haber przypominają, że powstało kilka projektów ustaw dotyczących odszkodowań lub zwrotu prywatnej własności zagrabionej przez nazistów, a później znacjonalizowanego przez władze PRL, ale żadnego nie uchwalono.
Dziś, jak czytamy w liście do prezydenta, "domagający się zwrotu mienia powinni sprawiedliwości dociekać przed polskim wymiarem sprawiedliwości, mimo faktu, że w większości przypadków ta złożona, kosztowna, uciążliwa i czasochłonna ścieżka stanowi - i przez lata stanowiła - de facto przeszkodę dla sędziwych ocalałych i ich spadkobierców". Dlatego Avital i Haber apelują do Bronisława Komorowskiego, by ten wywarł presję na rząd i doprowadził do przyjęcia przez parlament przepisów ułatwiających i przyspieszających zwrot zagrabionego mienia lub wypłaty odszkodowań za nie.
"Pańska wizyta w Izraelu jest kolejnym dowodem głębokiej przyjaźni między Izraelem a Polską. Przyjaźń wymaga wzajemnego wsparcia i otwartości oraz uczciwości w sprawie naszych poglądów i opinii, nawet jeśli czasem są niewygodne dla drugiej strony" - czytamy w liście zamieszczonym w "The Jerusalem Post".
Wizyta Bronisława Komorowskiego w Izraelu rozpoczęła się w niedzielne popołudnie i potrwa trzy dni. Prezydent odwiedzi też Autonomię Palestyńską. W programie prezydenta znalazły się wizyty w Jerozolimie, Tel Awiwie i Betlejem oraz spotkania z izraelskimi prezydentem i premierem, a także przywódcą Autonomii.
"Niemal ćwierć wieku po upadku żelaznej kurtyny polski rząd nie podjął znaczących działań w celu zwrotu żydowskiej własności prywatnej zagrabionej w czasach Shoah" - napisały w liście otwartym do Bronisława Komorowskiego przedstawicielki dwóch żydowskich organizacji. Prezydent rozpoczął w niedzielę trzydniową wizytę w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej.
List ukazał się w niedzielnym wydaniu dziennika "The Jerusalem Post". Jego autorki to sekretarz Światowej Organizacji ds. Restytucji Mienia Żydowskiego Colette Avital oraz przewodnicząca Stowarzyszenia Polskich Żydów w Izraelu Lilli Haber.
W liście otwartym do prezydenta Komorowskiego czytamy: "Około 90 proc. z mniej więcej 3,5 miliona Żydów, którzy żyli w Polsce do drugiej wojny światowej, zginęło w Holocauście. Dziesiątki tysięcy właścicieli w Izraelu i na świecie - oraz spadkobiercy ofiar, które były właścicielami mienia w Polsce - pozostaje bez swojej własności".
Autorki wskazują, że "Polska jest jedynym ważnym krajem w Europie Środkowo-Wschodniej oraz członkiem UE" bez prawa regulującego zasady restytucji żydowskiego mienia. Avital i Haber przypominają, że powstało kilka projektów ustaw dotyczących odszkodowań lub zwrotu prywatnej własności zagrabionej przez nazistów, a później znacjonalizowanego przez władze PRL, ale żadnego nie uchwalono.
Dziś, jak czytamy w liście do prezydenta, "domagający się zwrotu mienia powinni sprawiedliwości dociekać przed polskim wymiarem sprawiedliwości, mimo faktu, że w większości przypadków ta złożona, kosztowna, uciążliwa i czasochłonna ścieżka stanowi - i przez lata stanowiła - de facto przeszkodę dla sędziwych ocalałych i ich spadkobierców". Dlatego Avital i Haber apelują do Bronisława Komorowskiego, by ten wywarł presję na rząd i doprowadził do przyjęcia przez parlament przepisów ułatwiających i przyspieszających zwrot zagrabionego mienia lub wypłaty odszkodowań za nie.
"Pańska wizyta w Izraelu jest kolejnym dowodem głębokiej przyjaźni między Izraelem a Polską. Przyjaźń wymaga wzajemnego wsparcia i otwartości oraz uczciwości w sprawie naszych poglądów i opinii, nawet jeśli czasem są niewygodne dla drugiej strony" - czytamy w liście zamieszczonym w "The Jerusalem Post".
Wizyta Bronisława Komorowskiego w Izraelu rozpoczęła się w niedzielne popołudnie i potrwa trzy dni. Prezydent odwiedzi też Autonomię Palestyńską. W programie prezydenta znalazły się wizyty w Jerozolimie, Tel Awiwie i Betlejem oraz spotkania z izraelskimi prezydentem i premierem, a także przywódcą Autonomii.
CYKLON B wynalazł żyd , ciekawe czy przypadkowo ?