NIE wiem dlaczego ale połowę informacji nie wyświetliło.Ziemia jest puszysta jak śnieg,chodząc but zapada się na 10 cm .Dom stoi 10m od bardzo ruchliwej drogi na Mławę . Drgania powinny ją zagęścić a jest inaczej .Budowlańcy co o tym sądzicie??????????????
wkładając łom wchodzi jak w śnieg a nor po gryzoniach nie widać ,Podłoga od początku nie była zdejmowana bo na niej postawione były ścianki działowe a deski na podłodze były najpierw położone a dopiero ściany tynkowane jest tylko delikatny pyłek na glinie z piaskiem .Chcę zrobić wylewkę ale czy nie będzie to ,,siadało""
Wydaje się normalne. Jeśli pod deski wsypano piasek to wibracje z ulicy nie zagęszczą co jedynie mogą go wypoziomować. Można by też zastanowić się co będzie się działo z piaskiem w doniczce jeśli nie będziemy nawadniać.
Sądzę, że jest wiekowy kurz, który dostawał się pod podłogę przez szpary między deskami. Drobinki kurzy są naładowane elektrycznie jednolicie i dlatego się odpychają.
Fajna teoria ale bez racji bytu. Pod podłogą ktoś użył słabego kruszywa zapewne sam piasek. Ja na twoim miejscu sprawdził bym jak głęboko masz ten syf.
czemu tak jest???????????????????
NIE wiem dlaczego ale połowę informacji nie wyświetliło.Ziemia jest puszysta jak śnieg,chodząc but zapada się na 10 cm .Dom stoi 10m od bardzo ruchliwej drogi na Mławę . Drgania powinny ją zagęścić a jest inaczej .Budowlańcy co o tym sądzicie??????????????
masz tam pewnie ryjące żaby ziemne -można je zobaczyć wieczorem w dzień siedzą w norach
Krzychu uważaj co byś tam Niemca nie wykopał.
Nie ma to znaczenia... Widocznie ktoś użył słabego kruszywa.
wkładając łom wchodzi jak w śnieg a nor po gryzoniach nie widać ,Podłoga od początku nie była zdejmowana bo na niej postawione były ścianki działowe a deski na podłodze były najpierw położone a dopiero ściany tynkowane jest tylko delikatny pyłek na glinie z piaskiem .Chcę zrobić wylewkę ale czy nie będzie to ,,siadało""
Wydaje się normalne. Jeśli pod deski wsypano piasek to wibracje z ulicy nie zagęszczą co jedynie mogą go wypoziomować. Można by też zastanowić się co będzie się działo z piaskiem w doniczce jeśli nie będziemy nawadniać.
Sądzę, że jest wiekowy kurz, który dostawał się pod podłogę przez szpary między deskami. Drobinki kurzy są naładowane elektrycznie jednolicie i dlatego się odpychają.
Tak myślałem żeby zalać to wodą- wtedy by grunt się zagęścił ALE WPROWADZAĆ WILGOĆ W SUCHE FUNDAMENTY??????????
Fajna teoria ale bez racji bytu. Pod podłogą ktoś użył słabego kruszywa zapewne sam piasek. Ja na twoim miejscu sprawdził bym jak głęboko masz ten syf.
Złej wodą potem wypożycz zagęszczarkę na godzinę i po kłopocie. Chudziak ok 10 cm folia styropian fs-20 folia potem beton zazbrojony siatkami 1x2m.
[cytat]Krzychu uważaj co byś tam Niemca nie wykopał.[/cytat]
Prędzej teściowej.