Rzadko jadam w pizzeriach w naszym mieście, więc i w Manhattanie przedostatni raz byłam dobry rok temu. Czy coś się tam drastycznie pozmieniało? Właściciel na przykład? Że obsługa zapomina o klientach? W ubiegły czwartek poszłyśmy tam z koleżanką wieczorem. Były zajęte trzy stoliki, gdzie tylko przy jednym dziewczyny miały po piwie. Reszta osób widać, że czekała na kogoś z obsługi. Trzy inne stoliki zastawione były brudnymi naczyniami po innych klientach. Z zegarkiem w ręku czekałysmy tam 20 minut. Przez ten czas ani śladu życia ze strony obsługi. Jedna z klientek usiadła nawet specjalnie przy barze żeby dać do zrozumienia, że czeka na obsługę, ale po kilku minutach czekania wróciła do stolika. My zaczekałyśmy przy stoliku, ale widząc sytuację, zaczęłyśmy się ubierać żeby zmienić lokal. Pani z obsługi za kilka minut w końcu wyszła na salę, ale zamiast zająć się najpierw czekającymi od pół godziny gośćmi przy pustych stolikach, zaczęła sprzątać po poprzednich klientach. Na nasze wyjście z restauracji oczywiście nie zareagowała w żaden sposób. Nie dziwię się więc, że przy takim poziomie obsługi w lokalu konkurencji, do którego poszliśmy, jest ciągły ruch. Trochę słabe.
Też tak mialem nieraz i tam nie chodze w ogóle. Co z tego ze lokal ladny jak obsluga do bani. PANIE WLASCICIELU. wiesz w ogole co sie dzieje w twoim lokalu. ?
Opisuje się pracodawców, a tu świetny przykład pracowników jak im zależy na pracy. Tak jest praktycznie w każdej branży dla pracownika wystarczy być a reszta się nie liczy ,czy on zarobić na siebie, na zus itd. Łatwiej żyć na koszt państwa bez stresu i wysiłku.
[cytat]Opisuje się pracodawców, a tu świetny przykład pracowników jak im zależy na pracy. Tak jest praktycznie w każdej branży dla pracownika wystarczy być a reszta się nie liczy ,czy on zarobić na siebie, na zus itd. Łatwiej żyć na koszt państwa bez stresu i wysiłku.[/cytat]
A od kiedy to państwo ma jakieś pieniądze. Najpierw zabierze tym co pracują a jak za mało dadzą w podatkach to jeszcze ich od złodziei wyzywa. Jeżeli tego co pracuje od złodziei wyzywa to jak nazwać tego co nic nie daje a bierze.
Pamiętam w latach 90-tych pizzerię na Płońskiej w Ciechanowie. Bogate menu, miła obsługa, sztućce metalowe, ładne talerzyki, szklaneczki, smaczna pizza, sałatki, kurczak. Za kilka lat sztućce plastikowe, talerzyki tekturowe, obsługa obojętna, pizza taka sobie. I dziś tego lokalu już nie ma (nie mylić z innymi na tej ulicy).
Rzadko jadam w pizzeriach w naszym mieście, więc i w Manhattanie przedostatni raz byłam dobry rok temu. Czy coś się tam drastycznie pozmieniało? Właściciel na przykład? Że obsługa zapomina o klientach?
W ubiegły czwartek poszłyśmy tam z koleżanką wieczorem. Były zajęte trzy stoliki, gdzie tylko przy jednym dziewczyny miały po piwie. Reszta osób widać, że czekała na kogoś z obsługi. Trzy inne stoliki zastawione były brudnymi naczyniami po innych klientach. Z zegarkiem w ręku czekałysmy tam 20 minut. Przez ten czas ani śladu życia ze strony obsługi. Jedna z klientek usiadła nawet specjalnie przy barze żeby dać do zrozumienia, że czeka na obsługę, ale po kilku minutach czekania wróciła do stolika.
My zaczekałyśmy przy stoliku, ale widząc sytuację, zaczęłyśmy się ubierać żeby zmienić lokal.
Pani z obsługi za kilka minut w końcu wyszła na salę, ale zamiast zająć się najpierw czekającymi od pół godziny gośćmi przy pustych stolikach, zaczęła sprzątać po poprzednich klientach. Na nasze wyjście z restauracji oczywiście nie zareagowała w żaden sposób.
Nie dziwię się więc, że przy takim poziomie obsługi w lokalu konkurencji, do którego poszliśmy, jest ciągły ruch.
Trochę słabe.
Też tak mialem nieraz i tam nie chodze w ogóle. Co z tego ze lokal ladny jak obsluga do bani. PANIE WLASCICIELU. wiesz w ogole co sie dzieje w twoim lokalu. ?
Pozdrawiam, Magda G.
obsłucha żenada ! Pora nauczyć się kultury moi drodzy i swoich obowiązków...
Opisuje się pracodawców, a tu świetny przykład pracowników jak im zależy na pracy. Tak jest praktycznie w każdej branży dla pracownika wystarczy być a reszta się nie liczy ,czy on zarobić na siebie, na zus itd. Łatwiej żyć na koszt państwa bez stresu i wysiłku.
Każdy wie ,że tam jest syf jak na jarmarku w jednorozcu.ale po co ty tu to piszesz . nie pasuje ci to nie chodz tam i już :)
[cytat]Opisuje się pracodawców, a tu świetny przykład pracowników jak im zależy na pracy. Tak jest praktycznie w każdej branży dla pracownika wystarczy być a reszta się nie liczy ,czy on zarobić na siebie, na zus itd. Łatwiej żyć na koszt państwa bez stresu i wysiłku.[/cytat]
A od kiedy to państwo ma jakieś pieniądze. Najpierw zabierze tym co pracują a jak za mało dadzą w podatkach to jeszcze ich od złodziei wyzywa. Jeżeli tego co pracuje od złodziei wyzywa to jak nazwać tego co nic nie daje a bierze.
Syf to jest w chinczyku jak tam można ludzie jeść ale wy mieszczuchy lubicie syf i zajadać się tym dziadostwem
Chincyk mniam mniam. Chincyk miec zdrowe jedzenie. A wy ludziska przestanta klepac farmazony..Niech kazdy otworzy swoj wlasny biznes i o niego dba.
Napiszcie, która pizzeria jest najlepsza, ponieważ niedawno się przeprowadziłem. W Ostrołęce jadałem w Da Grasso rewelacja.
Pamiętam w latach 90-tych pizzerię na Płońskiej w Ciechanowie. Bogate menu, miła obsługa, sztućce metalowe, ładne talerzyki, szklaneczki, smaczna pizza, sałatki, kurczak. Za kilka lat sztućce plastikowe, talerzyki tekturowe, obsługa obojętna, pizza taka sobie. I dziś tego lokalu już nie ma (nie mylić z innymi na tej ulicy).